Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 2357
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wojna przewoźników: PKS w odwrocie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 18 grudnia 2007, 8:25
Aktualizacja: Środa, 19 grudnia 2007, 6:56
Autor: ROB
Fot. Agnieszka Gierus
– Czekaliśmy na przystanku, kilkadziesiąt minut, ale autobus nie przyjechał – denerwują się pasażerowie. Jeleniogórski PKS zlikwidował dwa kursy, nikomu o tym nie mówiąc. – Wygryza nas konkurencja – tłumaczy przewoźnik i zapowiada, że to nie koniec odchudzania rozkładu jazdy. Kto będzie woził mieszkańców?

– Omal nie spóźniłam się do szkoły – denerwuje się Agata Biel z Piechowic. – Wyszłam jak zwykle po 8 rano na przystanek, ale nie doczekałam się autobusu. Po prostu – zniknął. Myślałam, że nie przyjechał, bo była jakaś awaria. To przecież czasem się zdarza. Dopiero potem zobaczyłam, że mój autobus został wymazany z rozkładu jazdy. Ale na przystanku nie było nawet kartki informującej o tym.

Do szkoły dojechała tylko dzięki temu, że przyjechał po nią jej chłopak.
Chodzi o kurs PKS–u, ze Szklarskiej Poręby do Jeleniej Góry, odjeżdżający z miasta pod Szrenicą ok. 8 rano. – To bardzo wygodne połączenie, idealnie pasowało mi do planu zajęć – mówi Marta, inna mieszkanka Piechowic.
Marta i Agata jeździły tym kursem często. – I zawsze w środku było sporo pasażerów Dlaczego go zlikwidowano, przecież nie woził powietrza?

– Po prostu przegrywamy walkę z konkurencją na tej linii – odpowiada Paweł Karmelita, kierownik działu dyspozycji PKS Jelenia Góra. Chodzi o to, że Szklarska Poręba umowę na przewóz młodzieży szkolnej podpisała z konkurencyjną firmą Roko Car Service (dawna Krycha–Bus). To kilkudziesięciu pewnych pasażerów. Od września jeżdżą oni z nowym przewoźnikiem, a PKS musi radzić sobie sam.

– Obniżyliśmy cenę biletu, jeździmy praktycznie po kosztach. Dla przykładu, na trasie z Piechowic do Jeleniej Góry bilet kosztował 4,4 złotych a teraz jest 3,5 zł. Wszystko po to, żeby przyciągnąć pasażerów, ale to nie pomogło – przyznaje Paweł Karmelita. – Rzeczywiście, ten kurs miał obłożenie, ale z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby jeździł pusty, dlatego był na pograniczu rentowności.
Przewoźnik rozważa możliwość likwidacji kolejnych kursów na tej trasie. Być może z rozkładu zniknie jeszcze 10 pozycji. – Badamy rentowność kursów, decyzje podejmiemy, jak będą wyniki – mówi.

To nie jedyna przegrana PKS–u na lokalnych liniach. Niemal identyczny scenariusz powtórzył się kilka lat temu w przypadku linii do Chromca i Wojcieszyc. Przetarg na przewóz młodzieży szkolnej wygrał lokalny przewoźnik. PKS obniżył ceny biletów, ale i to nie pomogło.
Gigant przewozowy ograniczył także liczbę kursów na popularnej trasie do Kowar i Karpacza. W tym przypadku jednak przeszkodą stali się tzw. busiarze, którzy zabierają pasażerów sprzed nosa, podjeżdżając na przystanek kilka minut przed odjazdem kursowego pojazdu. Jest to nielegalne, gdyż busiarze powinni uzyskać zezwolenie na regularne kursy a następnie zatwierdzić rozkład jazdy. – Co z tego, że łamią prawo, skoro nikt nad nimi nie jest w stanie zapanować – rozkłada ręce Paweł Karmelita.

PKS stawia przede wszystkim na dochodowe kursy dalekobieżne. – Pozbywamy się starego polskiego taboru, zastępując go autami zachodniej produkcji. Mamy nowoczesny tabor. Nie jesteśmy w stanie go utrzymać z dochodów z lokalnych linii – mówi Paweł Karmelita. – Wymiana nawet drobnej części do kilkaset złotych. Busiarz za to samo zapłaci grosze, bo kupi części z odzysku. My sobie na to nie możemy pozwolić.
PKS uruchomił niedawno kurs do Przemyśla, myśli też o jeździe do Olsztyna. – Wszystko będzie zależało od potrzeb – mówi Paweł Karmelita.

Przewozowy gigant nie odpuszcza jedynie walki o studentów, dojeżdżających do Wrocławia. Wozi pasażerów taniej od największego konkurenta – Krychy Bus Wojciecha Chadżego. Krycha podniosła niedawno ceny do 18 złotych (bilet normalny). W PKS–ie na razie obowiązuje stara cena – 14,5 zł. Jak długo się utrzyma? Zobaczymy.

Dawna Krycha–Bus sp. z o.o. zmieniła nazwę na Roko Car Service. Firma ta obsługuje przewozy na trasach lokalnych do Chromca, Wojcieszyc, Barcinka, Janowic Wielkich, Gruszkowa i Szklarskiej Poręby.
Nazwa Krycha Bus jednak pozostanie na rynku przewoźników. Tyle, że będzie istnieć jako prywatna firma Wojciecha Chadżego, założyciela i jednego z trzech udziałowców Krychy Bus sp. z o.o.

– Zapewniam, że nie ma między nami żadnego konfliktu, odejście mnie i mojej firmy ze spółki było zwykłą rynkową transakcją – mówi Wojciech Chadży. – Krycha Bus będzie prowadziła regularne kursy praktycznie tylko do Wrocławia. Kupiliśmy kilka większych autobusów, które będą jeździć w czasie o największym obłożeniu. Dlatego też poprawi się komfort jazdy.
Krycha Bus obsługuje też lokalną linię w Gryfowie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (32) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group