• Wtorek, 15 października 2019
  • Godz. 18:00
  • Imieniny: Jadwigi, Teresy, Florentyny
  • Czytających: 6971
  • Zalogowanych: 22
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wielkie branie tuż za progiem

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Środa, 17 czerwca 2009, 9:20
Aktualizacja: 9:22
Autor: TEJO
Dla amatorów wędkowania aktywnego ze spinningiem lub muchówką pozostaje nurt Bobru
Fot. TEJO
Wakacje tuż, i choć sezon wędkarski trwa w najlepsze, niebawem nad wodami zagości jeszcze więcej amatorów moczenia kija i cierpliwego oczekiwania na branie rekordowej ryby.

Choć region jeleniogórski nie jest krainą tysiąca jezior, nie brakuje tu miejsc, gdzie można zasadzić się na zdobycz życia lub miło spędzić czas z wędką. Powodzeniem wśród miejscowych wędkarzy cieszą się zwłaszcza glinianki w rejonie ulicy Wolności i Orkana. Choć o wielką rybę nie jest tam łatwo, znawcy przekonują, że w akwenach bytują potężne karpie oraz spore okazy płoci i srebrzystych karasi.

Z karpi gigantów znane są także stawy na cieplickim Ptaszynie. To piękna oaza przyrody w suchym zbiorniku przeciwpowodziowym między Cieplicami i Sobieszowem. Wielu porównuje panujący tu mikroklimat do tego, jaki można spotkać nad „prawdziwymi” jeziorami, choćby na Pojezierzu Lubuskim. Krajobraz psują jedynie hałdy gruzu wysypane na dziko przez osoby, którym nie zależy na utrzymaniu w czystości środowiska naturalnego.

Wędkarze chętnie zarzucają zestawy w żwirowni w Wojanowie oraz na tzw. Balatonie, wyrobisku w Staniszowie. Choć po ostatnich doniesieniach o śnięciu ryb wędkujących tam jest dużo mniej. Sporo amatorów połowu wybiera się za to nad Jezioro Pilchowickie, największy akwen w pobliżu Jeleniej Góry. O wielkości żyjących tam karpi i amurów krążą już legendy. Faktem jest, że ryby są tam rekordowo duże: potężne leszcze i liny właśnie teraz powinny brać intensywnie. Czerwiec to najlepszy okres ich połowu. A czy prawdą jest, że w Pilchowicach bytują sumy i węgorze? Podobno kiedyś zostały tu wpuszczone. Potwierdzić ich obecności jednak nie sposób. Wciąż popularne są żwirownie w Rakowicach Wielkich. Jednak ze względu na ogległość, jeleniogórscy wędkarze jeżdżą tam rzadziej.

Dla amatorów wędkowania aktywnego ze spinningiem lub muchówką pozostaje nurt Bobru. Rzeka, w której kilkanaście lat temu niemal unicestwiono życie biologiczne, od pewnego czasu znów obfituje w pstrągi. Wędkarze „polują” na dorodne klenie. Pojawiają się też lipienie. Dla mniej wprawnych adeptów sztuki wędkarskiej pozostają kiełbiki i jelce.

Wiemy, że wśród Czytelników nie brakuje osób wędkujących. Zdradźcie nam Wasze ulubione miejsca! Podzielcie się wrażeniami z łowów na wielką rybę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~pafff 17-06-2009 10:43
ja też bym chętnie powędkował, tylko że aby móc normalnie legalnie sobie połowić, zwyczajnie rekreacyjnie posiedzieć z wędką nad rzeką, nie będąc zrzeszonym w jakiejś organizacji która się nazywa "związek wędkarski" lub inaczej trzeba za JEDEN dzień zapłacić im 40 zł !! Chyba że interesuje nas "karnet" na cały rok to płacimy 400 zł !! Trochę niższe "stawki" są dla działaczy i członków tzw "związków". Sytuacja przypomina trochę jakiś komunistyczny relikt, który nijak ma się do realnej sytuacji, wręcz zniechęca ludzi do uprawiania tego sportu a co za tym idzie wychowywania społeczeństwa i uczenia ich dbania o wodę i środowisko. A stać gdzieś nad jeziorem w szuwarach 3 razy do roku i czuć się jak kłusownik to żadna przyjemność. Sam kupiłem ostatnio sprzęt za 50 zł - zwykły kij, spławik i kołowrotek żeby czegoś posmakować, ale jak się okazuje niestety jak większość musi to kosztować bo ktoś nad tym "czuwa". Pozostaje jeszcze tylko założyć "Polski Związek Grzybiarzy" i patrzeć co kto ma w lesie w koszyku i czy przypadkiem nie opłacił "składki członkowskiej", albo może "Polski Związek Łapaczy Chrabąszczy", bo przecież jesli się wszystkiego nie usankcjonuje i nie będzie na wszystko pozwoleń i koncesji to ten nasz świat i środowisko naturalne zginie... jak te dinozaury dawno dawno temu, bo nie było człowieka i nie miał ich kto "ochronić". pafff
Ryba 17-06-2009 11:58
Wielkie branie tuż za progiem. TESCO tuz za mostem. A skad Ty bierzesz ryby?
~do ... | ~pafff | 17-06-2009 13:07
Związek Wędkarski dzierżawi tutejsze wody i rocznie zarybia za kilkaset tysięcy złotych. Pieniądze te pochodzą ze składek wędkarzy i nie ma to nic wspólnego z komunizmem. To zwyczajny biznes i tak jest na całym świecie. Z jedną tylko różnicą - licencje na wędkowanie są wielokrotnie droższe niż u nas, a w wodzie więcej ryb. Opłata w okręgu JG to 300 zł rocznie dla niezrzeszonego i ok. 200 zł dla członka PZW. Zapomniałes jeszcze o konieczności zdania egzaminu i uzyskania karty wędkarskiej. więcej na ... www.grodzkie.pl
~Jano 17-06-2009 13:56
polski zwiazek wedkarski to taki sam moloch urzedasow jak , polski zwiazek dzialkowcow , kiedys narobili za komuny te zwiazki i tak zostaly czerpia tylko kozysci z ludzi nic nie robiac , PZW to kompletne nieroby nawet smieci po sobie nie zbieraja jak pojedzie sie na zwirownie w wojanowie po jakich kolwiek zawodach to poprostu czarna rozpacz tyle smieci i odpadow po nich zostaje.PZDz to tez tylko pieniaszki brac i nic nie robic ogrodzenia wokol dzialek az prosza sie napraw , na wiekszosci ogrodow niema ani pradu ani wody biezacej , nawet jesli ktos chce sobie na wlasny koszt doprowadzic to zawsze sa jakies zastrzezenia ze strony zwiazku, ludzie maja po to ogrody dzialkowe zeby na nich wypoczywac , a tu nawet nic zrobic nie mozna , a oplaty biora i nie robia nic kompletnie .
~galla 17-06-2009 15:02
bylam wczoraj na tzw balatonie i sa wedkarze i sa smieci a nawet myja samochody i gdzie tu ekologia i gdzie dozor zwiazku sami balagania i jeszcze truja balaton sciekami .
~ 17-06-2009 15:34
Dokładnie tak jak napisałeś - jest to biznes. Nie twierdzę, że osoby "na górze" jeżdżą z tego powodu drogimi samochodami, tylko że same opłaty są za wysokie i nie sprzyjają popularyzacji samego wędkarstwa. Zbiorniki są zarybiane, idą na to pieniądze które są potrzebne - ok, ale wędkarze zapaleńcy lub też tzw "niedzielni" nie sieją spustoszenia w wodzie, nie wyławiają masowo ryb i nie zatruwają całych rzek. Największe szkody dla środowiska, ryb no i samych normalnych uczciwych wędkarzy wyrządzają osoby, które z wędkarstwem nie mają nic wspólnego - śmiecą, wywożą odpady w okolice zbiorników wodnych (nierzadko do samych zbiorników) wrzucają tam stare lodówki oraz po prostu odprowadzają ścieki i inne zanieczyszczenia chemiczne co powoduje masową dewastacje. Gdyby opłaty nie były tak wysokie, można by było rozpowszechnić wędkarstwo tak aby zwiększać ilość osób korzystających z wód w ten sposób i bardziej wyczulić ludzi na zaśmiecanie, zanieczyszczanie i zatruwanie wód i ziemi obok nich, z korzyścią dla wszystkich. pafff
myszamir 17-06-2009 15:35
Tejo, nie licz na to,że jakiś wędkarz zdradzi Ci swoje ukochane miejsca! A galla winna wiedzieć,że żaden wędkarz nie zostawia po sobie śmieci - ten cały bałagan jaki jest nad Balatonem to "dzieło" opalających się panienek wraz z towarzystwem.Powiedz mi,gallu a którędy te scieki mają wpływać do Balatonu? Ot i ciekawostka przyrodnicza
~Rozgoryczony. 17-06-2009 16:12
Ten sport jest zwyczajnie drogi, biedny student musi zabulić jak za zborze , składki drogie, ryb w wodach wcale.
~prezesss 17-06-2009 20:41
Wybaczcie. u nas nie ma ryb i raczej słowo zarybianie w praktyce się mało sprawdza. Komunistyczny wymóg kart i kolosalne kary w postaci mandatów. A jak czytałem ktoś wypowiadał się o świecie. Amatorskie połowy ryb są dozwolone bez uprawnień z brzegu większości zbiorników itp. Opłacie podlegają konkretne zalewy oraz połowy z łodzi. Informacje gdzie i jak są do znalezienia w sieci. . .
~do rozgoryczonego 17-06-2009 20:58
Rozczuliłem się biednym studentem. On by chciał za darmo. Spróbuj chłopie w Kaczorowie, może sie uda. Tylko nie wiem co tam złapiesz :)
piipi 17-06-2009 21:16
*Mezczyzni chetnie ..lowia ryby,bo ONE milcza ...
~kaazam 17-06-2009 22:13
ludzie zrobcie cos zeby otworzyc zbiornik wodny w Sosnówce tam jest i miejsce na wypoczynek i na bialy sport a ryby takie ze hoho
Cień 17-06-2009 23:02
Zostawcie biedne rybki w spokoju, wy sadyści!
~wedkarz_jg 18-06-2009 1:10
Jeżeli spytacie spinningisty na drugim końcu kraju - co to jest patelnia na Pilchowicach lub muszkarza - co to jest boisko w Nielestnie, odpowie bez zająknięcia, że to jedne z najpiękniejszych wód w kraju. Mamy łowiska sławne i znane. Niestety, obecnie na żadnym z nich nie połowicie. Żyją dzięki legendzie sprzed kilku lat. Te wody żyły dopóki obecna ekipa działaczy PZW nie wzięła się za gospodarowanie na naszych wodach. To co robią dziadki z Wańkowicza woła o pomstę. Minie wiele lat zanim przyroda poradzi sobie z tym co zniszczono. Okręg PZW JG to zagłębie afer i przekrętów o czym bardzo często pisała krajowa prasa wędkarska i portale wędkarskie.
~GGG 18-06-2009 2:22
Pilchowice i Złotniki
tadziu 18-06-2009 9:07
Do rozgoryczonego- nie wprowadzaj ludzi w błąd. Studenci i osoby które się kształcą ,płacą do 26 roku życia ulgowe opłaty /50 %/. Wystarczy wejść na stronę www.pzw.jgora.pl.
tadziu 18-06-2009 9:30
do wędkarz..jg wypisujesz bzdury,trafiłeś na osobę która była obecna na zarybianiu Bobru i to nie raz.Szkody wyrządził -kormoran- jak i kłusownicy. Nie pisz głupot że bezrybie zrobił Okręg. Nie wiem ile masz lat.A co zrobiła Celwiskoza, tego nie wiesz. Ryba nawet do dzisiaj ma nie miły zapach nawet z Marczewa oczywiście duża. Widzę ze jesteś nastawiony złowić i zabrać do domu.
~do Wędkarzy i tadzia też ! 18-06-2009 10:59
Powoływanie się na kormorany, kłusowników i...CELWISKOZĘ to przegięcie Kolego ! Zwłaszcza Celwiskoza to jawne kuriozum ! Twoje posty bronią tego, co nieudolne i często wręcz kapiące kłamstwem. Przy okazji informacji o Posocznicy (aktualna nazwa: Erythrodermatitis) - Ty pisałeś o sprzątaniu nad wodą. Popierasz brak działania ludzi, którzy zostali do działania wybrani i powołani, obrażając tych, którym zależy i coś robią. Poczytaj na GRODZKIM jak ZO ukręcił łeb w sprawie chorych (NADAL) ryb, dając do badań niezainfekowane jeszcze płotki - lekarz weterynarii nie dostał do badania żadnego karpia!!!. Dodatkowo na nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Okręgu PZW uczestnicy otrzymali komunikat - paszkwil, na którego sprostowanie pewne osoby nadal czekają! Ja nadal tęsknie wypatruję Twojej odpowiedzi na propozycję z ostatniego postu: http://www.jelonka.com/news,single,init,article,21133 Co do zarybień Bobru to świetnie wszyscy pamiętają sukces z zarybienia "czarnuchem". Nieważne, co i jak do rzeki wrzucono! Kilka piersi do orderów wypiętych! Tomasz Kozar PS 1 Niniejszy mój post jest ostatnim w kwestii spraw wewnętrznych PZW. Mam propozycję! Nie róbmy z forum "Jelonki" miejsca do rozwiązywania spraw wewnątrzzwiązkowych. Każdy wie, co się dzieje i proponuję podejmować problemy w Kołach. Jeśli w Kole nie ma zainteresowania lub "działacze" się boją (tylko czego? - normalności?), to Koledzy Wędkarze zmieńcie działaczy lub swoją przynależność do Koła! Jak się coraz częściej okazuje - najbardziej BOLI głosowanie składką. PS2 Co do artykułu to przyznam, że bardzo trudno mi się odnieść ze względu na to, że znam "rybność" wód aktualną i pamiętam, co w wodzie pływało jeszcze 5-10 lat temu. To jest PRZEPAŚĆ!!!. Wystarczy będąc w Czechach poobserwować z każdego mostu, jakie ryby tam pływają!. Oczywiście w naszych wodach ryby są - nie da się (na szczęście) wytrzebić wszystkiego, jednak coraz częściej czekamy na telefon od kierownika lodowiska....
~kami 20-06-2009 7:23
na wojanów niejedcie tam ryby som chore zwlaszcza karpie
~Gidel 30-05-2010 19:02
Witam!!! mam pytanie czy ktos z Was moze mi powiedziec jakie sa ryby w zborniku przeciwpowodziowym w kaczorowie ??? i czy mozna tam lapac a jak tak to czy trzeba miec zezwolenie czy wystarczy karta wedkarska ??

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group