• Poniedziałek, 22 października 2018
  • Godz. 23:55
  • Imieniny: Korduli, Filipa, Halki, Salomei
  • Czytających: 6566
  • Zalogowanych: 8
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wyprawa rowerem do serca Gór Izerskich

Wiadomości: Region
Sobota, 21 lipca 2018, 8:55
Aktualizacja: Poniedziałek, 23 lipca 2018, 13:05
Autor: Krzysztof Pik
Fot. Użyczone/Krzysztof Pik
Krzysztof Pik wybrał się z Jeleniej Góry na rowerową wycieczkę do: Hejnic, Białego Potoku i Smedavy i opowiada o wrażeniach z tej wyprawy.

Moim celem wyprawy w Hejnicach była bazylika mniejsza Nawiedzenia Marii Panny. Nazwa miasta prawdopodobnie oznacza "Wieś w gajach". Uważa się, że pierwszymi mieszkańcami na terenie dzisiejszej miejscowości byli węglarze. Za pierwszą wzmiankę o osadzie uchodzi data MCCXI (1211), którą cieśla rzekomo wyżłobił na belce stropowej drewnianej kapliczki stojącej w miejscu dzisiejszej bazyliki mniejszej Najświętszej Marii Panny. Budowniczowie, którzy kapliczkę przebudowywali w roku 1252 na kamienny kościół, datę MCCXI oznaczyli na sklepieniu.

W latach 1722-29 kościół przebudowano wg projektu T. Haffeneckera na obecną bazylikę, wbudowując w nią pozostałości wcześniejszej świątyni. Barokowa dwuwieżowa budowla od trzech wieków jest religijnym sercem miejscowości. W kościele znajduje się gotycki posąg Św. Marii (Mater Formosa) z lat 80. XIV w. Innym zabytkiem wielkiej wartości jest polny ołtarz Albrechta z Valdštejna oraz szereg innych pamiątek, wraz z rodzinnym grobowcem właścicieli byłego majątku frydlantskiego - Clam-Gallasów. Otoczenie bazyliki i klasztoru zdobi szereg chronionych kamiennych rzeźb. Pośród nich stoi zabytkowa lipa drobnolistna o obwodzie pnia 405 cm i wysokości 20m, licząca ok. 250 lat.

W latach 1692-96 M. A. Canevall dobudował do pierwotnego kościoła czteronawowy klasztor z ambitem, który został następnie przekazany franciszkanom. Od 1994 r. w klasztorze znajduje się Międzynarodowe Centrum Odnowy Duchowej. Jest i legenda o złym mnichu i dzwonach. W kościele Nawiedzenia Marii Panny podobno onegdaj dzwonnikiem był gruby i zły franciszkanin. Kiedy zmarł, dzwony nie chciały mu zadzwonić na pogrzeb i bez dźwięku kołysały się na wieży. Zaklęcie złamał dopiero doświadczony myśliwy, który odniósł czarnego koguta - duszę dzwonnika - do jeziorek na skłonie Černéj hory (Czarnej Góry), które są bramą do piekła, i tam wrzucił go do wody.

Po posiłku czekał mnie 10-kilometrowy podjazd rowerem w cieniu pięknego bukowego lasu do Smedavy. Chata Smědava leży na wysokości 847 metrów nad poziomem morza, w ważnym skrzyżowaniu szlaków turystycznych w Górach Izerskich. W okolicach zajazdu są dwa miejsca, które warto zwiedzić. Miejsce katastrofy lotniczej i szczyt Jizera, najwyższy wierzchołek Hejnického hřebena (Hejnickiego Grzebienia), jest co do wysokości drugą górą Jizerských Hor (czeskiej części) a zarazem trzecią całych Gór Izerskich. Po południu 23 kwietnia 1992 r. na zboczach Smědavskiej hory rozbiły się dwa francuskie samoloty (cessna i piper). Bezpośrednią przyczyną było uderzenie w grunt. Piloci utracili orientację w terenie, kiedy gwałtownie pogorszyły się warunki awiacyjne. Obie dwuosobowe załogi zginęły na miejscu. Samoloty wypełnione lekarstwami leciały z jednorazową pomocą humanitarną dla szpitali leczących ludność cierpiącą po katastrofie w Czernobylu. Skierowana była do Polski, Rumunii i Białorusi. Akcję przygotowała duża organizacja pomocowa SECOURS POPULAIRE FRANCAIS. Z Francji wystartowało 12 maszyn sportowych, w większości cessny i pipery. Na pokładzie każdej był pilot i dziennikarz lub lekarz. Pierwszy, wspólny etap lotu zakończył się 22 kwietnia 1992 roku w Erfurcie.
Po noclegu i zatankowaniu, załogi w trzech grupach ruszyły do Białorusi - 6 samolotów lecących nad Polską, do Rumunii - 3 i do Katowic - pozostałe 3 awionetki. Te ostatnie na swej trasie dogoniły front atmosferyczny, który starały się ominąć. Po utracie orientacji, krążeniu nad Bílým Potokiem, szef eskadry zadysponował odwrót. Niestety w gęstej chmurze cessna i piper nie zdążyły uniknąć zderzenia ze Smědavską horą.

Na szczyt Jizery prowadzi 3,5 kilometrowy szlak ze Smedavy. Sam szczyt jest jednym z najpiękniejszych punktów widokowych w sercu Gór Izerskich. W sporze granicznym z roku 1591 była nazywana Bražecký vrch albo Bražec. Ta nazwa kojarzy się z Bražeckou Vodou spływającą z południowego zbocza Izery i wpadającą do Bílej Desny. Obecna nazwa zapoczątkowana została w XIX wieku i przetrwała do dnia dzisiejszego w niezmienionej formie. Niemiecka nazwa Siebengiebel w przekładzie znaczy "siedmioszczyt" (cz. Sedmištít) i wskazuje na wygląd potężnego granitowego torusa - rozczłonkowanego skaliska wyrastającego z samego wierzchołka góry.

W powrotnej drodze podziwiałem piękny zachód na zbiorniku wody pitnej Souš. Zapora, znajdująca się na rzece Černé Desné została zbudowana w latach 1912-15 . Miała Izerskie Góry ochronić przed powodzią. Do siedemdziesiątych lat zapora była używana w celach rekreacyjnych, ale od 1974 roku służy jako zbiornik do dostarczania wody pitnej w jabloneckim regionie.

Wycieczkę zakończyłem atrakcyjnym zjazdem rowerem do miejscowości Dolní Polubný.

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~ping-pong 21-07-2018 18:19
Ładnie, też tam jeździłem, przydałby się namiar na gps trasy autora
~Yrezi Rewor 21-07-2018 19:32
Panie Krzysztofie, pojechał Pan w piękne tereny... Uwielbiam tam jeździć... To raj na ziemi. Wie Pan co dobre :-) Życzę jeszcze wielu tak pięknych wypraw. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku... :-)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Moim kandydatem na prezydenta Jeleniej Góry jest:

Oddanych
głosów
541
Jerzy Łużniak
57%
Krzysztof Mróz
30%
Nie będę głosować
13%
Głos ulicy
Szczepić czy nie?  47
TV Dami
Serwis Informacyjny TV Dami Jelenia Góra z dnia 22.10.2018 r.  
Miej świadomość
Mózg na wypasie – Albert Einstein  2
Dialogi Jelonki
Jak być śmiesznym? (i dlaczego ludzie się śmieją)  1
Kultura
Poznaliśmy zwycięzcę "Powiewu Młodego Jazzu"  
Polityka
Druga tura w Jeleniej Górze  15
Copyright © 2002-2018 Highlander's Group