Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 18 maja
Imieniny: Aleksandry, Feliksa
Czytających: 6850
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Sztuka na bruku - finałowa odsłona trzecia

Poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 14:34
Autor: W. Wojciechowski
Jelenia Góra: Sztuka na bruku - finałowa odsłona trzecia
Fot. Agnieszka Gierus
Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych przeszedł do historii.

W niedzielę zakończyła się jubileuszowa edycja MFTU w Jeleniej Górze. Zespoły trafią jeszcze do Zawidowa, który jako jedyna gmina w Jeleniogórskiem zdecydował się na zaproszenie ulicznych artystów.

Ostatni dzień festiwalu zaczął się od wizyty na lotnisku. Sceny z życia tego miejsca pokazał niemiecki Theaterlabor z Bielefeldu.

Zanim podjadą samolotowe schody, trzeba przejść przez odprawę. Tu pojawia się problem, ponieważ lotnisko jest jak miasto i aktorzy-pasażerowie zaczynają błądzić, poszukując właściwego terminalu. Chodzą bez końca, mijają się, a i tak wszyscy trafiają do jednej bramki, gdzie czekają już dwaj ochroniarze z wykrywaczem do metali.

Chaos związany z zagubieniem bagaży i alarmem antyterrorystycznym jest pokazany w sposób zabawny co musiało się skończyć brawami.

Zupełnie inna atmosfera towarzyszyła spektaklowi “Ketzal” rosyjsko-niemieckiego zespołu Derevo. Legendę o ptaku według meksykańskich mitów wyreżyserował Anton Adassinski, zespół pokazał ją na dużej scenie Teatru Norwida.

To przede wszystkim teatr ruchu. Zobaczyliśmy elementy tańca współczesnego, butoh, a także elementy klaunady. Zespół w bardzo sugestywny sposób oddał wszystkie zagrożenia dla samego ciała – ból, utrata równowagi.

Spektakl Derevo to nie tylko doznania estetyczne wynikające z świetnego oświetlenia scen i piękna ciał artystów. Hołd, który artyści złożyli ciału poruszał i hipnotyzował. Derevo to nazwa którą trzeba zapamiętać.

Aura tajemniczość odeszła w cień, gdy widzowie wrócili na plac Ratuszowy. Tam czekała już grupa Strange Fruit z Australii. Aktorzy umieszczeni na pięciometrowych giętkich tyczkach, poruszają się jakby kołysał nimi wiatr, prawie dotykając głów widzów.
W poruszaniu się artystów widzimy frywolność , zadumę , miłość i dramatyczne rozstania. Po prostu przyjemny spektakl bez zadęcia.

Festiwal zakończył koncert zespołu Fanfara Zimbrul z Mołdawii, regionu leżącego na pół nocnym-wschodzie Rumunii. Skład zespołu tworzą muzycy grając y na instrumentach dętych. Liderzy zespołu grali m.i n. z Goranem Bregoviciem.

To jednak nie była kropka nad i. Prawdziwą perłą – jeżeli chodzi o festiwalowe wydarzenia – stało się uroczyste ogłoszenie festiwalowej „matki”, Aliny Obidniak, absolutnie niekwestiowaną Cesarzową Teatrów Ulicznych.

Pamięć o blasku płynącym z diademu Cesarzowej, daje nam siłę, wiarę i nadzieję, że za rok spotkamy się znowu.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
736
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy wydają fortunę na promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Inne wydarzenia
Straszny wypadek z udziałem naszej załogi rajdowej na Litwie
 
Kultura
Noc Muzeów w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze
 
Kultura
Noc Muzeów w Muzeum Militariów przy ul. Sudeckiej
 
Kultura
Noc Muzeów w Pałacu Sobieszów – relacja
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group