Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 12 kwietnia
Imieniny: Damiana, Juliusza
Czytających: 14912
Zalogowanych: 86
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Szpitalowi „stuknęło” 10 lat

Niedziela, 21 marca 2010, 8:50
Aktualizacja: 8:52
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Szpitalowi „stuknęło” 10 lat
Fot. Angela
Budowa ślimaczyła się 20 lat. W końcu miasto dostało długo oczekiwany, nowoczesny szpital wojewódzki. Obiekt oddano z pompą: był biskup legnicki Tadeusz Rybak, przyjechała sekretarz stanu ministerstwa zdrowia Anna Knysok. To było w marcu 2000 roku. Co z tego mamy po 10 latach?

Wielu mieszkańców Zabobrza pamięta rozkopany plac budowy, która nie miała końca. Rozpoczęta jeszcze w PRL, gnębiona kryzysami i brakami materiałów, przetrwała zmianę ustroju i dopiero 10 lat po transformacjach zakończyła się sukcesem. Nie do końca pełnym, bo po otwarciu jeszcze przez jakiś czas usuwano usterki i inne wady powstałe podczas tworzenia giganta. Na pieczątkach przez długi czas jeszcze była nazwa: Szpital Wojewódzki z budowie.

Ze wszystkim musiała sobie radzić pierwsza szefowa placówki Alicja Kućba. Po kilku miesiącach zastąpił ją Krzysztof Grybel. Dyrektorskiego stołka nie zagrzał długo: w 2003 roku zasiadł na nim Maciej Biardzki, którego przed trzema laty zastąpił Stanisław Woźniak. Ta karuzela stanowisk dowodzi, że rządzenie szpitalem nie jest łatwe.

Najpierw działały tu same przychodnie, a od początku marca 2000 roku sukcesywnie przenoszono na ulicę Ogińskiego szpitale z Cieplic i z Jeleniej Góry. Przez te dziesięć lat, z roku na rok, powstawały nowe oddziały i przychodnie, w miarę możliwości finansowych był dokupowany nowy sprzęt. Na plus zmieniały się profile i możliwości diagnostyczne.

– Z czasem został utworzony oddział kardiologii interwencyjnej, następnie dzięki środkom urzędu marszałkowskiego udało nam się pozyskać nowy audiograf. Zaczynało się tworzyć centrum onkologiczne. Dzisiaj mamy duży oddział onkologii klinicznej, pełnoprofilowe poradnie. W ośrodkach ościennych wykonywana jest radioterapia, bo nie mamy jeszcze takie sprzętu, ale wszystkie konsultacje i kwalifikacje odbywają się u nas, co skraca drogę i czas oczekiwania pacjentów na leczenie – mówi Zbigniew Markiewicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa.

Dodatkowo utworzony został oddział chirurgii dziecięcej, który początkowo funkcjonował jako pododdział chirurgii ogólnej. Powstał też kompleks pulmonologiczny z specjalistami wysokiej klasy. Obecnie ta część szpitala jest rozbudowywana sprzętowo. Wiele ze zmian funkcjonuje od początku 2010 roku, roku jubileuszowego.

– Działa nowa pracownia mammografii, ostatnio została dokupiona przystawka z możliwością wykonania biopsji stereotaktycznej, która pozwala na diagnozowanie zmian, które są niewyczuwalne badaniem, a widoczne w mammografii – mówi wiceszef placówki.

Walka o kontrakty
To tylko kilka z pozytywnych zmian, jakie pojawiły się na przestrzeni tych dziesięciu lat funkcjonowania szpitala. Przez cały ten czas największą bolączką szpitala były niewystarczające środki finansowe i ciągła walka z NFZ o kontrakty.

Zapotrzebowanie na usługi medyczne w naszym regionie jest bardzo duże, jesteśmy na dużym obszarze jedynym ośrodkiem dysponującym taką dużą ilością sprzętów i do prawidłowego funkcjonowania potrzebne są nam większe możliwości finansowe. Możliwości kadrowe i sprzętowe posiadamy – usłyszeliśmy.

Brakuje specjalistów z zakresu medycyny ratunkowej, co jest bolączką ogólnopolską, specjalistów z zakresu onkologii klinicznej, laryngologii czy kardiologii. W ostatnim przypadku sytuacja powolutku się stabilizuje
W planach szpitala na najbliższe lata jest uzupełnienie i wymiana sprzętu i tworzenie kolejnych nowych oddziałów.

Setki numerów
Ryszard Kędra, ordynator II oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej, pamięta trudne początki i rozwój szpitala. – Kiedyś były większe problemy z dostępem pacjentów do pewnych operacji specjalistycznych, z zakupem protez naczyniowych. Teraz pacjenci mają zdecydowanie lepiej niż kiedyś. Pamiętam sam moment przenosin całego szpitala z Cieplic. Wówczas pojawiły się problemy natury technicznej, bo musieliśmy się odnaleźć w tym wielkim gmachu szpitala, musieliśmy się nauczyć, gdzie jest laboratorium, krwiodawstwo.

Musieliśmy też uczyć się, pod jaki numer dzwonić po konsultację, tych numerów były setki. Szpital w Cieplicach był o wiele mniejszy. Pamiętam też trudne momenty finansowe szpitala, strajki, zamykanie oddziałów. Z przyjemnych spraw warto podkreślić to, że możemy pomagać coraz większej liczbie pacjentów i czujemy się bardzo potrzebni dla środowiska jeleniogórskiego. Pacjenci bardzo doceniają naszą pracę. To jest dla nas największą nagrodą, największym podziękowaniem za te dziesięć lat pracy – mówi Ryszard Kędra.

W nowy świat
Bardzo podobne wspomnienia ma Kazimierz Pichlak, ordynator oddziału chirurgii ogólnej i onkologicznej. – Trafiłem tu z niedużego, kameralnego szpitala przy ulicy Żeromskiego, gdzie się wszyscy znali, a tutaj zderzyliśmy się z ogromnymi przestrzeniami. Oddział mieliśmy zlokalizowany na dwóch piętrach: na drugim i piątym. Wymagało to ciągłego biegania, czasami bezcelowego. Powoli się do tego przyzwyczailiśmy. – Plusem tego szpitala były duże przestrzenie, piękny blok operacyjny, nowa aparatura. Pod względem technologii medycyny było to przeniesienie się w nowy, lepszy świat – kończy Kazimierz Pichlak.

Tysiące pacjentów
W 86 - tysięcznym mieście Szpital Wojewódzki w Jeleniej Górze przyjmuje rocznie około 76 tysięcy pacjentów, z czego najwięcej, bo aż 35 587 osób trafiło w minionym roku na szpitalny odział ratunkowy, 11074 osoby skorzystały ze stacji dializ, 4212 osób trafiło na II oddział chirurgii ogólnej i naczyniowej, 3824 na oddział położniczo - ginekologiczny, 3687 na onkologię, ponad 2200 na oddział okulistyczny, ponad 1900 osób na kardiologię, ponad 1800 osób było leczonych na oddziale chorób wewnętrznych, ponad 1700 na I oddziale chirurgii ogólnej i onkologicznej, niemal 1700 na otolaryngologicznym, po ponad 1500 osób na oddziałach neonatologicznym i chirurgii urazowo – ortopedycznej, niemal 1500 na oddziale urologicznym, po ponad 1300 na oddziałach dziecięcym i pulmonologicznym, ponad 900 osób na neurologicznym i dwieście osób na anestezjologii i intensywnej terapii.

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
299
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Powiat karkonoski oczami biegaczy
 
Aktualności
Tu spoczywa Duch Gór
 
112
Krwawy atak w hostelu
 
Aktualności
Karczma w Marczycach – świadek historii u stóp Karkonoszy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group