Czwartek, 22 kwietnia
Imieniny: Kai, Łukasza
Czytających: 4273
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Śmieci tańsze nie będą – zdecydowali radni PO

Środa, 3 lipca 2013, 7:37
Aktualizacja: Niedziela, 7 lipca 2013, 12:33
Autor: Red
Jelenia Góra: Śmieci tańsze nie będą – zdecydowali radni PO
Fot. Mea
Grupa jeleniogórskich radnych (PiS, Razem dla Jeleniej Góry i kilku radnych SLD) złożyła wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej po to, żeby obniżyć opłaty za wywóz śmieci. To się nie udało. Na wczorajszej (02.07. br.) sesji rady miasta opłaty zostały utrzymane. – Urządziliście w tej sprawie kabaret, ale ust nam nie zamkniecie – mówili do radnych PO rajcy z PiS–u.

Problemowi wdrażania ustawy o gospodarce odpadami komunalnymi miała być poświęcona wczorajsza (2.07.br.) nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Jeleniej Góry. Wcześniej odbyła się sesja planowa. Wtedy to wiceprezydent Hubert Papaj zapoznawał radnych długo i bardzo szczegółowo z tzw. ustawą śmieciową. – Chcą nas zmęczyć przed sesją nadzwyczajną – komentowali to radni opozycyjni.

Pierwsza sesja, podczas której obrady zdominowały śmieci, była też o zmianie zasad najmu lokali komunalnych, programie gospodarowania nimi w latach 2014-2018. Radni uchwalili ponadto korzystniejsze, bo o dwa lata dłuższe niż dotychczas (z dwóch lat do czterech) wakacjei podatkowe dla przedsiębiorców, którzy stworzą w Jeleniej Górze nowe firmy i zatrudnią w nich nie mniej, niż 20. pracowników. Ta część obrad skończyła się po 16.00. Potem przyszła kolej na sesję nadzwyczajną. Wydawało się, że radni nie wyjdą z Ratusza do nocy…

W imieniu grupy radnych (PiS, Razem dla Jeleniej Góry oraz z SLD: Wojciech Chadży, Zbigniew Ładziński, Jerzy Pleskot i Józef Sarzyński), projekt uchwały o obniżce stawek za śmieci referował Krzysztof Mróz (PiS). Według tego projektu, nowe opłaty miałyby wynosić: 14 zł miesięcznie za odpady segregowane i 19 zł za zmieszane (teraz odpowiednio 18 i 28 zł).

- Dlaczego wystąpiliśmy z takim wnioskiem? Dlatego, że ludzie nas pytają, o powód jednych z najwyższych stawek w regionie. Dlatego, że przetarg na firmę zajmującą się odbiorem śmieci został unieważniony, więc magiczna data 1 lipca niczego dla jeleniogórzan w tym względzie nie zmienia - śmieci nadal będą segregowane w ograniczonym zakresie aż do rozstrzygnięcia następnego przetargu, a ceny jednak rosną – mówił K. Mróz.

Podkreślał, że uchwalone w grudniu zeszłego roku stawki dla Jeleniej Góry są zawyżone i podał m.in. przykłady: Legnicy, gdzie opłaty wynoszą odpowiednio 13,70 zł i 17,80 zł, Jeżowa Sudeckiego (12/18 zł), Podgórzyna (13,30/15,30 zł), Piechowic (15,50 /20 zł) czy Kamiennej Góry (12,15/20 zł).

- Powinien pan, panie prezydencie przeprosić jeleniogórzan za tak wysokie stawki, za obietnice obniżenia cen po przetargu, który nie wyszedł i za chaos, jaki towarzyszy wdrażaniu ustawy śmieciowej w mieście. Pan słowa „przepraszam” jednak nie powiedział – mówił radny Mróz.

- Rzeczywiście należy mieszkańców bardzo przeprosić, ale za marnotrawienie ich podatków na czas pracy radnych i takie dyskusje. Bo radny Mróz mówi nieprawdę – ripostował wiceprezydent Hubert Papaj. – Trudno jest porównywać wysokości opłat ze względu na to, że w różnych miastach różne są ich części składowe. A jeśli mowa o Legnicy, to nie zagwarantowano tam w cenie mieszkańcom pojemników, które muszą kupić lub za opłatą dzierżawić. Jeśli dołożymy za to po około pięć zł miesięcznie, to opłaty okażą się porównywalne. Trzeba też pamiętać, że tam powierzchnia miasta jest niemal dwukrotnie mniejsza od Jeleniej Góry, więc samochody do odbioru śmieci mają do przejechania o wiele mniej kilometrów. Ponadto do RIPOK-u (punkt odbioru odpadów komunalnych – przyp. red.) w Kostrzycy jest z Jeleniej Góry 19 km, a do Lubawki (bo możliwe, że tam trzeba będzie wozić odpady) – 50 km, podczas gdy z Legnicy do RIPOK-u jest 5 km. W dodatku cena składowania tony odpadów w Lubawce jest o prawie o 100 zł wyższa, niż w Kostrzycy (230 do 320 zł) – wyjaśniał wiceprezydent.

Hubert Papaj udowadniał też, że nieprawdą jest, iż Jelenia Góra ma szczególnie wysokie stawki opłat. Podał przykłady selektywnej zbiórki odpadów w gospodarstwie jednorodzinnym w innych miastach. I tak: Szczecin – 57 zł, Suwałki – 39 zł, Lubań, 31 zł, Lubomierz – 20 zł, Mirsk – 30 zł, Stara Kamienica – 20 zł, Gryfów Śląski – 19 zł, Jelenia Góra i Zgorzelec – 18 zł. W niektórych miejscowościach opłaty te spadają gwałtownie przy gospodarstwach 3-osobowych, w innych – nie.

- Są gminy, które zdecydowały dzielić gospodarstwa domowe na „do 3 osób”, i „powyżej 3 osób”, ale każde takie rozwiązanie budzi środowiskowe spory i sprzeciwy. Jeśli do tego dodamy, iż gminy różnie rozwiązują sprawy odpadów, które można złożyć w PSZOK (Punktach Selektywnej Zbiórki), to sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. A w Jeleniej Górze będzie można m.in. nieodpłatnie składać zużyte opony, puszki po farbach i aerozolach, gruz (do 100 kg), i in. – tłumaczył H. Papaj.

Kiedy radny Mróz chciał odnosić się do argumentów przedstawionych przez władze miasta, zaczęło się zamieszanie, obrady zaczęły zamieniać się w „pyskówkę”. Wtedy padł wniosek Tomasza Kałużnego (PO) o zamknięcie dyskusji. I dyskusje zamknięto.

Następnie Wojciech Chadży w imieniu klubu radnych SLD zgłosił poprawkę do projektu uchwały o obniżeniu stawek śmieciowych. Chodziło o wprowadzenie ceny maksymalnej dla wielorodzinnych gospodarstw domowych. W rodzinach liczących powyżej pięciu osób opłata ta miałaby wynosić odpowiednio 70/ 95 złotych miesięcznie. Poprawki tej nawet nie głosowano, bo według prawa, musieliby się na nią zgodzić wszyscy wnioskodawcy projektu uchwały, a nie wszyscy uczestniczyli wczoraj w obradach.

Kiedy miało dojść do dyskusji przed głosowaniem projektu uchwały, głos zabrał radny Piotr Miedziński (PO). – Jak słucham radnego Mroza, to skłaniam się do wniosku o zamknięcie dyskusji. Wszystko już zostało powiedziane – stwierdził. Dyskusję – po raz drugi – zamknięto, a projekt uchwały nie przeszedł.

- Z takim brakiem pokory i odwagi jeszcze się na tej sali nie spotkałem – stwierdził oburzony Oliwer Kubicki (PiS). - Z pierwszej sesji zrobiliście kabaret z drobiazgowym czytaniem ustawy, żeby ludzi zmęczyć. Teraz dwa razy zamknęliście dyskusję, ale ust nam na zamkniecie – mówił O. Kubicki do radnych PO.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (89) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group