• Środa, 20 czerwca 2018
  • Godz. 19:14
  • Imieniny: Bogny, Bogumiły, Diany, Florentyny
  • Czytających: 6209
  • Zalogowanych: 6
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zadania domowe: tak, czy nie?

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 13 października 2017, 13:22
Aktualizacja: Poniedziałek, 16 października 2017, 8:21
Autor: Jelonka.com & TV Dami
– Mój syn chodzi do czwartej klasy i już spędza godziny na odrabianiu lekcji. Czy nie można programu zrealizować w szkole? – pyta jeleniogórzanin. O tym, że nauczyciele zadają za dużo, mówi się coraz głośniej. Zauważył to również Rzecznik Praw Dziecka, który napisał w tej sprawie do ministerstwa edukacji. Zadawać do domu, czy pozwolić uczniom po szkole odpocząć? O to pytamy jeleniogórzan w programie „Maraton subiektywności”.

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~ 13-10-2017 14:37
Z faktem niezadawania zadań , dzieci sobie jakoś poradzą. Rodzice ,tez. Ale gorzej z nauczycielami. Oni na to nie są przygotowani. A więc zadać im zadanie domowe,zeby przygotowywali lekcje tak i tak je prowadzili,aby wszystko odbuło się w ciągu 6 godz. lekcyjnych . Ew. jeszcze 2 w świetlicy na "zadanie domowe".
~ 13-10-2017 23:32
skoro nauczyciel dużo zadaje to znaczy że na lekcji nie wykonał swojej pracy i zrzuca ją na dziecko i rodzica, naprawdę przydałaby by się jakaś selekcja nauczycieli by w końcu wywalić chwasty i żeby byli sami nauczyciele z prawdziwego zdarzenia
THX1138 15-10-2017 19:17
do 23:32: dobrze mówisz, niektórzy nauczyciele (nie wszyscy żeby było jasne) opierdzielają się za nasze podatki i zrzucają swoją robotę na dzieci i rodziców bo na lekcji nauczyć dziecko im się nie chce szkoła ma być nie tylko przechowalnią dziecka na czas gdy rodzice pracują, ale ma też uczyć. no i dodatkowo rodzice nie mają kiedy zacieśniać rodzinnych relacji ze swym dzieckiem, bo większość dnia harówa w pracy a reszta to pomaganie w odrabianiu lekcji czyli odwalanie roboty za nauczyciela
~mamka 20-10-2017 14:46
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mamy czasu dla siebie, czytaj rodziny. Po szkole moje dziecię chwilę odpoczywa i zaczyna odrabiać lekcje, potem się uczy na kartkóweczki, sprawdzianiki, i tak cały cholerny tydzień mija. Odwalanie pracy za nauczycieli. Szkoda mi dzieci.
~ 21-10-2017 11:23
Należałoby przetrzebić to towarzystwo wzajemnej adoracji, jakie jest wśród nauczycieli, a zostawić takich, co potrafią uczyć w czasie lekcji, a wywalić to tałatajstwo, co każe uczniom przygotowywać referaty, bo sami nie potrafią wykładać. Obecnie lekcja polega na odpytywaniu, kartkówkach i klasówkach, choć nie wiadomo czym jedne różnią się od drugich, a czasem jeden z uczniów odczytuje referat, bo wykładowca nie posiada umiejętności przekazania wiedzy.
~ 21-10-2017 15:47
zweryfikować nauczycieli którzy się nadają a którzy nie, niech w szkole w końcu będzie więcej lekcji bez zwiększania ilości materiału (rodzice i tak pracują po 8h + dojazd/dojście) więc niech dzieci będą uczone przez nauczycieli przez cały ten czas tak by było to luźniej i efektywniej by potem gdy dziecko wróci ze szkoły a rodzice z pracy rodzina mogła miło spędzać czas budując więzi rodzinne a nie użerać się z zadaniami domowymi
~@^@ 23-10-2017 10:05
1. Zadania domowe są częściowo po to, aby dzieci w ogóle otworzyły po lekcjach zeszyt i książkę. Oczywiście są dodatkowym czasowym obciążeniem dla uczniów pilnych, z innymi pasjami. 2. Na lekcjach, w przeładowanych klasach w której panuje chaos a pod ławką komórka dzieciaki mało czego się nauczą. 3. Weryfikacja nauczycieli jak najbardziej. Potrzebni ludzie z pasją (tych lepiej opłacać) a nie z depresją. 4. Nie mam nic przeciw aby dzieci dłużej siedziały w szkole, ale niech mają dobre posiłki - nie we wszystkich szkołach tak jest.
~misiowa 23-10-2017 15:50
Mój wnuk chodzi do piątej klasy. a Pani z matematyki zadaje takie zadania do domu.że mając wyższe wykształcenie nie potrafiłam mu pomóc, chociaż ta Pani też im nie wytłumaczyła.Więc po co taka nauczycielka pracuje w szkole. jeśli nie umie wytłumaczyć uczniowi.NIECH PRACUJE W PRZEDSZKOLU.
~m 10-02-2018 20:44
do: ~misiowa (15:50)
Nie każdy się nadaje DO PRZEDSZKOLA w przedszkolu trzeba być wszechstronnym nauczycielem.
~siłaczka 23-10-2017 16:38
Pracuję z dziećmi i pamiętam czasy gdy byłam młoda, i zawsze były zadania domowe.Cały czas na lekcji wykorzystuję na maksa i taką mamy ofertę zadań,ze nie wystarcza nam na wszystkie czasu.jak coś opuszczę-ludzie mówią ,,nie realizują wszystkiego".Sami nie wiecie czego chcecie,a na lekcji nie zrealizujemy wszytkiego co jest w ofercie podręcznika i tp.Wi9adomo,jeden się uczy,a drugi szaleje.gdy nie zauważe szalejącego :,,takie wychowanie",a ja chciałam z tamtymi dokonczyć zadanie...ach jaka tempa jestem.
~ 5-02-2018 20:43
do: ~siłaczka (16:38)
nie usprawiedliwiaj się, bo słabo ci to idzie
~@^@ 23-10-2017 19:47
"Pracuję z dziećmi i pamiętam czasy gdy byłam młoda, i zawsze były zadania domowe." Taka uwaga (niekoniecznie skierowana do @siłaczki, ale...) - ta cała metodyka, nowe metody nauczania itp, to pic na wodę; w ostatecznym rozrachunku nauczyciele uczą tak, jak sami byli uczeni (czym skorupka za młodu..) - np. wyzywają od debili i idiotów (niby żartem:P)
~ 24-10-2017 9:17
edukacja o zgrozo .brak kompetencji u pedagogów zszargane nerwy.a dzieci kosmos komórka piski wrzaski kopanie bicie poniżanie jedno drugie i td. agresja brak szacunku wulgaryzm bezczelność bezstresowe hodowanie a nie wychowywanie kochani rodzice.dyscyplina i karność mundurki obowiązkowo panienki gorsze od chłopców
~Taka prawda,że 24-10-2017 11:06
grono pedagogiczne optuje zawsze za zadaniami domowymi. A dlaczego ? Ano dlatego,że pani od matematyki np. ( była taka pani, pani F.)nie umie sama rozwiązać zadań. Zawsze istnieje prawdopodobieństwo,że znajdzie się jakiś lepiej wykształcony rodzic od matematyczki/tyka i rozwiąże zadania. A to pójdzie obiegiem po klasie. Pani czerwonym długopisem odfajguje ,że jest ok. Materiał został zrobiony.A po klasówce pani taka, na wzór F. określi ucznów debilami i baranicami etc. etc. itp.itd.
~do 11:06 24-10-2017 12:40
zastanawia mnie czemu grono pedagogiczne nie optuje za większą liczbą godzin lekcyjnych bez zwiększania ilości materiału ani za 15 osobowymi klasami ? pewnie dlatego że wtedy ich niekompetencja byłaby jeszcze bardziej widoczna
~ha ha ha 10-02-2018 20:47
do: ~do 11:06 (12:40)
Napisz o tym do włodarzy miejskich, gminnych itp zobaczysz co Ci odpowiedzą ....
THX1138 25-10-2017 9:31
do 12:40 czyli można podejrzewać że niekompetencja niektórych z nich jest tak olbrzymia że nawet nie chcą ułatwień o których napisałeś, tym bardziej szkoda bo to by były ułatwienia nie tylko dla nich ale także olbrzymia korzyść dla dzieci, no i dodatkowo więcej miejsc pracy dla nauczycieli którzy tak płaczą że tracą pracę
~ 11-11-2017 16:25
Nauczyciele są za słabi. Ja mam dziecko w sp10 i tam od początku jest ciężko. Kadra jest nie wykwalifikowana i ogólnie jest gorzej niż za moich czasów.
~:) 24-01-2018 9:12
Nauczyciele - słabi Lekarze-słabi kierowcy - słabi piekarze - słabi budowlańcy - słabi itd... Komentatorzy jelonki - wybitni :)
~xxx 21-02-2018 19:32
Zadania domowe same w sobie nie są złym pomysłem, trzeba tylko ograniczyć ich ilość. Jeśli dziecko siedzi do 16 w szkole to po co męczyć takiego zadając mu z każdego przedmiotu po pierdyliard zadań domowych, żeby siedziało nad nimi do godzin wieczornych? Jeszcze nauka do sprawdzianow, czas na relaks...Jak ludzie pracują po 8h i wracają do domu, to nie przynoszą pracy do domu, żeby jeszcze tam tyrać do nocy (nie licząc tych z korporacji). Dzieciaki są zniechęcane tym sposobem do nauki bo myślą, że nauka to tylko regułki, które trzeba wbijać na pamięć do głowy, ciągłe referaty, zielniki, ch..jniki. Nauka jest ciekawa a nie toporna, tak jak ją przekazują nauczyciele.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2018 Highlander's Group