Jelenia Góra: Za stragan nasz i wasz!
Czwartek, 20 stycznia 2005, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 23 stycznia 2006, 12:00
Autor: Nowiny Jeleniogórskie
Aktualizacja: Poniedziałek, 23 stycznia 2006, 12:00
Autor: Nowiny Jeleniogórskie
Czwartkowe spotkanie radnego Roberta Prystroma z kupcami na targowisku koło Ronda nie miało tak sensacyjnego przebiegu, jak to zapowiadał dzień prędzej Kazimierz Wilk, zarządca targowiska. - Wyprowadzą pana z targowiska w kajdankach - miał powiedzieć ten ostatni na spotkaniu z komisją rozwoju rady miasta. Tymczasem radny Wspólnego Miasta ręce do końca spotkania miał nieskrępowane.
Dzierżył w nich mikrofon, a z tuby trzymanej przez któregoś z mężczyzn w targowiskową przestrzeń niosło wrogie zarządcy treści. Służby porządkowe, owszem, przybyły, ale do akcji nie ruszyli ani strażnicy miejscy, ani policjanci (przyjechali dwoma polonezami). Obiecali, że sporządzą notatki służbowe. Gdyby czegoś nie pamiętali, będą mogli się odwołać do kręconych na miejscu dokumentów. Spotkanie uwieczniał kamerą zarówno przedstawiciel Wspólnego Miasta, jak i oddelegowany do zadań kamerzysty ochroniarz („kazano mi, więc kręcę”). Obecność kamer wzbudziła wśród pań żywe komentarze. - Trzeba było uprzedzić, poszłybyśmy do fryzjera - można było usłyszeć w tłumku.