• Środa, 20 listopada 2019
  • Godz. 11:13
  • Imieniny: Anatola, Edmunda, Feliksa, Sędzimira, Rafała
  • Czytających: 7251
  • Zalogowanych: 23
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 6 września 2019, 7:12
Aktualizacja: Poniedziałek, 9 września 2019, 6:40
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
„Kobiety i Schulz” Anny Kaszuby–Dębskiej i książka „Przedawnienie”, której autorem jest Jiří Březina – to kolejna dla nas propozycja bibliotekarzy jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej. Swój wybór, jak zawsze, uzasadniają w ciekawych recenzjach. Zapraszamy do lektury!

Kobiety i Schulz. Anna Kaszuba-Dębska

Trzynaście kobiet, których losy czasami na parę lat, czasami na chwilę, przecięły się z losami Brunona Schulza. Tytaniczna praca Anny Kaszuby-Dębskiej w poszukiwaniu materiałów w polskich i zagranicznych archiwach mogła być wykonana tylko wtedy, gdy u źródeł tkwi fascynacja osobą i dziełem twórcy. Ale to kobiety dominują w tej książce, ich świat jest odtwarzany i na ile to możliwe – konstruowane koleje życia. Ciekawe, czy autorka zdaje sobie z tego sprawę, ale Schulz to przewidział – na większości jego rysunków zobaczymy triumfujące postacie kobiece w towarzystwie karłowatych i korzących się mężczyzn. Był chorobliwie nieśmiały, ulegał depresji i hipochondrii. A jednak jego geniuszu nie sposób było nie zauważyć. Jedna z bohaterek, pianistka Maria Chaim koresponduje z największymi sławami swojego czasu. Po wybuchu wojny, w obawie przed nazistami, niszczy wszystkie listy, tylko te od Schulza zabezpiecza, aby mogły się zachować. Miał szczęście do kobiet mądrych i inteligentnych, które natychmiast rozpoznały siłę i skalę jego talentu. Jakie to szczęście, że pisał do nich listy. Rachela Auerbach, dzięki której odnalezione zostało archiwum Emanuela Ringelbluma, przekonuje Schulza, że jego twórczość to rewelacja na miarę światową i nie pomyliła się. Ale to dzięki Deborze Vogel wyłonił się pisarz Bruno Schulz. Wymianie korespondencji towarzyszą swoiste „postscriptumy”, czyli oszałamiająco oryginalne opowiadania o ojcu. Zasługą Debory jest nie tylko to, że powstają i są kontynuowane, ale to ona właśnie uruchamia cały łańcuch zdarzeń, doprowadzający Schulza do Zofii Nałkowskiej, która ostatecznie podejmuje decyzję o publikacji „Sklepów cynamonowych”. Najbardziej wzruszający rozdział dotyczy Anny Płockier i barwnej borysławsko-drohobyckiej bohemy artystycznej. Z ułamków, mikrośladów, fragmentu listu czy wspomnienia autorka stara się odtworzyć losy młodych twórców, pozostawiając znaki zapytania w miejscach pustki. Wydobywa i przywołuje ich z niebytu. W czułych detalach i drobiazgach opisuje zdjęcia, przedstawiające grupę znajomych, którzy w czasach szaleństwa próbują zachować radość życia i rozmawiać o tym, co ich najbardziej intryguje – o sztuce. Nieliczne ocalałe pamiątki po zamordowanych przyjaciołach, w tym listy Schulza, zawdzięczamy poecie Marianowi Jachimowiczowi, który po wojnie znalazł swoje miejsce w Wałbrzychu. Nie sposób o tej książce napisać wszystkiego w paru zdaniach, a tak chciałoby się o każdej z tych kobiet chociaż wspomnieć! Na przykład o tej pani, której fotografia widnieje na okładce. To Jeanette Suchestow, też z Drohobycza. Dla niej oszalał (i nie tylko) książę Michał Radziwiłł. Cóż to był za romans! Wojna i eksterminacja obróciły wniwecz tamten świat. Pozostaje żal i tęsknota za tym, co zostało zabite, zanim na dobre zdążyło się rozwinąć. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej, a my zapraszamy na Narodowe Czytanie. 7 września, Plac Ratuszowy i strażacka oprawa noweli Brunona Schulza „Mój ojciec wstępuje do strażaków”. Będzie się działo! (KH)

Przedawnienie. Jiří Březina

Młody policjant Tomáš Volf przeniesiony dyscyplinarnie z dochodzeniówki do działu archiwum dostaje zadanie wyszukać z akt sprawy nierozwiązane, trudne śledztwa, „coś mocnego, żeby spodobało się dziennikarzom”. Trafia na sprawę z 1991 roku, jedno, a może dwa tajemnicze zabójstwa, z którymi wiąże się nazwisko polityka Ondřeja Novotnégo. Smaku ddodaje fakt, że Novotný właśnie startuje w wyborach. Do morderstw doszło na pograniczu czesko-austriackim, w zapomnianej przez wszystkich wsi Pasečky, gdzie wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich, ale swoje tajemnice, nawet te najstraszniejsze i mroczne, chowają przed całym światem. Ku zaskoczeniu Tomáša Novotný ze szczegółami opowiada mu przebieg śledztwa, w którym brał udział. Sporo pamięta, bo to było jego pierwsze śledztwo. Tylko na ile można mu wierzyć i ile śladów uda się odczytać po latach? Co ukrywają współcześni i ówcześni mieszkańcy Paseček? Dlaczego zabójca podniósł rękę na dwóch starców? Ta sprawa okazuje się mieć motyw sięgający wielu lat wstecz, czasów powojennych wypędzeń i osiedlania się na pograniczu nowych mieszkańców. Nie jest to typowy kryminał, jest to raczej podróż do przeszłości i jej tragicznych wydarzeń, które skutkują po latach morderstwem. Zabójca zostanie znaleziony. Które zbrodnie powinny być przedawnione? Odpowiedź należy do czytelnika. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group