Poniedziałek, 25 stycznia
Imieniny: Miłosza, Pawła
Czytających: 8389
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Z rodzinnego albumu Teatru Cinema. 20 lat bez żebrania o widzów

Piątek, 9 marca 2012, 20:19
Aktualizacja: Sobota, 10 marca 2012, 8:12
Autor: RED
JELENIA GÓRA: Z rodzinnego albumu Teatru Cinema. 20 lat bez żebrania o widzów
Fot. RED
Tabliczki z prowokacyjnymi aforyzmami na osobach otwierających dziś w Biurze Wystaw Artystycznych ekspozycję jubileuszową Teatru Cinema zaintrygowały gości wernisażu. – Nie oczekujcie ode mnie cudów, mój czas jeszcze nie nadszedł – tej treści hasło miała na sobie zastępczyni prezydenta Mirosława Dzika.

Twórcy Cinemy przed 20 laty sami wzięli sztukę w swoje ręce i na cuda nie czekali. Z powodzeniem. Zespół znany jest nie tylko w Polsce, lecz także w wielu krajach świata. To dobra marka, przysłaniająca swoją jakością malownicze miejsce, gdzie działają artyści: Michałowice pod Jelenią Górą.

“Wystawa pomocy teatralnych. Dwadzieścia lat Teatru Cinema” – otwarcie tak zatytułowanej wystawy przyciągnęło sporo zainteresowanych sztuką. Nie tylko tą teatralną, lecz także plastyczną, wszak ekspozycja składa się w dużej mierze z rysunków, które wyszły spod ręki Zbigniewa Szumskiego, artysty plastyka, współtwórcy Cinemy.

Janina Hobgarska, dyrektorka BWA (na guziku przypięła tabliczkę z napisem “Tu się nie rzebże o miłość” – pisownia oryginalna – RED) – witając licznych gości nawiązała do początków Teatru Cinema cytując recenzję napisaną w połowie lat 90. XX wieku przez Jaremiego Przyborę.

Ten stwierdził, że wprawdzie nie wie, gdzie są Michałowice, ale dzieło Teatru Cinema wywarło na nim niezapomniane wrażenie. J. Hobgarska przedstawiła przy okazji – z konieczności w pigułce – dorobek tej niezależnej grupy teatralnej, która fascynuje swoich wielbicieli niesztampowymi realizacjami, pobudzającymi a to do refleksji, a to do śmiechu. Podkreśliła także udział Cinemy w wydarzeniach związanych z rozpoczęciem przez Polskę prezydencji w UE.

W tej znakomitej recenzji jest jeden błąd – zauważył Zbigniew Szumski (na szyi tabliczka: “Jestem naciągaczem, tak naprawdę jestem młody, piękny i bogaty”). Autor napisał bowiem o potencjale reżysera, a tymczasem Teatr Cinema nie jest teatrem reżyserskim, a sztuki powstają wspólnym wysiłkiem artystów i każdy ma wkład w ich kształt. – Stawiamy przede wszystkim na pamięć, na zapamiętanie pierwszego impulsu. Nie dokonujemy ilustracji do idei – tłumaczył współtwórca Cinemy, obok którego stanęli, między innymi, (także udekorowani tabliczkami): Katarzyna Rotkiewicz-Szumska, Mariusz Mielęcki i Jan Kochanowski.

– Chyba się rozgadałem – mówił Z. Szumski – a obok są politycy, którzy na pewno też chcą coś powiedzieć – dodał pół żartem, pół serio nawiązując do niełatwego tematu finansowania sztuki. Wprawdzie Teatr Cinema jest prywatny, co nie znaczy jednak, że ta kwestia nie jest ważna. Andrzej Więckowski, związany wcześniej ze środowiskiem kultury wicestarosta jeleniogórski (tabliczka: “Koniec. Zbieram na drugi, żeby związać”), stwierdził, że nie zdawał sobie sprawy, iż kiedy przejdzie na drugą stronę, okaże się, że jako polityk i samorzadowiec – nawet znając potrzeby sztuki – nic nie może pomóc. – Choć oczywistym jest, że teatr potrzebuje potężnego mecenasa – usłyszeliśmy.

– Państwo może takim być, jeśli jest społeczne zapotrzebowanie – dodał Andrzej Więckowski przypominając, że najlepsze czasy teatr w Polsce przyżywał – paradoksalnie – w latach realnego socjalizmu, kiedy państwo nie skąpiło pieniędzy na sztukę. – Dziś czasy dla teatru są trudne – zaznaczył wicestarosta, znany z cyklu “Obserwatorium Karkonoskie”. Naczelnik wydziału dialogu społecznego magistratu Zygmunt Korzeniowski (tabliczka “Byłem tu przed wielkim wybuchem”) pokiwał twierdząco głową.

O finansowej mizerii doskonale wiedzą organizatorzy przedsięwzięcia. Zabrakło bowiem środków, aby jubileuszowa wystawa miała nieco szerszy wymiar i została wzbogacona choćby o występ Cinemy. Na pociechę – sceny z niektórych przedstawień można obejrzeć na monitorze telewizyjnym. Mimo to ekspozycja uchyla rąbka sekretu teatralnego laboratorium i fanom grupy na pewno się spodoba.

– To taki nasz album rodzinny – tłumaczył Zbigniew Szumski. Oglądając jego rysunki – z charakterystyczną kreską i swoistym poczuciem humoru – można prześledzić proces powstawania pomysłu na sztukę, a ten, kto jest na bieżąco z dorobkiem Cinemy – może porównać zawartość szkiców z tym, co pokazano na scenie. Wystawę uzupełniają także zdjęcia Marcina Olivy Soto dokumentujące pracę teatru. Na parterze i piętrze BWA można oglądać nie tylko szkice, lecz także scenografie ze spektakli: „Miałem taki sen”, “Dong“, „Bilard”, „Nie mówię tu o miłości“, „Kabaret Olbrzymów”. Są także afisze teatralne. Warto zobaczyć!

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group