Środa, 23 czerwca
Imieniny: Wandy, Zenona
Czytających: 5981
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Uliczna historia cykliczna. Trakt jak ikona

Poniedziałek, 26 grudnia 2011, 12:58
Aktualizacja: 17:15
Autor: RED
JELENIA GÓRA: Uliczna historia cykliczna. Trakt jak ikona
Fot. RED
Tę ulicę przemierzał chyba każdy jeleniogórzanin i gość naszego miasta. Znajduje się w obrębie najstarszej części Jeleniej Góry i jest uznawana za wizytówkę grodu Krzywoustego. I od ponad stu lat „prawie” się nie zmieniła.

Mowa o ulicy Marii Konopnickiej, przez niektórych, błędnie nazywanej ulicą „Konopnicką”. A to właśnie autorka bajki o krasnoludkach i sierotce Marysi oraz tekstu „Roty” jest od 27 lipca 1945 roku patronką tego traktu. Historia nazwy nie jest skomplikowana.

Ulicę wytyczono u zarania dziejów miasta jako prowadzącą od strony Wojanowa i Bramy Wojanowskiej (Schildau) do Rynku. W XVIII wzmiankowano ją jako Schildauergasse, później stała się Schildauerstrasse (ulicą Wojanowską). I polityczne trendy nie miały tu wpływu na słowo widniejące na szyldach.

Od początku swoich dziejów ulica Konopnickiej miała charakter handlowy. Tu urządzali się kupcy w coraz to wystawniejszych i trwalszych kamienicach. Z pierwotnej zabudowy zachowały się najstarsze, barokowe budynki z odkrytymi podczas renowacji na przełomie XX i XXI wieku dawnymi polichromiami. Większość zabudowy pochodzi jednak z ostatnich dziesięcioleci wieku XIX. Niektóre kamienice są imponujące i… niedoceniane. Rzadko bowiem w codziennym pośpiechu przechodnie spoglądają na ich elewacje i zdobienia.

Jedynie początkowy fragment ulicy Konopnickiej nie dotrwał do naszych czasów. W latach 60. XX wieku tu właśnie rozpoczęto realizację tzw. Planu Tunikowskiego, który zakładał wyburzenie znacznej części historycznej zabudowy i zastąpienie jej „nowoczesnymi” realizacjami. I tak zniknęła z miejskiego krajobrazu cała pierzeja na południowej ścianie tego taktu między Rynkiem a ulicą Solną.

Trudno uznać za urokliwe te zabudowania, które zastąpiły zburzone domy. W jednym z budynków do początku lat 90. XX wieku mieścił się znany powszechnie sklep Centrali Rybnej. Inne – to zabudowania mieszkalne przyporządkowane ulicy Solnej z zagospodarowaną na cele handlowe przybudówką od strony ul. Konopnickiej.. Wzniesiono tam także jałowy architektonicznie pawilon (został przebudowany). Tak czy inaczej te obiekty wpisały się już w krajobraz tej części Śródmiejskiego Traktu i nikogo dziś nie dziwią.

Opisowi poszczególnych sklepów, które od dziesięcioleci mieściły się w parterach zabudowań ulicy Konopnickiej, można by poświęcić książkę. Przy Schildauerstrasse mieściła się też pierwsza drukarnia w Hirschbergu, która działała od 1709 roku, aż do końca wieku XX, kiedy Karkonoskie Zakłady Graficzne zlikwidowano
Mieli tu swoje warsztaty rzemieślnicy (fryzjerzy i zegarmistrzowie), kupcy wszelakich branż prowadzili działalność handlową. Tu swoje placówki otwierali fabrykanci, jak choćby Scholtzowie, posiadający wytwórnię mydła (kamienica nr 10). Oprócz tego – salony odzieżowe, piętrowe sklepy z materiałami, drogerie i lokale gastronomiczne.

Najbardziej znany mieścił się w charakterystycznej kamienicy z elewacją z cegły klinkierowej. To była Cukiernia i Kawiarnia Carla Mertina, zajmująca zarówno parter jak i piętro tego budynku. Starsi jeleniogórzanie pamiętają, że w tych wnętrzach w latach PRL działała restauracja Karaś. Dziś są tu sklepy branży odzieżowej. Przy ulicy Konopnickiej mieścił się także największy w mieście sklep z zabawkami, a także sportowy „Maraton”. W latach 80. i 90. XX wieku funkcjonowały komisy, zarówno odzieżowy jak i techniczny.

Przy ulicy Konopnickiej znajduje się także świątynia: kościół pomocniczy św. Anny, należący do Parafii świętych Erazma i Pankracego. Pochodzi z 1517 roku a została konsekrowana we wnętrzu bastei obronnej zachowując charakter obronny, tuż przy baszcie Wojanowskiej. Zniszczona podczas wojny trzydziestoletniej została odbudowana w pierwszych latach XVIII wieku.

Ulicą Konopnickiej do początku lat 20. XX wieku (według różnych źródeł – do czasów późniejszych) kursował tramwaj w kierunku Cieplic. Budowa linii tramwajowej była jedną z przyczyn przeniesienia Bramy Wojanowskiej do koszar przy dawnej Hospitalstrasse (dziś Obrońców Pokoju). Tramwaje przestały tędy jeździć ze względu na wąskość traktu i bezpieczeństwo pieszych. Jednak przez długi czas istniało tu torowisko. Pamiątką po tramwajowych czasach jest chroniony ozdobną barierką pasaż przy dawnej drukarni. Na frontonach kamienic zachowały się także rozety służące niegdyś za uchwyty podtrzymujące konstrukcję trakcji elektrycznej.

O ulicy Marii Konopnickiej wiele by można jeszcze napisać. W zestawieniu jej współczesnego obrazu z tym sprzed lat na pewno na korzyść prezentują się odnowione kamienice. Gorzej z duchem ulicy. Coraz mniej tu sklepów poszczególnych branż, coraz więcej banków i innych „salonów”. Coraz częściej ludzie po prostu tą ulicą tylko przechodzą, bo nie ma po co się tu zatrzymać.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz

komentarz usunięty

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group