• Czwartek, 14 listopada 2019
  • Godz. 17:20
  • Imieniny: Emila, Judyty, Serafina, Wawrzyńca
  • Czytających: 6615
  • Zalogowanych: 16
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 25 października 2019, 8:01
Aktualizacja: Poniedziałek, 28 października 2019, 13:52
Autor: KK
Fot. Użyczone/Książnica Karkonoska
Olga Tokarczuk znika z bibliotecznych półek! Chwilo trwaj. W tym miejscu miało się dzisiaj znaleźć omówienie „Ksiąg Jakubowych” Olgi Tokarczuk – na szczęście komisja noblowska zrobiła to za nas, a jeszcze lepszą notę wystawili sami czytelnicy – w ciągu kilku godzin od ogłoszenia wyników wszystkie egzemplarze książek laureatki ze zbiorów Książnicy Karkonoskiej zostały wypożyczone, a spóźnieni zapisywali się w coraz dłuższych kolejkach oczekujących.

To był jeden z najprzyjemniejszych dyżurów przy ladzie. Uśmiechy na twarzach wchodzących, radosna ekscytacja, rozpierająca duma. Dla wielu przyznanie Nagrody Nobla w dziedzinie literatury Oldze Tokarczuk było oczywistością, potwierdzeniem ich odczuć i od dawna oczekiwanym werdyktem – przeczytali wszystko albo większość, co wyszło spod jej pióra, mają jej książki w prywatnych bibliotekach, a przyszli po to, żeby choć przez chwilę na ten temat porozmawiać. Inni z ciekawością zaczynali swoją przygodę literacką z twórczością autorki „Biegunów”, pozostali sięgali po tytuły, których jeszcze nie znali.
Można było oczekiwać, że lokalne media zechcą uczestniczyć w tej wspólnej radości ze swoimi odbiorcami, bo choć sama nagroda nie jest wiadomością dotyczącą regionu, to jednak znalazłoby się parę informacji, które przy tej okazji można byłoby przypomnieć. Mieszka na Dolnym Śląsku, w 2009 roku była gościem w Książnicy Karkonoskiej, a w zeszłym – na festiwalu reportażu w Miedziance. Aż chciałoby się pooglądać te archiwalne zdjęcia!

Ukazał się wprawdzie jeden artykuł na ten temat, ale spuśćmy na niego litościwą zasłonę milczenia, aby wstyd i zażenowanie jak najszybciej przeminęły. Pozostanie tajemnicą portalu, jaki sens kryje w sobie publikacja tego typu wypowiedzi, szczególnie w kraju, w którym tak duża grupa boi się dotknąć książki, jakby to czymś groziło.

Oczywiście, że grozi – samodzielnym myśleniem, wyciąganiem własnych wniosków, co z kolei może zachwiać narzuconym czarno-białym obrazem świata i doprowadzić do zakwestionowania podanych przez innych prawd i osądów. Wszyscy, którzy pracują z książkami, a tym samym zajmują się promocją czytelnictwa wiedzą, jaka to jest dziwna dziedzina. Codzienna praca, rozmowy o literaturze, plakaty, media społecznościowe. Jak się przedrzeć przez szum informacyjny, jakich użyć metod, jak pokonać inne pokusy łatwego, zbyt łatwego spędzania wolnego czasu, którego nikt nie ma za dużo?

Nigdy nie wiadomo, co zatrzyma uwagę czytelnika i nigdy nie ma pewności czy zadziała. Ale takie wydarzenia jak spotkania autorskie, festiwale, nagrody to święta nie tylko czytelnicze, ale również bibliotekarskie. Z tego można czerpać pełnymi garściami, to wtedy się poznajemy i z ulgą stwierdzamy, że nie jest nas tak mało. Tylko nie podcinajmy tej kruchej gałęzi i bądźmy po stronie radości. A przede wszystkim nie bójmy się książek Olgi Tokarczuk: oprócz eleganckiej polszczyzny, cudownie opowiedzianych historii, zarażającego zachwytu nad otaczającym nas ciągle światem przyrody, tej charakterystycznej dla wielkiej literatury, zniuansowanej aury niedopowiedzenia, która nieodmiennie towarzyszy próbie zmierzenia się z tajemnicą ludzkiego losu nic nam z jej strony nie grozi. I jeszcze myśli i refleksje, pod którymi chyba każdy z nas mógłby się podpisać i prawą i lewą ręką.

Dowód? Proszę bardzo! Czy jest ktoś, kto nie zgodzi się z poniższym fragmentem: „Może da się porozumieć, mimo że nie zna się swoich języków ani obyczajów, ani siebie nawzajem, ani swych rzeczy i przedmiotów, ani uśmiechów, gestów dłoni czyniących znaki, niczego; więc może da się porozumieć za pomocą książek? Czy to właśnie nie jest jedyna możliwa droga?

Gdyby ludzie czytali te same książki, żyliby w tym samym świecie. A są i tacy, całe mnóstwo, co nie czytają wcale, ci mają umysł uśpiony, myśli proste, zwierzęce, jak owi chłopi o pustych oczach. Gdyby on, ksiądz, był królem, nakazałby jeden dzień pańszczyzny na czytanie przeznaczyć, cały stan chłopski zagoniłby do ksiąg i od razu inaczej wyglądałaby Rzeczpospolita.”

Te piękne i mądre słowa w „Księgach Jakubowych” wypowiada ksiądz Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Wszystkie książki Olgi Tokarczuk są dostępne w zbiorach Książnicy Karkonoskiej, choć chwilowo zaczytywane przez innych zniknęły z bibliotecznych półek. I obyś chwilo trwała jak najdłużej, bo jesteś naprawdę piękna! (KH)

Twoja reakcja na artykuł?

19
70%
Cieszy
0
0%
Dziwi
3
11%
Nudzi
0
0%
Smuci
1
4%
Złości
4
15%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~Człowiek koń 25-10-2019 8:09
Noblem to sobie można dzisiaj 4litery podetrzeć tyle jest warty. Lewacką nagroda która dzisiaj nie ma niczego wspólnego z talentem. Wystarczy opisać tragedie zydków, opluwać własny kraj, wychwalać komunizm i nobel w kieszeni. Skoro elektryk Bolek mógł Nobla dostać za współpracę z Jaruzelem to mnie już nic nie zdziwi. Na pewno do rak nie wezmę tego gnwówa.
~Leon 25-10-2019 11:27
do: ~Człowiek koń (8:09)
I Kisciakiem.
~wer 25-10-2019 21:13
do: ~Człowiek koń (8:09)
Homofobia = normalność!
~Brawo! 25-10-2019 8:32
Cieszmy się i szukajmy porozumienia i wykorzystajmy do tego Nobla a inni niech się gryzą po kostkach.
~właśnie tak 25-10-2019 8:59
zgadzam się i potwierdzam, udało mi się wypożyczyć jedna książke ale koleżanka musiała sie zapisac i czeka
~wer 25-10-2019 10:39
Do goji- jesteście niemądrzy.
~Hanka 25-10-2019 11:51
Świetna literatura, ale najpierw trzeba mieć mózg, żeby to zrozumieć. To był wyjątkowy dzień i ogromna radość dla wielu. Jestem dumna z Olgi Tokarczuk.
~granit 25-10-2019 12:01
Jak to jest ,że ta pisarka bardziej jest znana w Izraelu i Oslo niż w Polsce.Na Polaków pisze ohydne paszkwile i gardzi nimi i to ją bawi.To jest komunistyczny poplon i sieje nienawiść w naszym społeczeństwie.Takie nagrody przyznawane są przez starych komuchów ,którzy liczą naa rozbicie Polski. Nie brac tego dziadostwa do ręki.
~kabaret 25-10-2019 12:40
do: ~granit (12:01)
Nienawiść to sieje PiS ze swoim guru na czele, na wszelkie możliwe sposoby. Olga pisze tylko książki 🤔
~18 sqandal 25-10-2019 12:38
….… bolek a teraz ona no cóż ten nobel zdziadział .
~kabaret 25-10-2019 12:44
Tak tak, zdziadział, bo za dużą kasę rozdaje 🤣🤣🤣
~c-k 25-10-2019 15:54
że wam hejterzy nie szkoda czasu, książki Tokarczuk wyprzedane na pniu, na allegro ceny kosmiczne, w bibliotekach wszystko powypożyczane, a wy w kółko swoje kwasy wylewacie. A redakcja mogłaby chyba jednak przeciwstawić sie czasami poziomowi wypowiedzi, bo wam sami hejterzy zostaną, normalni nie będą tu zaglądać, żeby czasu i zdrowia nie tracić. Pozdro dla pozytywnych.
~pff 26-10-2019 7:49
Słowa pisanego pisiaki boją się bardziej niż ognia, mimo tego, że sami rzadko po nie sięgają, przynajmniej szeregowa czerń. Noblistka im nie leży, odwołali konkurs na książkę historyczną roku, mimo, że w cuglach wygrywal "ich" autor. Tyle, że znany z umiłowania do własnego zdania. Z drugiej strony może to tylko strach przed nieznanym. Gdyby czytali, może by się nie bali :)
~☺ 26-10-2019 9:28
Teraz widać jaka to sztuka żeby umieć cieszyc sie z czyjegoś sukcesu. Cały świat jej gratuluje a my robimy pieklo. Pani Olgo są tacy którzy są dzięki pani bardzo szczęśliwi. Wielkie gratulacje! Wszystkie książki przecxytane i czekam na nowe.
~zwykla_baba 26-10-2019 10:08
Była moja osobista iskierka nadziei, że ten „polski” Nobel zjednoczy Polaków niczem polski Papież. Chociaż na chwilę niczem...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group