Niedziela, 25 lipca
Imieniny: Krzysztofa, Jakuba
Czytających: 6682
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Tłum chciał pomóc chorym na białaczkę

Niedziela, 6 lutego 2011, 8:11
Aktualizacja: Poniedziałek, 7 lutego 2011, 8:09
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Tłum chciał pomóc chorym na białaczkę
Fot. Angela
W minioną sobotę w Przychodni Doktor przy ulicy Grottgera odbyła się pierwsza w Jeleniej Górze akcja rejestracji potencjalnych dawców szpiku dla osób chorych na białaczkę. Zgłosiło się niemal 400 osób. w tym kilku strażników miejskich.

Inspiracją do przeprowadzenia akcji była konieczność znalezienia dawcy dla, między innymi, 40-letniego Tomasza z Jeleniej Góry cierpiącego na białaczkę.

– Miałam nadzieję, że ta akcja będzie cieszyła się takim zainteresowanie i ku mojej ogromnej radości, nie myliłam się – mówi Małgorzata Rybicka, lekarz przychodni Doktor w Jeleniej Górze. Zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku mógł każdy zdrowy człowiek w wieku od 18 do 55 lat ważący nie mniej niż 50 kg, ale też bez dużej nadwagi. Rejestracja polega na wypełnieniu formularza i oddaniu zaledwie 4 ml krwi potrzebnej do przeprowadzenia badania genetycznego. Trwało to około 10 minut. Zarejestrowani dawcy po pobraniu krwi mogli posilić się pączkami, ciasteczkami i cukierkami.

Całą rodziną zarejestrować się w przychodni przyszli m.in. Anna i Maciej Lis z Jeżowa Sudeckiego. Obydwoje są honorowymi dawcami krwi. Ze sobą zabrali dzisiaj swoje córki: Julię i Gabrysię, bo od najmłodszych lat chcą w nich zaszczepiać dobre zachowania i potrzebę pomagania innym. Mimo strachu przed igłą oraz bólem zarejestrować się dzisiaj przyszedł też Jakub Midera z Jeleniej Góry. Jak mówi boi się igły, ale mimo to oddaje krew i jeśli będzie taka możliwość, odda szpik. Motywacją dla Małgorzaty Surmy, by przyjść i zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku, była pomoc jaką sama otrzymała od innych ludzi po wypadku samochodowym.

Na podstawie pobranej krwi zostaną określone cechy zgodności antygenowej. Do przeszczepu dochodzi, gdy okaże się, że kod genetyczny dawcy zgadza się z kodem chorego. Od czasu zarejestrowania się w grupie potencjalnych dawców na podarowanie szpiku można czekać od trzech miesięcy do kilka lat. Może się też okazać, że nie znajdzie się nikt, któremu moglibyśmy pomóc, bo prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego „materiału” jest bardzo małe. Stąd konieczność maksymalnie dużej ilości próbek.

Pobranie szpiku następuje w 20 procentach przypadków z talerza kości biodrowej, a w 80 z krwi obwodowej. Pacjent przez pięć dni pobiera czynnik wzrostu, który powoduje, że te komórki wędrują ze szpiku do krwi. Cały zabieg odbywa się w szpitalu i trwa do czterech godzin. Pacjent w tym czasie leży, może oglądać telewizję i rozmawiać. Zabieg prawie nic nie boli (tylko ukłucie). Szpik ulega regeneracji w ciągu dwóch tygodni. Po pobraniu szpiku można odczuwać ból porównywalny do stłuczenia, ale tylko w przypadku, kiedy szpik był pobierany z talerza kości biodrowej. W pozostałych przypadkach, nie odczuwamy nic

Akcje rejestracji potencjalnych dawców komórek macierzystych prowadzi Fundacja DKMS Polska zarejestrowana 28 listopada 2008 roku jako niezależna organizacja non-profit. W jeleniogórskie działania poza organizatorkami, zaangażowała się też grupa wolontariuszy, w tym: Paulina Nyc, Agata Pawiłojć, Marta Wasilewska, Krzysztof Wojtyra, Beata Janusz, Kamil Gadecki, Katarzyna Brener, Jarosław Borecki, Ewa Wawroniak, Marta Szydłowska i Justyna Doniec.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group