• Środa, 23 października 2019
  • Godz. 20:43
  • Imieniny: Marleny, Seweryna, Teodora, Igi
  • Czytających: 7192
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Trzy opowieści w Jeleniogórskim Centrum Kultury

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 25 czerwca 2009, 14:12
Aktualizacja: 14:12
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Wakacje dla bardziej ambitnych dzieci jak co roku proponują instruktorzy z JCK. Najmłodsi przez trzy tygodnie poznają tajniki teatru lalek, nauczą się obserwować przyrodę nieco inaczej niż zwykle i spędzą czas przy sztalugach malując… owoce.

Dziś pod okiem Koryny Opali-Wnuk młodzi jeleniogórzanie byli w żywiole rysowania postaci naturalnych wielkości, które – wycięte z tła – posłużą do dalszych działań parateatralnych. – Wszystko dzieje się wokół lalki – mówi pani Koryna. – Dzieci już zaprojektowały swoje lalki. Jutro będą próbowały animować je, a przy okazji odnaleźć w tym możliwość wyrazu własnej osobowości – dodaje instruktorka.

Najmłodsi nie kryją zadowolenia z takich wakacji. Tym bardziej, że pogoda nie rozpieszczała do tej pory. Zabawa z lalkami potrwa do końca tygodnia. Po niedzieli Ewa Wołczyk i Łukasz Duda zaproponują dzieciom hasło: „Co w trawie piszczy”. Będą to ekologiczne obserwacje przyrody, które dziewczętom i chłopcom posłużą jako inspiracja do prac plastycznych.

Ostatnią część półkolonii dzieci będą miały dużo do czynienia z owocami. „Owocowy zawrót głowy” to hasło warsztatów prowadzonych przez Marię Szubart. Plonem tych zajęć będą rysunki i obrazy.

Dzieci w JCK mają zapewnioną opiekę instruktorów i bogaty program pobytu. Wszyscy czekają na poprawę pogody, aby móc wyjechać na wycieczki w plener. Ostatnio wypad na Sokoliki trzeba było odwołać z powodu ulewnego deszczu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~obserwator -ka 25-06-2009 17:44
Pani Korynie Wnuk, Pani Marii Szubart i Panu Łukaszowi Dudzie (niestety Pani Ewy Wołczyk nie spotkałam podczas ubiegłorocznych półkolonii) należą się OGROMNE brawa. Z wielkim uznaniem patrzę na ich pracę z dziećmi. A dzieciaki uwielbiają swoich instruktorów.Nasze dziecko, niechętnie biorące udział w tzw. spędach, na półkolonie do JCK uczęszcza z ochotą. Wielka to zasługa tych właśnie instruktorów, którzy potrafia dziecko zainteresować, zaciekawić, zainspirowć. W przyszłym roku też zapiszemy dziecko na półkolonie :>) I zrobimy to wczesniej, bo zdobyć miejsce na tych zajęciach jest bardzo ciężko, tylu jest chętnych. Pozdrawiam całą kadrę.
piipi 25-06-2009 19:23
~Dzieci to ..*fajne pisklaczki,ktore pod dobra opieka Pani-Kwoki ..odnajda wlasciwe ziarenko i droge do radosnego zycia bez ..przemocy !

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group