Wtorek, 27 października
Imieniny: Iwony, Sabiny
Czytających: 7778
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Strzelaj z głową

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 20 grudnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 20 grudnia 2006, 10:04
Autor: TEJO
Fot. Arkadiusz Piekarz
Eksperyment jest przekonujący: petarda włożona do środka wypatroszonego kurczaka i odpalona, rozrywa go na części. To samo może stać się z dłonią, jeśli pozostanie w niej zapalona raca. Warto o tym pamiętać tuż przed sezonem na fajerwerki.

Ten już się powoli zaczyna. Policja była wzywana do jednego z gimnazjów, w którym beztroskie wyrostki na korytarzu próbowali odpalić race. Wieczorami, zwłaszcza na osiedlu Zabobrze – ciszę przerywają wybuchy i błyski petard testowanych przed sylwestrem i Nowym Rokiem.

– Na szczęście z roku na rok mamy mniej interwencji związanych z ludźmi rannymi przy odpalaniu sztucznych ogni. Zapewne skuteczne są akcje uświadamiające, które prowadzą media – mówi chirurg Jan Kazimierski. Jak ostrzega, nieprawidłowo odpalone fajerwerki mogą spowodować tragedię.

– Nie tylko lekkie oparzenia, lecz także uszkodzenia rąk, nóg, wzroku, słuchu. W skrajnych przypadkach – śmierć. I nie ma w tym przesady. Lekarze przypominają sylwestra sprzed kilku lat, który zakończył się tragicznie dla jednego z mieszkańców Gdańska.
Chciał on odpalić petardę własnej roboty. Kiedy nie wybuchła, pochylił się nad nią. Wtedy nastąpiła eksplozja: wybuch rozerwał mężczyźnie czaszkę. Przykłady można mnożyć. Wypadkom ulegają nie tylko będący pod wpływem alkoholu dorośli, lecz głównie dzieci.

– Sprzedaż fajerwerków nieletnim jest prawnie zakazana – przypomina nadkom. Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. – Ale łatwo przepisy obejść. Młodzi ludzie często proszą starszych kolegów o kupno rac. Bardzo często kupujący to… ich rodzice, którzy uważają, że puszczanie sztucznych ogni to świetna zabawa.

A od wszelkiego rodzaju rac, petard, strzelających kul i innych „pirotechnicznych” materiałów, które wystrzelone w niebo dają tysiące efektów, uginają się półki w hipermarketach. To właśnie tam kupowane są one najczęściej.

Narzekają hurtownicy, którzy liczą straty. – Wielkie sklepy zabierają nam zysk. Jeszcze kilka lat temu wynajęcie na czas świąteczno-noworoczny powierzchni w dobrym punkcie i otwarcie tam stoiska z fajerwerkami, było bardzo opłacalne. Dziś hurtownia w baraku na peryferiach działa na granicy opłacalności – powiedział nam proszący o anonimowość sprzedawca „wybuchowych” rozrywek.

Fajerwerków nie cierpią zwierzęta, zwłaszcza psy, które panicznie boją się huku i uciekają. Co roku do schroniska dla małych zwierząt trafia kilkanaście czworonogów spłoszonych wybuchami.
Weterynarze przekonują, że warto zaaplikować psom, zwłaszcza tym pozostawionym na noc sylwestrową poza domem, dawkę specjalnych środków uspokajających.

Należy się spodziewać intensywnego „strzelania”. Mało będzie, bowiem, zorganizowanych pokazów sztucznych ogni (po raz kolejny zrezygnowano z tego na placu Ratuszowym).
– Wszystko jest dla ludzi: fajerwerki też – podkreśla Jan Kazimierski. Pamiętajmy jednak, że należy strzelać z głową, a nie w głowę.

<b> Pamiętajcie! </b>
* zwróć uwagę na datę produkcji fajerwerku i długość lontu: im dłuższy, tym bezpieczniejszy
* po odpaleniu fajerwerku natychmiast oddal się na bezpieczną odległość
* jeśli nie wypali, nie zbliżaj się do niego i nie próbuj odpalić jeszcze raz
* nie używaj fajerwerków domowej produkcji ani nie rozbrajaj tych kupionych w sklepie
* strzelaj tylko na wolnej przestrzeni

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group