Sobota, 25 września
Imieniny: Aurelii, Władysława
Czytających: 4669
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Talentu nie nosi się w plecaku

Czwartek, 16 września 2010, 8:15
Aktualizacja: 8:16
Autor: Wojciech Zawadzki
JELENIA GÓRA: Talentu nie nosi się w plecaku
Fot. TEJO
– Na wystawach pojawiają się wciąż te same nazwiska, a tymczasem ludzi, którzy mogą się pochwalić swoimi, naprawdę udanymi zdjęciami, jest bardzo dużo. I to bez podbudowy ideologicznej, dzielącej fotografików na tradycjonalistów i zwolenników zdjęć cyfrowych – taki głos jednego z fotografujących przytoczyliśmy w ubiegłotygodniowym tekście „Bez fotograficznych rewolucji”. Dziś – odpowiedź Wojciecha Zawadzkiego.

– Otóż, jeżeli fotografia została niegdyś, przez cały świat, uznana jako dziedzina sztuki i posiada, tym samym swoją pisaną historię, kierują nią takie same mechanizmy jak każdą inną, a więc malarstwem, grafiką, rzeźbą, czy innymi. A zatem krytycy, kuratorzy galerii, teoretycy, filozofowie sztuki itp.

Fotografia, od niedawna wyróżnia się jedną cechą. Jest dostępna wszystkim. W odróżnieniu od malarstwa, rzeźby czy grafiki, które wymagają posiadania specjalnych środków do ich uprawiania, łatwość pozyskiwania obrazu fotograficznego jest ogromna. Z jednym wyjątkiem. Fotografia jest tak samo jak wszystkie dziedziny sztuki, związana z posiadaniem czegoś, czego nauczyć się nie można. Można natomiast sprawdzić, czy się to posiada. To talent.

W każdej dziedzinie sztuk plastycznych funkcjonuje to inaczej. I nie jest to rzecz bez znaczenia bo fotografia, z racji wspomnianej już łatwości pozyskiwania jej dzięki między innymi, technice cyfrowej, w odróżnieniu od „ odwiecznych alchemików” znających tajemnice tworzenia obrazu fotograficznego jest obecnie poczytywana jako sztuka „w krótkich spodenkach”.

Otóż każdemu kto posiada aparat fotograficzny – a każdy go dzisiaj posiada, choćby w telefonie, wydaje się, że jest fotografem, a więc poniekąd artystą. Moim, skromnym zdaniem jest to nieprawda. Wkracza tu mechanizm wspomniany, przeze mnie powyżej. Tak zwana krytyka i recenzja. Podlegamy wszyscy tworzący obrazy ocenie krytycznej, na podstawie której mamy szansę zaistnieć na forum publicznym.

Czyli galerie sztuki, wydawnictwa fotograficzne, albumy itp. Tu „ kłaniają się „ konkursy, spotkania fotograficzne, które od lat były i na szczęście są nadal forami (czyt. miejscami ) konfrontacji twórczości, na których można uwierzytelnić nasz talent, zobiektywizować nasze doświadczenie artystyczne .

I to jest, wydaje mi się jedyna dotychczas znana mi droga do galerii, kolekcji i ewentualnie muzeów. Jednym słowem do pojmowanej indywidualnie kariery artystycznej. Sztuka, tak zwana „kultura wysoka „ , od wieków była i jest hermetyczna bo była od zawsze tworzona przez najbardziej wrażliwych dla najbardziej wrażliwych.

Nigdy nie była dostępna wszystkim i mimo rozwoju technologii nic tu nie uległo zmianie. Powszechny dostęp do uzyskiwania fotografii ani nie zmieni historii tej dziedziny, ani nie przysporzy nadmiaru znaczących twórców, którzy po prostu nie mają nadmiaru talentu.

Wszak nagrody Nobla w dziedzinie fotografii jeszcze nikt nie otrzymał. Rekapitulując: Szanowni Czytelnicy. Sztuka, a w tym sztuka fotografii nie jest dziedziną gdzie, każdy z nas nosi w plecaku „buławę marszałkowską”. Trzeba lat i ciężkiej pracy aby przekonać świat do swojej twórczości i posiadania tego co jest dla wielu nieosiągalne, a więc talentu.

P.S.
Galeria „ Korytarz” Jeleniogórskiego Centrum Kultury była, jest i mam nadzieję będzie jedną z poważniejszych galerii fotografii w Polsce.
Wojciech Zawadzki

Autor jest cenionym fotografikiem, autorem kilkudziesięciu wystaw i wielu wydawnictw albumowych, jednym z twórców Jeleniogórskiej Szkoły Fotograficznej, kreatorem wielu wydarzeń artystycznych, wraz z Ewą Andrzejewską prowadzi „Galerię Korytarz” oraz Wyższe Studium Fotografii w Jeleniej Górze

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group