Wtorek, 22 czerwca
Imieniny: Pauliny, Jana, Tomasza
Czytających: 2866
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

SZKLARSKA PORĘBA: Trofea z jelenia godne powieszenia

Niedziela, 13 marca 2011, 8:21
Aktualizacja: Poniedziałek, 14 marca 2011, 7:57
Autor: Angela
SZKLARSKA PORĘBA: Trofea z jelenia godne powieszenia
Fot. Angela
W siedzibie Nadleśnictwa Szklarska Poręba członkowie Komisji Polskiego Związku Łowieckiego w Jeleniej Górze oceniali wczoraj trofea upolowanych w minionym półroczu jeleni. Nie wszystkie były jednak powodem do dumy. Do odstrzału przeznaczone są bowiem niektóre osobniki.

Jak podkreślali myśliwi, to co można zobaczyć podczas ocen trofeów organizowanych dwa razy w roku, to ostatni etap ich pracy. Chociaż koła łowieckie kojarzą się ze strzelaniem do zwierząt, główną ich działalnością jest hodowla i dokarmianie dzikiej zwierzyny.

– Całość pieniędzy, jakie udaje nam się wygospodarować ze sprzedaży odstrzelonej zwierzyny przeznaczamy na zagospodarowanie łowisk, w tym zakup karmy, budowę paśników, zakup lizawek i udostępnianie wodopojów. Są to spore kwoty i wiele godzin naszej pracy – mówi Henryk Szczybura, z komisji oceny trofeów.

Odstrzały zwierząt odbywają się natomiast według ścisłych zasad. Każdy myśliwy przed pierwszym wyjściem na łowy przechodzi specjalny kurs i zdaje egzaminy. Po udanym polowaniu na jelenie – byki ma obowiązek dostarczenia do komisji trofeum zwierzęcia. Co roku pod ocenę do okręgowej komisji w Jeleniej Górze trafia ich około 100 sztuk.

– Jest to podsumowanie okresu polowań od sierpnia do końca lutego na samce jelenia czyli byki. W swoim zasięgu mamy około 3 tys. myśliwych z 13 kół łowieckich prowadzących swoje działania na terenie byłego województwa jeleniogórskiego. Zadaniem komisji jest stwierdzenie, czy myśliwy dokonał prawidłowego odstrzału. Robimy to na podstawie przyniesionego do nas trofeum zwierzęcia. Są pewne kryteria, według których myśliwy może polować na zwierzynę. My stwierdzamy, czy myśliwy stosuje się do tych kryteriów, czy nie. Jeśli chodzi o jelenie - byki są ustalone trzy klasy wieku i w każdej z nich jest wzorzec, do którego nie wolno strzelać, bo jest on przeznaczony do rozrodu. W przypadku odstrzału nieprawidłowego myśliwy zostaje ukarany upomnieniem, zawieszeniem na rok, a nawet cofnięciem uprawnień selekcjonerskich – tłumaczy Stanisław Gmerek, przewodniczący komisji oceny trofeów z Zarządu Okręgowego PZŁ w Jeleniej Górze.

Jak mówi Henryk Szczybura z komisji oceny trofeów, co roku tych nieprawidłowo odstrzelonych sztuk jest coraz mniej. Myśliwi są coraz bardziej świadomi kryteriów, które nas obowiązują i starają się do nich stosować – mówi.
Pan Henryk polowaniami na dzikie zwierzęta zajmuje się od 18 roku życia. Zamiłowanie do łowiectwa przekazał też synowi. Z zawodu jest leśniczym.
- Myśliwym może być każdy, kto skończy 18 lat, odbędzie staż łowicki i zda egzamin. Do udanych łowów trzeba natomiast mieć wiedzę, sporo szczęścia, przychylność ze strony św. Huberta i dużo cierpliwości. Co ważne, trzeba być też prawym człowiekiem – mówi Henryk Szczybura.

Myśliwi wyjaśniają, że do zwierząt nie strzelają tylko dla przyjemności. Tłumaczą, że gdyby nie pozyskiwali dzikiej zwierzyny, niszczyłaby ona pola uprawne rolnikom, a lasach zalegałyby padnięte zwierzęta. – Na naszym terenie nie ma dużych drapieżników, które umożliwiałyby naturalną selekcję tych zwierząt. Myśliwi poza odstrzałem chorych i słabych osobników, poświęcają ogromną ilość swojego czasu na hodowlę tych zwierząt, ich ochronę i dokarmianie. Gdyby tego nie było, musiałoby to robić państwo – mówi Stanisław Gmerek.

Wczoraj swoje najpiękniejsze trofeum ocenie poddał m.in. Józef Hrynkiewicz z Koła Łowieckiego „Knieja” we Wrocławiu.
– Żeby upolować takiego jelenia musiałem przejść setki kilometrów i czekać wiele lat. Łowiectwem zajmuje się od 1985 roku i jest to pierwszy tak piękny okaz. Jego ustrzelenie kosztowało mnie nie tylko sporo cierpliwości, ale i pieniędzy. Musiałem bowiem dojeżdżać z Wrocławia w okolice Mirska, gdzie mam swoje łowisko – mówi.

Ryszard Wosnak jelenia pozyskał w upatrzonym przez siebie miejscu. Na swoim koncie ma on 27 trofeów byków, niektóre z nich znacznie piękniejszych, niż to, które zostało poddane ostatniej ocenie.
Prawdziwy powód do dumy miał natomiast Artur Maćkowiak ze Szklarskiej Poręby, który kurs selekcjonerski zrobił jesienią minionego roku. W swoim pierwszy sezonie ustrzelił on około 13 - 14 – letniego jelenia z niezwykłym porożem. – Łowiectwu poświęcam bardzo dużo czasu. Miałem wielkie szczęście, ale równie dużo przyjemności sprawia mi praca przy dokarmianiu zwierząt i ich ochronie. Mój ojciec jest myśliwym i to on zaszczepił we mnie tę żyłkę do łowiectwa. Razem z nim pracuję też w lesie – mówi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (55) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group