Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 20 maja
Imieniny: Aleksandra, Bazylego
Czytających: 8620
Zalogowanych: 49
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: "Tłusty Czwartek" w jeleniogórskich cukierniach

Czwartek, 3 lutego 2005, 0:00
Aktualizacja: Środa, 8 lutego 2006, 15:09
Autor: PK
Jelenia Góra: "Tłusty Czwartek" w jeleniogórskich cukierniach
Fot. PK
Raz do roku dajemy odpust własnym słabościom i jemy wszystko co słodkie i zakazane. Okazją ku temu jest „Tłusty Czwartek” – święto pączka, ciasta i błogiego obżarstwa.

Jak co roku „pączkowe” święto to okres wzmożonej pracy w jeleniogórskich cukierniach i ciastkarniach. Kilkakrotnie większy ruch niż w powszedni dzień stawia na nogi całą obsługę i gwarantuje jej niezły wycisk. Późnym popołudniem postanowiliśmy sprawdzić jak przygotowane do dzisiejszego święta były cukiernie w centrum Jeleniej Góry. Nasz zwiad ograniczył się do odwiedzenia najbardziej popularnych punktów mieszczących się przy deptaku i uliczkach okalających Plac Ratuszowy.

Jako pierwszą odwiedziliśmy cukiernię „Bristolka”, która mieści się przy ulicy 1 Maja. Jak na największy lokal tego typu w mieście przystało nie brakowało tam niczego, choć była już godzina 16-ta i jak twierdziła urocza obsługa przez lokal przewinęły się już setki miłośników pączków oraz wszelkiego rodzaju ciast i ciastek. Hitem dnia jak nietrudno się domyśleć były pączki, których można było kupić w Bristolce kilka rodzajów. Począwszy od tradycyjnych z marmoladą i lukrem, a skończywszy na „wynalazkach” typu pączki z budyniem, czekoladą, advokatem, itp.

Znacznie spokojniej było w cukierni „Firmowa” przy ulicy Bankowej. Wynikało to z prostej przyczyny, o godzinie 16-tej półki wyglądały tutaj już tak jakby przeszedł po nich tajfun :-). Kto jadł wyroby z „Firmowej” z pewnością przyjmie ten fakt ze zrozumieniem. Kupić tutaj pączki mogli dzisiaj tylko najwytrwalsi, bowiem wiązało się to z długim oczekiwaniem w kilkudziesięcioosobowej kolejce, co i tak nie dawało gwarancji kupna za pierwszą turą, a wtedy pozostawało tylko czekać na kolejną partię wypieku.

Jako ostatnią odwiedziliśmy ciastkarnię „Rumin”. Podobnie jak w „Firmowej” i tutaj półki były już mocno odciążone z czwartkowych wypieków. Nie mniej jednak miłe sprzedawczynie nadal miała sporo pracy, bo klientów ciągle nie brakowało.

Tak więc za nami już czwartkowe obżarstwo. Rekordziści podobno potrafili zjeść dzisiaj po kilkanaście pączków! Mamy nadzieję, że nikt z Was nie przeholował i nie cierpi teraz popijając ziółka lub zażywając kropelki :-).

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
861
Dobry pomysł
50%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy wydają fortunę na promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Aktualności
Powiat po audycie drogi 366
 
112
Dachowanie na Sobieszowskiej
 
Aktualności
Kiedy zobaczyłam telefon córki w mule rzeki, to nogi się pode mną ugięły
 
112
Zjechał z drogi
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group