Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 6093
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Szlaków nie trafił szlag

Wiadomości: KARKONOSZE
Wtorek, 15 grudnia 2009, 7:54
Aktualizacja: 14:15
Autor: Ania
Fot. Ania
Karkonoski Park Narodowy wyremontował jeszcze przed atakiem ostrej zimy część szlaków, które zostały uszkodzone podczas nawałnic z czerwca i lipca. To dobra wiadomość dla wędrowców, którym eskapady póki co utrudniają opady śniegu. Prace będą kontynuowane wiosną.

Wyremontowano zielony szlak pomiędzy Polaną Bronka Czecha, a Słonecznikiem, m. in. poprawiono stan nawierzchni. Prace budowlane przebiegały również na około 400 metrach szlaku żółtego, wiodącego od tzw. Dzikiego Wodospadu w kierunku Strzechy Akademickiej, czyli starego toru saneczkowego.

W celu uregulowania ruchu turystycznego pomiędzy Drogą Jubileuszową a dojściem do Zakosów na długości 160 metrów odtworzono nawierzchnię. Podobnie uczyniono na 800 metrach czarnego szlaku, pomiędzy Białym Jarem, a tzw. Złotówką.

Na Drodze Jubileuszowej w tym roku przeprowadzono pierwszy etap prac remontowych. Wykonano 13 przepustów w celu odprowadzenia wody powierzchniowej. Natomiast w przyszłym roku zostanie poprawiony stan kamiennych murków. Koszty tych prac pokrywa zarówno Karkonoski Park Narodowy, jak i Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Pod koniec czerwca 2009 roku przez Karkonosze przeszła pierwsza nawałnica, powtórzyła się ona z drugiego na trzeciego lipca. Spowodowały one znaczne uszkodzenia szlaków turystycznych, w szczególności w Karpaczu. Szkody powstały na wszystkich drogach pomiędzy Wangiem, Strzechą Akademicką, Domem Śląskim, a Śnieżką. Niektóre z nich, ze względu na bezpieczeństwo, na kilka dni zamknięto.

Początkowo KPN sam finansował prace remontowe. Pieniądze pochodziły ze sprzedaży biletów wstępu. – Nie spoczęliśmy na laurach i rozpoczęliśmy szybką inwentaryzację tychże uszkodzeń. Po zweryfikowaniu, ustaleniu i sporządzeniu bilansu strat zwróciliśmy się do Ministerstwa Środowiska o fundusze, aby jeszcze przed okresem zimowym naprawić szlaki – mówi Krzysztof Bisaga, konserwator obwodu ochronnego KPN.

Było to istotne z kilku powodów, m. in. dlatego, aby przywrócić ich pierwotny stan dla bezpieczeństwa osób poruszających się po nich, jak również po to, żeby nie doprowadzić do degradacji środowiska wzdłuż nich.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group