Wtorek, 22 czerwca
Imieniny: Pauliny, Jana, Tomasza
Czytających: 7497
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Urząd miasta ostrzega: setki osób oszukanych na usługach telekomunikacyjnych

Czwartek, 22 listopada 2012, 10:16
Aktualizacja: 10:26
Autor: UM/Angela
Do Urzędu Miasta ponownie zgłaszają się mieszkańcy, których nękają akwizytorzy usług telekomunikacyjnych, oferując tańsze usługi firm konkurencyjnych wobec TP S.A.: Dialogu czy Vectry. W zeszłym roku w taki sposób oszukanych zostało ponad 200 osób. – Zanim podpiszemy umowę na teoretycznie tańsze usługi dokładnie przeczytajmy umowę, a w razie wątpliwości skontaktujmy się z miejskim rzecznikiem konsumentów – apeluje Marcin Zawiła, prezydent Jeleniej Góry.

W minionym roku po akcji informacyjnej sytuacja została opanowana na tyle, że od wiosny br. nie przybywało już nowych osób oszukanych. Ale w ostatnich dniach okazało się, że znowu w Jeleniej Górze pojawili się akwizytorzy, którzy pukają do mieszkań jeleniogórzan.

- Uprzedzamy więc, szczególnie osoby starsze, ale i ich opiekunów i rodziny, by z wyjątkową ostrożnością korzystali z „nadzwyczajnych okazji” rzekomego obniżenia kosztów utrzymania telefonów, bo niewykluczone, że nowa grupa naciągaczy pojawiać się będzie w naszych domach – ostrzega prezydent Marcin Zawiła.

C. Wiklik, rzecznik prasowy UM w Jeleniej Górze wyjaśnia, jak działają oszuści.

- Telemarketerzy podczas agitacji telefonicznej uprzedzali o wizycie przedstawiciela firmy w kolejnym dniu. On rzeczywiście przychodził, w dużym pośpiechu podsuwał do podpisania dokument wyjaśniając, iż jest to rodzaj zgłoszenia klienta. Usprawiedliwiając swój pośpiech przypadkiem losowym (zmarł mu ojciec, siostra miała wypadek drogowy, dziecko zostało przewiezione do szpitala) po uzyskaniu podpisu pospiesznie odchodził – relacjonuje C. Wiklik.

Jest to kilka różnych firm, noszących nazwy łudząco podobne do znanych operatorów, np. „Telekomunikacja Polska Dzień Dobry S.A.” . Przez to mieszkańcy mogą być przekonani, że jest to nowa oferta TP S.A., a określenie „dzień dobry” jest grzecznościowym zwrotem.

- Po licznych sygnałach mieszkańców sprawdziliśmy zgłoszenia i okazało się, że są to różne firmy, urzędujące właściwie pod jednym i tym samym warszawskim adresem wielkiego biurowca – siedziby kilkuset różnych instytucji – powiedziała Jadwiga Reder - Sadowska, Miejski Rzecznik Konsumenta.

- Skutki prawne tego „najazdu” były opłakane dla wielu mieszkańców, bo z umowy, którą podpisali wynikało, że jej zerwanie oznacza konieczność uiszczenia „opłaty specjalnej”, w wysokości od kilkuset do ponad tysiąca złotych. Pół biedy, jeśli mieszkaniec zgłosił się do nas szybko, bo według prawa można odstąpić od takiej umowy bez kar w ciągu 10 dni od chwili jej podpisania. Większość jednak przychodziła dopiero wówczas, kiedy otrzymała pierwszy rachunek za telefon, z reguły znacznie wyższy, niż zapowiadali telemarketerzy. W takich sytuacjach musieli oni zapłacić karę nieodwołalnie - dodaje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group