Środa, 22 września
Imieniny: Maurycego, Tomasza
Czytających: 5739
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Stracił stopę. Kto winny?

Poniedziałek, 22 lutego 2010, 13:21
Aktualizacja: 13:23
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Stracił stopę. Kto winny?
Fot. Angela
Chociaż 26–latek uległ poważnemu wypadkowi miesiąc temu, pracodawca jeleniogórskiego zakładu kamieniarskiego nie zgłosił tego do Państwowej Inspekcji Pracy. W minionym tygodniu zrobiła to rodzina poszkodowanego. Okazało się też, że pracodawca posiadał też trzy wersje protokołu powypadkowego. Grozi mu mandat nawet do 30 tys. zł.

Wypadek przy pracy w jednym z zakładów kamieniarskich w Jeleniej Górze przy transportowaniu i rozładowywaniu wózkiem widłowym płyt granitowych miał miejsce 12 stycznia. Z uwagi na to, że wózek miał ograniczoną możliwość podnoszenia ładunku, płyt nie udało się podnieść. Trzeba było je z przyczepy zsunąć.

Zrobili to pracownicy, w tym poszkodowany, na którego spadła jedna z płyt. 26 – latek z Jeleniej Góry nie zdążył odskoczyć i płyta przygniotła mu lewą nogę. Wskutek tego amputowano mu cześć stopy, która została pozbawiona palców i pięty. Od tego czasu pracodawca na zgłoszenie sprawy do PIP – u miał 14 dni. Nie dotrzymał tego terminu, a ponadto sporządził trzy wersje protokołu powypadkowego.

– Wypadek został zgłoszony do Państwowej Inspekcji Pracy 16 lutego br. Dlaczego tak późno? Najwyraźniej nie był tym zainteresowany sam pracodawca, który pomimo że wiedział od początku, że skutki tego wypadku będą ciężkie, nie poinformował o tym inspekcji. Sytuacja wymknęła mu się spod kontroli, kiedy sprawą zainteresowała się rodzina poszkodowanego, która zgłosiła wypadek do naszej placówki – mówi Mirosław Kocuba, kierownik oddziału Państwowej Inspekcji Pracy w Jeleniej Górze.

Obecnie postępowanie jest w toku, przesłuchiwani są świadkowie i poszkodowany. Zgłoszony przez rodzinę został również fakt, że były trzy wersje protokołu powypadkowego, a każda z tych wersji była bardziej korzystna dla pracodawcy, który próbował uzyskać dla siebie korzystniejsze zapisy.
– Dlatego rozpoczęliśmy czynności kontrolne. Nie można jeszcze mówić w jakim zakresie pracodawca dopuścił się nieprzestrzegania przepisów prawa pracy – dodaje M. Kocuba.

Jeśli okaże się, że winę za wypadek przy pracy ponosi pracodawca grozi mu kara od tysiąca do dwóch tysięcy. W przypadku kiedy inspektor doszuka się poważniejszych zaniedbań, sprawa trafi do sądu do wydziału karnego, który może nałożyć na pracodawcę mandat do 30 tysięcy złotych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group