• Niedziela, 25 sierpnia 2019
  • Godz. 13:24
  • Imieniny: Józefa, Luizy, Ludwika
  • Czytających: 7915
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Stracił stopę. Kto winny?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 22 lutego 2010, 13:21
Aktualizacja: 13:23
Autor: Angela
Fot. Angela
Chociaż 26–latek uległ poważnemu wypadkowi miesiąc temu, pracodawca jeleniogórskiego zakładu kamieniarskiego nie zgłosił tego do Państwowej Inspekcji Pracy. W minionym tygodniu zrobiła to rodzina poszkodowanego. Okazało się też, że pracodawca posiadał też trzy wersje protokołu powypadkowego. Grozi mu mandat nawet do 30 tys. zł.

Wypadek przy pracy w jednym z zakładów kamieniarskich w Jeleniej Górze przy transportowaniu i rozładowywaniu wózkiem widłowym płyt granitowych miał miejsce 12 stycznia. Z uwagi na to, że wózek miał ograniczoną możliwość podnoszenia ładunku, płyt nie udało się podnieść. Trzeba było je z przyczepy zsunąć.

Zrobili to pracownicy, w tym poszkodowany, na którego spadła jedna z płyt. 26 – latek z Jeleniej Góry nie zdążył odskoczyć i płyta przygniotła mu lewą nogę. Wskutek tego amputowano mu cześć stopy, która została pozbawiona palców i pięty. Od tego czasu pracodawca na zgłoszenie sprawy do PIP – u miał 14 dni. Nie dotrzymał tego terminu, a ponadto sporządził trzy wersje protokołu powypadkowego.

– Wypadek został zgłoszony do Państwowej Inspekcji Pracy 16 lutego br. Dlaczego tak późno? Najwyraźniej nie był tym zainteresowany sam pracodawca, który pomimo że wiedział od początku, że skutki tego wypadku będą ciężkie, nie poinformował o tym inspekcji. Sytuacja wymknęła mu się spod kontroli, kiedy sprawą zainteresowała się rodzina poszkodowanego, która zgłosiła wypadek do naszej placówki – mówi Mirosław Kocuba, kierownik oddziału Państwowej Inspekcji Pracy w Jeleniej Górze.

Obecnie postępowanie jest w toku, przesłuchiwani są świadkowie i poszkodowany. Zgłoszony przez rodzinę został również fakt, że były trzy wersje protokołu powypadkowego, a każda z tych wersji była bardziej korzystna dla pracodawcy, który próbował uzyskać dla siebie korzystniejsze zapisy.
– Dlatego rozpoczęliśmy czynności kontrolne. Nie można jeszcze mówić w jakim zakresie pracodawca dopuścił się nieprzestrzegania przepisów prawa pracy – dodaje M. Kocuba.

Jeśli okaże się, że winę za wypadek przy pracy ponosi pracodawca grozi mu kara od tysiąca do dwóch tysięcy. W przypadku kiedy inspektor doszuka się poważniejszych zaniedbań, sprawa trafi do sądu do wydziału karnego, który może nałożyć na pracodawcę mandat do 30 tysięcy złotych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~podpowiadacz 22-02-2010 16:45
Panie Kierowniku Jeleniogórskiego oddziału PIP, to nie pierwszy taki wypadek w tym zakładzie, dwa lub trzy lata temu miał miejsce podobny wypadek, chłopak ma częściową protezę stopy. Pracodawca "załatwił to po cichu" teraz się nie udało. Pracownicy boją się mówić, przy obecnym bezrobociu w Jeleniej Górze nawet w tych "lepszych" zakładach pracownik jest pomiatany i nie ma nic do gadania, bo na jego miejsce przyjdą inni za najniższą krajową.
~Yeti 22-02-2010 18:59
Popieram przedmówce, taka jest dzisiejsza rzeczywistość w JG a pracodawca może dyktować warunki widząc kilkotysięczną rzesze potencjalnych pracowników którzy mogą pracować za najniższą krajową na dzieło czy zlecenie.
~ 22-02-2010 20:21
"pod latarnią najciemniej" najbardziej cierpią pracownicy urzędów, choć sami stoją na straży prawa - prawa wynikające z kodeksu pracy ich nie dotyczą. Petenci coraz bardziej wymagający a pracodawcy bezwzględni,bo przecież za bramą całe rzesze kompetentnych bezrobotnych
~ninka 22-02-2010 20:55
palce i piete amputowano to jak stopa mogła lezec pod płytą ze z 2 ston nogi była uszkodzona stopa a środek zostal zachowany bez amputacji??nie pojmuje;pp ale szkoda goscia bo w koncu to kalectwo do konca zycia a pracodawce za jaja i na płocie go powiesic bo 80% pracodawcow na to zasluguje w Jelonce i na terenie!!!
~ktosik 22-02-2010 21:08
wiele jest niedociagniec i brakow. Mało kto mówi gdyz na tym rejonie -czerwonej doliny-jest psychoza strachu. Nie mozna anonimowo załatwic w urzedach- niedociagniecia lub braki- innych urzedow,lub jednostek ktore sa odpowiedzialne za- dobro ogółu- Uwazam ze jest to smiesznie niska kara -iles tysiecy złotych- za brak dozywotniego braku stopy.
Cień 22-02-2010 22:11
Jak ja napisałem, że odpowiedzialnego za stan dróg powinno się powiesić za jaja, to mnie usunęli bo to jakiś urzędnik, ale, że jakiś pracodawca to wszystko O.K. i moderator dopuszcza takie posty. BARDZO CIEKAWE. Co do pracodawcy, to powinien teraz do końca życia wypłacać poszkodowanemu rentę.
~ 23-02-2010 0:21
a odszkodowanie dla pokrzywdzonego to c........
~bez podpisu 23-02-2010 0:30
no kochani nie wszedzie tak jest. u nas pracownik ma to co mu sie nalezy i co z tego,wynagrodzeni jak trzeba a do pracy przychodza jak chca i jeszcze lapki maja lepkie. a w naszym zawodzie nie mozemy przyjac do pracy kazdego bezrobotnego i *fachowcy* to niestety wykorzystuja,
~a 23-02-2010 1:06
do cień nie łudź się, renty nie będzie, bo sąd nie da rady.....
~kmam 23-02-2010 8:32
dp 22-02-2010 20:55 | ~ninka: Cała stopa została zmiażdżona, ale nie udało się uratować właśnie palców i pięty. Szkoda mi tego chłopaka. Próbował uczciwie zarobić na siebie i rodzinę... a teraz ..... ech :(
~Łukasz Wasilewski 23-02-2010 12:17
Totalne bzdury!!!! Współpracuję z tym Kamieniarzem blisko od roku i nigdy nie zaobserwowałem uchybień w bezpieczeństwie i higienie pracy w tym zakładzie a to co się stało to po prostu tragiczny wypadek, w którym młody chłopak został kaleką ale w żadnym stopniu nie jest to wina pracodawcy!!!!! W tym wypadku główna winę ponoszą lekarze z naszego wspaniałego szpitala, którzy na początku mówią, że noga pójdzie w gips a potem ją amputują!!!!!!!!!!!!!!!! PARANOJA Należy sądzić chirurgów a nie pracodawcę!!!!!
~Krzysiek-1 23-02-2010 13:49
Najlepiej od razu zniszczyć pracodawcę,czy ktoś pomuślał że ten człowiek od lat zatrudnia ludzi daję im pracę żeby mogli utrzymać rodzinę.Błędów nie popełniają tylko lenie i nieroby.Od wielu lat moja firma z nim wspołpracuje i zawsze uczciwie wywiązywał się ze swoich zobowiązań.Ja nie jestem pracodawcą tylko pracownikiem ,znam dokładnie całą sprawę i uważam że winę ponoszą wszyscy łącznie ze służbą zdrowia i poszkodowanym.Szczekacze niech najpierw dowiedzą się o co naprawdę chodzi.A od płacenia rent to jest ZUS.Dzięki waszemu lamentowi zniszczą faceta .Pieniądze za karę zabierze jakiś urząd ,pracodawca splajtuje a poszkodowany dostanie figę z makiem.Wygra ZUS i RP BRAWO
Cień 23-02-2010 14:15
Obrońcy się znaleźli! A buty ochronne miał?
~JOTUL - KOMINKI ul.Wolności 78 23-02-2010 16:58
W ciągu 5 lat współpracy z firmą kamieniarską KAM-ART wyrażamy bardzo dobrą ocenę dotychczasowej współpracy. Pan Janusz jest osobą rzetelną i uczciwą, zawsze dbająca o swoich pracowników.Nieszczęśliwy wypadek który się wydarzył nie może być tylko i wyłącznie z winy pracodawcy. Niewiedzą oraz nieznajomością tematu bardzo łatwo można zniszczyć komuś życie.
~do Cienia 23-02-2010 17:03
A Ty kask masz? Widać że u Ciebie jest problem z czytaniem ze zrozumieniem tekstu - ciekawe co by mu dały buty z noskiem. A co do właściciela zakładu - chytry dwa razy traci
~ 23-02-2010 17:11
koledzy po fachu nic nie wskórają pisząc nieprawdę o rzekomo nieskazitelnym pracodawcy. A praca na czarno po 14 godzin dziennie, dźwiganie płyt ważących setki kg a gdy spadnie i pęknie to odrabianie za free + odsetki 20% na tydzień.
~ 23-02-2010 17:21
koledzy po fachu nic nie wskórają pisząc nieprawdę o rzekomo nieskazitelnym pracodawcy. A praca na czarno po 14 godzin dziennie, dźwiganie płyt ważących setki kg a gdy spadnie i pęknie to odrabianie za free + odsetki 20% na tydzień.
~Tomasz Chojnacki 23-02-2010 19:31
"A praca na czarno po 14 godzin dziennie, dźwiganie płyt ważących setki kg a gdy spadnie i pęknie to odrabianie za free + odsetki 20% na tydzień." - bzdury wyssane z palca. Widziałeś kiedyś człowieka noszącego płyty półtonowe? Można tu stanąć po stronie poszkodowanego lub pracodawcy ale nie piszcie bzdur, krzywdzących, którąś ze stron bo to nic nie zmieni. Znam właściciela i nie należy do pracodawców stosujących wyzysk. Całą sprawę zbada zapewne PIP a tych co piszą nieprawdę może zbadać prokuratura, więc lepiej zastanówcie się zanim napiszecie coś co może być tzw. pomówieniem...
Cień 23-02-2010 21:40
Do 17:03. Jak byś wiedział coś na temat BHP, to wiedział byś, że są buty chroniące palce, piętę i kostki, specjalne do takiej pracy. Poszukaj sobie w internecie, powinieneś znaleźć. jakby miał takie może by się wylizał. Co do rzetelności i uczciwości pracodawcy, to te trzy protokoły znacznie podważają tą opinię.
~Tomasz Chojnacki 24-02-2010 8:08
Cieniu a może poszkodowany próbuje coś ugrać? Ty widzę możesz coś wiedzieć na ten temat... Wychylcie się zza tych ników to będzie wiadomo na ile Wasze opinie są stronnicze...
~Max 24-02-2010 11:17
Z tym zakładem kamieniarskim współpracuje już od paru lat i nigdy wcześniej nie zdążył się wypadek w którym by ucierpiał człowiek, a takie nieprawdziwe informacje są dla pracodawcy krzywdzące i niesprawiedliwe.Co możesz powiedzić jeden z drugim na temat pracy przy obróbce kamienia.Pracodawca którego znam osobiście jest młodym człowiekiem który chce na życie zarobić pieniądze uciwą pracą, a nie kombinować i napewno chłopakowi któremu wydażył się ten nieszczęśliwy wypadek nie zostawi samego ,a zrobi wszystko aby pokrzywdzony w wypadku jego pracownik nie zostawi samego
~Kat 24-02-2010 14:58
Znam tą przykrą sprawę... Każdy chyba się zgodzi, że nawet jeżeli winą za wypadek obarczymy pracodawcę i go zniszczymy to chłopakowi stopy nie wróci. Przecież poszkodowany podejmując zatrudnienie w zakładzie kamieniarskim został zapoznany z instrukcjami BHP używanych w zakładzie urządzeń, w tym także chwytaka do podnoszenia płyt kamiennych, która wyraźnie wskazuje, że podczas prac związanych z przenoszeniem ciężarów pracownik powinien zachować ostrożność a w szczególności dbać o swoje bezpieczeństwo i nigdy nie stawać bezpośrednio pod przenoszonym przedmiotem. Wobec tego za wypadek możemy także winić samego poszkodowanego. Ale przecież nie oto chodzi aby znależć winnego - "kozła ofiarnego"!!! Ważne jest aby znaleźć rozsądne wyjście z sytuacji czyli zapewnić poszkodowanemu świadzczenia z zus-u, a za ewentualne uchybienia oczywiście ukarać pracodawcę lecz zrobić to w ludzki sposób tak aby była to nauczka umożliwiająca wyciągnięcie wniosków i ewentualną poprawe warunków pracy a nie cios w plecy niszczący człowieka i doprowadzający do likwidacji kolejnego zakładu i kolejnych miejsc pracy!!!!!
~steku 11-03-2010 11:34
Cieniu (inteligencji?): srednia waga m2 plyty granitowej grubosci 3cm = 90 kg, srednia wielkosc = 4,5-5m2. Oblicz (na podstawie twoich wypowiedzi sugeruje bardziej kalulator niz rachunki pamieciowe), przemysl, a potem podeslij mi linka do tych butow, ktore wg ciebie ochronia stope przed ta sila (oczami wyobrazni widze sie juz w Maybachu...) Okolicznosci wypadku znam w wersji pracodawcy i jest inna niz opisana w artykule (swoja droga, czy rzetelny dziennikarz nie powienien spytac kazdej ze stron, co ma w tej sprawie do powiedzenia?), wiec staram sie tak latwo nie ferowac wyrokow i tobie tez to sugeruje.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group