Środa, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 4401
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Sudety – Polonia: Porażka pod tablicami

Wiadomości: I-liga koszykarzy
Sobota, 17 marca 2012, 21:50
Aktualizacja: Niedziela, 18 marca 2012, 18:07
Autor: Przemo
Fot. Tomasz Raczyński
Podopieczni Ireneusza Taraszkiewicza w ostatnich spotkaniach rundy zasadniczej przygotowują się do walki o utrzymanie, gdyż nie mają już szans na odbicie się od dna ligowej tabeli. W konfrontacji z walczącą o play–offy Polonią Przemyśl jeleniogórzanie przegrali 72:82.

Do sytuacji, która miała miejsce w sobotnim spotkaniu kibice Sudetów niestety mogli już przywyknąć. Do przerwy gospodarze walczą jak równy z równym. W trzeciej kwarcie koszykarze z Jeleniej Góry nie przeszkadzali faworytom w budowaniu bezpiecznej przewagi, w efekcie czego tablica wyników w hali im. Mariana Koczwary po raz 12. w tym sezonie oznajmiła końcowy rezultat na korzyść gości.

Od pierwszych minut lepiej dysponowani byli gospodarze, którzy prowadzili 9:4 oraz 14:8, ale po 10 minutach było tylko 16:15. W drugiej "ćwiartce" na parkiecie pojawił się Sterenga, ale szybko zaliczył 3 faule i ponownie usiadł na ławce rezerwowych. Tymczasem ekipa z Przemyśla wyszła w 17. minucie na prowadzenie 28:26, ale dobra zmianę dał Kozak, który dobrze ustawiał się w obronie wymuszając dwa faule w ataku dużo większego zawodnika, jakim jest Bąk (były to kolejno 3 i 4 faul tego gracza). Do przerwy trwała wyrównana walka o każdy punkt i na półmetku było 33:34.

Po zmianie stron Sudety toczyły wyrównany bój do 26. minuty, kiedy to po celnej "trójce" Sterengi przegrywaliśmy 45:49. Kolejne minuty należały jednak do gości, którzy przy znakomitej dyspozycji Mazura odskoczyli na 14 punktów (51:65). W ostatniej kwarcie Polonia osiągnęła nawet 18-punktową przewagę (w 33. minucie było 53:71). Wydawało się, że Sudety doznają kolejnej dotkliwej porażki, ale w końcówce wykorzystując rozluźnienie gości udało się odrobić nieco strat. Na 3 minuty przed ostatnią syreną akcją 2+1 popisał się Balcerzak (dochodząc na 70:78), w tej akcji drobnego urazu doznał najskuteczniejszy gracz Polonii - Mazur, po czym zasiadł na ławce. Jak się okazało na więcej nie wystarczyło czasu i jeleniogórzanie doznali 23 porażki w 26. meczu. Duży wpływ na wynik spotkania miały zbiórki, których Sudety zaliczyły 21 (w tym 3 w ataku), a Polonia 39 (15 w ataku).

W następnej kolejce (24. marca, godz.18:00) Sudety zagrają w Krośnie, a na własnym parkiecie pojawią się po raz ostatni w rundzie zasadniczej w środę, 28. marca (godz.18:30) w konfrontacji przeciwko Rosie Radom.

Po meczu powiedzieli:

Ireneusz Taraszkiewicz (Sudety): - W pierwszej połowie mieliśmy wygrać, natomiast w drugiej zabrakło chemii w zespole, zabrakło konsekwencji w założeniach taktycznych. Ciągle pracujemy nad tą chemią, nawet zmieniliśmy okrzyk, już nie krzyczymy "Sudety hej!", a "Sudety razem!", żeby zawodnicy poczuli się jak monolit na boisku. Gdybyśmy wykonali 10 zbiórek więcej wynik mógłby być inny.

W meczu przeciwko Polonii zabrakło na parkiecie Łukasza Niesobskiego i Bartłomieja Józefowicza:
- Niesobski ma anginę ropną, jest już drugi tydzień wyeliminowany z gry, natomiast Józefowicz ma uraz stawy skokowego, na treningach ten staw mu puchnie i nie można było dzisiaj ryzykować większą kontuzją. Pomału do siebie dochodzi Hajnsz, który miał zapalenie ścięgna Achillesa - tłumaczył trener Taraszkiewicz.

Hubert Mazur (Polonia): - Cieszę się, że dzisiaj wygraliśmy. Bijemy się o play-offy, mamy jeszcze 3 spotkania przed sobą i liczymy, że wszystkie będą na naszą korzyść.

Sudety Jelenia Góra – Budimpex Polonia Przemyśl 72:82 (16:15, 17:19, 18:31, 21:17)

Sudety: Wilusz 18, Sterenga 16, Prostak 11, Balcerzak 8, Kijanowski 7, Minciel 6, Wojciul 2, Bukowiecki 2, Kozak 2, Hajnsz

Polonia: Mazur 27, Przewrocki 14, Miszczuk 13, Mikołajko 8, Musijowski 7, Machowski 5, Płocica 4, Bąk 4, Pydych, Zając

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~elizka 18-03-2012 7:30
Sudety razem! hahaha, co za Paździoch :)
~pepe1234 18-03-2012 10:09
Czy nikt nie widzi że gość pod pseudonimem Trener nie potrafi prowadzic zespołu? Facet nie posiada elementarnej wiedzy o koszykówce, zabija wszelkie zdolności,talenty i chęci do pracy zawodników. Zatrzymał sie w rozwoju 20 lat temu. Jego filozofia gry jest żadna, żadnych konstruktywnych uwag do zawodnikow, zmiany bez przemyśleń, zabija koszykówke. Mając taki skład,zawodników równorzędnych na każdej pozycji i nie potrafiac tego poskładac to trzeba być antytalentem trenerskim. A najśmieszniejsze jest to że gość nie czuje sie ani troche winny całej tej sytuacji.......
~rafal91 18-03-2012 18:00
pepe1234 zgadzam się z tobą w 100%
~żałosne 18-03-2012 18:21
Już tylko na tyle "trenera" stać? - hej ,razem może Darz Bór lub żyrafy wchodzą do szafy?. Dawno powinien się poddać - oczywiście jak by miał trochę samokrytyki i tzw. klasy- o której kiedyś wspominał. Jak widać jest kilku zawodników co potrafią w meczu rzucić po kilkanaście pkt. niestety to za mało- potrzebny jest jeszcze mądry facet do poukładania tych cegiełek.
~xxx 18-03-2012 22:18
dokładnie panowie ,,Lekarz,, w rok wyleczy cię z koszykówki gdzie wcześniej kochałeś Basket jak nic w życiu
~sztygar 19-03-2012 8:33
Może w końcu prezes,rada nadzorcza i inni działacze wyciągną jakiekolwiek konsekwencje wobec pana, który zwie się trenerem? Każdy kibic widzi że facet jest bezradny, zagubiony. W styczniu było okienko transferowe i to był czas na zmiany, juz dawno nie powiinno go byc na tym stanowisku. Póżniejsze zawiriwania wokół ternera,zawodników itd zwiazane z karami finansowymi i ruchami kadrowymi, tylko umocniło tego pana w przekonaniu ze jest jak Chuck Dally,najlepszy i niezastapiony, teraz chodzi z głową uniesioną do góry pokazujac ze nikt w JG nie jest w stanie go zastapić, czuje sie nietykalny, szkoda ze jego wiedza,warsztat i pomysł na drużyne nie ida w parze.
~kibic 007 19-03-2012 10:31
PROWADZIŁ ŚLEPY KULAWEGO - tak właśnie wygląda drużyna SUDETÓW !!! Potrzebna jest REWOLUCJA !!! Wystarczy tylko podziękować zasłużonemu trenerowi i zatrudnić kogoś kto wie ,że koszykówka to gra zespołowa i trzeba dobrze pracować z ludźmi . Metody ESBECKIE Pana TARASIA nie przyniosą nigdy efektu - chyba ,że mówimy o spadku do II ligi!!! Taraś zrób proszę coś dobrego dla naszej koszykówki i zostaw już tą drużynę !!! Bez NIEGO też damy sobie radę !!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group