Sobota, 15 sierpnia
Imieniny: Marii, Napoleona
Czytających: 7025
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

V kolejka Jeleniogórskiej Ligi Biznesu - relacja i foto

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 9 lutego 2005, 0:00
Aktualizacja: Środa, 8 lutego 2006, 15:00
Autor: PK
Fot. Damian Milko i MT
Oj, dzieje się dzieje w Jeleniogórskiej Lidze Biznesu. Każda kolejka przynosi coraz to nowe emocje i niespodzianki. Ciekawie jest już nie tylko na boisku ale i na trybunach, które zapełniają się z każdą kolejką coraz bardziej i co najważniejsze żyją wydarzeniami toczącymi się na boisku. Może doping trybun nie jest tak żywiołowy jak trzech chearlederek :-) dopingujących zespół Przyjaciół GOLA, jednak brak reakcji kibiców na wydarzenia na boisku mamy już chyba za sobą.

Jak wspomniałem w V kolejce nie brakowało niespodzianek i ciekawych rozstrzygnięć, jednak dwie kwestie nadal pozostają niezmienne - Dolfamex wygrywa, Jelonka.com przegrywa… Tak się złożyło, że w tej kolejce terminarz zetknął ze sobą te dwie ekipy. Patrząc na tabelę szykowała się rzeź niewiniątek, wszak lider tabeli grał z jej outsiderem. Myli się jednak ten kto sądzi, że łatwo oddaliśmy skórę. Zdeterminowana i zmobilizowana ekipa spod znaku Jelonka.com postawiła od początku meczu twarde warunki czym zupełnie zaskoczyła pewnych siebie zawodników Dolfamexu. Co prawda od początku meczu posiadali oni przewagę, jednak seryjnie marnowali znakomite okazje nie trafiając w bramkę lub przegrywając pojedynki z dobrze dysponowanym w poniedziałkowy wieczór bramkarzem Jelonki – Markiem Tkaczem. Do przerwy wynik brzmiał 0-0 co zgodnie uznano za sporą niespodziankę i z napięciem oczekiwano drugiej połowy. W niej niestety bajka się skończyła i zespół Dolfamexu wypunktował rywali strzelając im 4 gole. Ich autorami było tradycyjnie najbardziej bramkostrzelne trio JLB – Matuszewski (2), Loba i Kogut. Po tym meczu Dolfamex z kompletem punktów umocnił się na pozycji lidera, a Jelonka została już jedyną ekipą obecnej edycji, która nie zdobyła jeszcze punktu…
Jedyną, ponieważ mecz wcześniej takie brzemię zrzucili z siebie zawodnicy PKS Tour. W ich przypadku nadarzała się jednak znakomita okazja do zmiany zerowego statusu, ponieważ ich rywalem była w poniedziałek ekipa zbliżonej klasy – Jelenia Plast. Jelenia Plast do tej pory ugrała zaledwie jeden punkt, ale „Plastikarze” urwali go jednej z silniejszych ekip JLB – Przyjaciołom GOLA. Początek meczu ułożył się po myśli zawodników Jelenia Plast, którzy szybko objęli prowadzenie po strzale Mroza. Kiepsko przy tej akcji zachował się bramkarz PKS Marcin Urbaniak, który przepuścił stosunkowo łatwy strzał. Później do jego postawy nie można było mieć zastrzeżeń, co miało też związek z coraz większą przewagą PKS-u, który wykorzystał zmęczenie skromnej kadry Jelenia Plast i pogrążył rywali wbijając im trzy gole. Tej straty „Plastikarze” nie byli w stanie już odrobić i na osłodę pozostał im już tylko gol na 2-3 zdobyty w ostatniej minucie przez Mateusiaka pięknym strzałem głową. Śmiało można uznać to trafienie za gola kolejki.
Kolejny mecz dostarczył nadspodziewanych emocji, a stało się tak za sprawą dramaturgii spotkania, determinacji ekip Przyjaciół GOLA i Jelfy, oraz niestety kiepskiej postawy sędziego zawodów. Arbiter zdecydowanie nie miał najlepszego dnia. Gubił się już wcześniej podczas meczu Jelonki z Dolfamexem o co mieli do niego pretensje zawodnicy i kibice Jelonki, ale podczas meczu Przyjaciele GOLA – Jelfa czasem przechodził samego siebie krzywdząc obie ekipy z lekkim wskazaniem na Jelfę. Przed meczem faworyta upatrywano w teamie Przyjaciół GOLA, jednak Jelfa pokazała w poprzednich spotkaniach, że gra poukładaną piłkę i tanio skóry nie sprzeda. Tak też się stało w tym meczu i po ciężkiej walce „Aptekarze” pokonali rywali 2-1! W sumie chyba zasłużenie, jednak nie można zapomnieć, że w drugiej połowie poprzeczka i słupki w bramce Jelfy kilkakrotnie trzeszczały po bombach graczy Przyjaciół GOLA. Mecz ten zgodnie uznano za najbardziej emocjonującą potyczkę w obecnej edycji JLB. Nie sposób też nie wspomnieć przy okazji tego meczu o trzech uroczych chearleaderkach, które ostro dopingowały ekipę Przyjaciół GOLA. Niestety ich wysiłek poszedł na marne, miejmy jednak nadzieję, że nie zrażą się postawą swoich zawodników i będą nadal towarzyszyć zmaganiom JLB.
Następne dwa spotkania odbyły się praktycznie bez historii. Pewne zwycięstwa odniosły w nich Draexlmaier nad PMPoland 4-1 i FC Temida nad Fromako 3-0. Dla niektórych niespodzianką mogła być wysoka porażka PMP z DSE, jednak zawodnicy „Drexa” już w poprzednich spotkaniach z trudnymi rywalami pokazali, że potrafią grać w piłkę. Wracając do meczu Temidy z Fromako nie można zapomnieć, że kolejne dwa trafienia zaliczył Rauf Jamai, który dzięki temu ponownie przewodzi klasyfikacji strzelców JLB z całkiem pokaźnym dorobkiem 9 goli.
Za tydzień kolejne emocje. Najciekawiej zapowiadają się pojedynki Dolfamexu z Jelfą i Temidy z Przyjaciółmi GOLA. Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Hali MOS przy ulicy Złotniczej w poniedziałek 14 lutego w imieniu swoim i organizatorów – Szkółki Piłkarskiej GOL i Salonu Piłkarskiego PACO FUTBOL.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~adi 9-02-2005 9:14
SĘDZIA DRUKARZ!!! byłem na meczach a sędzia chciał wydrukować mecz dla Przyjaciół Gola ale mu sie nie udało . w innych meczach sędziował poprawnie. ciekawe czemu?
~jelus 9-02-2005 22:55
sedzia dawal rade ale nie tylko w meczu jelfy, jelonka tez z nim miala stresy dlatego kociol wyladowal na 2 minuty na lawce kar
~fan jlb 10-02-2005 13:40
Krytykować sędziego za hamotę na boisku zawsze można niech zawodnicy jelfy najpierw nauczą się kultury i zamiast tyle gadać - grają!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group