• Środa, 24 kwietnia 2019
  • Godz. 3:03
  • Imieniny: Aleksego, Feliksa, Grzegorza, Horacego
  • Czytających: 3676
  • Zalogowanych: 2
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wyprawa wolontariuszy WOŚP do Warszawy

Wiadomości: Polska
Środa, 28 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 7 marca 2006, 10:15
Autor: Grzegorz Bielewicz
Gdy lekko naciskałem klamkę u drzwi warszawskiej willi nie spodziewałem się,
że te tak łatwo ustąpią. Niepewnie wkroczyliśmy do budynku na ulicy
Niedźwiedziej 2a - siedziby Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zdawało
się, że znaleźliśmy się w samym środku burzy.

Wszędzie pełno krzątających się młodych ludzi, urywające się mimo wczesnej pory telefony. W pierwszych chwilach czuliśmy się nieco obco w tym, wydawało by się, chaosie.
Po kilku chwilach już wiedzieliśmy jak mylne było nasze pierwsze wrażenie.
Okazało się, że w fundacji jak w ulu - wiele jednostek poruszających się bez wyraźnego kierunku i celu tworzy coś wspaniałego. Wraz z upływem czasu dostrzegaliśmy, że wszystko co dzieje się w siedzibie Orkiestry, jest przemyślane, każdy zna swoje miejsce, wie co ma robić. Kiedy znaleźliśmy się w środku od razu ktoś do nas podszedł zapytał co słychać, skąd
przyjechaliśmy. Zdaje się, że było po nas widać trudy nocnej podróży.

Rozmowa, lub raczej jej charakter, był dla mnie pewnym zaskoczeniem. Nie było mowy o zwracaniu się do siebie pani/ pan wszyscy mówią bezpośrednio, jak przyjaciele, w orkiestrowym duchu. Dowiedzieliśmy się, że Remek, główny koordynator w biurze przy Niedźwiedziej jeszcze odsypia, gdyż poprzedni dzień pracy w fundacji skończył się nad ranem. Często tak bywa w okresach przed finałami (fundacja działa przez cały rok).

Zeszliśmy do piwnicy, gdzie czekała nas praca przy laminowaniu i pieczętowaniu identyfikatorów wolontariuszy naszego sztabu. Dopiero na zapleczu zobaczyliśmy jaki ogrom pracy i materiałów konieczny jest do promocji akcji. Wszędzie pełno paczek i listów ze sztabów z całej Polski, plakatów, bilbordów. Okazało się, że mają tego ranka mało rąk do pracy po nocnych obowiązkach więc wraz z szefem sztabu Grzegorzem Bielewiczem
zgłosiliśmy się do pomocy. Rozładowywaliśmy w pobliskim magazynie transport serduszek, które są rozdawane podczas finału, oraz transport materiałów szkoleniowych do udzielania pierwszej pomocy. Było tego razem ponad 200 kartonów. Praca raczej ciężka ale co ważniejsze przyjemna- w końcu ten sprzęt pozwala ratować ludzkie życie.

Gdy wróciliśmy do willi okazało się, że nasze miejsce w piwnicy zajęli już inni ochotnicy, którzy przyjechali zgłosić sztab i przy okazji zaangażowali się w laminowanie identyfikatorów przychodzących pocztą. Co dzień do fundacji zgłasza się wielu młodych chętnych do pomocy, każdy znajdzie tu swoje miejsce. Czekała nas również, niejako w nagrodę, niespodzianka. W fundacji zjawił się Jurek Owsiak a miał się jeszcze pojawić Jerzy Dudek!
Okazało się, że mieliśmy niewiarygodne szczęście. Tego dnia nasz najlepszy bramkarz miał odebrać w fundacji Złoty Medal z XIII finału WOŚP.

Udało nam się porozmawiać z obydwoma panami. Jurek Owsiak robi ogromne wrażenie. Jest taki, jakim znamy go z telewizji, otwarty bezpośredni, rzeczowy. Nie gra, jest miły, bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi. Podarował nam kilka drogocennych precjozów i autografów, która trafią na naszą licytację w siedzibie stowarzyszenia ,"Wspólne Miasto". Pan Dudek jest
niezwykle miłym człowiekiem, mimo sławy i popularności nic nie trącącym ze swobody i przyjaznego nastawienia do ludzi. Spotkania nie trwały długo, gdyż jak to w fundacji tempo prac i nawał czynności nie cierpiących zwłoki na to nie pozwalał. Zrobiliśmy kilka fotek, zabraliśmy przydzielone nam materiału promocyjne m.in. bilbordy i wielkie plakaty, które dzięki uprzejmości jeleniogórskich firm niebawem trafią na nasze ulice.

Wyjazd okazał się bardziej owocny niż mogliśmy się spodziewać. Udało nam się coś więcej niż tylko załatwić formalności i odebrać materiały. Doświadczyliśmy czegoś niezwykłego. Zetknęliśmy się z atmosferą jedności i przyjaźni oraz przedziwnej, bezinteresownej życzliwości. Taka jest Wielka Orkiestra. Mamy z Grzegorzem nadzieję, że podobny duch zapanuje we "Wspólnym Mieście", że i u nas uda się stworzyć podobną atmosferę. Pragniemy jednocześnie zaprosić wszystkich chętnych na licytację, która odbędzie się w
dniu finału, czyli 8 stycznia w siedzibie naszego sztabu o godzinie 16.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group