Piątek, 23 października
Imieniny: Marleny, Seweryna
Czytających: 4643
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Spuśćcie tę kurtynę na zawsze – felieton

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 2 grudnia 2007, 16:44
Aktualizacja: Czwartek, 6 grudnia 2007, 17:47
Autor: Konrad Przezdzięk
Fot. K. Piotrowski
Czy naszemu miastu potrzebna jest zawodowa załoga teatru? Jego istnienie dodaje splendoru w rankingach, statystykach i chlubnej historii. Z teraźniejszością bywa różnie. Dyskusje nad sensownością istnienia w Jeleniej Górze profesjonalnej sceny wynikają przy okazji teatralnych klap. Tak jak teraz.

Doleję nieco oliwy do ognia rozpalonego już przez naszą koleżankę Agę, a wcześniej zaprószonego przez reżysera, który przygotował „Klątwę”. Dodam tylko od razu, że na przedstawieniu nie byłem i nie zamierzam się wybrać. Więcej: nie pójdę do teatru, bo go nie lubię. Choćby przyjechał sam Jerzy Stuhr z Janem Englertem i na okrasę z Piotrem Fronczewskim, czy też Januszem Gajosem w towarzystwie całej obsady wszystkich seriali telewizyjnych, wołami mnie tam nie zaciągną.

Nieskromnie, acz prowokacyjnie podkreślę, że taką postawą reprezentuję zdanie wielu jeleniogórzan. Może oni bardziej niż ja cenią znane aktorskie twarze, ale do teatru nie chodzą. I wcale z tego powodu nie uważają się za ludzi drugiej kategorii. Osobiście nie odczuwam tego braku kontaktu ze sztukami scenicznymi. A nie lubię robić czegoś na pokaz, bo to jest snobizm.

Dlatego najchętniej oglądam teatr jako gmach, piękne dzieło secesji mistrza Alfreda Daehmala. Powstawało ono w tej samej epoce, kiedy Wyspiański pisał ową nieszczęsną „Klątwę”. O ile sztuka architekta wciąż budzi podziw, o tyle wczorajsza premiera – wśród większości widzów – tego podziwu nie zdążyła nawet wzbudzić.

Belle époque (piękna epoka), czyli czasy, w których przyszło żyć Daehmelowi i Wyspiańskiemu, charakteryzowały się przy tym jeszcze bardziej szczerym podejściem widza do sztuki. Jak się komuś nie podobało, to na drugi spektakl szedł uzbrojony w zgniłe jaja lub pomidorki, aby za ich pomocą zgotować aktorom, autorowi ewentualnie, swoistą standing ovation, bo przecież trudno jest tym rzucać na siedząco. Potem sztuka z afisza z hukiem spadała, a autor tudzież cała reżyserska paczka dostawała od teatralnego mecenata kopa w cztery litery i szła szukać szczęścia gdzie indziej.

Czasy się nam troszkę ucywilizowały. Mamy „époque moche” (epokę brzydką) i nie robimy już maseczek z pomidorków takiemu panu Wojtkowi Klemmowi, na przykład. Nawet gwizdy są poza współczesnym savoir vivre, bo w teatrze oraz w foyer wciąż obowiązują konwenanse, Francja elegancja i bułkę przez bibułkę. A człowiek prosty do teatru nie pójdzie. Bo jeszcze wstałby w połowie sztuki i głośno wyraził w sposób być może nieco zwulgaryzowany, ale dosadny, co o tym wszystkim myśli.

Dlatego, jak mniemam, widownia jeleniogórska ograniczyła się do skromnych oklasków, które w języku dyplomacji znaczą, że sztuka została przyjęta chłodno. Po polsku powiedziałoby się, za przeproszeniem oczywiście, że była do dupy. Pewnie złamię przy okazji regulamin, który sam częściowo opracowałem, ale – co mi tam – „odpowiednie dać rzeczy słowo” – jak mawiał Norwid. Patron naszego teatru zresztą.

Sądzę zatem, że w obecnej postaci istnienie teatru nie ma większego sensu. Blisko jest Legnica, a na sztuki pana Głomba ludzie przyjeżdżają z Warszawy i Krakowa, o Wrocławiu nie wspomnę. Czy na „Klątwę” przyjedzie ktokolwiek z tych miast? Śmiem wątpić, choć mogę się mylić, bo podobno zły spektakl też przyciąga widownię. Na takiej zasadzie, jak gołe pośladki aktorki magnetycznie ciągną spragnionych ich widoku panów (czasem panie też).

Jeśli tak ma wyglądać przyszłość jeleniogórskiej sceny, to – symbolicznie wprawdzie – ale zaprotestuję przeciwko finansowaniu tego z podatków, które nie tylko ja przecież płacę. Jeśli pan reżyser chce robić wielką sztukę, to niech sobie sam to zafunduje. Pewnie z pożytkiem dla siebie i jeleniogórskich widzów.

No, może całego teatru bym nie likwidował. Scenę animacji bym mimo wszystko zostawił. Kiedyś, za lat bardzo młodzieńczych, chodziłem na przedstawienia pana Andrzeja Dziedziula i bardzo mi się podobały. A wiem, że jego artystyczni „spadkobiercy” też trzymają formę i fason.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (79) Dodaj komentarz

~L 2-12-2007 17:03
dlaczego wypowiada sie taki ignorant? skoro nie lubi pan teatru, to prosze nie umieszczac swych artykulow na ten temat - tym bardziej, ze nie widzial pan spektaklu!! poza tym pojedynczy spektakl nie mowi o caloksztalcie; swoja droga - tylko przyklasnac, ze Klemm zechcial tu przyjechac i ma energie, wizje, czego panu zycze serdecznie! Dziwne jest rowniez to, ze wypowiada sie pan w imieniu jeleniogorzan - prosze wybaczyc, ale nie jest to profesjonalne, prosze to przemyslec! Pozdrawiam
~richthofen 2-12-2007 17:23
Brawo panie Tejo. Precz z tymi darmozjadami, którzy ciągle jeszcze żyją za nasze pieniądze. I owszem, w dzisiejszym świecie trudno jest utrzymać w takim mieście jak J.G grupę teatralną z wpływów z biletów, ale po co wydawać masę pieniędzy na instytucję która służy garstce mieszkańców? Puste krzesła świadczą same o sobie. Władze J.G rozpaczliwie usiłują utrzymać dawny blichtr wielkiego miasta, zapominając o jego prawdziwych potrzebach. Pewnie za pieniądze na teatr dałoby się utrzymać np. lokalną, samorządową linię kolejową do Wrocławia. Niestety, pewnie z poziomu samolotów, którymi chce latać pan prezydent O. tego nie widać.
rymcycymcy 2-12-2007 17:27
Szczerze, dosadnie, treściwie, nieco bezczelnie, prowokacyjnie ...fajnie ;))) Taki felietonik po objedzie smakuje prawie jak lampka czerwonego, wytrawnego, bez podtekstów oczywiście ;)
~Skoro tak; 2-12-2007 17:43
A więc wojna!
~fantom 2-12-2007 17:52
rymcycymcy, - dzień bez wazeliniarstwa dniem straconym? chcesz sie zatrudnić w redakcji, czy co? :)
~John 2-12-2007 17:57
Zgadzam sie z autorem. Nie rozumiem dlaczego teatr nie moze działac jak przedsiebiorstwo? To samo tyczy się muzeum. Dlaczego takie inwestycje są finansowane z podatków, a np kina juz nie? Moim zdaniem należało by przekształcić zarówno teatry jak i muzea na przedsiebiorstwa. Pozwoliło by to na pewne osczędności, a poza tym ludzie pracujący w tych instytucjach zaczeli by poprostu i nie dbać. Okazało by sie wtedy czy są one tak bardzo ludzia potrzebne (nie twierdze ze nie są) a jesli by nie to trudno , trzeba by je zamknąć. Kadza taka instytucja powinna miec swój zarząd, który inwestował by w reklame, zachęcał ludzi do wizyt u siebie i zyskiwał na tym zyski finansowe. Wtedy napewno takie dno (widziłem) jak "klątwa" nie zostało by dopuszczone do prezentacji na scenie.
~Andy London 2-12-2007 18:01
Bardzo trafna wypowiedz....bezczelna..tak ale wiadomo ze wlasnie taka miala byc.Co do teatru...kwestia gustu..ktos lubi ktos nie...ale pieniadze z podatkow mozna przeciez zainwestowac w jakies dobro ogólu..bo powiedzmy sobie szczerze...kina sa opustoszale w JG.../.o teatrze nawet nie wspominajac..z tego co pamietam zawsze ze szkoly kazali nam tam chodzic ale nigdy nikt tak naprawde niechcial...teraz mam 24 lata i do teatru z samej woli niegy nie poszedlem i pewnie nie pojde...wole poprostu obejrzec dobry film:p...a ile kosztuje utrzymanie takiego teatru..??...nie wiem...ale domniemam ze za ta kase mogly by powstac korty i boiska na kazdym z wiekrzych osiedli lodowiska skateparki itp...
~Jowita 2-12-2007 18:13
Zgadzam się całkowicie z przemyśleniami autora felietonu :) Obecny teatr zatracił swoją tajemniczość i klimat, bo niestety wtargnąło do niego prostactwo, chamstwo oraz agresja, której i tak mamy pod dostatkiem w filmach i otaczającym nas świecie. Teatr niestety już nie jest miejscem relaksu i zadumy ...
Riposta 2-12-2007 18:22
Teatr im. C.K.Norwida ma ogromną, uznaną tradycję... przepraszam MIAŁ. Tylu najwyższej klasy aktorów tu rozpoczynało swoją karierę. Także reżyserów. Krystian Lupa niemal w każdym wywiadzie podkreśla jak ważny był dla niego okres jeleniogórski. Dotyczy to też Jerzego Zonia. Jednak już Mai Kleczewskiej nie pozwolono na rozwinięcie skrzydeł. I praktycznie od tego czasu Teatr pogrąża się w bylejakości... niestety. Jeżeli tak ma być, to nie widzę sensu jego dalszej działalności i marnotrawienia publicznych pieniędzy. Może właściciele Teatru powinni wziąć przykład z krajów sąsiednich, gdzie funkcjonują teatry bez stałej obsady aktorskiej? W każdym razie coś się skończyło i zamiast narzekać to trzeba rozwiązać ten węzeł gordyjski. Trudno mi się wypowiadać o jeleniogórskiej publiczności, bo do TCKN nie chodzę od lat, ale coś czuję że tu tu tylko "Tostesteron" ma wzięcie ;/
rymcycymcy 2-12-2007 18:24
Fantom ...hehe masz rację, ja nie mogłem tego napisać ;) ...obiecuję poprawę ;)))
~zulu-bravo 2-12-2007 18:28
Hmm. Jedna zła sztuka i taki szum? Polecam "Testosteron", albo "Opowieść o zwyczajnym szaleństwie", czy "Dekameron". Jedne z lepszych sztuk jakie widziałem w życiu. Ciekawe, czy jak BWA raz wystawi kiepskie prace, a inny Dom Kultury przedstawi kiepski program artystyczny w wykonaniu grupy dziecięcej - też podniesie się krzyk ignorantów o likwidację tych placówek? Bary piwne mają olbrzymią frekwencję i opinię placówek pierwszej potrzeby, mają też słabą wentylację - może je dofinansować z tej kasy?
~kmam 2-12-2007 18:45
Może tak najlepiej zatrzasnąć drzwi do miasta i zabić je gwoździami? Czyżby Wrocław zamierzał sprzedać budynek naszego TEATRU i szukał pretekstu. Gdyby bilety były tańsze, więcej ludzi szłoby do tego teatru. A tak... Cóż, nie stać mnie aby iść z osobami towarzyszącymi do niego. Funduje się bilety osobom majętnym tzw.VIP-om, dotuje się kulturę osobom ubogim (i tak nie pójdą bo nie mają w co się ubrać i prawie nie odczuwają takiej potrzeby- wolą nakarmić chlebem swoje dzieci). A średniacy nie pójdą, bo cena biletów jest niewspółmierna do zarobków. A np. na Testosteron można by pójść i nie tylko na niego. Nie wszystkie inscenizacje okazują się klapą. Może kiedyś uda mi się wygospodarować nadwyżki finansowe i się ukulturalnię. Do Wrocławia na pewno nie pojadę a może przyjdą dobre czasy i jeleniogórzan stać będzie na bilety. A obawiam się że w miejscu Teatru stać będzie kolejna ruina , taka sama jak szpital w Cieplicach i tym podobne budowle.
~ja bywam w teatrze 2-12-2007 18:45
A nie mógłby Pan Panie Konradzie Przezdzięk powojować z kim innym?. Niech sie Pan łaskawie nie wypowiada za Jelenigórzan, bo może Pan co najwyżej za siebie, a i to nie wiem czy wypada mówić o teatrze skoro tam Pan nie bywa. Niech Pan sie wypowie raczej o poziomie swojego pisma i często żenujacych tekstów które Pan w nim zamieszcza.Prosze zatrudnić do pisania o teatrze kogoś, kto jesli go nie rozumie to go chociaz czuje i stara sie zrozumieć. Proszę moimi podatkami nie dysponować.Ja tez płace i chce żeby moje podatki były m.in na ten teatr, chce też aby teatr był w tym mieście, oczywiscie coraz lepszy ale bez tego błota prosze!!!
~emem 2-12-2007 18:48
Jestem w miare blisko tzw ludzi teatru i zauwazylam,ze "halabardnicy" doszli do glosu.Przyklaskuja nowemu dyrektorowi artystycznemu majac nadzieje na to,ze wyleczy ich z prowincjonalnych kompleksow.Wybierajac pana Klemma ,mysle,chcieli 'zaimponowac" maluczkim Wielkim Teatrem.Ale poki co miasto wydaje niesamowite sumy na watpliwe realizacje,towarzystwo wzajemnej adoracji klaszcze sobie a widz,ten przecietny,ktory chcialby w sobote sie posmiac moze najwyzej wlaczyc tv.Najlepszym rozwiazaniem bylby teatr impresaryjny a dzieci maja przeciez swoja scene w Cieplicach.I budynek sie nie zmarnuje i pieniadze nie wpadna znow w bloto.Tylko niech decyzje podejma/pan Obrebalski?/w miare szybko zeby jeszcze cos uratowac z budzetu.
~Teatroman 2-12-2007 18:53
Od dawna postuluję za teatrem impresaryjnym, do którego zapraszane byłyby zespoły teatralne ze spektaklem,stanowiącym wydarzenie artystyczne w skali kraju czy Europy.Istotą dobrego aktorstwa jest kontrakt i wędrowanie wraz z posiadanymi zdolnościami,by ten kontrakt - chociażby na jeden sezon zdobyć.Tymczasem w Jeleniej Górze jest ewenement, by nie powiedzieć kuriozum, w postaci stałego od lat zespołu,zasiedziałego i nieco znużonego, na tzw."garnuszku Miasta". Jelenia Góra winna proponować budynek ze sceną,profesjonalną aparaturę świetlną i akustyczną z fachową obsługą, menedżera-dyrektora z prawdziwego zdarzenia i tylko tyle.Wkrótce bilety w Teatrze Jeleniogórskim byłyby tylko u "koników".
koliber 2-12-2007 18:56
W końcu ktoś powiedział - napisał to o czym większość myśli. Zgadzam się w 100% z autorem felietonu. Sztuka - tak jak oliwki w markecie powinna zarobić sama na siebie. Nie wszyscy lubią oliwki, ale niejednokrotnie skuteczna reklama skusi nie tylko konesera takiego smaku. Podobnie powinno być ze sztuką. Niech ta sztuka przekona mnie do siebie samą sobą - poleceniem dotychczasowej widowni, albo chociażby siłą marketingu. Nie widzę nic złego, aby obok gazetek Empku ("pełna kultura") w mojej skrzynce, znalazły się gazetki z zachętą do skorzystania z repertuaru teatrów: jeleniogórskiego, legnickiego, czy wrocławskich. To ja chcę decydować! Dlaczego ja jako podatnik mam przymusowo współfinansować coś, na co mogę po prostu nie mieć ochoty?! Ja np. zamiast na teatr chciałbym aby moje podatki szły na buty dla policjantów, bo mało ich widać na ulicach. A tak - za moje pieniądze, władza funduje mi wspaniałomyslnie CHOLERNIE NUDNĄ "Klątwę" (którą jakimś cudem miałem okazję wczoraj obejrzeć). Dając tym samym radość chyba tylko występującym - bo w końcu i tak dostaną kasę za ten skromny i nie bez wpadek występ, choćby nawet występująca w roli głównej aktorka nie zdołała wczoraj jednak ubrać tej białej sukienki, plącząc się przy tym w kabel od mikroportu...
~Nie rozumiem 2-12-2007 19:08
jak niie bedąc, czy nie bywając w teatrze mozna oceniac. Ja bywałem na zenujących przedstawieniach szkolnych (niezapomniana 60-letnia Balladyna), na których głównie jadło się chipsy.Rzeczywiście po takim czymś można zniechęcić się, ale to nie znaczy, że wszystko jest do niczego. Przeżyłem nieraz w teatrze niezapomniene chwile i ciesze sie, ze w Jelonce można od czasu do czasu obejrzeć ciekawą sztukę. Nie bede obrażał autora tylko dlatego, że zabrania tego regulamin. o artykule moge powiedzeć, ze jest płyciutki, powierzchowny i może niech autor nie pisze jak już nie ma o czym
~ 2-12-2007 19:46
naszemu tetrowi potrzeba takich sztuk jak TESTOSTERON w innym wypadku czeka Go masakra
~do podatnikow 2-12-2007 19:54
<i> regulamin złamany </i>
~kate 2-12-2007 19:58
coś tu jest nie tak !!!!! o teatrze wypowiada się ktoś, kto twierdzi ,że wołami go tam nie zaciągną, że tam nie bywa i sztuki nie widział i nie zamierza jej obejrzeć:-0 ja spektaklu nie widziałam i nie będę go bronić , ale uważam ,że dziennikarz powinien być bardziej dociekliwy i rzetelny i sztukę jednak obejrzeć, a potem o niej pisać,a jeżeli wypowiada sie ogólnie o kondycji jakiegoś teatru to powinien w nim bywać , przynajmniej czasami. zastanawiam się , czy o podwyżkach w "jedenastce" tez pan tak pisał? cos pan usłyszał jednym uchem, ze w którymś kościele dzwoni?ale w którym to już nie ważne.
~van 2-12-2007 20:04
straszny niesmak - dziennikarstwo =obiektywizm, ale nie w tym przypadku, tak płytkie i subiektywne poruszenie tematu jest nie na miejscu, gwizdy dla autora artykułu
~Elkan 2-12-2007 20:23
obrzucić blotem to najprostrze recenzowanie.Brzmi wiarygodnie ,bo pokazuje stan emocji autora,no i to jest w modzie.Wystarczy tylko popatrzeć i posluchać tego ,co plynie do nas ze świata polityki...Teatr,dobry czy zły, bywa od święta i jest potrzebny.Publicystyka nieprofesjonalna tylko jątrzy i podsyca do oszczerstw,klamstw i pyrmitywnych reakcji.Tekst,opiniowany tak licznie przez internautów,jest tego dowodem.Przykro mi czytać teksty przeciwne teatrowi,w ogóle.I przeciw kulturze...
~Tiger 2-12-2007 20:25
<i> regulamin złamany </i>
~katk 2-12-2007 20:33
Do kogos tam na górze: Zwróć uwagę TESTOSTERON OPOWIEŚCI I HONOR zostaja zabrane z afisza i co teraz .... Teatr zostaje na dnie
~Polbajber 2-12-2007 20:35
<i> proponuję coś na ból brzucha i niełamanie regulaminu :-) </i>
Riposta 2-12-2007 21:01
Testosteron nie uratuje Teatru. Niestety nasz Teatr jest już martwy, ale może jego "organy" da się wykorzystać! Sceny, urządzenia i cała ta technika może przecież służyć czemuś nowemu! O ile mi wiadomo także przed wojną w Teatrze grane były tylko gościnne sztuki. Dlaczego teraz tak być nie może? Myślę, że nasi dobrzy aktorzy też by się w tym odnaleźli. A tak, to za sztuką trzeba jechać 500 km...
~wiewiowiorka 2-12-2007 21:08
A co sądzicie o "Śmierci Człowieka Wiewiórki" ? Warto się wybrać ? Proszę o rade .
~r 2-12-2007 21:18
Niech Pan pódzie do tego teatru i nie kompromituje się publicznie poraz kolejny...
~epk 2-12-2007 21:18
<i> regulamin złamany </i>
~epk 2-12-2007 21:45
<i> regulamin złamany </i>
~ 2-12-2007 21:51
Szanowny panie autorze tegoż artykułu, ocenianie sztuki teatralnej nie będąc przy tym na niej, jest - i tu nie dokończę zdania, gdyż doskonale wyrazili to między innymi: ~Nie rozumiem, ~kate, ~van, ~Elkan. Oby nigdy kurtyna nie zatrzasnęła się za panem z hukiem, a pan nie musiał zejść ze sceny w hmmm, jak pan to zgrabnie ujął, w maseczce z pomidorów? ;-)
~ 2-12-2007 22:17
Wiewiórka równiez nie jest spektaklem godnym zachwytu. jest poprawnym przedstawieniem. kilka ladnych obrazkow i dosc dobra gra aktorska. Gdyby miala byc zagrana na duzej scenie ( co wymaga wiecej pracy i jest niewatpliwie trudniejsze) byla by kolejna klapa naszego teatru.
playmen-piotr 2-12-2007 22:34
Tekst jest mojego autorstwa, przepraszam zapomniałem się zalogować playmen-piotr Szanowny panie autorze tegoż artykułu, ocenianie sztuki teatralnej nie będąc przy tym na niej, jest - i tu nie dokończę zdania, gdyż doskonale wyrazili to między innymi: ~Nie rozumiem, ~kate, ~van, ~Elkan. Oby nigdy kurtyna nie zatrzasnęła się za panem z hukiem, a pan nie musiał zejść ze sceny w hmmm, jak pan to zgrabnie ujął, w maseczce z pomidorów? ;-)
~co do wiewiorki 2-12-2007 22:34
pewnie, ze warto isc na wiewiorke! problem ugryziony przez mlodych, pelnych zapalu aktorow przy niezlej muzyce. bardzo dynamiczny spektakl! idz koniecznie! i nie zapomnij o Arturze Ui - swietne rozwiazania rezyserskie, a p. Irmina - powalila mnie na kolana!
~Skalecki 2-12-2007 22:35
Nie zamykajcie teatru!kurde tam są tanie i dobre obiady!proszę
~Edek do wiewiowiorka 2-12-2007 22:36
w 90% młodzi aktorzy, naprawdę bardzo dobra gra aktorów, czasem można się pośmiać, jednak generalnie nie wiem "co poeta miał na myśli" :)
~Burza Mózgów 2-12-2007 22:45
fantomy,rymcycymcy,bywalcy teatru,Elkany,vany,wężyki~~kropki..przecinki,,,ruszajcie szarymi komórkami,do boju!.Tylko nie kopcie i nie wierzgajcie/co wynika z waszych komentarzy/.Prezentujcie stanowiska negatywne kontra pozytywnym/i odwrotnie-co częściowo uczyniono.Jest to w największym skrócie wskazanie dyskusji BURZY MÓZGÓW.Teatr wówczas tylko zyska.Autor art.-nie straci./
joten52 2-12-2007 23:01
Brawo TEJO. Gratuluję odwagi. Jestem dokładnie podobnego zdania jeśli chodzi o stosunek do tak zwanej sztuki wyższej. Powiem tak: Mieszkam w jeleniej Górze 29 lat. Nigdy nie byłem w Teatrze im. Norwida. W życiu byłem w teatrze w sumie kilka razy, głównie musowo ze szkół. W Operze byłem dwa razy, z tego raz wtedy, kiedy do Wrocławia gdzie studiowałem przyjechała do Opery wycieczka z mojej byłej budy, z panienką z którą wtedy "sprzyjałem". Było bardzo fajnie, urwała sie grupie, zasuneliśmy kotarę w loży... Mniaaam! W filharmonii byłem raz, też pod jakimś tam damsko-męskim pretekstem. Nie bawi mnie ta sztuka, przynajmniej w takim wydaniu. W szkole średniej miałem potworne sęki z nieczytaniem tych lektur, które mnie po prostu nie interesowały. Polonistka obiecała, że na maturze mnie załatwi... Cóż, był wolny temat, a że Bozia dała troche biegłości w piórze, to i się musiała z niesmakiem obejść smakiem. Nie będę udawał, że się znam na tym czy tamtym tylko dlatego, żeby uchodzić za niewyłapanego kabotyna. Jak życie pokazało, aby umieć się wypowiedzieć i logicznie uzasadnić swoje zdanie, nie trzeba zaliczać kolejnych wizyt tam i owam tylko, dla wtrącenia swojego niby zdania na jakis tam enigmatyczny temat. Pozdrawiam.
~Marcepan 2-12-2007 23:49
No cóż. Można zamknąć teatr, później filharmonię. Potem spalmy ksiązki naszych wieszczy bo przecież nieaktualne i staroświeckie. Potem zburzmy zabytki bo zajmują cenny plac i trzeba kupe kasy na ich utrzymanie. Potem przyjdzie czas na ludzi starych bo nie potrzebni i rzeba bez sensu dopłacać do leków i dawać emerytury. Pózniej zlikwidujmy ludzi chorych i niepełnosprawnych. Potem to tych mniej wydajnych bo zanizają wskazniki ekonomiczne. A na końcu zostaną sami redaktorzy jak ten co napisał powyższy tekst to jak zrozumią co zrobili swoimi tekstami to się powieszą. Tylko kogo to będzie wtedy obchodziło. Wiem że mój tekst jest głupi ale podobno na głupote najlepsza jest głupota lub milczenie. Ja wybrałem to pierwsze.
~ 3-12-2007 0:31
Czytając niektóre komentarze nie mogę oprzeć się wrażeniu, że część komentujących nie ma pojęcia czym różni się felieton od recenzji. Co zabawniejszejsze, "święcie oburzeni" (jakby niedouczeni), krytykują autora właśnie za brak obycia i wiedzy. Wyjątkowo "swojskie" podejście ;) Joten52, Twój sposób odkrywania sztuki jest w pełni uzasadniony, bo to właśnie z tych męsko-damskich relacji sztuka zaistniała. Mówiąc krótko ...sięgnąłeś do korzeni ;)
~bodo 3-12-2007 0:52
jeżeli po każdym kiepskim przedstawieniu zamykano by teatry to już by w Polsce nie było teatrów od dawien dawna !!!
anerika 3-12-2007 1:09
Zostawcie nam teatr. Może będzie lepiej. Nasza Jelenia robi sie taką prowincją, komunikacja z Wrocłaiem beznadziejna. Chętnie pojechałabym do Wrocławia na opere / nigdy nie oglądałam na żywo/, na operetkę/ kiedyś zliczyłam kilka/, ale jak wrócic po godz. 22 do Jeleniej? Ostatnio oglądałam "Smierć człowieka wiewiórki" - podobało mi się, dobra gra mlodych aktorów. Ubawiawałam sie też wczoraj na spektaklu " Gargantua i Pantagruel" w Teatrze Zdrojowym. Jak zamkniemy teatr pozostanie nam tylko spacer po kilku jeleniogórskich marketach. Nowej sztuku "Klątwa" jeszcze nie oglądałam i chyba pójdę zobaczyć czy rzeczywiście jest tak zła.
anerika 3-12-2007 1:12
No i będę musiała obejrzeć tę sztukę i sprawdzić czy rzeczywiście jest taka zła.
Remi 3-12-2007 3:43
<i> regulamin złamany </i>
~Jan 3-12-2007 9:13
Klatwa to "śmierc na życzenie "skoro Pan Wojtek obsadza w głownej roli taką " gwiazdę! jak zapomniany Pan Andrzej , nawet mikroporty nie chciały mu pomóc !
~em 3-12-2007 9:27
Jest tak zdrowa zasada w dziennikarstwie, że o rzeczach, których nie znam lub których nie widziałem, po prostu nie piszę. Ta zasada jest widocznie jednak nieznana autorowi (hm??? czego?)... artykułu? felietonu? prowokacji?... Teatr jest jedną z tych przestrzeni, gdzie najważniejsze jest przeżycie intelektualne, estetyczne czy duchowe. Jest ono takim samym prawem homo bądź co bądź sapiens, jak prawo do bezpieczeństwa, prawo do wolnego czasu, prawo do chodzenia i jeżdżenia jakoś tam utrzymanymi ulicami, prawo do edukacji itd. Stąd właśnie w Europie większość instytucji kulturalnych utrzymywanych jest z podatków. Muzea, galerie (nie nastawione na sprzedaż, ale prezentację dzieł), filharmonia, biblioteka, teatr. Oczywiście, można przestawić teatr tylko na komercję (co jak sądzę pośrednio proponuje autor), ale wówczas będziemy oglądać właśnie gołe tyłki, które się równocześnie p.redaktorowi tak nie podobały. Ale dzięki częściowemu (!!!!) finansowaniu go z pieniedzy wspólnych, teatr może pozwolić sobie na pewne "eksperymenty" (jak. np. świetne wg mnie "Espresso"), by ludzie poza robieniem zakupów w "hipermarkecie" albo przesiadywaniem w "pubie", mogli też pomyśleć, podyskutować. W przeciwnym razie grozi nam wizja prostactwa (która i tak przebija ze sposobu myślenia i języka autora artykułu) oraz prostej konsumpcji, na bazie której miasto czy większa społeczność ma marne szanse na rozwój. Panie redaktorze, na przyszłość proszę pisać o rzeczach, o których ma Pan choć blade pojęcie. Ignorancja nie przystoi dżentelmenowi.
~:) 3-12-2007 9:33
Scene Animacji bym zostawil. Hej obudzcie sie, scena Animacji wraz z jej cudnym dyrektorem p.N. chce odlaczenia od Sceny Dramatycznej. Porownajcie sobie naklady finansowe na jedna i druga scene. Zobaczcie jaka jest obstawa organizacyjno-techniczna na jeden i drugi budynek. To nie Klemm niszczy Teatr, to maly "uczacy" krecik pod teatrem. Pozdrowionka
~pawel 3-12-2007 9:34
fajnie by było kiedyś otworzyć Jelonke i zobaczyc zamiast podobnego artykułu tekst kursywą "regulamin złamany". Brak konsekwencji i obiektywizmu niektórych "dziennikarzy" tego portalu powala na kolana. A tak swoja droga, dajcie jakiś link do tego regulaminu bo nigdzie go tu nie ma chyba.
Riposta 3-12-2007 9:44
Problemem Teatru brak pomysłu na jego działalność! Jakość i rodzaj repertuaru jest tego pochodną. Szkoda! Inną sprawą jest dojrzałość publiczności... ciekawe jaki odbiór miałyby tu Bachantki czy sześciogodzinne Anioły w Ameryce Krzysztofa Warlikowskiego ;/
~xxx 3-12-2007 10:18
zgadzam się z autorem ja też nie lubię teatru i do niego nie chodzę i wcale nie czuję się gorszy z tego powodu jak niektórzy próbują sugerować jeśli teatr nie zarabia na siebie to po co to trzymać a jak jest tylu miłośników teatru to niech sami założą stowarzyszenie i utrzymuja
~Iza 3-12-2007 10:58
Ładnie pan wsadził kij w mrowisko, panie Konradzie :)) Ale zgadzam się z Ripostą, że nasz teatr ma problem z brakiem pomysłu na siebie. Pamiętam czasy dyrektorowania p. Obidniak - ehhh, łza się w oku kręci ... Do tej pory mam przed oczami niektóre spektakle, oglądane podczas tamtych festiwali, choć już 30 lat minęło. A i nasi aktorzy mieli z czym się porównać, a poza tym mieli świadomość, że widownia "rozpuszczona" spektaklami na naprawdę światowym poziomie jakąś chałę zwyczajnie i brutalnie wygwiżdże (co autentycznie zdarzało się od czasu do czsu i miejscowym, i przyjezdnym spektaklom). Ten teatr żył wtedy pełnią życia, trzymał wysoki poziom, współpracował ze szkołami naprawdę, a nie pozornie ... Teraz tego zbrakło, a i bilety w jakby wyższych cenach są w porównaniu do lokalnych zarobków. Rodzinny wypad do teatru to ok. 100 zł, na naprawdę dobrą sztukę ludzie by te pieniądze wygrzebali, na baaardzo przeciętną zwyczajnie szkoda tych pieniędzy.
koliber 3-12-2007 11:15
do ~em dziwne, że jakoś nawet bez częściowego finansowania z pieniędzy publicznych teatry funkcjonują chociażby w USA i radzą sobie lepiej niż niejeden teatr w Europie... Swoją drogą "eksperymentować" ze sztuką to można za pieniądze tych, którzy nie mają nic przeciwko (a choćby i część podatników na pewno ma) - czyli sponsorów, czy tzw. mecenatów kultury.
~cena biletu 3-12-2007 12:15
Najgorsze są ceny biletów !!! 27 zł za taki gniot jak "Klątwa" przecież to śmiech na sali. Nikt o zdrowych zmysłach takiego biletu nie kupi !
Riposta 3-12-2007 12:39
Cena biletu wcale nie jest zaporowa. W dobrych (czytaj takich, do których chce się chodzić) teatrach bilet kosztuje 80 zł! i trzeba rezerwować na miesiąc wcześniej! Wprawdzie Jelenia Góra to nie Warszawa, ale...
~Robert Prystrom 3-12-2007 13:49
Wywody pana redaktora naczelnego są kompletnie niemądre i bardzo szkodliwe dla sprawy utrzymania przez miasto charakteru stolicy regionu. Istnienie teatru dramatycznego leży w interesie wszystkich mieszkańców, tych co nie chodzą do niego także! Przeraża fakt, że pan redaktor tego nie rozumie! Idąc tokiem infantylnego myślenia pana redaktora należałoby zlikwidować w JG również filharmonię, bibliotekę grodzką, domy kultury i muzea, bo napewno znaleźliby się ludzie, którzy z tych instytucji nie korzystają, tak jak pan redaktor nie korzysta z jeleniogórskiego teatru. TEATR MUSI ISTNIEĆ I ODNOSIĆ SUKCESY - to jest nasza wielka szansa promocji. Rzeczą na zupełnie inną dyskusję jest jak to realizować, bo że się da wiedzą wszyscy ludzie, którzy pamiętają wcale nie odległe czasy świetności naszego teatru. Wypowiedzi z gatunku pana redaktora są kompromitacją i zwyczajnym przejawem dyletanctwa. Nawet jeżeli autor sam się do niego przyznaje -nic go nie usprawiedliwia. Moja rada - warto, aby na określone tematy wypowiadali się ci, którzy mają pojęcie o czym mówią. Robert Prystrom
TEJO 3-12-2007 14:31
Szanowni Państwo, Bardzo dziękuję za tak liczny odzew na mój skromny felieton, zwłaszcza tzw. komentatorom negatywnym, również i tym, którzy nie mają odwagi podać nazwiska a swoimi wpisami usiłują mnie obrazić. Cieszę się, że daliście Państwo upust swoim negatywnym emocjom. Zwłaszcza ceniony znawca teatru pan Robert Prystrom, który wzywa mnie do tablicy. Pamiętam, panie Robercie, co mówił Pan, jeszcze jako radny, kiedy teatrem zarządzał pan Grzegorz Mrówczyński, a placówka wisiała na krawędzi likwidacji. Pamiętam też Pańskie felietony, gdzie pisał Pan o wszystkim, nie mając o tym czasami bladego pojęcia, o czym Pan pisał i jak Pan pisał&#8230; Dlatego Pana uwagi proponuję odnieść najpierw do siebie samego. Cieszę się, że Państwo chcą teatru w Jeleniej Górze. Mój felieton miał w swoim podtekście rozbudzenie dyskusji na temat celowości istnienia tej placówki w naszym mieście. Teatr był, jest i będzie – i przy obecnym systemie sprawowania władzy i mecenatu państwa nad kulturą (nawet tą nie najwyższych lotów) na długo w mieście pozostanie. Pytanie tylko, czy będzie rzeczywiście chlubą i miejscem, do którego się chętnie chodzi bez specjalnej reklamy i wielkich wydarzeń, czy też instytucją dla bardzo ograniczonej publiczności, która we własnym światku będzie komentowała teatralne wydarzenia i obruszała się żywo, jeśli jakiś felietonista ośmieli się zaproponować, aby sami sobie za taką rozrywkę płaciła. To jednak zweryfikuje rzeczywistość. Z szacunkiem dla wszystkich Konrad Przezdzięk
~Ja 3-12-2007 14:40
<i> regulamin złamany </i>
~AMEN 3-12-2007 15:29
AMEN
~siostra_p 3-12-2007 16:09
Chcecie likwidować element kultury wyższej? Wstyd...Wstyd... To, że taka klapa jak "Klątwa" pojawiła się w naszym teatrze, to nie znaczy, że trzeba zaraz myśleć o jego zamknięciu. Rozwiązanie jest proste. Trzeba zwolnić beznadziejnego dyrektora artystycznego (wiemy o kim mowa) i znaleźć osobę doświadczoną, która zajmie się naszym teatrem porządnie i wyciągnie go z dołka, w który zaczyna wpadać....niestety...
~blee 3-12-2007 16:18
<i> regulamin złamany </i>
~Robert Prystrom 3-12-2007 16:29
Szanowny Panie Redaktorze, nigdy nie wypowiadałem się na tematy na których się nie znam. Nie stać mnie na luksus wygłaszania opinii bezpodstawnych czy nieodpowiedzialnych, ponieważ zawsze moje wypowiedzi opierałem o dokumenty i fakty! Pan, który korzystał z moich informacji i wypowiedzi, który je często cytował w Gazecie Robotniczej wie to najlepiej. Pana wypowiedź nie może być traktowana inaczej jak Pan napisał. O sprawach teatru wiem bardzo wiele i tak, znam jego problemy od wielu lat jako aktywny członek komisji kultury RM (2 kadancje). W czasie kiedy krytykowałem praktyki pana dyr. Mrówczyńskiego i twierdziłem, że nie powinien kierować teatrem, piętnowałem jego zamysł zamiany teatru ze sceny stałej na teatr impresaryjny, co było zagładą dla zespołu aktorskiego i szkodą dla miasta. Do dzisiaj mam takie zdanie. Szanowny Panie, w przeciwieństwie do Pana, interesuje mnie teatr i jestem bywalcem tej instytucji w mieście. Cenię naszych aktorów i ludzi którzy pracują w teatrze, choć nie zawsze każda inscenizacja podobała mi się. Nie ma zgody na to by bez komentarza i głosu protestu zgadzać się na wygłaszanie opinii szkodliwych dla interesu miasta. A utrzymanie teatru dramatycznego, nie tylko animacji leży w interesie także Pana, choć pan teatru nie lubi. Teatr nigdy nie był i nie będzie propozycją kulturalną z gatunku dla każdego! Korzysta z jego oferty ten kto chce i co lubi. Jego oferta repertuarowa musi być szeroka, ale ta forma sztuki jest ze swojej natury niszowa i - tak, wyrafinowana intelektualnie. W JG nie brak ludzi, którzy teatr kochają. Zachęcam Pana, niech się Pan choć raz wybierze na spektakl. Wtedy bedzie pan pisał o czymś na czym pan się nie zna, ale przynajmniej Pan widział. Robert Prystrom
~smutne 3-12-2007 17:03
panie redaktorze miejmy nadzieję ta energia do pana wróci
Riposta 3-12-2007 17:16
do ~siosta_p - napiszę krótko. Masz rację! :D
~kate 3-12-2007 20:54
oj panie Prystrom !!! tak jak nigdy się z panem nie byłam w stanie zgodzić, tak w sprawie teatru muszę , bo myślę dokładnie tak samo.
~Dagmara Emerencja van der Mayer 5-12-2007 0:31
<i> regulamin złamany </i>
~dot 5-12-2007 15:49
<i> regulamin złamany :-) bełkotu nie dopuszczamy </i>
~Precz ze sportem! 6-12-2007 13:47
Mam nadzieję Panie Redaktorze, że to tylko prowokacja. :-) Ale z innej beczki... A ja nigdy nie byłem na żadnym meczu ani innych rozgrywkach sportowych. Uważam, że to rozrywka dla plebsu i protestuję przeciwko jakimkolwiek wydatkom publicznym na sport. Niech się wszelkie kluby utrzymuja ze sponsoringu... Poza tym generalnie jestem zdrowy więc protestuję przeciwko publicznej służbie zdrowia a dzieci nie mam i mieć nie będe więc dlaczego do cholery mam płacić na oświatę, niech płacą Ci co się lub dzieci swoje edukują. Jestem zaradny, poradzę sobie, więc precz z opieką społeczną dla staruszków i innych "nieudaczników" niech sobie radzą albo umierają. Znam karate i kung-fu, mam boń w domu więc po co mi Policja. Itd.itp. Można by takie opinie mnożyć ale nie w tym rzecz. Należy natomiast zastanowić się jak mogło dojść do wystawienia tak makabrycznego gniota jak "Klątwa"(w życiu czegoś takiego nie widziałem a "parę" spektakli w różnych teatrach mam za sobą). Czuję się jako widz obrażony poziomem tego... brak mi niestety słów. Więc może ktoś z teatru, może reżyser, może dyrektor artystyczny zechciałby się wytłumaczyć publicznie dlaczego nas widzów tak zlekceważono i dalej się lekceważy usiłując wmówić że to nasz poziom możliwości odbioru "dzieła", wiedzy i wrażliwości nie pozwala na prawidłową ocenę tego g... Przepraszam czytelników.Szlag mnie trafia. Bo chcę teatru w Jeleniej ale nie teatru niechlujnej i aroganckiej pseudo powtarzam pseudo intelektualnej a tak naprawdę nieudolnej artystycznie do granic "bochemky". Panowie dziennikarze. Weźcie ich trochę na "spytki". Przynajmniej jak nam za waszym posrednictwem wprost powiedzą, że nie doceniamy bo się nie znamy to przynajmniej będę miał jasność, że próbują z nas widzów i z Pana Prezydenta, który ich utrzymuje robić po prostu "wała". Pozdrawiam biednych aktorów, którzy sa przedmiotem tych strasznych eksperymentów. Widz :-(
~Przem 11-12-2007 22:44
<i> a może komentujący? :-) </i>
~Marcin Wiencek 12-12-2007 19:08
A ja z mojej strony chcialem napisac tyle tylko, ze bylem na przedstawieniu Klatwy Wyspianskiego w tamtym tygodniu i uwazam, ze przedstawienie jest REWELACJĄ. W tym teatrze podobnego przedstwienia jeszcze nie bylo. Smutno sie robi, gdy sie pomysli, ze ponoc najlepsza premiera zeszlego sezony jest ten nieszczesny Trans-Atlantyk i ze sa tacy, ktorzy dalej uwazaja, ze czyms podobnym powinien zyc teatr. Rozumiem, ze komus moze sie nie podobac linia programowa teatru w tym sezonie, ale trzeba by byc primitywem, zeby nie zauwazyc, ze WRESZCIE PRZESTAJE TO BYC TEATR PROWINCJONALNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Podziekowania dla Norwida za Klatwe! Scenografia jest genialna i aktorzy tez.
~Do Marcina Wiencka 14-12-2007 8:57
Naprawdę słyszałeś co mamroczą aktorzy? Bo ja nie. Przysięgam. Scenografia rzeczywiście ujdzie chociaż standard zjechany do bólu.Ale napisz mi proszę o innych rewelacjach. Jakie elementy tego "dzieła" tak do Ciebie przemówiły. Jeżeli nie jesteś z dworu kogoś z teatru to zaczynam się obawiać o poziom swojej inteligencji ponieważ ja nie dostrzegłem tam żadnych plusów (reżyser chyba też, bo na premierze kurczowo trzymał się kulisy żeby nie wciągnięto go na scenę:-). Inna sprawa że Klata w Jeleniej też by się nie obronił. Ale po co nam Klata na prowincji. Może lepiej pójść śladem Głomba?
~stanleyowsky33 17-12-2007 23:14
Patrząc na puste miejsca w Filharmonii podczas przyznawania nagród dla zasłużonych dla miasta, robi się żal. Ale patrząc ile wtedy poszło zmarnotrawionego Pysznego Cateringu - rodzi się złość. W teatrze nie dawali kawiorku z jajkiem i dlatego spektakl wg redaktora - poszedł pierwszy do odstrzału z cyklu żałosnych imprez.
~teatroman 20-12-2007 11:45
Przestancie bredzić o cateringach w filharmonii o widowni która nie dorosła do dzieła "Klątwa" itp. bzdurach. Prawda jest taka, że P. Kos nie poradził sobie z materiałem bo też nie wiedział jak ,a aktorzy nie potrafili sami tego dokonać. Brawo reżyser!!! "Podróż poslubna" zabawna, smieszna, no i co ,pusta, żadna i płaska. Jeśli taki ma być teatr?... Ostatni artykół P. Potoczak w " Nowinach " poprostu mnie rozbawił, jesli się nie wie co pisać to lepiej nie pisac wogóle.l No chyba,że ktos o to prosi?
~teatroman 20-12-2007 11:45
Przestancie bredzić o cateringach w filharmonii o widowni która nie dorosła do dzieła "Klątwa" itp. bzdurach. Prawda jest taka, że P. Kos nie poradził sobie z materiałem bo też nie wiedział jak ,a aktorzy nie potrafili sami tego dokonać. Brawo reżyser!!! "Podróż poslubna" zabawna, smieszna, no i co ,pusta, żadna i płaska. Jeśli taki ma być teatr?... Ostatni artykół P. Potoczak w " Nowinach " poprostu mnie rozbawił, jesli się nie wie co pisać to lepiej nie pisac wogóle.l No chyba,że ktos o to prosi?
~magic 21-12-2007 21:10
<i> ja też mam nadzieję, że ignorancja ma swoje granice :-) TEJO </i>
~hm 23-12-2007 3:49
<i> regulamin złamany </i>
~ktoś 28-12-2007 23:55
teatr umera - ratujcie TEATR JELENIOGÓRSKI
~czytam i nie rozumiem 30-12-2007 18:51
a...logicznie do logiki artykułu: teatr+klapa= zamkniecie teatru pojawia się myśl, czy portale publikujące słabe artykuły powinny byc zamykane? odpowiedź nasuwa sie sama: ależ nie, bo godziłoby to w wolność mediów!!! niech żyją zatem (i wyżywają się) wszyscy ci, co potrafią składać literki, i niech kreślą co im ślina na myśl - przepraszam, pomyłka, myśl to w tym wypadku zbyt górnolotne słowo - co im ślina na pióro przyniesie. <br> <br> <i> i "czytam i nie rozumiem" nie miałby się gdzie wypowiedzieć... przepraszam, wypowiedzieć to zbyt górnolotne słowo - wypluć :-) </i>
~30latwjeleniej 30-12-2007 23:29
Nie wiem co ma wyższy poziom w tym mieście: tzw. prasa internetowa czy teatr. Ja siedzę przed kompem, ale do teatru to nie bardzo mogę chodzic bo mam alergię na kurz.
~drjack 31-12-2007 9:35
Bardzo nie lubię samochodów i tych co nimi jeżdżą. Niech sobie sami utrzymują ulice, założą jakieś towarzystwo przyjaciół ulic i sami płacą za remonty. Tego samego zdania co ja jest większość mieszkańców Jeleniej Góry. Chcę także zaznaczyć, żę nigdy samochodem nie jeździłem i nie zamierzam. Nie czuję się przez to gorszy, a nawet myślę, że jestem lepszy niż ta cała hałastra w rozlatujących się rupieciach niskiej jakości.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group