Czwartek, 27 stycznia
Imieniny: Anieli, Jana, Jerzego
Czytających: 4809
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Szklarska Poręba: Znowu burza w radzie

Czwartek, 9 grudnia 2021, 7:02
Autor: WAC
Szklarska Poręba: Znowu burza w radzie
Fot. MT
Do kolejnego w bieżącej kadencji tarcia doszło w Radzie Miasta Szklarskiej Poręby. Spór między popierającym burmistrza Mirosława Grafa KKW Gospodarni dla Miasta oraz opozycyjnym KKW Lepsza Szklarska dla Mieszkańców dotyczy odwołania związanego z tą drugą grupą przewodniczącego komisji rewizyjnej rady Mirosława Hochoła.

Wniosek o odwołanie Mirosława Hochoła złożyło czworo radnych z KWW Gospodarni dla Miasta. W dokumencie zarzucili oni byłemu już przewodniczącemu komisji kreowanie własnej polityki. Ich zdaniem M. Hochół pełniąc swoją funkcję między innymi formułował zapytania lub wnioski do organów kontrolnych wyższych instancji w imieniu komisji bez wiedzy jej członków i jako przewodniczący występował również do innych organów bez wiedzy i zgody Rady Miejskiej.

Wnioskodawcy mijają się z prawdą – komentuje M. Hochół. - Zawsze informowałem komisję o podejmowanych przeze mnie krokach, zaznajamiałem z pismami, które otrzymywałem co bez problemu można odnaleźć w protokołach komisji. - Wnioskodawcy podnieśli też zarzut „kreowania własnej polityki”. Co wnioskodawcy rozumieją pod tym stwierdzeniem? Doprawdy nie wiem. Może trafniejszym byłoby stwierdzenie: nie realizuje polityki burmistrza Mirosława Grafa? Tak, nie realizuję polityki burmistrza Grafa w każdym przypadku, który uderza w interes miasta i jego mieszkańców, bo tak ślubowałem. Szczególny charakter Komisji Rewizyjnej polega na wypełnianiu zadań kontrolnych. Ten przepis tym bardziej zobowiązuje członków komisji rewizyjnej do rzetelności i uczciwości w podejmowanych działaniach kontrolnych.

W celu odwołania M. Hochoła zwołano sesję nadzwyczajną rady, która odbyła się 6 grudnia. Zainteresowany chciał zabrać głos, aby odnieść się do stawianych mu zarzutów. Jednak nie mógł tego zrobić gdyż jeden z radnych Krzysztof Jahn złożył wniosek formalny o zamknięcie dyskusji nad projektem. Tak też się stało mimo głosów protestu radnych opozycji, którzy zarzucali swoim adwersarzom krępowanie prawa do wypowiedzi zainteresowanemu.

Ugrupowanie burmistrza, ewidentnie dąży, aby uniknąć jakichkolwiek dyskusji, wykorzystując swoją większość w radzie – mówi M. Hochół. - Po prostu boją się, że zaczniemy mówić podczas sesji, które są transmitowane o rzeczach im niewygodnych, nie zawsze korzystnych dla miasta i mieszkańców. Takie dyskusje mogłyby przedstawić burmistrza w świetle, które mu się nie podoba. Bo burmistrz dba o swój wizerunek i w zasadzie tylko o to.
Porządek obrad sesji został przyjęty i przegłosowany przez całą radę – odpowiada jeden z wnioskodawców uchwały o odwołanie M. Hochoła Robert Kotecki. - Każdy z radnych miał możliwość złożenia wniosków i uwag do porządku obrad i żaden tego nie zrobił. Nikt o takim punkcie, dzięki któremu radny Mirosław Hochół mógłby zabrać głos w sprawie przedstawionego w projekcie uzasadnienia, nie pomyślał. Więc wygląda na to, że koledzy radni albo przespali moment do uzupełnienia porządku obrad, albo zrobili to celowo. Później wobec wniosku formalnego radnego Krzysztofa Jahna, zagrzmieli świętym oburzeniem. Nie wiem czy uzasadnionym, ale na pewno spóźnionym. Bowiem radny skorzystał tylko z prawa jakie mu przysługuje zgodnie z zapisami Statutu Miasta. Jeżeli ktokolwiek uważa, że wnioski formalne o zamknięcie listy mówców, czy zakończenie dyskusji (również przed jej rozpoczęciem) to „kneblowanie ust”, to może trzeba pomyśleć nad zmianami w Statucie, tak aby nie trzeba się było zżymać na wyższość przepisów nad ludzkimi odruchami. Pisząc do oburzonych kolegów radnych powiem : Taki Statut mamy jaki uchwaliliście.

Ostatecznie za odwołaniem M. Hochoła było siedmiu radnych, sześciu było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. M. Chochół nie wziął udziału w głosowaniu.

Kolejnym punktem sesji, który wywołał spore emocje było powołanie nowego członka komisji rewizyjnej Rafała Wróblewskiego. Głosowanie w tej sprawie było kilka razy powtarzane, gdyż kandydat wbrew opinii radcy prawnego głoszącej, że nie powinien brać udziału w tym punkcie porządku sesji, robił to konsekwentnie powstrzymując się od głosu. Ostatecznie do wyboru nie doszło, a dzień później R. Wróblewski przysłał do biura Rady Miasta rezygnacje z mandatu radnego, z powodu choroby.

Od dawna nasza rada jest podzielona – komentuje przewodniczący Rady Miasta Szklarskiej Poręby Janusz Lichocki. - Gdy obejmowałem funkcję przewodniczącego myślałem, że uda nam się działać ponad tymi różnicami. Niestety nie do końca tak jest. Szkoda, bo takie sytuacje rzutują na wizerunek naszej rady i źle o niej świadczą.

Twoja reakcja na artykuł?

1
3%
Cieszy
18
62%
Hahaha
0
0%
Nudzi
2
7%
Smuci
2
7%
Złości
6
21%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group