Wtorek, 4 sierpnia
Imieniny: Dominika, Jana
Czytających: 6541
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Stemple czasu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 8 lutego 2009, 8:38
Aktualizacja: Poniedziałek, 9 lutego 2009, 8:18
Autor: TEJO
Ulica 1 Maja. Z tą reklamą poradzono sobie za pomocą przecinaka.
Fot. TEJO
Zachowały się pod tynkami ukazując swoje zatarte przemijaniem oblicze. Stare szyldy. O jednym z nich pisałem ostatnio. Pamiętam kpiarski ton niektórych komentarzy. Okazuje się, że to nie tylko ja lubię odkrywać ślady przeszłości na murach.

Fanem ukrytych pod tynkiem staroci jestem od bardzo dawna. I w zasadzie trudno mi racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego. Pewnie z historycznej pasji poznawania namacalnej przeszłości, której ślady „drzemią” w Jeleniej Górze dosłownie na każdym kroku.

W internecie znajduję artykuł z wrocławskiego wydania „Wyborczej”. Tytuł, na wyrost aluzyjny: „Spieszmy się robić zdjęcia, tak szybko tynkują”. Ale w tej aluzji do ks. Twardowskiego coś jest. Rzecz tyczy śladów przeszłości na murach Wrocławia. Nie tylko poniemieckich napisów, lecz także proradzieckich haseł oraz… śladów wrocławskiej hekatomby: obrony i ataku na Festung Breslau. W artykule wypowiada się znany wrocławski fotoreporter Grzegorz Kwołek. Wylicza swoje „ulubione” stare napisy. Mówi, że nie rozstaje się z aparatem, bo nigdy nie wiadomo, czy nie natknie się na jakiś stempel czasu.

Takie stemple czasu są też w Jeleniej Górze. Jacek Jaśko, dziennikarz i fotograf, upodobał sobie jeden: odsłaniający się poniemiecki napis na boku kamienicy przy ulicy Matejki. Na razie to łamigłówka dla szaradzistów: widać tylko pojedyncze litery. – Ale jak okładzina odpadnie, zobaczymy całość – entuzjazmuje się Jacek.

Ja także upodobałem sobie kilka miejsc naznaczonych farbą, lub jej pozostałościami, które zawierają ślady przeszłości: tej niemieckiej, a także – polskiej, z czasów początków naszej Jeleniej Góry i osadnictwa rodaków. Ulica Wiejska: zapuszczony dom charakterystyczny dla zabudowy Raszyc. I całkiem nieźle zachowany napis „poprawiony” farbą już przez naszych. Tu był punkt jakiejś kasy pożyczkowej.

Ul. 1 Maja i narożna kamienica przy W. Pola. Tu na półokrągłym zwieńczeniu rogu świetnie widoczne, choć zatarte, logo Gazety Robotniczej z lat 40. i początku 50. Tu mieściła się pierwsza lokalna redakcja niegdysiejszego organu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, którego tradycję kontynuuje dzisiejsza Polska Gazeta Wrocławska. W al. Wojska Polskiego, surowy budynek sądu i napis: „3 x TAK”. Toż to pozostałość z czasów pamiętnego referendum z 1947 roku, kiedy to przypieczętowano sprzedaż Polski komunistycznej ideologii sowieckiej. Takie same resztki zachowały się w jednej z kamienic przy ul. Piotra Skargi.

Nieco dalej – na Poznańskiej 4b – blaknące, ale dobrze widoczne litery przypominają, że w budynku, gdzie dziś jest hurtownia rowerów, była… łaźnia miejska. Uruchomiona 21 listopada 1946 roku. Była czynna w czwartki, piątki i soboty w godz. 10 – 18. Kąpiel w wannie klasy pierwszej kosztowała 50 złotych. Natrysk – 25 zł. Basen – 60 złotych, tyle samo, co łaźnia rzymska lub parowa. Działała jeszcze w latach 70. XX wieku.

W moim pokoju na komodzie stoi kafelek, uratowany przed zniszczeniem podczas remontu byłego hotelu „Zum Schwann” przy ul. W. Pola, w którym przez długie powojenne lata mieściły się gabinety kolejowej służby zdrowia. Kafelek ostał się aż do początku lat 90. Informuje, że glazurę w hotelowych toaletach położył Adolf Pelkner, płytki ścienne i podłogowe, zamieszkały w Cunnersdorfie, telefon 701. Mam także rozpadający się kafel z przejścia podziemnego na dworcu w Jeleniej Górze. Położony w 1906 roku, pochodził z wytwórni Kaufmanna na przedmieściach Drezna.

Takich stempli przeszłości jest znacznie więcej. Widzisz je? Nie przechodź obojętnie. Zrób zdjęcie. Tak szybko się zacierają.

PS.
Dziś napisał do nas pan Maciej dołączając kilka zdjęć miejsc ostemplowanych przez czas. - Na dowód hasła "śpieszmy się.." trzy przykłady napisów zakrytych tynkiem po renowacji i dwa przykłady urządzeń z rozebranych lub remontowanych obiektów.Być może te z Konopniciej 7 wrócą ale wątpie.Z pozostałościami markiz miałem przygodę potwierdzającą pośpiech z hasła.Wielokroć przechodziłem koło budynku na Wojska Polskiego 36 i obserwowałem pozostałości markizy ale nie miałem aparatu.W końcu specjalnie z aparatem udałem dokonać dokumentujące fotografie.Jakież było moje zdumienie gdy tych pozostałości nia było.Prawdopodobnie użytkownik lokalu usługowego odświeżył fragment elewacji .Kolor został , markiza nie.Sprawdziłem na http://wroclaw.hydral.com.pl/156262,foto.html 10.03.07 jeszcze była.Tak więc śpieszmy się!

A oto list pana Jerzego Bieleckiego:
Przy ob. Ul Bolesława Chrobrego ( d. Auengasse a przed 1875 Berndtenstrasse)już przed II wojną światową, była nie tylko łaźnia miejska ale i również mały basen pływacki. Istotnie, po wojnie otwarto te pomieszczenia dla mieszkańców Jeleniej Góry. Jeszcze do początku lat 60-tych niektóre szkoły miały tam naukę pływania a wannowe kabiny były użytkowane przez pracowników niektórych zakładów w ramach akcji socjalnej.
A dla ścisłości to jest tam, obecnie, obok hurtowni rowerów , handel oponami i warsztat ( wydaje mi się , iż ta działalność zajmuje większą część dawnej powierzchni).

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (21) Dodaj komentarz

~ago od kosmosu 8-02-2009 11:11
Ten napis "Kaufhaus" na dawnym PDT powinien być odrestaurowany, jego treść jest aktualna również i obecnie, w końcu są tam sklepy. Obecnie napisy informacyjne umieszczane są różnych językach, w końcu jesteśmy w UE. Nawet na tablicach upamiętniających projekty finansowane ze środków unijnych napisy są często w języku polskim, niemieckim i czeskim. Również napis na budynku Poczty w Cieplicach także powinien być odrestaurowany, ze względów jw. Nie wiem co było dawniej w miejscu Apteki Pod Koroną. Jeśli również była tam apteka, to jak najbardziej napis powinien zostać odnowiony i uzupełniony o odpowiedni napis w języku polskim. Jeżeli istnieje uzasadnienie istnienia napisu w dzisiejszych czasach, bo jest tam obecnie to co było kiedyś, to taki napis powinien być odrestaurowany i uzupełniony w takim samym stylu napisem w języku polskim. Jeżeli było tam co innego niż obecnie, to może warto zastanowić się nad umocowaniem w takim miejscu małej tabliczki informacyjnej dot. przeszłości tego budynku i ewentualnie pozostawieniem choćby części napisu w jakimś obramowaniu. Co do tego ostatniego wariantu to może konserwator zabytków mógłby się wypowiedzieć lub wydział architektury. Wypowiedź Pana KazimierzaP byłaby tutaj bardzo wskazana.
~Frank 8-02-2009 11:54
Nasze miasto wyglada tragicznie.
~! 8-02-2009 15:31
W Cieplicach też poniemieckich napisów nie brakuje sam mieszkam w budynku starszym od węgla i na frontowej ścianie jest jeden ale co oznacza to nie wiem ( ale chyba sie dzisiaj dowiem)
~s. 8-02-2009 16:25
Herischdorf - na zdjęciu jest urząd gminy, naprzeciwko szkoły. Dalej była poczta, straż pożarna, kolegium-sąd, policja. Stacja benzynowa, pensjonaty, fabryczki, fermy, kawiarnie i inne. Herischdorf był w przeszłości niewiele mniejszy od cieplic. Co pozostało ?
~do Tejo 8-02-2009 16:28
to fajnie ze znalazles kolegow z podobnymi zainteresowaniami :)
~ziooooooooooom 8-02-2009 16:31
No przecierz miasto ma historie niemiecka, ja nie wiem co sie spodziewaliscie odkryc, slady klasztorow shaolin ? Ludzie patrzcie w przyszlowsc a nie sie zapyzialymi szyldami jaracie ...
~ago od kosmosu 8-02-2009 17:20
Jeśli chodzi o powojenne napisy, to może niekoniecznie należy je zostawiać, wystarczy raczej dokładnie sfotografować, zwłaszcza te upamiętniające wydarzenia historyczne, jak np. "3 x TAK" lub "Gazeta Robotnicza".
~Barbara 8-02-2009 18:40
W Maciejowej,po prawej stronie - jadąc w kierunku Wrocławia- na budynku jest dobrze zachowany niemiecki napis.
~szuster 8-02-2009 18:48
fajnie by bylo zrobic archiwum takich fotek. niedlugo slad po nich zaginie
~zuo 8-02-2009 20:34
Co do ciekawych napisów, to w sklepie mięsnym na Sygietyńskiego na ścianie był wielki autograf Krystyny Feldman...ale dawno tam nie byłem, więc nie wiem czy jeszcze jest...
~niebiesko-czarny 8-02-2009 21:12
Skaranie z tymi grafficiarzami! To oni już od tak dawna malują po ścianach i jeszcze do tej pory nie znaleziono na nich sposobu?
~richthofen 8-02-2009 21:15
Niemiecka i ruska farba dobra w mur wżerała się. Polska słabsza. Pod tynkiem znikała.
~mo 8-02-2009 22:01
dlaczego nie ma pod zdjęciami opisów? co, łatwizna?
piipi 8-02-2009 23:08
..z tymi napisami jest..jak z meskimi perukami !!.~PRAWDA zawsze wyjdzie,jakie on ma wloski ..
~~Emeryt 8-02-2009 23:10
Ja również fotografuję ślady dawnych czasów naszego miasta i bardzo dobrze by może przytoczyć tu jakies strony które któś prowadzi z takimi starymi fotografiami. Bardzo wiele osób lubi je oglądać a i wzbudzają wspomnienia. Zawsze wiozę do znajomych zza Odry mały albumik na płycie. I tu mam pytanko (retoryczne) do 08-02-2009 16:31 | ~ziooooooooooom | - i co widzisz w tej przyszłości jeśli nie chcesz szanować przeszłości - Irlandię, Peru czy co? Jeśli już nie chcemy patrzeć wstecz aby może czegoś się nauczyć i coś zrozumieć to choć popatrzmy na dziś - co osiągnęliśmy, co po nas zostanie, bo jak narazie to wstyd mi za rządzących naszym krajem, za który niejeden życie oddał żeby było lepiej. Ot co. A- Pan KaziuP dał kiedyś odnośnik do jakiejś strony wrocław czy hydral z masą starych fotografii - nie mógłby raz jeszcze tego tu podrzucić?
~bi-smark 8-02-2009 23:52
to może pozamieniajmy wszystkie polskie napisy z powrotem na niemieckie ?
~zuo do richtofen 9-02-2009 0:22
Po prostu niemiecka była prawdziwą farbą, a polska była "chrzczona" - stąd i się łuszczyła i odpadała płatami...
~Kahir 9-02-2009 11:40
Ponieważ padło pytanie o adres strony Hydralu ze zdjęciami, to go przypominam i dodaje jednocześnie kilka innych linków do stron z lokalną ikonografią :) http://wroclaw.hydral.com.pl/ http://www.bildindex.de http://katedr.republika.pl/jgora1.htm http://jeleniagora.bloog.pl/ http://www.bos4.net/ http://lucccas.w.interia.pl/men.html http://www.vogel-soya.de/bilder/Schlesphoto.html http://www.schlesierland.de/
ADA10 21-02-2009 9:32
fajny pomysł na materiał i fajne foto.
~ago od kosmosu 27-02-2009 22:21
a "kahir" to chyba sam Pan KazikP, który pod dziwacznym nickiem woli uniknąć odpowiedzi na moje pytanie zadane na początku (KA - Kazimierz, HIR - Hirschberg). Ciekawe, czy się przyzna jeśli to On...
~siwy 21-01-2010 15:49
Sam posiadam taką płytkę a była ona wymontowana w mieszkaniu w Kam-Górze, więc działalność tego płytkarza daleko sięgała!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group