Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 7 stycznia
Imieniny: Juliana, Lucjana
Czytających: 11560
Zalogowanych: 85
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Szklarska Poręba: Wakacyjna wędrówka po Szlaku Walońskim

Wtorek, 19 lipca 2016, 8:04
Aktualizacja: 8:12
Autor: K–T
Szklarska Poręba: Wakacyjna wędrówka po Szlaku Walońskim
Fot. Krzysztof Tęcza
Miasto Szklarska Poręba zaprasza na krótkie spacery po Szlaku Walońskim. Te wakacyjne wędrówki są obliczone na możliwości przeciętnego turysty czy kuracjusza. Można zatem wybierać się na te wycieczki z dziećmi, mogą z nich korzystać ludzie starsi. Uczestnicy znajdują się pod troskliwą opieką przewodnika.

W sobotę (16.07) na chętnych do przejścia trasą związaną z górnictwem czekał przewodnik sudecki Maciej Stanisz, który postanowił przybliżyć dzieje miasta wyruszając ze stacji kolejowej w Szklarskiej Porębie Dolnej..
Po wysłuchaniu wykładu o budowie i rozwoju kolejnictwa w tym rejonie, uczestnicy wyprawy udali się na drugą stronę torów kolejowych, gdzie znajduje się granica administracyjna pomiędzy Szklarską Porębą a Piechowicami.

Ponieważ tym razem na wycieczkę przybyło prawie 30 osób, w dalszą drogę trzeba było udać się gęsiego, nie sposób bowiem iść pod górę wąską leśną ścieżką inaczej. Nie trwało to jednak zbyt długo. Zaraz grupa dotarła do Zbójeckich Skał, które najciekawiej ale i najbardziej tajemniczo wyglądają o zmierzchu albo tuż przed świtem.

Głównym celem spaceru były sztolnie pirytu, które pozostały po prowadzonych tutaj pracach górniczych. - Jednak po drodze, niedaleko pomnika Helmuta von Moltke, mogliśmy wejść do mierzącej około 150 metrów sztolni wykutej w litej skale, co pozwalało być pewnym naszego bezpieczeństwa. Muszę przyznać, że uciechy było sporo, zwłaszcza gdy po dotarciu do końca sztolni chcieliśmy wrócić na powierzchnię. Okazało się, że jest tu tak wąsko, iż nie ma sposobu wyminięcia się, a przecież każdy idący za nami chciał dojść do końca. W końcu jednak wszyscy obrócili się na pięcie i mogliśmy znowu ujrzeć światło dzienne – relacjonuje uczestnik wycieczki Krzysztof Tęcza.

- Co zaś do wspomnianych sztolni pirytu to tutaj nie było już takich problemów, przynajmniej na początku gdzie jest ona dosyć szeroka. Dalej oczywiście przejście stawało się coraz węższe i niewygodne. Trudy jakie tutaj nas spotkały zostały sowicie nagrodzone, mogliśmy najeść się do syta pysznymi jagodami – opowiada.

- Teraz pozostało już tylko przemknąć koło dawnego sanatorium kolejowego przy którym znajduje się miejsce specjalnie przygotowane do leżakowania. Można tutaj usiąść sobie wygodnie i godzinami podziwiać wspaniały widok na nasze góry. Niestety ponieważ naszą wycieczkę rozpoczęliśmy o godzinie 17.00 zrezygnowaliśmy z tych wspaniałości i schodzimy na dół do Domu Wczasowego JAŚ, przy którym przygotowano nam ognisko i możliwość upieczenia kiełbasek - dodaje.

Sonda

Co myślicie o opłatach klimatycznych?

Oddanych
głosów
305
Powinna obowiązywać
17%
Opłaty powinny wzrosnąć
5%
Powinna zostać zlikwidowana
78%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jedna zmiana, która wystrzeli Twój testosteron
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Zima nie odpuszcza – będzie śnieg i mróz
 
Aktualności
Karkonoski Orszak Trzech Króli w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Niby jest na pasach, ale mandat byłby 400 zł
 
Kilometry
Kolej bliżej powrotu do Lwówka
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group