• Piątek, 19 lipca 2019
  • Godz. 14:13
  • Imieniny: Marcina, Wincentego, Wodzisława
  • Czytających: 7404
  • Zalogowanych: 11
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Sudety przełamały niemoc

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 11 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2005, 11:21
Autor: lukasz
Fot. goral
Nareszcie! Kibice drugoligowych Sudetów Jelenia Góra doczekali się zwycięstwa swoich ulubieńców. Przyszło ono jednak w sporych bólach a kibice obecni na meczu zagryzali wargi do końca.

Niemal przez cały mecz utrzymywało się nieznaczne prowadzenie zawodników AZS-u Szczecin. W drużynie przyjezdnej szalał rozgrywający Maciej Majcherek, który zdobył łącznie aż 27 punktów. Do przerwy był wyjątkowo niski wynik (24:20 dla AZS-u Szczecin). To głównie dlatego, że żadna z drużyn nie chciała się odsłonić i pójść na wymianę ciosów.

Dopiero po przerwie rozrzucali się gospodarze. Wyszli oni na prowadzenie, w 29 minucie było 38:35 dla Sudetów. Ci, którzy spodziewali się pewnego marszu jeleniogórzan po zwycięstwo w ostatniej kwarcie, srodze się zawiedli. Goście nie dali naszym odskoczyć na więcej, niż 3 punkty. W końcówce to oni przejęli inicjatywę. Na minutę przed końcem meczu przewinieniem technicznym ukarano ławkę rezerwowych Sudetów, za komentowanie orzeczeń sędziego. Szczecinianie mieli komfortową sytuację, wykonywali dwa rzuty osobiste i mieli piłkę z boku. Trafili oba, ale nie udało im się zakończyć rzutem akcji. Ale i tak było 56:52 dla Szczecina.

W ostatnich sekundach ciężar gry wziął na siebie Grzegorz Rachmiel. Trafił on za 3 punkty rzutem z odległości blisko 8 metrów od kosza. Sudety wciąż przegrywały, ale już tylko jednym oczkiem. Było 57:58. Skuteczna akcja Rachmiela dała gospodarzom nadzieję na dobry wynik. Zacieśnili oni obronę i odebrali piłkę gościom w kolejnej akcji. Ponownie błysnął Rachmiel. Wszedł pod kosz i rzutem rozpaczy trafił, wyprowadzając Sudety na prowadzenie 59:58. Na trybunach wybuchł szał radości. Goście mieli jeszcze 8 sekund na rozegranie akcji, ale nie zmieniło to rezultatu i zwycięstwo jeleniogórzan stało się faktem.

- Cieszę się z wygranej, ale był to kolejny mecz, w którym wynik był na pograniczu remisu - mówi Andrzej Radziwanowski. - Brakuje nam doświadczenia, przez to przegraliśmy kilka spotkań, nie wytrzymując w końcówce. Liczę, że moi podopieczni nabiorą doświadczenia i w drugiej rundzie zaczną wygrywać

<b>Sudety Jelenia Góra - AZS Szczecin 59:58 (10:15, 10:9, 18:11, 21:23)</b>

<b>Sudety:</b> Kiciński 2, Gniadzik 4, Rachmiel 17, Czopik 3, Kozyra 17, Grygorcewicz 12, Ciesielski 4 oraz Olszewski i Adamczyk po 0.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~Marian 12-12-2005 15:21
mnie to sie krędi co wy lepiej jest chodzić na siłe..
~iverson 12-12-2005 19:34
Rasiu jestes wielki te Twoje 3 ostatnie akcje cos pieknego, a szczegolnie ta ostatnia pojechales z nimi rowniutko.Trzymaj tak dalej i jeszcze wiecej TROJEK trafiaj:) jak by Klub kibica wczesniej wrocil, ze swojego meczu to by bylo doping, a tak to nei bylo:(

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group