Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 31 sierpnia
Imieniny: Bogdana, Izabeli, Pauliny
Czytających: 8466
Zalogowanych: 53
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Zostawili testament dla polityków. In Memoriam w Książnicy

Poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 8:16
Aktualizacja: Wtorek, 12 kwietnia 2011, 7:59
Autor: Petr
JELENIA GÓRA: Zostawili testament dla polityków. In Memoriam w Książnicy
Fot. Petr
Wczoraj w rocznicę katastrofy rządowego TU–154M pod Smoleńskiem w Książnicy Karkonoskiej odbył się wieczór wspomnień o śp. Ryszardzie Kaczorowskim i Jerzym Szmajdzińskim. Uroczystemu In memoriam towarzyszyły ekspozycja pamiątek, jak również pokaz filmów.

Wieczór In memoriam w Centrum Informacji i Edukacji Regionalnej Książnica Karkonoska w Jeleniej Górze rozpoczął się o godzinie 16.00. Wśród licznie przybyłych w celu upamiętnienia postaci Honorowych Obywateli Miasta Jelenia Góra, którzy w ubiegłym roku zginęli w katastrofie TU-154M pod Smoleńskiem – Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego emigracyjnego prezydenta RP i Jerzego Szmajdzińskiego, wicemarszałka Sejmu i posła Ziemi Jeleniogórskiej, znaleźli się m.in. prezydent miasta Marcin Zawiła, przewodniczący Sejmiku Dolnośląskiego Jerzy Pokój, Grażyna Malczuk, kanclerz Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej w Jeleniej Górze, a także Andrzej Dobrowolski, prezes zarządu Fundacji im. Jerzego Szmajdzińskiego. Spotkanie w KK moderował Cezary Wiklik, rzecznik Urzędu Miasta w Jeleniej Górze.

– Chciałbym, aby dzisiejsze spotkanie obeszło się bez stawiania pomników, sztucznej kreacji wizerunku osób tragicznie zmarłych. Ryszarda Kaczorowskiego oraz Jerzego Szmajdzińskiego, którzy wraz z 94 innymi osobami zginęli w katastrofie TU-154M, winniśmy pamiętać takich, jakimi faktycznie byli za życia – mówił na wstępie prezydent Marcin Zawiła.

Czy tak właśnie było? Wieczór upłynął w nastroju refleksji oraz smutnego rozpamiętywania, choć nie zabrakło kilku akcentów humorystycznych związanych ze wspomnieniami o osobach niezwykle ważnych dla jeleniogórzan: honorowego obywatela Jeleniej Góry Ryszarda Kaczorowskiego, polityka, Prezydenta RP na Uchodźctwie, działacza społecznego, którego sylwetkę przybliżył Jerzy Pokój, oraz Jerzego Szmajdzińskiego, „honorowego posła Ziemi Jeleniogórskiej, jak to określił Andrzej Dobrowolski.

– Nie będę mówił o życiorysie Jurka, bo jego wszędzie było pełno. Skoncentruję się na tym, jakim człowiekiem ja go znałem. Mówił do mnie: „Mały, jak tam pociąg 7.33 w stołecznym mieście Jelenia Góra”, kiedy miał zamiar przyjechać tutaj z Warszawy. A przyjeżdżał cały czas, zrobił dla nas bardzo wiele, miał mnóstwo pomysłów, które konsekwentnie wcielał w życie, i które pomogły lokalnej społeczności. Wspierał inicjatywy władz miejskich, jako poseł gorąco popierał działania młodych, był pomysłodawcą PWSZ w Jeleniej Górze... Nie umiem znaleźć lepszego przykładu „człowieka dialogu”, została po nim wielka pustka – wzruszał się Andrzej Dobrowolski opowiadając o Jerzym Szmajdzińskim.

– Rozpamiętywane przez nas postaci bardzo różniły się od siebie. Ryszard Kaczorowski i Jerzy Szmajdziński reprezentowali inne środowiska, inne czasy, a mimo to wspominamy ich razem. Dlaczego? Ponieważ mimo dzielących ich różnic obu cechowała chęć osiągania porozumienia zawsze i ze wszystkimi. I niech to będzie przesłanie dzisiejszego wieczoru, testament, przede wszystkim dla polityków. Trzeba się łączyć, a nie dzielić! – podsumował Cezary Wiklik. Trafne. I do zapamiętania dla wszystkich.

Sonda

Ile macie samochodów w domu (w rodzinie)?

Oddanych
głosów
994
1
40%
2
35%
3 lub więcej
25%
 
Głos ulicy
Góry czy morze?
 
Warto wiedzieć
„Dominacja człowieka dobiegła końca”
Rozmowy Jelonki
Smog latem nie znika
 
Aktualności
Przystanek Karkonosze wabi nie tylko turystów
 
Aktualności
Mgła wodna ochroni Wang przed ogniem
 
Kultura
Akwarele w Książnicy Karkonoskiej
 
112
BMW w płocie i na podwórku
Copyright © 2002-2025 Highlander's Group