• Poniedziałek, 19 sierpnia 2019
  • Godz. 13:44
  • Imieniny: Bolesława, Juliana, Ludowika
  • Czytających: 7924
  • Zalogowanych: 19
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Sieją postrach na Osiedlu Robotniczym

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 23 lutego 2010, 9:00
Aktualizacja: Środa, 24 lutego 2010, 8:19
Autor: Angela
Fot. TEJO
Demolują klatki schodowe, niszczą ściany, wybijają szyby we drzwiach wejściowych, jajkami obrzucają okna, psują samochody i wulgarnie wyzywają lokatorów – mowa o dziesięcioosobowej grupce chuliganów z Osiedla Robotniczego. Wie o nich policja, ale dopóki poszkodowani nie złożą oficjalnego doniesienia, nic z nimi zrobić nie można.

O interwencję i pomoc w ujarzmieniu grupy chuliganów w wieku 18 – 21 lat, która od trzech lat naprzykrza się mieszkańcom z Osiedla Robotniczego poprosili nas czytelnicy i mieszkańcy wspomnianej ulicy. Twierdzą, że są bezradni i bezbronni wobec chuliganów. Kilkakrotnie zgłaszali sprawę policji, ale problem nie zmalał, wręcz przeciwnie. Od jakiegoś czasu wandale czują się bezkarni i posuwają się do coraz bardziej wymyślnych występków.

– Jako mieszkańcy mamy problem z grupą młodzieży, która zbiera się na osiedlowym murku m.in. przy bloku nr 15. Kiedyś była to grupa składająca się z osób w średnim wieku. Z nimi nie było najgorzej. Ale od około trzech lat zamiast nich zbiera się grupa młodych w wieku około 18-21lat. Na początku zachowywali się spokojnie, były to zwykłe spotkania koleżeńskie – czytamy w e-mailu.

– Później natomiast zaczęło się palenie papierosów, picie alkoholu, zaśmiecanie chodnika, a także kopanie piłką w ścianę budynku nr 15, demolowanie klatek, wyzwiska, niszczenie zaparkowanych samochodów. Ludzie czasem zwracali im uwagę ale efekt był dokładnie odwrotny. Kilka razy była na miejscu policja, która jedynie ,,spisała" chuliganów. Wandale nic sobie z tego nie robili – pisze jedna z mieszkanek Osiedla Robotniczego, która nie chce ujawnić swoich danych, bo boi się zemsty.

Jak twierdzą mieszkańcy, po wizytach policji grupa chuliganów staje się jeszcze bardziej agresywna. – Po kilku dniach okna mieszkańców zostały obrzucane jajkami, szyba na klatce została przestrzelona (prawdopodobnie wiatrówką), drzwi są powgniatane od kopnięć butami, a niektóre samochody obrzucane zostały jakąś substancją. Jako mieszkańcy jesteśmy bezsilni. Większość boi się tej bandy. Ja sam osobiście boję się wychodzić z domu – mówi inna kobieta mieszkająca w jednym z budynków na Osiedlu Robotniczym.

– Mam już tego dość. Gdy przyjeżdżają do nas goście, martwimy się o ich samochody, a sami parkujemy daleko od budynku. Prosimy o pomoc. Nie wiemy co mamy robić. Niedługo dojdzie do tego, że ludzie zaczną się stąd wyprowadzać – dodaje.

Chuliganów dobrze znają policjanci i dzielnicowa. Monitorują to środowisko i kilka razy interweniowali już w ich sprawie. Problem w tym, że lokatorzy i poszkodowani nie złożyli dotychczas ani jednego oficjalnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa czy wykroczenia, jakich dopuszczają się wandale. Mieszkańcy nie dzwonią też w momencie, kiedy wyrostki odgrażają im się, czy kopią piłką po ścianach.

– Cała około dziesięcioosobowa grupka chuliganów jest dobrze znana policji. Pracuje nad nią również pani dzielnicowa, która rozmawia z zarządcą budynku i mieszkańcami – mówi podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

– Do ich zatrzymania i wyciągnięcia konsekwencji potrzebujemy zgłoszenia sprawy przez osoby poszkodowane. Kiedy nie ma takich zawiadomień, możemy tylko wylegitymować osoby awanturujące się. Gdy są one pijane możemy osadzić ich na policyjny „dołek”, ale po ich wytrzeźwieniu mamy obowiązek ich wypuścić. Dlatego prosimy mieszkańców by z chwilą zauważenia nieodpowiedniego zachowania tej grupki osób, dzwonili na alarmowy numer policji 997. Osoby poszkodowane natomiast prosimy, by złożyły oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa czy wykroczenia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (145) Dodaj komentarz

~ 23-02-2010 9:18
No tak należy zgłosić i pokazać palcem....i jeszcze przyjść na wizje poszkodowany - bandyta...
~ 23-02-2010 9:34
Nie wiem czy mozna w to wieżyc jakis czas temu pisano podobne bzdury o mlodych ludziach mieszkajacych przy ulicy Dzialkowicza choć zachowanie ich nie odstaje od wizerunku normalnej mlodziezy wychowujacej sie w naszych cieżkich czasach
~ 23-02-2010 9:37
Nie wiem czy mozna w to wieżyc jakis czas temu pisano podobne bzdury o mlodych ludziach mieszkajacych przy ulicy Dzialkowicza choć zachowanie ich nie odstaje od wizerunku normalnej mlodziezy wychowujacej sie w naszych cieżkich czasach
~do ~ 23-02-2010 9:43
No troszeczkę sobie dośpiewałeś (aś) .Wspomnieli tylko o zadzwonieniu.Reszta to Twoja konfabulacja.
~Seen 23-02-2010 9:49
Jasno z tego wynika, że pani dzielnicowa sobie nie radzi.
~jarząbek 23-02-2010 9:50
lać dziadostwo! obóz pacy i wyleczymy chuliganów.
~anitka 23-02-2010 9:50
Co to za idiotyzm policjanci powinni działać z urzędu przecież dochodzi do zniszczeń .Dlatego tyle tego towarzystwa się mnoży ,bo wiedzą ,ze praktycznie są bezkarni.Jak prawo jest złe to trzeba je zmienić a nie czekać aż dojdzie do większego nieszczęścia.Dziwić się potem ,ze kopią policjantów.................
~ 23-02-2010 9:53
niezla galeria haha po co 2 takie same zdj? :P
~:( 23-02-2010 9:59
CAŁY TEN NASZ CHULIGAŃSKI TRUD TOBIE UKOCHANA OJCZYZNO !!!
~poinformowany 23-02-2010 10:00
ech, a gdyby tak 'Brudny Harry' zajrzał na kilka chwil na Osiedle, to już byłoby po problemie... Pozostaje rwać chwasty, gdy policja ma związane ręce głupim prawem, lecz prawem :(
~xxx 23-02-2010 10:14
Jestem mieszkanka osiedla mieszkam obok "murka"od lat młodzież zawsze sie tam zbierała jest on z boku bloku i nikomu oni nie przeszkadzaja oprócz starych babci które nie maja co robić miedzy mszami,to chore to sa normalni chłopcy z normalnych rodzin i nie było problemów od lat gdyby nie starsze panie spod 15.Nie sa żadnym zagrożeniem i chociaz raz policja zachowuje sie w porzadku nic nie robi bo nie ma podstaw.
~ 23-02-2010 10:16
mieszkam pod 15 i mi oni nie przeszkadzaja jesli sie ich nie czepia nic nie robią pozdrowienia dla pani K.głównego zamieszanca
~ 23-02-2010 10:19
Tylko patrze jak dojdzie do samowolki i wtedy bedzie problem a oczywiscie bandyci beda poszkodowanymi a maltretowani mieszkancy pojda pod sad,tak wyglada Prawo i Sprawiedliwosc w naszym kraju
~sąsiadka z 15 23-02-2010 10:24
mieszkam w tym bloku od wielu lat i niestety to ze starszymi sąsiadami sa problemy zaczepiaja młodziez a potem sie dziwią ze sie mszczą powinno sie porozmawiac z nimi a nie z młodziezą .na osiedlu zawsze był problem z starszymi kościołowymi babciami
~galla 23-02-2010 10:25
nie zlozyli zawiadomienia bo nie ufaja policji z gory wiedza ze to nic nie da a wprost przeciwnie agresja sie wzmozy to moze policja zacznie dzialac jak na filmach to widzimy bez munduru zacznie obserwowac te grupke a jak sie zacznie wandalizm porobic zdjecia i do akcji wezwac posilki a nie czekac az spokojni obywatele doprodzeni zostana do ostatecznosci doprowadzeni, nasza policja konczy prace z dokladnoscia stopera
~sąsiadka z 15 23-02-2010 10:26
mieszkam w tym bloku od wielu lat i niestety to ze starszymi sąsiadami sa problemy zaczepiaja młodziez a potem sie dziwią ze sie mszczą powinno sie porozmawiac z nimi a nie z młodziezą .na osiedlu zawsze był problem z starszymi kościołowymi babciami
~Ktosiek 23-02-2010 10:26
I tutaj się zgadza że bez zgłoszenia na policje to sama policja za wiele zrobić nie może. Nie traktujcie policje jak wróżki które będą zamykać ludzie jeszcze przed faktem dokonanym. Ci ludzie z tego osiedla zachowują się tak, jakby jeździli autem z defektem i oczekiwali na to aż mechanik sam do nich przyjdzie i usunie defekt o którym oni nawet nikomu nie mówią, i mają żale na cały świat że mechanik jest zły. Ja też mogę napisać do gazety lub tv pretensje że nie mogę nigdzie znaleźć pracy a przez cale swoje życie ani razu nie wysłać nigdzie swojego CV. Bo narzekać każdy umie, ale wziąć się za konkretne działania to już nie za bardzo.
~To jakieś jaja? 23-02-2010 10:28
Rozumiem, że Jelonka robi sobie żarty z poważnych ludzi. Jak to to jest do cholery! Policja wie i nic nie robi? To są kpiny z prawa!
~hehhehe 23-02-2010 10:44
bojcie sie osieldla bojcieeeeeeeeeee
*piipi* 23-02-2010 11:00
.. lubię to Osiedle i myslę,ze *tam brakuje .. jeszcze Kościółka !
Cień 23-02-2010 11:22
Nareszcie jakiś realny artykół. Tylko policja jak zwykle kity wciska, bo są ludzie co chcą zgłaszać, tylko policja zawsze wykręca kota ogonem, że to mała szkodliwość społeczna, nie ma świadków, że sąd to umorzy, itd. Ale wkońcu powinna się tym zająć publiczna telewizja, niech się to wkońcu skończy bo ludzie nie wytrzymają i zrobią lincz. Co do dzielnicy, to już kiedyś pisałem, że to dzielnica ćpunów.
Cień 23-02-2010 11:23
Nareszcie jakiś realny artykół. Tylko policja jak zwykle kity wciska, bo są ludzie co chcą zgłaszać, tylko policja zawsze wykręca kota ogonem, że to mała szkodliwość społeczna, nie ma świadków, że sąd to umorzy, itd. Ale wkońcu powinna się tym zająć publiczna telewizja, niech się to wkońcu skończy bo ludzie nie wytrzymają i zrobią lincz. Co do dzielnicy, to już kiedyś pisałem, że to dzielnica ćpunów.
~mruku 23-02-2010 11:32
kiedys milicja by wiedziala co zrobic :-) A i teraz nikt by po nich nie zaplakal
~rastafari 23-02-2010 11:38
kopia piłke o sciane to i boisko jakies wybudujcie zeby mieli zajecie bo o ile sie nie mylse w poblizu osiedla r. niema ani boiska ani skate parku to co te dzieciaki maja robic z nodów popisuja sie przed soba wybijajac szyby itp
~J23 23-02-2010 11:42
Bezradność Policji oraz SM. Bzdura karać niemożna a spożywanie alkoholu w miejscu publicznym , a zakłócanie ciszy nocnej .Można ,tylko trzeba trochę chęci nasz Policjo, a nie czekać na gotowe.Jednym z zadań Policji jest tez zapobieganie przestępczości.( nie uganianie sie po Zabobrzu aby sprzedać jak najwięcej mandatów kierowca za niezapalone światła w dzień).Policjo wstyd!!!.
~do cien 23-02-2010 11:45
ha ha publiczna tv-pis nie ma czasu na pierdoly bo musi szukac "hakow"
~tutek 23-02-2010 11:49
Są mocni, bo działają w grupie. Ale wiem już z nieoficjalnych źródeł, że zorganizowała się grupa, która będzie wyłapywać pojedynczych członków i tak im oklepią ryje, że zapomną, jak się nazywają... Czas najwyższy.
~avo 23-02-2010 12:01
To jest efekt dzialania NIEWLASCIWYCH ludzi na NIEWLASCIWYCH STANOWISKACH . Usunieto ze szkol wiele ciekawych pozalekcyjnych KOL ZAINTERESOWAN .,prowadzonych przez pasjonatow ,pozamykano lub OKROJONO do MINIMUM zajecia z MLODZIEZA w DOMACH KULTURY . SZczegolnie trzeba pracowac z tymi ,ktorzy maja z roznych powodow trudne warunki .,a w tych czasach zostali sami na ulicy .PRZEWODNIKIEM w ich zyciu jest brutalny FILM , niewlasciwe programy internetowe , nieciekawa prasa ,ukierunkowanie na przemoc . MAMY TO CO MAMY!!! -------!! NO i ZALOSNE debaty w radiu i telewizji na TEN TEMAT.
~Do cienia 23-02-2010 12:08
Sądząc po twoich komentarzach to największym ćpunem na forum śmialo można nazwać ciebie.Odejdź od klawiatury komputera i idź do psychiatry,powinien zmienić ci leki,bo te które teraz bierzesz tylko potęgują twoją chorobę. A co do tych siejących postrach z osiedla to tylko dzieci(niektórzy calkiem mili),którzy nie mają co z sobą począć, bo miasto polikwidowalo im boiska i bramki, to kopią sobie w murek. A sąsiadka spod 15'ki powinna też udac się do tego samego psychiatry co cień
~ 23-02-2010 12:11
Do TVN-u...będzie reportarz....
~hah 23-02-2010 12:14
to wlasnie policja i dilerka z osiedla
~X 23-02-2010 12:31
Niedługo w Jeleniej będzie Pudzian. Od tessco kawałek to wszystko załatwi
~dda 23-02-2010 12:59
Ci młodzi ludzie nie mają żadnych szans na obronę. Poza tym z tego co wiem to za wszystkie złe rzeczy dziejące się w pobliżu tego osiedla są często bezpodstawnie obwiniani.
~ 23-02-2010 13:12
Taa najlepiej jest skazać i zamknąć! Dlaczego są chuliganami? Dlaczego tak robią? To miasto i władza sprowadza do takich akcji. Dajcię tym ludzią perspektywy! Życia się nie wybiera, nie każdy miał zaszczyt mieć dobry dom i rodzine. Jak narazie tylko "ULICA" się nimi opiekuję. Ejjj wy tam wyżej postawieni, niby tacy mądrzy jesteście a nie potraficie nic zmienić. Po studiach magistrowie, prezesowie 'ą" 'ę" nie potrafią wymyśleć systemu który zmniejszy przestępstwa.. a no tak 'policja' też musi zarabiać ' na małolatach' i te te pier****ne koło się zamyka. Każdy patrzy na siebie, pozamykani w ciasnym tunelu rzeczywistości napychają swoją kieszeń i mają na wszystkich wyje*ane.. szkoda mi was "ludzię".. a jest w kur*ę rzeczy które można w naszym mieście zrobić by dać zajęcie, zajawkę dla ala "chuliganów" tak zwanych dobrych chłopaków, którymi nikt się nie interesuję..
Cień 23-02-2010 13:28
Do 12:08. Łapy w kubeł! Bo poświęce jeden dzień i udokumentuję kto ćpa i kto sprzedaje ćpanie- wystarczy mi jeden dzień. Co ty myślisz, że jestem ślepy?
~SOUL 23-02-2010 13:37
bryŻid bardot 23-02-2010 13:39
Stary człowiek i może... Jest rok powiedzmy1995. Puściłem już kilka biuletynów na miasto, artykułów w Internet i opublikowałem szeroko apel w sprawie „Reformy sądownictwa”. Zbluzgałem chyba ówczesnego posła AWS i zadarłem z naszym Urzędem Miasta. Zaczynałem być dosyć głośny jako „zadymiarz” w Jeleniej Górze. Przyklejali się do mnie rożni ludzie, mniej lub bardziej wpływowi. Któregoś dnia otrzymałem telefon, a może list – od „patriotki” jeleniogórskiej. Okazało się, że mieszkała na Os. Robotniczym, w tym bloku na zdjęciu. Nazywała się na „S”. Umówiła się ze mną na spotkanie pod pretekstem przekazania mi ciekawych informacji. Umówiliśmy się w kafejce przy kinie „Marysieńka”. Był jasny dzień, choć prawie zimowa pogoda. Idę od strony Placu Ratuszowego i widzę, że czeka pod kinem już jakaś laseczka. Laseczka mówię, bo z daleka wyglądała już jak dziewczyna Playboya lub aktorka filmów porno. Kucyk z tyłu, okulary drogie, spódniczka mini w kratę jak u gimnazjalistki i bluzka z rozpiętym dekoltem. Weszliśmy do środka, zamówiłem kawę i coś słodkiego – wiem, że nie drogiego, ba zawsze byłem skąpy. Dziewczyna wyraźnie mnie prowokowała, trącała nogą i pokazywała jakiś list. Były tam same bzdury, napisane naprędce długopisem na dwóch kartkach papieru. Fantazje polityczne i brednie pseudo społeczne. Nie miała żadnej konkretnej sprawy i jakiejś bolączki społecznej. Zapytałem wprost, czy aby na pewno jest zainteresowana walka z korupcją? Stękała bez sensu i kokietowała zmiennym nastrojem. Umówiłem się z nią na drugi dzień na „dłuższą rozmowę”. Była niedziela, przyjechałem samochodem, oplem Kadetem kombi pod jej dom i pojechaliśmy za miasto. Po krótkiej gadce skręciłem do lasku na trasie do Karpacza, tuż przed skrętem na Mysłakowice. Beż szczególnych zabiegów zaczęliśmy się całować i obsłużyła mnie jak w filmie Bangbus z eMule. Wytarłem ją potem serwetką, za co mi sprawiła miły komplement. Umówiłem się jeszcze na wieczór, chcąc jej zrekompensować ciężką pracę. Pojechaliśmy do hotelu na ul. Cervi, za hotelem Cieplice. Tam zawszy tanie pokoje, bo na godzinki. Kupiedm winko i ciastka. Było ostro, choć dziewczyna od czasu do czasu zgrzytała zębami. Na seks nie narzekała. Zastanawiałem się nawet gdzie może mieć mikrofon schowany, ale nie bałem się, bo nie myślałem być ważnym politykiem, a wówczas nie były jeszcze modne mobbingi czy inne prowokacje. Seks zawsze sprawiał mi dużą frajdę, zwłaszcza, że lubię dobrze tą robotę wykonywać. Później się jeszcze do niej odezwałem, ale nie była zainteresowana schadzką. Wysłała za to jakiś list do mnie do domu, który przechwyciła żona. Już się wyspowiadałem z tego występku przed konfesjonałem. Kwerendę w IPN też przeszedłem pozytywnie, ale kto wie. Jakbym został jakimś ministrem, to by się pewnie jakieś kwity na mnie znalazły. Nie wbijałem tylko sobie igły jak senator P... Na tej dzielnicy mieszkają same k... i złodzieje. Stary człowiek Ps. Wczoraj moja żona miała dwukrotnie telefon od jakiejś damy. Za drugim razem kobieta o miłym głosie zapytała wprost czy to gabinet seksuologa. Podała właściwy adres i powiedziała, że taką reklamę przeczytała w Internecie. Mam wprawdzie zawód na „s”, ale nie seksuolog;-)
Cień 23-02-2010 13:43
Ale faktycznie dzieci nie mają co robić, a do lasu niech idą się wyżyć, skałki, ogniska, jakieś bazy, na linę się złożyć i zrobić sobie jakiś małpi gaj, jest jeszcze wiele innych zabaw, ale się nie chce, bo jak się naćpa, to jest mu już dobrze i nic mu się nie chce robić, a jak faza i ćpanie się skończy, to trzeba na rogu ulicy zrobić zbiórkę, przy okazji zaczepiając przechodniów. Jak ja byłem w ich wieku, to myślicie, że miałem tak kolorowo?
~SUOL 23-02-2010 13:44
Wszystko przez starze babcie co wydaja wszystko na tace a potem nazekaja ze na lekarstwa nie maja ... Nie mają sie do czego przyczepic dlatego nie toleruja młodziezy i wymyslaja same chore zeczy postawcie sie na miejscu ty chlopakow milo by wam bylo gdybyscie wyszli sobie przed swoj blok na dzielnicy i np: siedzieli sobie na murku rozmawiajac na rozne tematy nic wiecej nie robiac a po jakims czasie dowiadujecie sie ze pisza o was takie klamstwa !!! To jest chore
Cień 23-02-2010 13:44
Ale faktycznie dzieci nie mają co robić, a do lasu niech idą się wyżyć, skałki, ogniska, jakieś bazy, na linę się złożyć i zrobić sobie jakiś małpi gaj, jest jeszcze wiele innych zabaw, ale się nie chce, bo jak się naćpa, to jest mu już dobrze i nic mu się nie chce robić, a jak faza i ćpanie się skończy, to trzeba na rogu ulicy zrobić zbiórkę, przy okazji zaczepiając przechodniów. Jak ja byłem w ich wieku, to myślicie, że miałem tak kolorowo?
~Alergik 23-02-2010 13:49
Zaczne od tego, że większość ludzi tu wypowiadających się jest typowym wzorem "polskiego obywatela". Na podstawie jednego zdania potraficie dokolorować całą historie (boje się policzyć ile zdań jest w tym artykule). Nie wiem czy wasze życie jest tak nudne, tak szare, że siedzicie w domach i piszecie takie powalone komentarze. Jestem z Osiedla i sam wiem co tu się dzieje. Większość co jest napisane w tym artykule jest czystą bajką, tylko wciąż zadaje sobie pytanie czy to redaktorzy ją sami napisali, czy napisali ją porozumieniiu (ostatnio Polska bardzo lubi to słowo) z moherami z naszego osiedla. Wiadomo trzeba robić szum żeby ludzie nie zapomnieli o Tobie. Na tym osiedlu nie ma nic ... boisko sami sobie robiliśmy, ale jak zawsze kończyło się na wyganianiu nas przez sąsiadów a trzepaki na których się bawiliśmy za młodu wszystkie nam pozabierali. Jedyne miejsce gdzie można usiąść i pogadać tu sławny "murek". Raz zrobiliśmy sobie grilla koło rur i po 20 min przyjechała Policja mówiąc nam że dostali doniesienie że podpalamy garaże ;] Sami wyśmiali przy nas ludzi którzy to zgłosili. Papierosy ? Alkohol (nie mówie o miejscach publicznych) ?? no sorki mam 21 lat, a ludzie mówiący o ćpunach sami powinni zmienić dilerów. Pozdrówka
~_Łowca byków 23-02-2010 13:51
Powiadacie, że we drzwiach szyby wybijają - hmmmm..
~rura 23-02-2010 13:54
a co tu zrobi policja jak mamusia w obronie ćpuna synu lka staje w obronie wyzywa sąsiadów i mówi, że wyrywanie rynien przeciw deszczowych to nic takiego się nie stało
~BADBWOY do Cień 23-02-2010 14:02
Hahaha... Widzę że nie brakuje w naszym społeczeństwie ludzi z tendencjami do donosicielstwa osiedlowego. Drogi CIENIU - te czasy już za nami, a kto ćpa ten ćpać będzie... Zastanów się jeszcze co definiujesz słowem 'ćpanie' i co definiujesz słowem 'narkotyk'.
~SOUL 23-02-2010 14:02
Cień a czy oni maja po 13 lat !!! To są już dorosłem chłopaki myślisz ze kreci ich zrobienie bazy lub polatanie po skalkach ??? chyba nie
~Alergik 23-02-2010 14:04
Zaczne od tego, że większość ludzi tu wypowiadających się jest typowym wzorem "polskiego obywatela". Na podstawie jednego zdania potraficie dokolorować całą historie (boje się policzyć ile zdań jest w tym artykule). Nie wiem czy wasze życie jest tak nudne, tak szare, że siedzicie w domach i piszecie takie powalone komentarze. Jestem z Osiedla i sam wiem co tu się dzieje. Większość co jest napisane w tym artykule jest czystą bajką, tylko wciąż zadaje sobie pytanie czy to redaktorzy ją sami napisali, czy napisali ją porozumieniiu (ostatnio Polska bardzo lubi to słowo) z moherami z naszego osiedla. Wiadomo trzeba robić szum żeby ludzie nie zapomnieli o Tobie. Na tym osiedlu nie ma nic ... boisko sami sobie robiliśmy, ale jak zawsze kończyło się na wyganianiu nas przez sąsiadów a trzepaki na których się bawiliśmy za młodu wszystkie nam pozabierali. Jedyne miejsce gdzie można usiąść i pogadać tu sławny "murek". Raz zrobiliśmy sobie grilla koło rur i po 20 min przyjechała Policja mówiąc nam że dostali doniesienie że podpalamy garaże ;] Sami wyśmiali przy nas ludzi którzy to zgłosili. Papierosy ? Alkohol (nie mówie o miejscach publicznych) ?? no sorki mam 21 lat, a ludzie mówiący o ćpunach sami powinni zmienić dilerów. Pozdrówka
~........... 23-02-2010 14:12
~gosława 23-02-2010 14:13
mieszkam na osiedlu 30 lat, siedzą na murku bo nie ma ławeczek :)) lepiej że palą na murku i nie rzucają petów przez okno jak to czynią szanowani mieszkańcy. Są takimi samymi mieszkańcami osiedla jak inni i maja prawo siedzieć gdzie chcą i na czym chcą. Sama pójdę posiedzieć na tym murku, i niech mi ktoś zwróci uwagę ha ha Nigdy nie zauważyłam chuligańskich wybryków, wręcz przeciwnie, są bardzo uczynni. Pozdrowienia dla wszystkich mieszkanców Osiedla Robotniczego
~Do cienia 23-02-2010 14:18
to rusz dupsko od tego kompa i po drodze do lekarza zacznij już dokumentować,a swojej choroby nie musisz, to widać z daleka..
Alergik 23-02-2010 14:27
A i jeszcze coś z dedykacją dla Cienia i jemu podobnych :) "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Alergik 23-02-2010 14:31
A i jeszcze coś z dedykacją dla Cienia i jemu podobnych :) "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
~Kitajec 23-02-2010 14:45
Jak to się mówi "W grupie siła". Może i Wy tak Panowie mieszkańcy zbierzecie się w grupę 50-ciu chłopa i gnojkom łomot spuścicie. Raz, drugi wp***dol dostaną i będzie spokój. Jak nie można wyegzekwować prośbą ani przez policję to samemu trzeba zakasać rękawy. My sobie tak na wiosce poradziliśmy. Jak przybyła policja to "nikt o niczym nie wiedział" a spokój mamy do dzisiaj...
~avo 23-02-2010 15:00
A mozeby tak mieszkancy tego terenu ,zechcieli wspolnie z mlodzieza stworzyc jakis niewielki plac z laweczkami .Pare klockow , 2-3 deski niewiele kosztuje .w tartaku. Satysfakcja ----ogromna. Dobro rodzi dobro -----Zlo rodzi zlo .
~asia45 23-02-2010 15:02
rozwalcie murek bo tylko to zostało przez starszyzne osiedlowa nie ruszone,nie ma ławek bo po co?nic nie ma wiec czego wy chcecie od tych młodych chłopców pobili kogos,zrobili komus krzywde NIE a osiedlowe mocherki nie daja im żyć ,zaczepianie młodzieży i robienie z siebie ofiar jest ciekawsze niz robienie na drutach.mieszkam tam od 30lat nigdy mnie nie zaczepiali a wybite okno w drzwiach jest skutkiem odwetu za oszczerstwa
~avo 23-02-2010 15:04
A mozeby tak mieszkancy tego terenu ,zechcieli wspolnie z mlodzieza stworzyc jakis niewielki plac z laweczkami .Pare klockow , 2-3 deski niewiele kosztuje .w tartaku. Satysfakcja ----ogromna. Dobro rodzi dobro -----Zlo rodzi zlo .
~kamma 23-02-2010 15:05
a dlaczego nikt się nie pofatygował zeby przedstawić zdanie i argumenty młodzieży,powinniscie byc bardziej obiektywni w ocenie,na murku dziecieki były sa i będą nikogo nie zaczepiaja bez podstawnie mi zawsze mówią grzecznie dzień dobry
~Już wszystko wiadomo! 23-02-2010 15:08
No wreszcie Policja złapie tych prawdziwych winnych! Są nimi , jak wynika z wypowiedzi, nieodpowiedzialni staruszkowie, którzy nic innego nie robią tylko czepiają się spokojnych i pewnie bogobojnych, wychowanych bezstresowo młodzianów. Jest też drugi nieznany winny! To jest ktoś, kto nie zapewnia rozrywki znudzonym byczkom. Jest też tajemnicza osoba, która wylewa strumienie łez nad tymi niewinnymi, nie mającymi gdzie posadzić godnie swoich tyłków, "uczynnych" jak jasna cholera młodych, "szanowanych mieszkańców" Osiedla Robotniczego.
~ktosiek 23-02-2010 15:08
i dziwnym trafem te wybijanie okien jajka wyzwiska tycza sie tylko dwóch lokatorek z 15 ciekawe czemu ..........moze dlatego ze od lat zatruwaja zycie młodziezy
~ana 23-02-2010 15:11
na kazdym osiedlu sa tego typu problemy mieszkam na Malczewskiego nie ma tutaj zadnych laweczek tylko jest jedna obskorna przy piaskownicy Byly kiedys lawki ale dzicz niszczyla je i po nocach te geby tak wydzierali ze nikt spac nie mogl taka kulturalna mamy mlodziez mozna siedziec na lawce ale nie buiorami ja brudzic i niszczyc istna dzicz a nie mlodziez.........dobrze ze niedaleko mamy ladny park.tam chociaz mozna pobyc wiosna i latem z dziecmi itp pozdrawiam
~ 23-02-2010 15:14
Będzie dzisiaj przeciąg pod 15. Pozdro dla parteru i 2 piętra
~SnX 23-02-2010 15:15
Hahahaha gorzej sie tym konfi na bańce zrobiło...Dobry artykuł tylko szkoda że fotek nie ma ;D
~Koala 23-02-2010 15:25
Gosława - nie podlizuj się. Myślisz że ONI torbę Ci z rynku poniosą albo ominie cię zapluta przez NICH klamka? A ławeczki owszem - nie ma ani jednej bo zostały przez NICH zniszczone. Demoralizacja zaczęła się od starych a młodzi kontunuują TRADYCJĘ. A "Cień" ma rację. Popieram gostka w 100%
~wzk 23-02-2010 15:26
Zgłoscie to do pudzianowskiego to zrobi z nimi porzadek w sobote pod tesco.
~Ośśśśśśśśś 23-02-2010 15:35
zrobicie nam boisko to wtedy bedzie spokoj
Cień 23-02-2010 15:35
Ćpun zawsze będzie ćpunem! Czy to trawka, klej, czy hera, nie ma różnicy.
Cień 23-02-2010 15:36
Ćpun zawsze będzie ćpunem! Czy to trawka, klej, czy hera, nie ma różnicy.
~była mieszkanka 23-02-2010 15:45
Szczerze? Chłopaki w niczym nigdy mi nie przeszkadzali, w przeciwieństwie do mieszkających tam upierdliwych sąsiadów, którzy czepiają sie byle czego. Nie mozna dłużej posiedzieć, bo bezczelnie chodzi sie po mieszkaniu po 22 i jakiejś tam pani to przeszkadza. Nie wspomnę juz o zaproszeniu znajomych i spędzenia wieczoru bo na drugi dzień była awantura nie z tej ziemi. Mieszkający tam starsi ludzie, co tu mówić, są podli. Dzięki swojej sąsiadce stamtąd się wyprowadziłam, bo myslałam, ze nerwowo juz sobie z nia nie poradzę. Teraz mieszkam na Zabobrzu i mam święty spokój, a dzień w którym się wyprowadziłam będę chwalić do końca swych dni. Wracając do chłopców... normalni młodzi ludzie. Nie przeszli obok mnie, żeby nie powiedziec "dzień dobry", a to, że stoją lub siedza na murku? A komu to przeszkadza? Wiadomo. Moherom, którzy z nudów nie maja się czego czepiać. Pozdrawiam Osiedle i Obrońców Westerplatte... I nie wierzcie babciom, one tez są dobre :)
~smiech na sali 23-02-2010 16:05
sieja postrach na osiedlu buhehe
~sąsiad 23-02-2010 16:12
kiedyś pod 15 na parterze mieszkała taka stara gruba siwa baba i ona zawsze dzwoniła na policję, nawet jak ktoś zbiegał po schodach jednak po jednej z interwencji policja musiała powiadomić karetkę bo nie przeżyła takiego stresu. Więc jeszcze kilka interwencji i będę miał kilka sąsiadek mniej. I wtedy będzie spokój i cisza na osiedlu
~Alfa i Romeo. 23-02-2010 16:16
A ja mam 17 lat , mieszkam na tym osiedlu i powiem, że mi przeszkadzają stare babcie które cały dzień trajkoczą mi pod oknem. I też zostawiają kilo petów i brud. Nie wspominając o ich wspaniałych pieskach, które brudzą tu i tam. Co do dresów to nie mam żadnych zastrzeżeń. Bardzo przystojne chłopaki. Niech sobie siedzą na murku. Będzie na co popatrzeć :D. Pozdro ! :*
~OSIEDLAK 23-02-2010 16:31
DO PANI K I JEJ SYNA dom NR 15 Mieszkam i wiem co tam sie dzieje , z tego co widze to pani syn i pani sama jesteście nienormalni. Jakies 5 lat temu sam siedziałem na tym murku i nie w 10 osób tylko 30 nikomu to nie przeszkadzało ,,tylko pani Kozłowskiej '' i tak jest do dzis że dzieci ,,chuligani'' graja w piłke to zaraz jest wzywana policja a tak wogle to na jakiej dzielnicy nie piją i palą co ? no pytam ? . BO jak mieszkam tam 28 lat to jeszcze nic złego nikomu sie nie stało. A co do wyprowadzenia sie z OŚ. ROBOTNICZEGO to całe osiedle ma nadzieje ze TO BĘDZIE WŁAŚNIE PANI. !!!! LUDZIE też chcą spokoju
~Martin 23-02-2010 16:32
Niestety, ale to prawda o tych młodych gałganach, siedzą i knują, palą pety na klatkach schodowych bo na dworze mróz, gdy jest cieplej piłką kopią o drzwi garażowe i mają gdzieś czyjeś uwagi...dziecko strach puścić samo bo kto wie co im odbije!
~emeryt-nauczyciel 23-02-2010 16:57
za nauke niech sie wezma,odrabiaja zadania domowe i lektury czytaja bo poziom intelektualny tych malolatow jest rowny zeru
~Antydres 23-02-2010 17:29
Te dresy ciągle siedzą na murku, jarają zioło, malują po klatkach. To skandal, że takie plebsy są na wolności :)
~:)))))))))) 23-02-2010 17:37
Kilka lat mieszkam już na tym osiedlu i co prawda te "dresy" niektórym "przeszkadzają", to przecież nic nikomu się nie stało. Jeśli nie ma zgłoszeń, to przecież nic nikomu nie zrobili.
~gosława do Koala 23-02-2010 17:40
z którego drzewa sie urwałeś? może Ty robisz zakupy na ryneczku ha, ha. Mam nadzieje ze nie jesteś z naszego osiedla bo w swoje gniazdo sie nie sra.
~OSIEDLAK 23-02-2010 17:46
mam pytanko gdzie jest mój komentarz na temat tych dwóch \"sąsiadek\" z 15. Ta z parteru co cały dzień drze japę że jej pod oknem ktoś zaparkował a jak puszcza swojego dużego psa bezpańsko na cały dzień który zanieczyszcza malutkim dzieciom piaskownicę to nie widzi. I ta bardziej sławna z II piętra co jej przeszkadza nawet jak ktoś dwie klatki obok trzaśnie drzwiami. Jest jeszcze jedna – Obrońców Westerplatte 3 – ostatnie piętro – pozdrawiamy.
_____ 23-02-2010 17:48
Prawda jest taka ŻE NA JELONCE ŻETELNE INFORMARMACJE NIE ISTNIEJĄ bo po co słuchać drugiej strony konfliktu ;) Siedzenie na murku, rozmawianie i kopanie piłki przestępstwem nie jest co do reszty przypadków to nie słyszałem. By sobie prace jakąś znaleźli i wszyscy byliby zadowoleni, nie czepiały by się starsze panie i byłaby kasa na jaranie. Skończyliby z mazaniem po murach. A JAK ARTYKUŁ JEST O MURKU TO WSTAWCIE FOTE MURKA A NIE INNEJ CZĘŚCI OSIEDLA :/ pozdro.
~Kania Kaniowski 23-02-2010 17:49
Osoba która pisze słowo "artykuł" przez "ó" ma na wszystkich forach "jelonki" najwięcej do powiedzenia ale jak już było powiedziane w CK Dezerterach, zawsze jak kogoś wywołają z tłumu to z reguły wywołany jest największym ....! Zapraszam do oglądnięcia filmu.
~do Alergika 23-02-2010 17:52
Najlepszym sposobem będzie ignorowanie cymbała. Jak mu piszemy prawdę że ma "nie teges" z głową go to jeszcze bardziej rajcuje.
~parkingowy 23-02-2010 17:53
tico, Touran i biały T3 sprujbcie zaparkować chodziaż na jednym kołem na trawniku to będzie zgłoszenie
~ 23-02-2010 17:56
Taki cień nie mający zielonego pojęcia o rzeczywistej sytuacji na tym osiedlu, (a piszą o niej mieszkańcy tego bloku), ma najwięcej do powiedzenia. Nie znając faktycznego obrazu sytuacji jak zwykle nie bacząc na fakty i rzeczywistość wylał wiadro swego jadu na policję.
~ 23-02-2010 18:01
Jelonka wyolbrzymia. Te chłopaki tylko malują klatki i kopią piłką o ścianę. Ale co poradzić jak nie ma boiska? Najbardziej na osiedlu wnerwiają mnie staruszki, które nie pozwalają nic robić na tym osiedlu.
Locke 23-02-2010 18:05
Droga Redakcjo. Wyjątkowo nierzetelny artykuł. Dlaczego nie autor tekstu nie zainteresował się jaka jest sytuacja faktyczna. Nie rozpytał innych mieszkańców okolic? Z pojawiających się wpisów wynika że sytuacja jest diametralnie inna niż sugerowaliście to w waszym tekście. Może w tym przypadku celem było wypuszczenie "nośnego medialnie balona" który generuje "kliki" nie patrząc na rzeczywistość?
~do parkingowy 23-02-2010 18:14
Jak już straszysz tym ''sprubujcie'' to wynika, że nie korzystasz ze słownika yo ! ;p
Alergik 23-02-2010 18:20
Takie mam właśnie wrażenie jak Locke. Tylko się zastanawiam, czy ludzie piszący rzeczy typu, że boją się wypuścić swoje dziecko na dwór są w rzeczywistości prowokatorami dalszej dyskusji czy ludźmi mającymi naprawdę jakieś problemy ze sobą ... Oświadczam z pełną odpowiedzialnością : Ludzie ! Nie porywamy i nie jemy waszych dzieci ! :P
~z osiedla 23-02-2010 18:21
na tym murku siedzieli, siedzą (patrzałem przed chwilką przez okno) i siedzieć będą. Już nawet policja która "trzepie" chłopaków regularnie (nawet kilka razy dziennie) od kilku tygodniu mówi że nie wie skąd mamy takich sąsiadów. Co chwila zgłoszenie. Ale co się dziwić jak się nie umie żyć wśród i z ludźmi to do lasu się wyprowadzić. Ciekawe czy to tylko zbieg okoliczności że dzisiaj nie ma tam żadnego z wyżej wymienionych aut.
~do sąsaidek 23-02-2010 18:33
oni są młodzi i mogą jeszcze długo uprzykrzać wam życie - w co nie wątpię po tym artykule. A ktoś tam pisał wyżej jak się mogą skończyć takie interwencje
~ 23-02-2010 18:42
Może trzeba tam pojechać i zademonstrować policji jak należy działać w takich przypadkach. Będzie spokój i gnoje dalej będą stać bo nie siądą.
~do 23-02-2010 18:42 23-02-2010 19:10
to podjedz
~Yeti 23-02-2010 19:45
Jakby była praca to by ich nie było przy tych blokach tylko by pracowali i nie mieli później sił by rozrabiać.
~_jg 23-02-2010 20:28
tak tak dziwne ze to tylko jednej sasiadce przeszkadza w moje okna nikt jajkami nie rzuca i nie oblewa mi auta!!!
_____ 23-02-2010 20:48
Yeti zgadzam się z tobą, bo niby to są „super mile chłopaki” ale nieroby straszne i nie rozumiem ludzi którzy piszą „w swoje gniazdo się nie sra” a sami chętnie by nagadali jakich to mają okropnych sąsiadów (a przecież to te same gniazdo) Pozdro dla wszystkich ziomków i mniej ziomków
~q 23-02-2010 21:04
Ja sam osobiście boję się wychodzić z domu – mówi inna kobieta mieszkająca w jednym z budynków na Osiedlu Robotniczym.
Cień 23-02-2010 21:12
Ja na tym osiedlu śmigałem, jak co poniektórzy tutaj w pieluchy robili, tam składałem swój pierwszy pojazd mechaniczny w komórce koło rury, tam mam znajomych, tam polewaliśmy ze Stacha głupka, więc przestańcie wciskać kity i robić z kogoś głupka. Nie jeden raz tam byłem, całkiem niedawno, widziałem i słyszałem co się tam dzieje.
~.. 23-02-2010 22:09
ty kozak podjedz podjedz
~Do cień !! 23-02-2010 22:30
Ej cień ja tu czytam co ty piszesz i mi sie wydaje że ty jesteś chory człowiek. Oni maja po 20 lat a ty mi tu wciskasz kit zeby sobie line kupili i poskakali. Ty sam sobie line kup i sie na niej powieś. A nick "Cień" bo jestes osobą ciemną, które ma ciemny mózg...
~ZJAWIN 23-02-2010 22:47
Przecież ci kolesie nawet nie zaliczają się do chuliganów ponieważ jak się coś dzieje to ich nie ma zwykłe Tchórzę
*piipi* 23-02-2010 23:06
..do - [~Autora postu z godz.22:30 ..] ~POUCZENIE: .. Cień jest dowodem ..na to,ze w poblizu znajduje się .. ŚWIATŁO z *PRAWDĄ !
Cień 24-02-2010 0:14
Do 22:30. Nic nie muszę kupować! Posiadam liny, dupowspór, szelki, ósemki, małpy, karabińczyki, itp., jeżdżę sobie do Szklarskiej P. i sobie dyndam na ścianie. Lepsza jazda, niż ćpanie, picie, palenie papierosów i siedzenie pod blokiem. na dodatek siłownia nie jest potrzebna czego nie widać po sylwetce ale w praktyce. Jeszcze jest coś takiego jak rower. Też są za starzy? To co oni będą robić jak będą mieli 40 lat? Fotel, tv i browar?
Cień 24-02-2010 0:16
Do 22:30. Nic nie muszę kupować! Posiadam liny, dupowspór, szelki, ósemki, małpy, karabińczyki, itp., jeżdżę sobie do Szklarskiej P. i sobie dyndam na ścianie. Lepsza jazda, niż ćpanie, picie, palenie papierosów i siedzenie pod blokiem. na dodatek siłownia nie jest potrzebna czego nie widać po sylwetce ale w praktyce. Jeszcze jest coś takiego jak rower. Też są za starzy? To co oni będą robić jak będą mieli 40 lat? Fotel, tv i browar?
Cień 24-02-2010 0:17
Do 22:30. Nic nie muszę kupować! Posiadam liny, dupowspór, szelki, ósemki, małpy, karabińczyki, itp., jeżdżę sobie do Szklarskiej P. i sobie dyndam na ścianie. Lepsza jazda, niż ćpanie, picie, palenie papierosów i siedzenie pod blokiem. na dodatek siłownia nie jest potrzebna czego nie widać po sylwetce ale w praktyce. Jeszcze jest coś takiego jak rower. Też są za starzy? To co oni będą robić jak będą mieli 40 lat? Fotel, tv i browar?
Cień 24-02-2010 0:19
Do 22:30. Nic nie muszę kupować! Posiadam liny, dupowspór, szelki, ósemki, małpy, karabińczyki, itp., jeżdżę sobie do Szklarskiej P. i sobie dyndam na ścianie. Lepsza jazda, niż ćpanie, picie, palenie papierosów i siedzenie pod blokiem. na dodatek siłownia nie jest potrzebna czego nie widać po sylwetce ale w praktyce. Jeszcze jest coś takiego jak rower. Też są za starzy? To co oni będą robić jak będą mieli 40 lat? Fotel, tv i browar?
~SO 24-02-2010 7:58
A Rysiu Gronowski jeszcze żyje?
~hehehehhe !!!!! 24-02-2010 8:17
Wystarczył by Monitoring :) komplet 3 - 4 kamery + rejestrator i Św Spokoj :) :) :) 2000pln i Spokoj ! 100% Licza sie dowody :) a mordy by Pootwierali ;) i strach podejsc :) by im Było bo pomimo Patologii to nikt nie chce problemow hehhehehe hehehehheheheh
~ROZPACZONA 24-02-2010 9:23
WIEKSZOSC PISZE ZE NASZA DZISIEJSZA MLODZIEZ JEST ZLA! SAMA MIESZKAM NA NIE CIEKAWE DZIELNICY,ALE NIGDY NIE ZDAZYLO MI SIE ZEBY COS MNIE SPOTKALA JKAS PRZYKROSC Z ICH STRONY.A POZATYM CZY KTOS Z DOROSLYCH ,ZASTANOWIL SIE DLACZEGO SIE TAK DZIEJE ZE MLODZI LUDZIE LACZA SIE W GRUPY I WLUCZA SIE PO JELENIEJ.A DLATEGO ZE NIE MAJA NIC LEPSZEGO DO ROBOTY!!!A GDZIES MUSZA ZUZYC NADMIAR ENERGI.BO NASI RADNI ZALUJA PIENIEDZY NA KORTY TENISOWE,BOISKA DO PILKI NOZNEJ,DO SIATKOWKI.TAKICH WOLNYCH MIEJSC W NASZYM MIESCIE ,JEST OD GROMA NA KTORYCH MOGA POWSTAC BOISKA, KTORE SA ODDALONE OD ZABUDOWAN.A DZIEKI TEMU BY BYLO MNIEJ DEWASTACJI NASZEGO MIASTA.
~.. 24-02-2010 9:45
popieram !!..i jeszcze raz powtarzam nie bedziemy mieli boiska czy czyegokolwiek na osiedlu...beda jaja latac i szyby pekac ile to jest mozliwe
~:D 24-02-2010 13:24
E tam, w gruncie rzeczy dobre chłopaki :) Nawet pomocy kiedyś od jednego z nich uświadczyłam, czego pewnie większość mieszkańców by się po nich nie spodziewała :) Po prostu Wychowani Na Osiedlu ...
~StarszyPan 24-02-2010 17:20
Mi tez zawsze pomoga jak ich poprosze. I nie widze nic dziwnego w ich zachowaniu. Wlasnie siedza tam gdzie zawsze i jest OK. Stare Babcie do kosciola!!! P.S. Poczekajcie z tymi szybami pod 15:DDD
~Tomasz Ch. 24-02-2010 18:29
Cieniu trafiam na Ciebie drugi raz w innej sprawie i Twoje komentarze mnie rozbrajają. Gdzie ty się wychowałeś? Dobrze, że masz swojego konika i na murku nie siedziałeś ale zrozum, że na tym murku siedziały całe pokolenia włącznie ze mną parę lat temu. Też przyjeżdżała policja bo były zgłoszenia ale nigdy nie skończyło się nawet mandatem bo nie było podstaw. I pewnie tak samo jest teraz bo jeśli młodzi by faktycznie łamali prawo to ponieśli by tego konsekwencje.
~tomala... 24-02-2010 21:13
kilka lat temu siedziłem z ekipa na tym murku i historia była podobna nawet w gazetach pisali ze przez osiedle nie mozna przejsc chociaz nie było podstaw żeby tak sądzić,ale stare babcie zawsze miały swoje zdanie kazdy im przeszkadzał,kilka pokoleń już sie wychowało na murku i jeszcze wiele sie wychowa a sasiadka z drugiego pietra powinna dawno sie wyprowadzić- najlepiej na marsa.pozdrowienia dla osiedla
~Tomasz Iwański 24-02-2010 23:52
Artykuł wyjątkowo nierzetelny, bo i autor taki sam-Angela-szanowna pani redaktor wiecznie szukająca tanich sensacji i afer. Autorka wielu artykułów i specjalistka od tego typu spraw(zastraszania, demolowania, niszczenia mienia,bójek i pobić...). Zanim Pani siądzie do kolejnego artykułu proszę dokładniej sprawdzić informację, a przede wszystkim zawsze skonfrontować je z drugą stroną, bo z reguły prawda okazuje się zupełnie inna, a w pani wypadku najczęściej tak jest. Pozdrawiam..
~hahahahaha 25-02-2010 20:02
co to ma byc przestancie sie czepiac to bedzie spokuj proste!!
~Domino 28-02-2010 20:25
Pani K. co najmniej od 20 już lat zatruwa życie Osiedlakom. Kolejne pokolenie musi się z nią użerać. Sama sobie krzywdę robi wiecznie czepiając się i szukając jakiegoś problemu a później się żali, że sobie ani ona, ani policja rady nie daje z młodzieżą. Na tym murku wychowało się wiele pokoleń i pewnie wychowa jeszcze kilka następnych. Pani K. mam nadzieję, że sobie wreszcie da spokój a wtedy sama będzie miała "święty", mocherowy spokój. Nikt nigdy bez powodu się do niej i do niej podobnym nie czepiał. A jak chce walczyć z młodzieżą to dostanie za swoje tak jak już nie raz dostała. Pozdrówki dla chłopaków z murka
~ 3-03-2010 16:11
Osiedle Robotnicze jest jedna z najstraszniejszych dzielnic Jeleniej Gory. Fakt-strach sie bac tam przejsc.Brzydota tej dzielnicy pobija chyba nawet brzydote ulicy Weigla. Juz sam wyglad powoduje niepewnosc.byc moze, ze mlodziez na Robotniczym jest mila i kochana, nie cpa i nie pije, ale bez potrzeby poznym wieczorem tam i tak nie pojde....
~kkkkk 6-03-2010 14:04
jelonka powinna sie zastanowić nad publikowaniem takich artykułów skoro jest tyle komantarzy przeczacych opisanej sytuacji.Wynika z tego ze młodziez nie jest problemem tylko kilka starszych pań maximum trzem
Cień 13-03-2010 12:31
Jest tyle sprzecznych komentarzy, ponieważ na Jelonce najwięcej komentują ćpuny, którzy zawsze są niewinni, to dobre chłopaki, tylko zwróć im na coś uwagę, to ci nóż w plecy wbiją pomóż im w czymś, a oni i tak tego nie uszanują i naplują ci w twarz, bo ciebie stać na coś, na co ich nie stać.
~ 13-03-2010 20:28
Cieniu tu na Ciebie czekają http://tworki.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=90&Itemid=131 na pewno będziesz się czuł jak u siebie
~:) 14-03-2010 13:41
do cienia .z twoich komentarzy wynika że jestes dorosłym facetem ale to co piszesz to jakas zanada powinienes sie wstydzić nie znasz ludzi a ich oceniasz sam siedziałem bardzo niedawno na tym murku a teraz jestem kierownikiem w powaznej firmie i teksty typu "ćpuny"sa nie na miejscu i nawet się domyslam kim jestes bo tylko jeden patafian grzebał ciągle w jakims złomie koło rur
~ER 16-03-2010 10:44
Najlepszym rozwiązaniem na chuliganów to wydzierżawić od ruskich część tajgi i tą \\\"dzicz\\\" tam wysłać wraz z rodzicami, którzy stanęli w obronie tej dziczy na tym forum. Dzierżawa tajgi na koszt \\\"dziczy\\\". Nic dziwnego, że mamy taką \\\"dzicz\\\", rodzice dają przykład.
~ER 16-03-2010 10:45
Najlepszym rozwiązaniem na chuliganów to wydzierżawić od ruskich część tajgi i tą \\\"dzicz\\\" tam wysłać wraz z rodzicami, którzy stanęli w obronie tej dziczy na tym forum. Dzierżawa tajgi na koszt \\\"dziczy\\\". Nic dziwnego, że mamy taką \\\"dzicz\\\", rodzice dają przykład.
~miwTe 16-03-2010 12:37
Dzielnicę tą znam od dzieciństwa, tam koło murku była też zamieszkiwana przez ciekawych ludzi z naszego miasta. Raz mnie napadło dwóch takich, że nie zszedłem z ich toru krążenia, to dałem jednemu w mordę. Po czym też już w większej grupie, bo około dziesięciu młodzieńców dogoniło mnie, celem rewanżu za kolegę. Dobrze, że mój znajomy znalazł pogrzebacz i stanął do walki obok mnie. Na szczęście jednego z nich znał stąd tylko pogadaliśmy sobie.
~dgRTY 16-03-2010 13:13
Na barakach przy ul. Powstańców Śl jest gorzej. Tam tzw. "molendziaki" grasują.
_____ 16-03-2010 16:46
Niestety taka jest natura dresiarzy, silni są tylko w grupie.
~do miwTe i innych cfaniaków 16-03-2010 19:15
dobrze że znaleźliście ten pogrzebacz i mieliście się za co schować. Jeszcze się taki nie urodził co by osiedlakowi na jego osiedlu dał radę. Pozdro dla starej ekipy OŚ z murka
~miwTe 16-03-2010 20:42
Również pozdrawiam wszystkich. Pogrzebacz nie jednego uratował, ale mnie w młodości ratowała znajomość samoobrony (z wojska) i silny cios w przeciwnika.
~miwTe 16-03-2010 20:56
Również pozdrawiam wszystkich. Pogrzebacz nie jednego uratował, ale mnie w młodości ratowała znajomość samoobrony (z wojska) i silny cios w przeciwnika.
~dew 16-03-2010 23:20
Stare czasy, było ich 7-dmiu braci. Przyjechali z Francji. Siali postrach na Osiedlu Robotniczym i w Jeleniej, nie tak jak teraz te szczawiki, którzy plują i z jajkami na sąsiadów, jak przekupy na jarmarku które obrzucały się wzajemnie. Wstyd szczawiki "gdzie te prawdziwe chłopy, no gdzie". Życie da im jeszcze popalić, kiedy urodzi się nowe pokolenie z charakterem odziedziczonym po nich. Nazwiemy ich może gnidami lub wszami itp.
~lout 16-03-2010 23:33
Ci młodzi chłopcy mają pewno dużo hormonów żeńskich, biorą przykład z dawnych jarmarków, gdzie przekupy też obrzucały się jajami. Wstyd chłopy.
~decha 17-03-2010 10:18
No wicie w Rzymie karano za czyn nierządny z osobą zależną opiekuna, który dopuścił się go w stosunku do podopiecznej. Prawo hebrajskie, które za zgwałcenie przewidywało karę śmierci, w przypadku cielesnego obcowania z niewolnicą, przeznaczoną dla innego męża, przewidywało wyłącznie karę w postaci ofiary pokutnej — baranka (III Mojż. 19, 20-22). Przypadek szantażu seksualnego, w którym wykorzystano stosunek zależności, został opisany w Księdze Rodzaju (39.1–39.20). Józef, który był zatrudniony jako zarządca w majątku Potifara, utracił pracę i został uwięziony wtedy, gdy odmówił świadczenia usług seksualnych żonie swego pracodawcy. Według K. Myśliwca archetypem biblijnej żony Potifara, która chciała uwieść Józefa, była małżonka Anupa, której historię spisano w Egipcie pod koniec 19. dynastii[iii]. Nadużycie lub wykorzystanie stosunku zależności było przestępstwem według prawa salickiego, Zwierciadła Saskiego, statutów włoskich oraz Allgemeines Landrecht. Ewidentnym nadużyciem stosunku zależności było tzw. prawo pierwszej nocy — ius primae noctis (droit de cuissage). Według Landrechtu pruskiego zakaz nadużycia lub wykorzystania stosunku zależności dotyczył wyłącznie układu: pryncypał (czyt. pan domu) — służba domowa (czyt.: pokojówka, gosposia). Powszechnie i bez wskazanej kazuistyki zakaz ten pojawił się w wiekach XIX i XX, w szczególności jako odpowiedź na zwiększoną aktywność zawodową kobiet znajdujących zatrudnienie w związku z rozwojem przemysłu[iv]. Jak podaje J. Macko, ustawy karne niektórych państw niemieckich, kodeksy norweski, portugalski i hiszpański penalizowały również wykorzystanie stosunku zależności między duchownymi i spowiednikami a ich potencjalnymi ofiarami, w szczególności penitentkami[v]. Na podstawie art. 449 Kodeksu Karzącego Królestwa Polskiego z 1818 r. ten kto osobę powierzoną mu na wychowanie lub oddaną pod dozór uwiódł do lubieżności, podlegał karze zamknięcia w domu aresztu publicznego od 3 miesięcy do roku. Ustawa karna austriacka przewidywała trzy przypadki, w których sprawca odpowiadał za wykorzystanie stosunku zależności między nim a ofiarą. Po pierwsze wtedy, gdy mężczyzna nakłaniał do nierządu kobietę, która była mu powierzona do dozoru, wychowania lub do nauki (§ 132). Przedmiotem przestępstwa mogła być wyłącznie osoba małoletnia. Dopóki sprawca nie skłonił ofiary do poddania się lub wykonania czynów nierządnych, zachodził przypadek usiłowania. Zbrodnia uwiedzenia była karana ciężkim więzieniem od 1 roku do 5 lat (§ 133). Drugi przypadek dotyczył uwiedzenia do nierządu małoletniej córki lub krewnej pani bądź pana domu przez któregoś z domowników (§ 504). Ostatni dotyczył sytuacji, w której kobieta pełniąca służbę uwiodła małoletniego syna swoich państwa lub innego domownika (§ 505). Za wykroczenia z § 504 i 505, które były ścigane z oskarżenia prywatnego, groziła kara ścisłego aresztu od 1 do 3 miesięcy. Skarga wymagała zgody rodziców, opiekuna lub krewnych uwiedzionej osoby. Niemiecki kodeks karny przewidywał karę ciężkiego więzienia do lat 5 dla opiekunów, przybranych rodziców, duchownych, nauczycieli i wychowawców, którzy by się ze swoimi pupilami, przybranymi dziećmi, uczniami lub małoletnimi wychowankami dopuszczali czynów lubieżnych (§ 174). Za stosunek uzasadniający domniemanie nadużycia władzy uważano również zależność między urzędnikami śledczymi, lekarzami, urzędnikami więziennymi lub instytucji opieki nad chorymi i ubogimi a osobami, w sprawach których toczyło się śledztwo, więźniami lub osobami pozostającymi w zakładach dla ubogich, chorymi lub zniedołężniałymi. Ofiarami, jak można się domyślać, były prawie wyłącznie kobiety. W rosyjskim kodeksie karnym z 1903 r. czyn lubieżny z osobą płci żeńskiej, która znajdowała się pod władzą lub opieką sprawcy, był zagrożony karą więzienia od 3 do 6 lat, jeżeli ofiara nie ukończyła 16 lat, i karą więzienia od 1 roku do 6 lat z osobą starszą (art. 515). Przyjmowano, że sprawcą może być każda osoba, która miała jakąkolwiek władzę nad pokrzywdzonym i przykładowo wymieniano: opiekuna, wychowawcę, nauczyciela, niańkę i sanitariusza w szpitalu. Winny obcowania płciowego z uwiedzioną przezeń po to panną w wieku od 14 do 21 lat, znajdującą się pod jego władzą lub opieką, miał być karany zamknięciem w więzieniu (art. 517). Jeżeli pokrzywdzona nie ukończyła 14 lat, sprawcy groziła kara ciężkiego więzienia od 4 do 12 lat (art. 523). Kodeks karny sowiecki przewidywał za „Zniewolenie kobiety do obcowania cielesnego z osobą, od której kobieta jest materialnie lub służbowo zależną”, taką samą karę jak za zgwałcenie, tj. pozbawienie wolności na czas nie krótszy od 3 lat (art. 1691). 3. Współczesne regulacje w wybranych krajach: Włoski kodeks karny przewiduje karę od dwóch do ośmiu lat pozbawienia wolności dla urzędnika, który dopuszcza się obcowania płciowego z osobą znajdującą się pod jego nadzorem (art. 520). W hiszpańskim kodeksie karnym art. 184 (rozdział III pt. „Molestowanie seksualne” — Del acoso sexual znajdujący się w części VIII dotyczącej przestępstw seksualnych) stanowi, że ten, kto będzie domagał się korzyści seksualnych dla siebie lub dla osoby trzeciej, wykorzystując sytuację zależności służbowej, pedagogicznej lub innej analogicznej (w tym wynikającej ze stosunku pracy), z wyraźną lub milczącą zapowiedzią spowodowania ofierze przykrości, będzie karany jako sprawca molestowania seksualnego i będzie podlegał karze aresztu od dwunastu do dwudziestu czterech sobót i niedziel lub karze grzywny w wymiarze od sześciu do dwunastu pensji miesięcznych. Artykuł 184 jest jedynym przepisem w rozdziale dotyczącym molestowania seksualnego. Według artykułu 303 koreańskiego kodeksu karnego osoba, która doprowadza kobietę do stosunku seksualnego, wykorzystując w tym celu stosunek zależności wynikający ze sprawowanej opieki, nadzoru, zatrudnienia lub innej podobnej okoliczności, podlega karze pozbawienia wolności do 5 lat lub grzywnie do 25 tys. hwanów. Jeżeli sprawcą jest funkcjonariusz lub inna osoba zobowiązana z mocy prawa do pieczy nad kobietą (np. policjant lub strażnik więzienny), kara pozbawienia wolności może być orzeczona na czas do 7 lat. Białoruski kodeks karny penalizuje w art. 116 obcowanie płciowe, do którego sprawca doprowadził kobietę zależną od niego materialnie lub służbowo. Za czyn ten grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. W Niemczech kwestia wykorzystania stosunku nadrzędności (zależności) uregulowana jest obecnie w § 174 oraz § 174 a, b i c kodeksu karnego z dnia 15 maja 1871 r. Paragraf 174 ust. 1 (Sexueller Mißbrauch von Schutzbefohlenen — seksualne wykorzystywanie podopiecznych) przewiduje karę pozbawienia wolności do 5 lat lub grzywnę za dopuszczenie się czynów o charakterze seksualnym (sexuelle Handlungen) lub (i) doprowadzenie do wykonania ich na osobie sprawcy w następujących wypadkach: 1) na osobie poniżej 16 roku życia, która została powierzona na wychowanie, edukację lub opiekę, 2) na osobie poniżej 18 roku życia w przypadkach wyżej wymienionych lub wtedy, gdy osoba taka jest podporządkowana w ramach stosunku służbowego lub pracowniczego, a sprawca wykorzystuje zależność wynikającą z wymienionych stosunków, 3) na rodzonym lub przybranym dziecku, które nie ukończyło 18 lat. Szwajcarski kodeks karny penalizuje w art. 193 czynności seksualne z wykorzystaniem krytycznego położenia wynikającego ze stosunku pracy lub podobnego. Skłonienie pokrzywdzonego do wykonania lub znoszenia takich czynności jest zagrożone karą więzienia, jeżeli sprawca wykorzystał istniejącą zależność lub krytyczne położenie. Jeżeli pokrzywdzony zawrze związek małżeński ze sprawcą, istnieje możliwość odstąpienia od ścigania bądź ukarania. Na podstawie francuskiej ustawy (nr 92-1179) z dnia 2 grudnia 1992 r. (Relative a l'abus d'autorit en matire sexuelle dans les relations de travail et modifiant le code du travail et le procdure pnale) sprawca molestowania seksualnego w miejscu pracy może być zobowiązany do zapłaty odszkodowania i (lub) ukarany grzywną do 100 tys. franków, a nawet pozbawieniem wolności do 2 lat. Francja jest obok Hiszpanii jedynym krajem, gdzie molestowanie seksualne w stosunkach pracy stanowi osobny typ przestępstwa. Wydaje się, że wzorem skutecznej praktyki i ustawodawstwa antydyskryminacyjnego mogą być przede wszystkim rozwiązania amerykańskie. Tytuł VII Civil Rights Act z 1964 r. zakazuje dyskryminujących praktyk mających za podstawę rasę, kolor skóry, religię, płeć i narodowość. Zakaz obejmuje m.in. kwestie związane z zatrudnianiem i zwalnianiem pracowników, ustalaniem okresów zatrudnienia i możliwością awansu. W przypadku molestowania seksualnego znajduje zastosowanie w szczególności sekcja 2000e-2(a) pkt 1 i 2. Początek utrwalonej już dziś praktyce orzeczniczej, pozwalającej zasądzać na rzecz ofiar molestowania odszkodowania w granicach od 50 do 300 tys. dolarów, dało rozstrzygnięcie z 1986 r., kiedy to Sąd Najwyższy uznał molestowanie seksualne w miejscu pracy za przejaw dyskryminujących praktyk zakazanych przez wskazany Tytuł VII ustawy z 1964 r.[vi]. Każda ofiara molestowania seksualnego może liczyć na pomoc prawną ze strony Komisji do Spraw Równouprawnienia w Zatrudnieniu — United States Equal Employment Opportunity Commission (EEOC). 4. Konwencje międzynarodowe i prawo unijne: Żadna konwencja MOP, ani żadna inna umowa międzynarodowa nie formułuje wprost zakazu molestowania seksualnego, jednak zakaz ten jest wyprowadzany z postanowień zakazujących dyskryminacji ze względu na płeć. Na podstawie Konwencji nr 111 dotyczącej dyskryminacji w zakresie zatrudnienia i wykonywania zawodu[vii], Komisja Ekspertów do spraw Przestrzegania Konwencji i Zaleceń przedstawiła w raporcie z 1988 r.[viii] listę zachowań, które mogą być uznane za molestowanie seksualne. Są to m.in.: zniewagi i obelgi, insynuacje, niestosowne uwagi na temat ubioru, uczesania, wieku, sytuacji rodzinnej, lubieżne spojrzenia, różnego rodzaju pieszczoty lub gesty o konotacji seksualnej, wprowadzanie protekcjonalnych lub paternalistycznych stosunków, które naruszają godność osobistą ofiary. Nie jest to w żadnym wypadku lista zamknięta. Według ekspertów molestowanie seksualne może przybierać formę opowiadania dowcipów lub prezentacji treści o charakterze pornograficznym. Polska jest też stroną Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet (tzw. Konwencja CEDAW)[ix]. Postanowienia Konwencji nakładają na państwa m.in. obowiązek likwidacji wszelkich form dyskryminacji. W szczególności jest to zobowiązanie do wprowadzenia przepisów, które w sposób realny zabezpieczają prawa kobiet, oraz do podejmowania wszelkich kroków celem zmiany zwyczajów lub dyskryminujących praktyk. W dyrektywie (zaleceniu ogólnym) nr 19 z 1992 r., w sprawie przemocy skierowanej przeciwko kobietom, Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet uznał, że molestowanie seksualne jest formą dyskryminacji z powodu płci[x]. Komitet uznał za molestowanie wszelkie niepożądane przez kobietę zachowania o charakterze seksualnym, zarówno w przypadku kontaktu fizycznego, jaki i wtedy, gdy dochodzi do formułowania przez sprawcę słownych żądań lub propozycji (molestowanie werbalne) bądź epatowania treściami o charakterze pornograficznym lub obscenicznym (molestowanie wizualne). Zachowania takie zostały uznane za poniżające i rodzące problemy związane ze zdrowiem i poczuciem bezpieczeństwa. Jeżeli negatywna reakcja kobiety na molestowanie determinuje warunki pracy lub możliwość zatrudnienia, mamy wówczas do czynienia z dyskryminacją ze względu na płeć. W 1999 r. został przyjęty protokół dodatkowy do Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet. Pozwala on na wnoszenie indywidualnych skarg w przypadku dyskryminacji. Pozytywne rozpatrzenie skargi przez Komitet ds. Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet oznaczać będzie konieczność uwzględnienia przez organy zainteresowanego państwa przekazanych mu zaleceń (rekomendacji). Protokół ten nie został jak dotąd ratyfikowany przez Polskę. W prawie europejskim (unijnym) brak jest wiążących postanowień dotyczących molestowania seksualnego w stosunkach pracy. Istnieją tylko zalecenia (tzw. wtórne prawo wspólnotowe) dla krajów członkowskich. Zalecenie Komisji Europejskiej z dnia 27 listopada 1991 r. w sprawie ochrony godności kobiet i mężczyzn w pracy (tzw. Kodeks dobrej praktyki)[xi] definiuje molestowanie seksualne jako zachowanie o podłożu seksualnym, godzące w godność kobiety lub mężczyzny, w szczególności zachowania przełożonych i współpracowników, które są niepożądane, niechciane, niestosowne i nierozsądne, a jednocześnie wymierzone w ofiarę i mające charakter zaczepki. Jeżeli odrzucenie takich zachowań lub okazanie uległości i przystanie na czynione propozycje jest traktowane w sposób wyraźny lub dorozumiany jako podstawa do podejmowania decyzji dotyczących: dostępu do kursów i szkoleń podnoszących kwalifikacje zawodowe, podjęcia zatrudnienia lub jego przedłużenia, awansowania, wynagrodzenia lub innych kwestii związanych z zatrudnieniem, mamy wówczas do czynieniem z dyskryminacją ze względu na płeć. Za dyskryminujące molestowanie uznano także zachowania występujące w relacjach między samymi pracownikami, przy braku stosunku zależności. Są one traktowane jako stwarzające uciążliwe i niebezpieczne warunki pracy. Zgodnie z powołanym zaleceniem decydujące znaczenie mają subiektywne odczucia kobiety, której przekonanie o tym, że jest molestowana, nie może być kwestionowane poprzez odwoływanie się do jakiegoś obiektywnego wzorca ofiary. Jest to istotne, ponieważ w większości przypadków molestowania seksualnego nie tyle zachowanie ofiary, co jej płeć bywa wykorzystywana przez sprawcę dla usprawiedliwienia swojego czynu — w ramach jego neutralizacji lub (i) racjonalizacji. W konsekwencji sprawca, który zaprzecza temu, że do molestowania doszło, ma subiektywne przekonanie, iż mówi prawdę. Zgodnie z dyrektywą Rady Europy z dnia 15 grudnia 1997 r. ciężar dowodu w sprawach o dyskryminację ze względu na płeć, a więc i o molestowanie seksualne, został przerzucony na pracodawcę. Aby uniknąć odpowiedzialności, musi on wykazać, że nie doszło do naruszenia zakazów antydyskryminacyjnych. Trudno przecenić wagę tego rozwiązania, gdyż kwestie dowodowe stanowią prawdziwą piętę achillesową postępowania w sprawach o molestowanie. Świadkowie tracą pamięć, a „zręczny” agresor seksualny potrafi doprowadzić do likwidacji stanowiska pracy lub reorganizacji całej firmy, aby tylko ukryć prawdziwe powody zwolnienia „krnąbrnej” pracownicy. Pewne znaczenie dla wyznaczania zakresu odpowiedzialności za molestowanie seksualne mogą też mieć orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Trybunał opowiedział się m.in. przeciwko zbytniemu ograniczaniu odpowiedzialności majątkowej pracodawcy (np. tylko do wysokości poniesionej szkody) i za koniecznością poszukiwania wzorów dla praktyki unijnej w ustawodawstwie tych państw członkowskich, które najpełniej realizują zalecenia w zakresie ochrony kobiet przed molestowaniem w stosunkach pracy. 5. Ustawodawstwo polskie: W polskim systemie prawa brak jest definicji molestowania seksualnego. Próżno jej szukać nawet w najnowszych wydaniach Encyklopedii prawa, a i doktryna ma spore trudności z jej sformułowaniem. Na dobrą sprawę nie ma nawet takiej potrzeby, ponieważ termin „molestowanie seksualne” nie pojawił się dotąd w żadnym akcie prawnym — ani w ustawie, ani w rozporządzeniu. Nie znaczy to jednak, że zjawisko molestowania seksualnego w polskich stosunkach pracy nie istnieje. Dzieli ono losy molestowania seksualnego dzieci — jego nazwa nie jest częścią języka prawnego, samo zaś zjawisko jest wstydliwe, ma ogromne rozmiary i utrwaloną od lat tendencję wzrostową. Wpisało się już przy tym trwale w polską rzeczywistość i budzi żywe zainteresowanie nie tylko prawników, ale i seksuologów. Niektóre poglądy tych ostatnich budzą poważne wątpliwości, np. ten, że „Ubocznym efektem feminizmu staje się postawa antyseksualna, gdy najmniejszy przejaw zainteresowania seksualnego jest uznawany za napastowanie”[xii]. Na takie dictum należy odpowiedzieć, że wszelkie propozycje o konotacji seksualnej mogą być nawet traktowane jako wyraz hołdu składanego na ołtarzu kobiecości, ale tylko do czasu, kiedy kobieta powie stanowczo i zdecydowanie „nie”. Przy czym „nie” znaczy „nie”, a nie „tak” lub „być może”. Przypisywanie feministkom postawy antyseksualnej jest być może prawdziwe w odniesieniu do niektórych poglądów głoszonych przez nie na przełomie XIX i XX w., ale zupełnie nieadekwatne wobec współczesnego, tzw. nowego feminizmu[xiii]. W badaniach opinii publicznej przeprowadzonych w 1996 r. jedynie 4% kobiet przyznało, że były molestowane seksualnie w pracy. Gdy w 1998 r. badania sondażowe na temat molestowania seksualnego w miejscu pracy przeprowadzała na zlecenie „Rzeczpospolitej” Sopocka Pracownia Badań Społecznych, nadal tylko 7% kobiet narzekało na molestowanie seksualne. Ankieta przeprowadzona w 1999 r. przez CBOS wskazuje już na 28% kobiet, które spotkały się z przejawami molestowania związanego z zatrudnieniem. Ten czterokrotny wzrost nie daje się wytłumaczyć ani tzw. błędem statystycznym, ani zastosowaniem innej metody badań. Nie wydaje się też, żeby w ciągu roku tak bardzo zmieniły się stosunki pracownicze. Ten skok można wytłumaczyć wyłącznie zmianami w świadomości badanych kobiet. Nie mam wątpliwości, że wkrótce odsetek ten sięgnie 40-50% i zbliży się w ten sposób do wyników badań uzyskiwanych np. USA, Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Wprawdzie już w 1997 r. pełnomocnik rządu ds. rodziny i kobiet zapowiadał nowelizację kodeksu pracy i umieszczenie w nim definicji molestowania seksualnego oraz sankcji za łamanie zakazu dyskryminacji ze względu na płeć, jednak do takiej zmiany w prawie pracy nie doszło. Nie została też uchwalona ustawa o równym statusie kobiet i mężczyzn, której poselski projekt przewidywał w art. 5 ust. 3 pkt 6 konieczność zapewnienia równości w sferze stosunków pracy m.in. poprzez zagwarantowanie prawa do pracy w warunkach wolnych od molestowania seksualnego[xiv]. Co więc mogą zrobić molestowane w pracy kobiety? Mogą liczyć na skazanie sprawcy za popełnienie przestępstwa (odpowiedzialność karną ponosić mogą wyłącznie osoby fizyczne), na odszkodowanie zasądzone w procesie cywilnym lub (i) na korzystne dla nich rozstrzygnięcie przed sądem pracy. Doprowadzenie kobiety do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności przy nadużyciu stosunku zależności lub wykorzystaniu krytycznego położenia jest przestępstwem z art. 199 k.k. (Rozdz. XXV pt. „Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności”). Sprawcy takiego czynu grozi kara pozbawienia wolności od 1 miesiąca do 3 lat. Gdy molestowanie nie było jednorazowe, istnieje możliwość orzeczenia kary nadzwyczajnie obostrzonej, w wymiarze do 4 lat i 6 miesięcy (art. 91 § 1 k.k.). W kodeksie karnym z 1969 r. sankcja była wyższa: od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Wydaje się, że nie było powodów do obniżania w tym przypadku granic ustawowego zagrożenia. Przedmiot ochrony i wymagany skutek czynu są identyczne jak w przypadku zgwałcenia. Wprawdzie sposób działania sprawcy jest mniej karygodny, jednak nie na tyle, by górna granica sankcji była niższa niż w przypadku zwykłej kradzieży lub zniszczenia rzeczy. Powody takiego złagodzenia odpowiedzialności karnej w nowym kodeksie są nieznane i sądzę, że nieusprawiedliwione. Dlatego też na aprobatę zasługuje prezydencki projekt ustawy o zmianie kodeksu karnego, który przewiduje m.in. podwyższenie sankcji w art. 199 k.k. Jak wynika z uzasadnienia projektu, Prezydent RP uważa nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia — celem osiągnięcia gratyfikacji seksualnej — za jedno z najcięższych przestępstw seksualnych, które powinno być zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat[xv]. Nadmienić należy, że we wskazanych granicach karalne jest zarówno dokonanie czynu z art. 199 k.k., jak i samo jego usiłowanie (art. 14 § 1 k.k.). Przestępstwo z art. 199 k.k. zawiera znamiona (cechy) najbardziej charakterystyczne dla większości spośród zachowań, które nazywane są molestowaniem seksualnym w miejscu pracy. Taka jest też w znacznej mierze jego geneza, choć współcześnie molestowanie seksualne rozumiane jest znacznie szerzej niż wskazywałby na to opis omawianego przestępstwa[xvi]. Molestowanie seksualne w miejscu pracy, które niekiedy wypełniać może znamiona art. 199 k.k., to niechciane przez ofiarę zachowanie o charakterze seksualnym, które jest odbierane przez nią jako determinujące warunki zatrudnienia lub kreujące nieprzyjazne środowisko pracy. Elementem wspólnym, który łączy prawie każdy przypadek molestowania seksualnego w miejscu pracy z art. 199 k.k., jest wykorzystanie przez sprawcę posiadanej przez niego władzy. W polskiej literaturze prawa karnego niezmiennie kojarzono ten typ przestępstwa przede wszystkim ze stosunkiem pracy lub stosunkiem służbowym. J. Bafia wskazał na stosunek służbowy pomiędzy dyrektorem a sekretarką jako ten, który stwarza stan zależności[xvii]. Przykład, w którym kierownik kawiarni, wykorzystując stosunek zależności, doprowadza podległą mu kelnerkę do odbycia stosunku płciowego, podał H. Popławski[xviii]. Autor jako ilustrację krytycznego położenia wymienił m.in. groźbę zwolnienia z pracy. Również J. Śliwowski uważał stosunek pracy za podstawę stosunku zależności[xix]. Na działanie połączone z przyrzeczeniem awansu lub podwyżki wynagrodzenia w ramach służbowego stosunku zależności oraz na stosunek zależności w pracy bez podległości służbowej zwrócił uwagę K. Buchała[xx]. S. Śliwiński uważał, że „zagrożona redukcją pracownica biurowa zależna jest od naczelnika biura personalnego przygotowującego listę osób, które mają być zwolnione z pracy”, ale jednocześnie „Służąca skutkiem wstąpienia do służby, pracownica fabryczna lub biurowa skutkiem objęcia pracy tylko wtedy znajduje się w stosunku zależności (...), gdy uzyskanie innej pracy jest połączone z trudnościami, gdy ewentualnie zerwanie stosunku pracy wywiera na jej wolę taki wpływ, że postanawia poddać się nierządowi, byle tylko uratować swe dotychczasowe położenie gospodarcze”. Jest to zwrócenie uwagi na konieczność wystąpienia związku przyczynowego pomiędzy stosunkiem zależności lub krytycznym położeniem a podjęciem decyzji co do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności. Za nieralistyczny i naiwny — przynajmniej w obecnych warunkach społecznych — należy uznać pogląd B. Popielskiego, zgodnie z którym „Poddanie się czynom nierządnym, np. robotnic lub pracownic biurowych na żądanie ich przełożonych (np. majstrów, kierowników itp.) nie może być — w większości przypadków — uważane za nadużycie stosunków zależności, gdyż zazwyczaj w warunkach pracy w fabryce lub biurze każda kobieta może oprzeć się takim żądaniom, a w razie niekorzystnych dla siebie konsekwencji może złożyć skargę do wyższej instancji danej instytucji lub także może ewentualnie żądać przeniesienia do innego miejsca pracy”[xxi]. Odpowiedniki art. 199 k.k. znajdowały się w kodeksach karnych z 1932 r. (art. 205 § 1) i z 1969 r. (art. 170 § 1). Przestępstwo to zawsze ścigane było na wniosek pokrzywdzonego (po złożeniu wniosku postępowanie toczy się z oskarżenia publicznego), a Komisja Kodyfikacyjna tak tłumaczyła znamiona tego przepisu oraz przewidziany tryb ścigania: „Projekt wprowadza ponadto wypadek mniej ciężki, aniżeli postać zgwałcenia, niemniej jednak jako kwalifikowany czyn nierządny, a mianowicie wypadek nadużycia stosunku zależności lub wyzyskania krytycznego położenia. Projekt, ażeby uniknąć wszelkiej wątpliwości, wymienia równorzędnie nadużycie stosunku zależności i wyzyskanie krytycznego położenia. Wypadek pierwszy zachodzić będzie przy dozorcy więziennym, lekarzu szpitalnym i t.p., wypadek drugi zachodzić może przy zwierzchniku fabrycznym w stosunku do robotnicy, przyczem uwzględnić należy sytuację wyjątkową, np. okres bezrobocia. Oba wypadki kwalifikowanego czynu nierządnego, tak wypadek zgwałcenia, jak i wyzyskania, zastrzega Projekt do ścigania na wniosek osoby pokrzywdzonej, podobnie jak zwykły czyn nierządny, wychodząc z założenia, że tam gdzie chodzi o osobę dorosłą i normalną, pozostawić jej należy ocenę czy nie uważa wdrożenia i przeprowadzenia postępowania sądowego za przykrość zbyt wielką dla siebie”. J. Makarewicz zwrócił uwagę, że w sytuacji opisanej w tym przepisie, pokrzywdzony „Pozornie ma (...) swobodę dyspozycji płciowej, faktycznie swoboda ta nie istnieje, gdyż odmowa znoszenia czynności nierządnej lub dokonania jej mieć będzie niemiłe następstwa, których ta osoba obawiać się musi”. Dodać można, że sprawca nie musi, jak sądzę, używać w sposób wyraźny groźby spowodowania ujemnych konsekwencji dla pokrzywdzonego, np. groźby zwolnienia z pracy. Jeżeli jednak podwładny oddaje się przełożonemu z własnej inicjatywy, nawet po to, aby uniknąć zwolnienia z pracy lub z chęci uzyskania podwyżki, to mamy do czynienia z dekompozycją ustawowych znamion typu czynu i w konsekwencji z brakiem przestępstwa. Według M. Surkonta „Nie stanowi wykorzystania stosunku zależności akceptacja inicjatywy osoby zależnej, liczącej na nagrodę, awans czy uprzywilejowane traktowanie”[xxii]. W literaturze niemieckiej można spotkać się z poglądami przeciwnymi: przestępstwo popełnione jest również wtedy, gdy zachodzi bezpośredni związek przyczynowy między wyrażoną inicjatywą ze strony pokrzywdzonego a istniejącym stosunkiem zależności. Brak przestępności występuje oczywiście w przypadku związku uczuciowego, dopiero w pracy nawiązanego lub tam kontynuowanego. Należy przy tym pamiętać, że sprawca nie musi stosować przemocy, groźby bezprawnej ani podstępu, aby jego zachowanie wypełniło znamiona tego przestępstwa. Przykładowo groźba zwolnienia z pracy nie jest zazwyczaj groźbą bezprawną, sprawca nie zapowiada bowiem popełnienia czynu kryminalnie bezprawnego. Rozwiązanie stosunku pracy jest — przy spełnieniu określonych warunków — legalne. Mimo to, mamy wtedy do czynienia z tzw. szantażem seksualnym. Już J. Reinhold podnosił, że szantażysta często posługuje się właśnie groźbą popełnienia czynu, który jest formalnie zgodny z prawem[xxiii]. Zarówno stosunek zależności, jak i krytyczne położenie muszą istnieć obiektywnie, jednak możliwe są takie sytuacje, które — z pozoru identyczne — w zależności od konkretnego przypadku mogą być różnie oceniane. Koniecznym jest uwzględnianie indywidualnej sytuacji życiowej, szczególnie w zakresie możliwości zarobkowania. Osoba o wysokich kwalifikacjach zawodowych, nie spodziewająca się żadnych trudności z zatrudnieniem u innego pracodawcy, na identycznych lub zbliżonych warunkach, nie znajduje się z reguły ani w stosunku zależności od swego chlebodawcy, ani w krytycznym położeniu. Samo istnienie stosunku pracy nie przesądza jeszcze o istnieniu stosunku zależności. W przypadkach takich sprawca molestowania, który chciał wyzyskać — istniejący według jego oceny — stosunek zależności lub krytyczne położenie, mógłby odpowiadać co najwyżej za usiłowanie nieudolne. Sprawca, który wprowadza pokrzywdzonego w błąd w ten sposób, że wywołuje u niego przeświadczenie o istnieniu stosunku zależności, którego nie ma, powinien odpowiadać za zgwałcenie z art. 197 § 1 k.k. Przykładowo: sprawca podszywa się pod przełożonego — używa więc podstępu, aby doprowadzić do obcowania płciowego[xxiv]. Sprawcą molestowania nie zawsze musi być osoba, która jest pracodawcą lub przełożonym bądź współpracownikiem. Pracodawca lub jego przedstawiciel mogą korzystać z usług osoby trzeciej pełniącej funkcję pośrednika. Za wadliwą, głównie ze względu na brak dobrowolności, uznać należy zgodę osoby pozostającej w stosunku zależności od sprawcy lub w krytycznym położeniu. Mówiąc prościej, nie wyłącza przestępności i karalności czynu nawet zgoda na stosunek płciowy, wyrażona przez pokrzywdzoną kobietę, gdyż do istoty tego przestępstwa należy właśnie doprowadzenie przez sprawcę do wyrażenia tej zgody (za pomocą presji psychicznej). M. Filar, omawiając przestępstwo tzw. czynu nierządnego z osobą zależną, wskazał, iż — zgodnie z wynikami badań kryminologicznych — „podatnym gruntem do szerzenia się tego rodzaju przestępczości są sytuacje, w których mamy do czynienia z eksploatacją pracy kobiet w warunkach znacznej zwyżki podaży nad popytem na rynku pracy tychże”. Wywiedziona przez autora w związku z tym teza, że „w aktualnych warunkach społeczno-ekonomicznych w Polsce brak jest przesłanek do szerszego występowania tego rodzaju przestępczości”, zupełnie się zdezaktualizowała[xxv]. Wraz z przemianami ustrojowymi pojawiło się w naszym kraju bezrobocie i, jak sądzę, jest ono nie tylko czynnikiem wiktymizacji w wymiarze społecznym, ale również w wymiarze kryminalnym. Panujące bezrobocie, z przewagą kobiet zarejestrowanych w urzędach pracy jako bezrobotne (57,13% pod koniec sierpnia 2000 r., od 53 do 60% wszystkich bezrobotnych w latach 1996-2000), stwarza idealne wręcz warunki dla wzrostu tego typu przestępstw. Kobiety mają nie tylko większe trudności ze znalezieniem pracy, ale i z jej utrzymaniem, są bowiem chętniej zwalniane. Jedynie ze względu na specyfikę przestępstwa z art. 199 k.k., statystyki kryminalne mogą tego wzrostu nie odnotowywać (fakt popełnienia przestępstwa zgłasza jedynie ok. 1-5% wszystkich ofiar). Liczba skazań na podstawie art. 170 k.k. z 1969 r. wahała się zawsze od kilku do kilkunastu rocznie, łącznie 51 skazań w latach 1970–1979, w 1980 r. nie odnotowano żadnego skazania, w 1981 r. — 5 skazań, w 1984 r. — 8 skazań. W latach 1989-1999 odnotowano systematyczny wzrost skazań: od 18 w 1989 r. do 52 w 1999 r. Prawie 70% sprawców to pracujący mężczyźni między 30 a 49 rokiem życia. Sprawcami innych przestępstw seksualnych są najczęściej osoby młodsze i niepracujące. Gdy sprawca molestowania nie dopuścił się aż tak ekstremalnych naruszeń wolności seksualnej, jak te, które są opisane w art. 199 k.k. (lub w art. 197 k.k. — zgwałcenie), możliwe jest oskarżenie go o dopuszczenie się zniewagi. Zniewaga to — według communis opinio — czyn, który godzi w godność człowieka. Ponieważ molestowanie jest zachowaniem naruszającym godność kobiety, w tych przypadkach, gdy zachowanie sprawcy nie wyczerpuje znamion innych zakazów karnych, może on odpowiadać właśnie na podstawie art. 216 k.k. Pokrzywdzona (ofiara molestowania seksualnego) może zawsze domagać się poszanowania swej godności, która jest podstawowym dobrem osobistym. W sprawach tych konieczne jest wniesienie do sądu tzw. prywatnego aktu oskarżenia (art. 216 § 5 k.k.). Aby zachowanie będące molestowaniem seksualnym mogło być uznane za przestępstwo z art. 216 § 1 lub 2 k.k., musi być działaniem popełnionym z winy umyślnej. W szczególności mogą to być nieprzyzwoite propozycje, gesty, znaki lub miny oraz wszelkie epitety, które wyrażają lekceważenie i pogardę dla człowieczeństwa ofiary traktowanej jako obiekt seksualny. Sprawca może posługiwać się słowami wulgarnymi lub powszechnie uznanymi za obraźliwe, mogą to być jednak słowa, które dopiero w pewnej sytuacji zostaną uznane za znieważające. Zniewaga może też przybrać postać inną niż wypowiedź słowna, może zostać wyrażona np. za pomocą pisma lub rysunku. Sprawcy grozi grzywna albo kara ograniczenia wolności. Molestowanie seksualne, gdy wykracza poza gesty i słowa, dające podstawę do kwalifikowania ich jako zniewagi, może być uznane za naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 § 1 k.k.). Obca ręka (szefa lub kolegi z pracy) spoczywająca na pośladkach lub biuście pracownicy, wbrew jej woli, niewątpliwie narusza nietykalność osobistą. Przykładowo naruszają ją takie zachowania, jak: dotykanie, poklepywanie, masowanie lub głaskanie. Karą za naruszenie nietykalności cielesnej jest grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego. Na gruncie polskiego prawa pracy podstawowe znaczenie dla odpowiedzialności za molestowanie seksualne mają artykuły 111, 112 i 113 (dodane dopiero w 1996 r.) oraz art. 15 i pkt 4 i 10 art. 94 kodeksu pracy. Zgodnie z art. 111 k.p. pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra osobiste pracownika. Dopuszczenie przez pracodawcę do tego, by jego pracownik był narażony na molestowanie seksualne, jest niezgodne z normą wyrażoną we wspomnianym przepisie. Jeżeli do utraty pracy doszło na skutek braku uległości wobec osoby domagającej się usług seksualnych, pracownik może żądać, zgodnie z art. 45 § 1 lub 56 § 1 k.p., wydania orzeczenia o bezskuteczności wypowiedzenia lub o przywróceniu do pracy na poprzednich warunkach albo przyznania odszkodowania. W przypadkach molestowania seksualnego, gdy pracodawca narusza zakaz dyskryminacji (art. 112 i 113 k.p..) albo nakaz ochrony godności i innych dóbr osobistych pracownika (art. 111 k.p.), bądź nie zapewnia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy (art. 15 k.p.), pracownik ma prawo do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Sformułowany w art. 55 § 11 k.p. warunek dopuszczenia się przez pracodawcę ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika należy uznać za spełniony m.in. wtedy, gdy pracownikowi nie zapewniono warunków pracy wolnych od zagrożeń dla jego wolności seksualnej, godności i nietykalności cielesnej. Wydaje się, że konieczna jest taka zmiana kodeksu pracy, która poprzez wprowadzenie systemu sankcji i wyraźne powiązanie molestowania seksualnego z dyskryminacją płciową pozwoli na skuteczne wykorzystanie istniejących środków ochrony pracowników[xxvi]. Zabieg taki byłby zgodny z opinią Komisarza UE ds. Zatrudnienia i Spraw Społecznych. Ponieważ przepisy kodeksu pracy coraz słabiej chronią osoby świadczące pracę, uważam, że najwłaściwszym zabiegiem byłaby rekodyfikacja prawa pracy, a nie kolejna nowelizacja kodeksu. Niezależnie od ochrony przewidzianej w kodeksie karnym i kodeksie pracy, dobra osobiste każdego człowieka, a więc również pracownika, pozostają pod ochroną prawa cywilnego. Ponieważ konsekwencją molestowania jest naruszenie dóbr osobistych kobiety, najczęściej nietykalności cielesnej, godności i wolności seksualnej, podstawą odpowiedzialności cywilnej sprawcy może być art. 23 i 24 k.c. oraz art. 445 § 2 i art. 448 k.c. Ofiara molestowania musi dowieść naruszenia jej dobra osobistego, a sprawca, aby uniknąć odpowiedzialności, powinien wykazać brak bezprawności w swoim zachowaniu. Wolność seksualna jest tylko bardziej szczegółowo określonym rodzajem wolności, o której mowa w art. 23 k.c., a godność i nietykalność cielesna były wielokrotnie uznawane w orzecznictwie Sądu Najwyższego za dobra zasługujące na ochronę w rozumieniu art. 23 i 24 § 1 k.c. Podkreślić należy, że dla zasadności roszczenia z art. 24 § 1 k.c. kwestia zawinienia jest obojętna. Zasadność roszczenia uzależniona jest jedynie od bezprawności działania sprawcy molestowania. Sąd Najwyższy dawał temu niejednokrotnie wyraz w swych orzeczeniach, stwierdzając, że „Wprowadzone w art. 24 k.c. domniemanie bezprawności dotyczy zachowania się sprzecznego z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego, bez względu na winę lub nawet świadomość sprawcy”[xxvii]. Ofiara molestowania może domagać się zarówno zaprzestania dokonywania naruszeń jej dóbr osobistych i dokonania czynności zmierzających do usunięcia skutków naruszenia — roszczenia niemajątkowe, jak i zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny oraz naprawienia szkody — roszczenia majątkowe. Roszczenia majątkowe mają byt samodzielny i mogą być dochodzone niezależnie od roszczeń o prawa niemajątkowe, które wynikają z art. 24 k.c. Na podstawie art. 448 k.c. pokrzywdzona ma prawo żądać zasądzenia na jego rzecz odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jakiekolwiek zaniedbania ze strony pracodawcy w zakresie zapobiegania i zwalczania molestowania seksualnego mogą być podstawą dla takiego żądania. Ofiara molestowania może wystąpić z powództwem o ochronę dobra osobistego (art. 23 i 24 k.c.) oraz o zadośćuczynienie pieniężne (art. 445 § 2 i 448 k.c.) zarówno przeciwko osobie, która jest bezpośrednim sprawcą, jak i przeciwko osobie prawnej (firmie) odpowiadającej za zachowania zatrudnionych przez nią osób. W 2000 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że za działanie lekarza zatrudnionego w szpitalu, który dopuścił się czynności seksualnych wobec pacjentki, odpowiada solidarnie Skarb Państwa[xxviii]. W wyroku z 1980 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że „Okoliczność, że osoba reprezentująca przedsiębiorstwo lub inną jednostkę organizacyjną działa — naruszając cudze dobro osobiste — w takim charakterze, nie zwalnia tej osoby od odpowiedzialności wobec pokrzywdzonego przewidzianej w art. 24 § 1 k.c. W takim wypadku stroną pozwaną w procesie o ochronę dobra osobistego może być zarówno wymieniona osoba, jak i jednostka, którą ona reprezentowała.”[xxix]. Wszyscy pozwani odpowiadają wtedy solidarnie (art. 441 § 1 k.c.). Gdy dochodzi do zbiegu roszczeń z art. 448 i 445 § 2 k.c. ofiara musi wybrać jedno z nich. Na podstawie art. 445 § 2 w zw. z art. 445 § 1 kodeksu cywilnego osobie, która została skłoniona za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się „czynowi nierządnemu”, przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę. Wobec tego, że pojęcie czynu nierządnego nie funkcjonuje już na gruncie kodeksu karnego i nie jest definiowane przez kodeks cywilny, mogą powstać wątpliwości co do zakresu czynów, których ten przepis dotyczy. Uważam, że należy go odnosić do wszystkich tych zachowań, które mogą być kwalifikowane z art. 197, 199 lub 203 k.k. Ograniczanie ochrony wynikającej z art. 445 § 2 k.c. do przypadków obcowania płciowego, z pominięciem innych czynności seksualnych, w szczególności tzw. lubieżnych dotknięć, byłoby nieuzasadnione. Konieczność taka nie wynika ani z przepisów kodeksu cywilnego, ani z praktyki orzeczniczej. W przypadku tej ostatniej należy pamiętać o uchwale Sądu Najwyższego z 19 maja 1999 r., w której za inną czynność seksualną zostało uznane dotykanie piersi kobiety oraz inny kontakt fizyczny, nawet przez ubranie. Jak należy rozumieć odpowiednią sumę — jej wysokość, którą sąd może przyznać tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego na podstawie powołanych przepisów? Suma ta ma charakter kompensacyjny, nie może być więc jedynie symboliczna, musi być też na tyle wysoka, aby stanowiła ekonomicznie odczuwalną wartość. Zmiana ustroju politycznego, przemiany społeczno-gospodarcze oraz ogólny wzrost zamożności społeczeństwa to przesłanki, które powinny w sposób znaczący wpłynąć na wzrost zasądzanych rekompensat. Jednak nawet uwzględniając wymienione wskazówki, wysokość zadośćuczynienia powinna być dostosowana do każdego indywidualnego przypadku. Zadośćuczynienie powinno uwzględniać rodzaj i sposób dokonania czynu, stopień odczutego cierpienia, doznane uczucie wstydu i poniżenia, a nawet dotychczasowy brak doświadczeń seksualnych. Wydaje się, że kwoty kilkudziesięciu tysięcy złotych nie można uznać obecnie za wygórowaną. Możliwość uzyskania zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 445 § 2 lub art. 448 k.c. zależy nie tylko od spełnienia określonych w tym przepisie warunków, ale również od uznania sądu, który może, lecz nie musi, zasądzić odpowiednią kwotę na rzecz powoda. Wskazuje na to zwrot „sąd może przyznać”, który występuje w tych przepisach. Ochrona wynikająca z art. 23 i 24 k.c. jest niezależna od ochrony wynikającej z innych przepisów, w szczególności z przepisów prawa karnego. Z ochrony cywilnoprawnej korzysta nawet ten, kto nie wystąpił z wnioskiem o ściganie sprawcy przestępstwa (np. z art. 199 k.k.). Możliwe jest też zasądzenie powództwa cywilnego w toczącym się procesie karnym. W przypadku zasądzenia w procesie karnym zadośćuczynienia w kwocie symbolicznej nie ma przeszkód do zasądzenia w procesie cywilnym dalszej, odpowiedniej kwoty. Jeżeli molestowanie doprowadziło do uszkodzenia ciała lub wywołało rozstrój zdrowia (fizyczny lub psychiczny), ofierze przysługują roszczenia przewidziane w art. 444 k.c. Może to być żądanie poniesienia kosztów leczenia, a nawet płacenia renty wtedy, gdy ofiara utraciła całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jej potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość. 6. Podsumowanie: Kobieta ma prawo do ochrony swojej wolności seksualnej, rozumianej nie tylko jako ochrona przed cudzymi zachowaniami godzącymi w tę wolność (wolność negatywna — od czegoś), ale również jako gwarancja do własnych zachowań, które wolność seksualną realizują, a nawet manifestują (wolność pozytywna — do czegoś, wyrażająca się np. w tzw. autoprezentacji erotycznej)[xxx]. Zakres tej ochrony powinien być ograniczony — zgodnie z kantowskim ujęciem prawa — jedynie wolnością innych osób. Urzeczywistnienie przedstawionej zasady zabezpieczają normy prawne. Usunięcie istniejących braków w płaszczyźnie normatywnej wymaga zdecydowanej woli politycznej. Jednak o poziomie udzielanej ochrony nie decyduje samo istnienie odpowiednich przepisów. Decydujące znaczenie ma dopiero możliwość ich faktycznej realizacji, która jest weryfikowana każdego dnia poprzez praktykę wymiaru sprawiedliwości. W Polsce, u progu trzeciego tysiąclecia, ocena tej praktyki wypada zdecydowanie negatywnie. Czasami odnoszę wrażenie, że dla polskich sądów rozpoznanie sytuacji, w których kobieta jest molestowana seksualnie, przypomina truności z jakimi styka się laik, gdy ma stwierdzić kiedy ryba pije wodę. Mam jednak nadzieję, że już wkrótce wyroki, które będą zapadały w sprawach — podobnych do opisywanej obok — o molestowanie seksualne kobiet w miejscu pracy, będą uwzględniały, że to pracodawca jest odpowiedzialny za zapewnienie warunków pracy wolnych od molestowania, a seksualny szantaż i nagabywanie są zawsze naruszeniem wolności seksualnej i godności pracownika, bywając dodatkowo przejawem niedozwolonej dyskryminacji ze względu na płeć.
~Tfgjuy 17-03-2010 10:39
Kto występuje z roszczeniem o rzecz lub prawo, o które sprawa toczy się pomiędzy innymi osobami, może aż do zamknięcia rozprawy w pierwszej instancji wytoczyć powództwo o tę rzecz lub prawo przeciwko obu stronom przed sąd, w którym toczy się sprawa (interwencja główna). Kto ma interes prawny w tym, aby sprawa została rozstrzygnięta na korzyść jednej ze stron, może w każdym stanie sprawy aż do zamknięcia rozprawy w drugiej instancji przystąpić do tej strony (interwencja uboczna). Art. 77. § 1. Wstąpienie swe do sprawy interwenient uboczny powinien zgłosić w piśmie, w którym poda, jaki ma interes prawny we wstąpieniu i do której ze stron przystępuje. Pismo to należy doręczyć obu stronom. § 2. Interwenient uboczny może ze wstąpieniem do sprawy połączyć dokonanie innej czynności procesowej. Art. 78. § 1. Każda ze stron może zgłosić opozycję przeciwko wstąpieniu interwenienta ubocznego, jednakże nie później niż przy rozpoczęciu najbliższej rozprawy. § 2. Sąd oddali opozycję po przeprowadzeniu co do niej rozprawy, jeżeli interwenient uprawdopodobni, że ma interes prawny we wstąpieniu do sprawy. § 3. Mimo wniesienia opozycji interwenient uboczny bierze udział w sprawie, dopóki orzeczenie uwzględniające opozycję nie stanie się prawomocne. W razie prawomocnego uwzględnienia opozycji czynności interwenienta ubocznego uważane będą za niebyłe. Art. 79. Interwenient uboczny jest uprawniony do wszelkich czynności procesowych dopuszczalnych według stanu sprawy. Nie mogą one jednak pozostawać w sprzeczności z czynnościami i oświadczeniami strony, do której przystąpił. Art. 80. Interwenientowi ubocznemu należy od chwili jego wstąpienia do sprawy doręczać, tak jak stronie, zawiadomienia o terminach i posiedzeniach sądowych, jako też orzeczenia sądu. Art. 81. Jeżeli z istoty spornego stosunku prawnego lub z przepisu ustawy wynika, że wyrok w sprawie ma odnieść bezpośredni skutek prawny w stosunku między interwenientem a przeciwnikiem strony, do której interwenient przystąpił, do stanowiska interwenienta w procesie stosuje się odpowiednio przepisy o współuczestnictwie jednolitym. Art. 82. Interwenient uboczny nie może w stosunku do strony, do której przystąpił, podnieść zarzutu, że sprawa została rozstrzygnięta błędnie albo że strona ta prowadziła proces wadliwie, chyba że stan sprawy w chwili przystąpienia interwenienta uniemożliwił mu korzystanie ze środków obrony albo że strona umyślnie lub przez niedbalstwo nie skorzystała ze środków, które nie były interwenientowi znane. Art. 83. Za zgodą stron interwenient uboczny może wejść na miejsce strony, do której przystąpił. DZIAŁ IV. PRZYPOZWANIE Art. 84. § 1. Strona, której w razie niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia przysługiwałoby roszczenie względem osoby trzeciej albo przeciwko której osoba trzecia mogłaby wystąpić z roszczeniem, może zawiadomić taką osobę o toczącym się procesie i wezwać ją do wzięcia w nim udziału. § 2. W tym celu strona wnosi do sądu pismo procesowe wskazujące przyczynę wezwania i stan sprawy. Pismo to doręcza się niezwłocznie osobie trzeciej, która może zgłosić swe przystąpienie do strony jako interwenient uboczny. Art. 85. Skutki związane z interwencją uboczną określone w art. 82 powstają w stosunku do wezwanego, który nie zgłosił przystąpienia, z chwilą, w której przystąpienie było możliwe. DZIAŁ V. PEŁNOMOCNICY PROCESOWI Art. 86. Strony i ich organy lub przedstawiciele ustawowi mogą działać przed sądem osobiście lub przez pełnomocników. Art. 87. § 1. (51) Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, a w sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy, a ponadto osoba sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego zlecenia, współuczestnik sporu, jak również rodzice, małżonek, rodzeństwo lub zstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia. § 2. (52) Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nie posiadającego osobowości prawnej, może być również pracownik tej jednostki albo jej organu nadrzędnego. Osoba prawna prowadząca, na podstawie odrębnych przepisów, obsługę prawną przedsiębiorcy, osoby prawnej lub innej jednostki organizacyjnej może udzielić pełnomocnictwa procesowego - w imieniu podmiotu, którego obsługę prawną prowadzi - adwokatowi lub radcy prawnemu, jeżeli została do tego upoważniona przez ten podmiot. § 3. (53) W sprawach o ustalenie ojcostwa i o roszczenia alimentacyjne pełnomocnikiem może być również przedstawiciel właściwego w sprawach z zakresu pomocy społecznej organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacji społecznej, mającej na celu udzielanie pomocy rodzinie. Minister Sprawiedliwości określa, w drodze rozporządzenia, wykaz tych organizacji społecznych. § 4. (54) W sprawach związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego pełnomocnikiem rolnika może być również przedstawiciel organizacji zrzeszającej rolników indywidualnych, której rolnik jest członkiem. § 5. (55) W sprawach związanych z ochroną praw konsumentów pełnomocnikiem może być przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należy ochrona konsumentów. § 6. (56) W sprawach związanych z ochroną własności przemysłowej pełnomocnikiem twórcy projektu wynalazczego może być również przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należą sprawy popierania własności przemysłowej i udzielania pomocy twórcom projektów wynalazczych. Art. 871. (57) § 1. W postępowaniu przed Sądem Najwyższym obowiązuje zastępstwo stron przez adwokatów lub radców prawnych. Zastępstwo to dotyczy także czynności procesowych związanych z postępowaniem przed Sądem Najwyższym, podejmowanych przed sądem niższej instancji. § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się w postępowaniu o zwolnienie od kosztów sądowych oraz o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego oraz gdy stroną, jej organem, jej przedstawicielem ustawowym lub pełnomocnikiem jest sędzia, prokurator, notariusz albo profesor lub doktor habilitowany nauk prawnych, a także gdy stroną, jej organem lub jej przedstawicielem ustawowym jest adwokat, radca prawny lub radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. § 3. Przepisu § 1 nie stosuje się także wtedy, gdy zastępstwo procesowe Skarbu Państwa jest wykonywane przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa. Art. 88. Pełnomocnictwo może być albo procesowe - bądź to ogólne, bądź do prowadzenia poszczególnych spraw - albo do niektórych tylko czynności procesowych. Art. 89. § 1. (58) Pełnomocnik obowiązany jest przy pierwszej czynności procesowej dołączyć do akt sprawy pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy lub wierzytelny odpis pełnomocnictwa. Adwokat i radca prawny, a także rzecznik patentowy mogą sami uwierzytelnić odpis udzielonego im pełnomocnictwa. Sąd może w razie wątpliwości zażądać urzędowego poświadczenia podpisu strony. § 2. W toku sprawy pełnomocnictwo może być udzielone ustnie na posiedzeniu sądu przez oświadczenie złożone przez stronę i wciągnięte do protokołu. § 3. (59) Pełnomocnictwo udzielone przez osobę fizyczną składane przez radcę prawnego powinno zawierać oświadczenie pełnomocnika, że nie pozostaje on w stosunku pracy. W wypadku udzielenia pełnomocnictwa w sposób określony w § 2 oświadczenie radcy prawnego złożone wobec sądu zostaje wciągnięte do protokołu. Art. 90. Za stronę, która nie może się podpisać, podpisuje pełnomocnictwo osoba przez nią upoważniona, z wymienieniem przyczyny, dla której strona sama się nie podpisała. Art. 91. Pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do: 1) (60) wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, nie wyłączając powództwa wzajemnego, skargi o wznowienie postępowania i postępowania wywołanego ich wniesieniem, jako też wniesieniem interwencji głównej przeciwko mocodawcy; 2) wszelkich czynności dotyczących zabezpieczenia i egzekucji; 3) udzielenia dalszego pełnomocnictwa procesowego adwokatowi lub radcy prawnemu; 4) zawarcia ugody, zrzeczenia się roszczenia albo uznania powództwa, jeżeli czynności te nie zostały wyłączone w danym pełnomocnictwie; 5) odbioru kosztów procesu od strony przeciwnej. Art. 92. Zakres, czas trwania i skutki umocowania szerszego niż pełnomocnictwo procesowe, jak również umocowanie do poszczególnych czynności procesowych, ocenia się według treści pełnomocnictwa oraz przepisów prawa cywilnego. Art. 93. Mocodawca stawający jednocześnie z pełnomocnikiem może niezwłocznie prostować lub odwoływać oświadczenia pełnomocnika. Art. 94. § 1. Wypowiedzenie pełnomocnictwa procesowego przez mocodawcę odnosi skutek prawny w stosunku do sądu z chwilą zawiadomienia go o tym, w stosunku zaś do przeciwnika i innych uczestników - z chwilą doręczenia im tego zawiadomienia przez sąd. § 2. (61) Adwokat lub radca prawny, który wypowiedział pełnomocnictwo, obowiązany jest działać za stronę jeszcze przez dwa tygodnie, chyba że mocodawca zwolni go od tego obowiązku. Każdy inny pełnomocnik powinien, mimo wypowiedzenia, działać za mocodawcę przez ten sam czas, jeżeli jest to konieczne do uchronienia mocodawcy od niekorzystnych skutków prawnych. Art. 95. (62) Przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio do adwokata lub radcy prawnego ustanowionego dla strony zwolnionej od kosztów sądowych w wypadku zwolnienia go od obowiązku zastępowania strony w procesie. Art. 96. W razie śmierci strony albo utraty przez nią zdolności sądowej pełnomocnictwo wygasa. Jednakże pełnomocnik procesowy działa aż do czasu zawieszenia postępowania. Art. 97. § 1. Po wniesieniu pozwu sąd może dopuścić tymczasowo do podjęcia naglącej czynności procesowej osobę nie mogącą na razie przedstawić pełnomocnictwa. Zarządzenie to sąd może uzależnić od zabezpieczenia kosztów. § 2. Sąd wyznaczy równocześnie termin, w ciągu którego osoba działająca bez pełnomocnictwa powinna je złożyć albo przedstawić zatwierdzenie swej czynności przez stronę. Jeżeli termin upłynął bezskutecznie, sąd pominie czynności procesowe tej osoby. W tym wypadku przeciwnik może żądać od działającego bez umocowania zwrotu kosztów spowodowanych jego tymczasowym dopuszczeniem. TYTUŁ V. KOSZTY PROCESU DZIAŁ I. ZWROT KOSZTÓW PROCESU Art. 98. § 1. Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). § 2. (63) Do niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem lub radcą prawnym, zalicza się poniesione przez nią koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie. Suma kosztów przejazdów i równowartość utraconego zarobku nie może przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu procesowego. § 3. (64) Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. § 4. (65) Wysokość kosztów sądowych, zasady zwrotu utraconego zarobku lub dochodu oraz kosztów stawiennictwa strony w sądzie, a także wynagrodzenie adwokata regulują odrębne przepisy. Art. 981. (66) § 1. Do niezbędnych kosztów procesu zalicza się koszty mediacji prowadzonej na skutek skierowania przez sąd. § 2. Jeżeli postępowanie cywilne zostało wszczęte w ciągu trzech miesięcy od dnia zakończenia mediacji, która nie została zakończona ugodą albo zawarta ugoda nie została zatwierdzona przez sąd, do niezbędnych kosztów procesu zalicza się także koszty mediacji w wysokości nieprzekraczającej czwartej części wpisu. § 3. Do określenia kosztów mediacji stosuje się odpowiednio art. 98 § 2 i 3. § 4. Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, wysokość wynagrodzenia mediatora za prowadzenie postępowania mediacyjnego wszczętego na podstawie skierowania sądu i wydatki mediatora podlegające zwrotowi, biorąc pod uwagę rodzaj sprawy i wartość przedmiotu sporu oraz niezbędne wydatki związane z prowadzeniem mediacji. Art. 99. (67) Stronom reprezentowanym przez radcę prawnego lub rzecznika patentowego oraz Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa zwraca się koszty w wysokości należnej według przepisów o wynagrodzeniu adwokata. Art. 100. W razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Art. 101. Zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu. Art. 102. W wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Art. 103. § 1. Niezależnie od wyniku sprawy sąd może włożyć na stronę lub interwenienta obowiązek zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem. § 2. (68) Przepis § 1 dotyczy zwłaszcza kosztów powstałych wskutek uchylenia się od wyjaśnień lub złożenia wyjaśnień niezgodnych z prawdą, zatajenia lub opóźnionego powołania dowodów, a także nieusprawiedliwionej odmowy poddania się mediacji, na którą strona uprzednio wyraziła zgodę. Art. 104. Koszty procesu, w którym zawarto ugodę, znosi się wzajemnie, jeżeli strony nie postanowiły inaczej. Art. 1041. (69) Koszty mediacji prowadzonej na skutek skierowania przez sąd i zakończonej ugodą znosi się wzajemnie, jeżeli strony nie postanowiły inaczej. Art. 105. § 1. Współuczestnicy sporu zwracają koszty procesu w częściach równych. Sąd może jednak nakazać zwrot kosztów odpowiednio do udziału każdego ze współuczestników w sprawie, jeżeli pod tym względem zachodzą znaczne różnice. § 2. Na współuczestników sporu odpowiadających solidarnie co do istoty sprawy sąd włoży solidarny obowiązek zwrotu kosztów. Za koszty wynikłe z czynności procesowych, podjętych przez poszczególnych współuczestników wyłącznie we własnym interesie, inni współuczestnicy nie odpowiadają. Art. 106. Udział prokuratora w sprawie nie uzasadnia zasądzenia zwrotu kosztów na rzecz Skarbu Państwa ani od Skarbu Państwa. Art. 107. Interwenient uboczny, do którego nie mają zastosowania przepisy o współuczestnictwie jednolitym, nie zwraca kosztów przeciwnikowi strony, do której przystąpił. Sąd może jednak przyznać od interwenienta na rzecz wygrywającego sprawę przeciwnika strony, do której interwenient przystąpił, zwrot kosztów wywołanych samoistnymi czynnościami procesowymi interwenienta. Sąd może także przyznać interwenientowi koszty interwencji od przeciwnika obowiązanego do zwrotu kosztów. Art. 108. § 1. (70) Sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji. Sąd może jednak rozstrzygnąć jedynie o zasadach poniesienia przez strony kosztów procesu, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu; w tej sytuacji, po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, referendarz sądowy w sądzie pierwszej instancji wydaje postanowienie, w którym dokonuje szczegółowego wyliczenia kosztów obciążających strony. § 2. (71) Sąd drugiej instancji, uchylając zaskarżone orzeczenie i przekazując sprawę sądowi pierwszej instancji do rozpoznania, pozostawia temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej. Art. 1081. (72) Jeżeli w toku postępowania sąd nie orzekł o obowiązku poniesienia kosztów sądowych lub orzeczeniem nie objął całej kwoty należnej z tego tytułu, postanowienie w tym przedmiocie wydaje na posiedzeniu niejawnym sąd, przed którym sprawa toczyła się w pierwszej instancji. Art. 109. (73) § 1. Roszczenie o zwrot kosztów wygasa, jeśli strona najpóźniej przed zamknięciem rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie orzeczenia nie złoży sądowi spisu kosztów albo nie zgłosi wniosku o przyznanie kosztów według norm przepisanych. Jednakże o kosztach należnych stronie działającej bez adwokata, radcy prawnego lub rzecznika patentowego sąd orzeka z urzędu. § 2. Orzekając o wysokości przyznanych stronie kosztów procesu, sąd bierze pod uwagę celowość poniesionych kosztów oraz niezbędność ich poniesienia z uwagi na charakter sprawy. Przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Art. 110. Sąd może zasądzić od świadka, biegłego, pełnomocnika lub przedstawiciela ustawowego - po ich wysłuchaniu - zwrot kosztów wywołanych ich rażącą winą. Postanowienie sądu może zapaść na posiedzeniu niejawnym. DZIAŁ II. POMOC PRAWNA Z URZĘDU(74) Art. 111. (75) (uchylony) Art. 112. (76) (uchylony) Art. 113. (77) (uchylony) Art. 114. (78) (uchylony) Art. 115. (79) (uchylony) Art. 116. (80) (uchylony) Art. 117. (81) § 1. Strona zwolniona przez sąd od kosztów sądowych w całości lub części ma prawo zgłosić, na piśmie lub ustnie do protokołu, wniosek o ustanowienie dla niej adwokata lub radcy prawnego. § 2. Wniosek, o którym mowa w § 1, strona zgłasza w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy. Strona, która nie ma miejsca zamieszkania w siedzibie tego sądu, może zgłosić wniosek w sądzie rejonowym właściwym ze względu na miejsce swego zamieszkania, który niezwłocznie przesyła ten wniosek sądowi właściwemu. § 3. Wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, zgłoszony po raz pierwszy w postępowaniu apelacyjnym lub kasacyjnym, sąd może przekazać do rozpoznania sądowi pierwszej instancji. § 4. Sąd uwzględni wniosek, jeżeli udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie uzna za potrzebny. § 5. O wyznaczenie adwokata lub radcy prawnego sąd zwraca się do właściwej okręgowej rady adwokackiej lub rady okręgowej izby radców prawnych. Jeżeli adwokat lub radca prawny ustanowiony w ten sposób ma podjąć czynności poza siedzibą sądu orzekającego, właściwa okręgowa rada adwokacka lub rada okręgowej izby radców prawnych, na wniosek ustanowionego adwokata lub radcy prawnego, wyznaczy w razie potrzeby adwokata lub radcę prawnego z innej miejscowości. § 6. Strona korzystająca z ustawowego zwolnienia od kosztów sądowych może zgłosić w trybie określonym w § 1-5 wniosek o ustanowienie dla niej adwokata lub radcy prawnego, jeżeli na podstawie oświadczenia, zawartego we wniosku, obejmującego szczegółowe dane o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania, wykaże, że nie może, bez uszczerbku utrzymania swojego i rodziny, ponieść kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego. § 7. Od sądu zależy uznanie oświadczenia, o którym mowa w § 6, za dostateczne do ustanowienia adwokata lub radcy prawnego. Art. 118. (82) Ustanowienie adwokata lub radcy prawnego dla strony zwolnionej od kosztów sądowych jest równoznaczne z udzieleniem pełnomocnictwa procesowego. Art. 119. (83) § 1. Ustanowienie adwokata lub radcy prawnego wygasa ze śmiercią strony, która je uzyskała. Jednakże na zasadzie tego ustanowienia adwokat lub radca prawny strony podejmuje czynności procesowe niecierpiące zwłoki. § 2. Adwokat lub radca prawny może z ważnych przyczyn wnosić o zwolnienie go od obowiązku zastępowania strony w procesie. Okręgowa rada adwokacka lub rada okręgowej izby radców prawnych, zwalniając adwokata lub radcę prawnego, wyznaczy jednocześnie innego adwokata lub radcę prawnego. Art. 120. (84) § 1. Sąd cofnie ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, jeżeli okaże się, że okoliczności, na których podstawie je przyznano, nie istniały lub przestały istnieć. § 2. W wypadkach, o których mowa w § 1, strona obowiązana jest uiścić wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego dla niej ustanowionego. § 3. Ponadto, w wypadku gdy okoliczności, na podstawie których przyznano ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, przestały istnieć, sąd może obciążyć stronę tym obowiązkiem tylko częściowo, stosownie do zmiany, jaka nastąpiła w jej stosunkach. § 4. Stronę, która uzyskała ustanowienie adwokata lub radcy prawnego na podstawie podania świadomie nieprawdziwych okoliczności, sąd skaże na grzywnę, niezależnie od jej obowiązku uiszczenia wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego. Art. 121. (85) Ustanowienie adwokata lub radcy prawnego nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi. Art. 122. (86) § 1. Adwokat lub radca prawny ustanowiony zgodnie z przepisami niniejszego działu ma prawo - z wyłączeniem strony - ściągnąć sumę należną mu tytułem wynagrodzenia i zwrotu wydatków z kosztów zasądzonych na rzecz tej strony od przeciwnika. Przeciwnik nie może czynić żadnych potrąceń, z wyjątkiem kosztów nawzajem mu przyznanych od strony zwolnionej od kosztów sądowych. § 2. Na kosztach, przypadających od przeciwnika strony zwolnionej od kosztów sądowych, należności adwokata lub radcy prawnego ustanowionego według przepisów poprzedzających przysługuje pierwszeństwo przed roszczeniami osób trzecich. Art. 123. (87) §1. Postanowienie o ustanowieniu, odmowie ustanowienia i cofnięciu ustanowienia adwokata lub radcy prawnego oraz o skazaniu na grzywnę i nałożeniu na stronę obowiązku uiszczenia ich wynagrodzenia sąd może wydać na posiedzeniu niejawnym. § 2. Postanowienie o ustanowieniu albo odmowie ustanowienia adwokata lub radcy prawnego może wydać także referendarz sądowy. Art. 124. (88) Zgłoszenie wniosku o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, jak również wniesienie środka odwoławczego od odmowy ich ustanowienia nie wstrzymuje biegu toczącego się postępowania, chyba że chodzi o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego dla powoda na skutek wniosku zgłoszonego w pozwie lub przed wytoczeniem powództwa. Sąd może jednak wstrzymać rozpoznanie sprawy aż do prawomocnego rozstrzygnięcia wniosku i w związku z tym nie wyznaczać rozprawy, a wyznaczoną rozprawę odwołać lub odroczyć. TYTUŁ VI. POSTĘPOWANIE DZIAŁ I. PRZEPISY OGÓLNE O CZYNNOŚCIACH PROCESOWYCH Rozdział 1. Pisma procesowe Art. 125. § 1. (89) Pisma procesowe obejmują wnioski i oświadczenia stron składane poza rozprawą. § 2. (90) Jeżeli przepis szczególny tak stanowi, pisma procesowe wnosi się na urzędowych formularzach lub na elektronicznych nośnikach informatycznych. § 3. (91) Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, wzory i sposób udostępniania stronom urzędowych formularzy, o których mowa w § 2, odpowiadających wymaganiom przewidzianym dla pism procesowych, szczególnym wymaganiom postępowania, w którym mają być stosowane, oraz zawierających niezbędne pouczenia dla stron co do sposobu ich wypełniania, wnoszenia i skutków niedostosowania pisma do tych wymagań. Urzędowe formularze powinny być udostępniane w siedzibach sądów oraz poza sądami, w dogodny dla stron sposób, za niewygórowaną odpłatnością. § 4. (92) Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady i termin wprowadzenia techniki informatycznej, warunki, jakim powinny odpowiadać elektroniczne nośniki informatyczne, na których pisma procesowe mają być wnoszone, tryb odtwarzania danych na nich zawartych oraz sposób ich przechowywania i zabezpieczania, uwzględniając stan wyposażenia sądów w odpowiednie środki techniczne i poziom rozwoju technik informatycznych. Art. 126. § 1. Każde pismo procesowe powinno zawierać: 1) oznaczenie sądu, do którego jest skierowane, imię i nazwisko lub nazwę stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników; 2) oznaczenie rodzaju pisma; 3) osnowę wniosku lub oświadczenia oraz dowody na poparcie przytoczonych okoliczności; 4) podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika; 5) wymienienie załączników. § 2. (93) Gdy pismo procesowe jest pierwszym pismem w sprawie, powinno ponadto zawierać oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników oraz przedmiotu sporu, pisma zaś dalsze - sygnaturę akt. § 3. Do pisma należy dołączyć pełnomocnictwo, jeżeli pismo wnosi pełnomocnik, który przedtem nie złożył pełnomocnictwa. § 4. Za stronę, która nie może się podpisać, podpisuje pismo osoba przez nią upoważniona, z wymienieniem przyczyny, dla której strona sama się nie podpisała. Art. 1261. (94) § 1. W każdym piśmie należy podać wartość przedmiotu sporu lub wartość przedmiotu zaskarżenia, jeżeli od tej wartości zależy właściwość rzeczowa sądu, wysokość opłaty lub dopuszczalność środka odwoławczego, a przedmiotem sprawy nie jest oznaczona kwota pieniężna. § 2. Pisma dotyczące części przedmiotu sporu lub zaskarżenia podlegają opłacie tylko w stosunku do wartości tej części. § 3. Wartości przedmiotu sporu lub zaskarżenia podaje się w złotych, zaokrąglając w górę do pełnego złotego. Art. 1262. (95) § 1. Sąd nie podejmie żadnej czynności na skutek pisma, od którego nie została uiszczona należna opłata. § 2. Nie żąda się opłaty od pisma, jeżeli już z jego treści wynika, że podlega ono odrzuceniu. Art. 127. W pismach procesowych mających na celu przygotowanie rozprawy (pisma przygotowawcze) należy podać zwięźle stan sprawy, wypowiedzieć się co do twierdzeń strony przeciwnej i dowodów przez nią powołanych, wreszcie wskazać dowody, które mają być przedstawione na rozprawie, lub je załączyć. Art. 128. Do pisma procesowego należy dołączyć jego odpisy i odpisy załączników dla doręczenia ich uczestniczącym w sprawie osobom, a ponadto, jeżeli w sądzie nie złożono załączników w oryginale, po jednym odpisie każdego załącznika do akt sądowych. Art. 129. Strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą. Art. 130. § 1. (96) Jeżeli pismo procesowe nie może otrzymać prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków formalnych lub jeżeli od pisma nie uiszczono należnej opłaty, przewodniczący wzywa stronę, pod rygorem zwrócenia pisma, do poprawienia, uzupełnienia lub opłacenia go w terminie tygodniowym. Mylne oznaczenie pisma procesowego lub inne oczywiste niedokładności nie stanowią przeszkody do nadania pismu biegu i rozpoznania go w trybie właściwym. § 11. (97) Jeżeli pismo wniosła osoba zamieszkała lub mająca siedzibę za granicą, która nie ma w kraju przedstawiciela, przewodniczący wyznacza termin do poprawienia lub uzupełnienia pisma albo uiszczenia opłaty nie krótszy niż miesiąc. § 2. Po bezskutecznym upływie terminu przewodniczący zwraca pismo stronie. Pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu. § 3. Pismo poprawione lub uzupełnione w terminie wywołuje skutki od chwili jego wniesienia. § 4. Zarządzenie przewodniczącego o zwrocie pozwu doręcza się tylko powodowi. § 5. (98) Pisma procesowe sporządzone z naruszeniem art. 871 podlegają zwrotowi bez wzywania do usunięcia braków, chyba że ustawa stanowi inaczej. Art. 1301. (99) § 1. (100) (utracił moc). § 11. (101) Jeżeli pismo procesowe, które powinno być wniesione na urzędowym formularzu, nie zostało wniesione na takim formularzu lub nie może otrzymać prawidłowego biegu na skutek niezachowania innych warunków formalnych, przewodniczący wzywa stronę do jego poprawienia lub uzupełnienia w terminie tygodniowym, przesyłając złożone pismo. Wezwanie powinno wskazywać wszystkie braki pisma oraz zawierać pouczenie o treści § 2. § 2. (102) W razie bezskutecznego upływu terminu lub ponownego złożenia pisma dotkniętego brakami przewodniczący zarządza zwrot pisma. Sprzeciw od wyroku zaocznego, zarzuty od nakazu zapłaty oraz sprzeciw od nakazu zapłaty sąd odrzuca. § 3. (103) Przepisy § 1 i § 2 stosuje się odpowiednio do pism, które powinny być wniesione na elektronicznych nośnikach informatycznych. § 4. (104) (uchylony). Art. 1302. (105) § 1. Pismo wniesione przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego, które nie zostało należycie opłacone, przewodniczący zwraca bez wezwania o uiszczenie opłaty, jeżeli pismo podlega opłacie w wysokości stałej lub stosunkowej obliczonej od wskazanej przez stronę wartości przedmiotu sporu. § 2. W terminie tygodniowym od dnia doręczenia zarządzenia o zwrocie pisma z przyczyn określonych w § 1 strona może uiścić brakującą opłatę. Jeżeli opłata została wniesiona we właściwej wysokości, pismo wywołuje skutek od daty pierwotnego wniesienia. Skutek taki nie następuje w razie kolejnego zwrotu pisma z tej samej przyczyny. § 3. Sąd odrzuca bez wezwania o uiszczenie opłaty pismo wniesione przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego środki odwoławcze lub środki zaskarżenia (apelację, zażalenie, skargę kasacyjną, skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, sprzeciw od wyroku zaocznego, zarzuty od nakazu zapłaty, skargę na orzeczenie referendarza sądowego) podlegające opłacie w wysokości stałej lub stosunkowej obliczonej od wskazanej przez stronę wartości przedmiotu zaskarżenia. § 4. Przepisy § 1-3 stosuje się do pisma wniesionego w postępowaniu w sprawach gospodarczych także wówczas, gdy przedsiębiorcy nie reprezentuje adwokat lub radca prawny. Zarządzenie o zwrocie pisma powinno zawierać określenie wysokości należnej opłaty stosunkowej, jeżeli opłata została uiszczona w niewłaściwej wysokości, oraz wskazanie skutków ponownego wniesienia pisma. § 5. Przepisów § 1 i 3 nie stosuje się, gdy obowiązek uiszczenia opłaty stosunkowej powstał na skutek sprawdzenia przez sąd wskazanej przez stronę wartości przedmiotu sporu lub zaskarżenia. Art. 1303. (106) § 1. Przepisy art. 1261, art. 1262, art. 130 § 1 i 11, art. 1302 stosuje się odpowiednio, gdy przed wysłaniem odpisu pisma innym stronom, a w braku takich stron - przed wysłaniem zawiadomienia o terminie posiedzenia, powstał obowiązek uiszczenia lub uzupełnienia opłaty na skutek ustalenia przez sąd wyższej wartości przedmiotu sporu, cofnięcia zwolnienia od kosztów sądowych albo uchylenia kurateli. § 2. Jeżeli obowiązek uiszczenia lub uzupełnienia opłaty powstał na skutek rozszerzenia lub innej zmiany żądania, z innych przyczyn niż wymienione w § 1, albo po wysłaniu odpisu pisma innym stronom, a w braku takich stron - po wysłaniu zawiadomienia o terminie posiedzenia, przewodniczący wzywa zobowiązanego do uiszczenia należnej opłaty w terminie tygodnia, a jeżeli mieszka on lub ma siedzibę za granicą i nie ma w kraju przedstawiciela - w terminie nie krótszym od miesiąca. W razie bezskutecznego upływu terminu sąd prowadzi sprawę bez wstrzymywania biegu postępowania, a o obowiązku uiszczenia opłaty orzeka w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji, stosując odpowiednio zasady obowiązujące przy zwrocie kosztów procesu. Art. 1304. (107) § 1. Strona, która wnosi o podjęcie czynności połączonej z wydatkami, obowiązana jest uiścić zaliczkę na ich pokrycie w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd. Jeżeli więcej niż jedna strona wnosi o podjęcie czynności, sąd zobowiązuje każdą stronę, która z czynności wywodzi skutki prawne, do uiszczenia zaliczki w równych częściach lub w innym stosunku według swego uznania. § 2. Przewodniczący wzywa stronę zobowiązaną do wniesienia zaliczki, aby w wyznaczonym terminie nie dłuższym niż dwa tygodnie zapłaciła oznaczoną kwotę. Jeżeli strona mieszka lub ma siedzibę za granicą, wyznaczony termin nie może być krótszy niż miesiąc. § 3. Jeżeli okazuje się, że przewidywane lub rzeczywiste wydatki są większe od wniesionej zaliczki, przewodniczący wzywa o jej uzupełnienie w trybie określonym w § 2. § 4. Sąd podejmie czynność połączoną z wydatkami, jeżeli zaliczka zostanie uiszczona w oznaczonej wysokości. § 5. W razie nieuiszczenia zaliczki sąd pominie czynność połączoną z wydatkami. Art. 1305. (108) W wypadkach, o których mowa w art. 130-1304, zarządzenia może wydać także referendarz sądowy. Rozdział 2. Doręczenia Art. 131. § 1. (109) Sąd dokonywa doręczeń przez pocztę, komornika, woźnych, a także przez sądową służbę doręczeniową. § 2. Szczegółowy tryb doręczania pism sądowych przez pocztę określa rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości wydane w porozumieniu z Ministrem Łączności. § 3. (110) Minister Sprawiedliwości może, w drodze rozporządzenia, utworzyć sądową służbę doręczeniową, powołaną do dokonywania doręczeń, o których mowa w § 1, i określić organizację służby doręczeniowej oraz szczegółowy tryb doręczania przez tę służbę pism sądowych, mając na względzie zapewnienie skuteczności doręczeń, zachowania wymogów postępowania sądowego, ochronę praw osób, którym pisma są doręczane, oraz zasady ochrony ich danych osobowych. Art. 132. § 1. (111) W toku sprawy adwokaci i radcy prawni mogą doręczać sobie nawzajem pisma bezpośrednio za potwierdzeniem odbioru i oznaczeniem daty. § 2. Doręczenie adresatowi może nastąpić także przez wręczenie mu pisma bezpośrednio w sekretariacie sądu. Art. 133. § 1. Jeżeli stroną jest osoba fizyczna, doręczenia dokonuje się jej osobiście, a gdy nie ma ona zdolności procesowej - jej przedstawicielowi ustawowemu. § 2. Pisma procesowe lub orzeczenia dla osoby prawnej, jak również dla organizacji, która nie ma osobowości prawnej, doręcza się organowi uprawnionemu do reprezentowania ich przed sądem lub do rąk pracownika upoważnionego do odbioru pism. § 2a. (112) Pisma procesowe dla przedsiębiorców i wspólników spółek handlowych, wpisanych do rejestru sądowego na podstawie odrębnych przepisów, doręcza się na adres podany w rejestrze, chyba że strona wskazała inny adres dla doręczeń. Jeżeli ostatni wpisany adres został wykreślony jako niezgodny z rzeczywistym stanem rzeczy i nie zgłoszono wniosku o wpis nowego adresu, adres wykreślony jest uważany za adres podany w rejestrze. § 2b. (113) (uchylony). § 3. (114) Jeżeli ustanowiono pełnomocnika procesowego lub osobę upoważnioną do odbioru pism sądowych, doręczenia należy dokonać tym osobom. Jednakże Skarbowi Państwa doręczenia dokonywa się zawsze w sposób określony w § 2. Art. 134. § 1. W dni ustawowo uznane za wolne od pracy, jako też w porze nocnej doręczać można tylko w wyjątkowych wypadkach za uprzednim zarządzeniem prezesa sądu. § 2. Za porę nocną uważa się czas od godziny dwudziestej pierwszej do godziny siódmej. Art. 135. Doręczenia dokonywa się w mieszkaniu, w miejscu pracy lub tam, gdzie się adresata zastanie. Art. 136. § 1. Strony i ich przedstawiciele mają obowiązek zawiadamiać sąd o każdej zmianie swego zamieszkania. § 2. W razie zaniedbania tego obowiązku pismo sądowe pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia, chyba że nowy adres jest sądowi znany. O powyższym obowiązku i skutkach jego niedopełnienia sąd powinien pouczyć stronę przy pierwszym doręczeniu. § 3. (115) Przepisu paragrafu poprzedzającego nie stosuje się do doręczenia skargi o wznowienie postępowania. Art. 137. § 1. (116) Doręczenia żołnierzom zasadniczej służby wojskowej, funkcjonariuszom Policji i Służby Więziennej dokonywa się przez ich organy bezpośrednio przełożone. § 2. Doręczenia osobom pozbawionym wolności dokonywa się przez zarząd odpowiedniego zakładu. Art. 138. § 1. (117) Jeżeli doręczający nie zastanie adresata w mieszkaniu, może doręczyć pismo sądowe dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było - administracji domu, dozorcy domu lub sołtysowi, jeżeli osoby te nie są przeciwnikami adresata w sprawie i podjęły się oddania mu pisma. § 2. Dla adresata, którego doręczający nie zastanie w miejscu pracy, można doręczyć pismo osobie upoważnionej do odbioru pism. Art. 139. § 1. (118) W razie niemożności doręczenia w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających, pismo przesłane pocztą należy złożyć w placówce pocztowej operatora publicznego, a doręczane w inny sposób - w urzędzie właściwej gminy, umieszczając zawiadomienie o tym w drzwiach mieszkania adresata lub w oddawczej skrzynce pocztowej. § 2. (119) Jeżeli adresat lub jego domownik odmawia przyjęcia pisma, pozostawia się je w miejscu doręczenia, a gdyby to było niemożliwe, pismo przesłane pocztą składa się - uprzedzając o tym - w placówce pocztowej operatora publicznego lub, w przypadku pism doręczanych w inny sposób, w urzędzie właściwej gminy. § 3. (120) Pisma dla osób prawnych, organizacji, osób fizycznych podlegających wpisowi do rejestru albo ewidencji na podstawie odrębnych przepisów - w razie niemożności doręczenia w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających z uwagi na nieujawnienie w rejestrze albo w ewidencji zmiany adresu, a w przypadku osób fizycznych miejsca zamieszkania i adresu - pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia, chyba że nowe miejsce zamieszkania i adres są sądowi znane. § 4. (121) Sąd rejestrowy przy ogłoszeniu lub doręczeniu postanowienia o pierwszym wpisie poucza wnioskodawcę o skutkach zaniedbania ujawnienia w rejestrze zmian określonych w § 3. Art. 140. Pisma procesowe i orzeczenia doręcza się w odpisach. Art. 141. § 1. Pełnomocnikowi procesowemu kilku osób doręcza się jeden egzemplarz pisma i załączników. § 2. Uprawnionemu przez kilku współuczestników sporu do odbioru pism sądowych doręcza się po jednym egzemplarzu dla każdego współuczestnika. § 3. Jeżeli jest kilku pełnomocników jednej strony, sąd doręcza pismo tylko jednemu z nich. Art. 142. § 1. Odbierający pismo potwierdza odbiór i jego datę własnoręcznym podpisem. Jeżeli tego nie może lub nie chce uczynić, doręczający sam oznacza datę doręczenia oraz przyczyny braku podpisu. § 2. Doręczający stwierdza na potwierdzeniu odbioru sposób doręczenia, a na doręczonym piśmie zaznacza dzień doręczenia i opatruje to stwierdzenie swoim podpisem. Art. 143. Jeżeli stronie, której miejsce pobytu nie jest znane, ma być doręczony pozew lub inne pismo procesowe wywołujące potrzebę podjęcia obrony jej praw, doręczenie może do chwili zgłoszenia się strony albo jej przedstawiciela lub pełnomocnika nastąpić tylko do rąk kuratora ustanowionego na wniosek osoby zainteresowanej przez sąd orzekający. Art. 144. § 1. Przewodniczący ustanowi kuratora, jeżeli wnioskodawca uprawdopodobni, że miejsce pobytu strony nie jest znane. W sprawach o roszczenia alimentacyjne, jak również w sprawach o ustalenie ojcostwa i o związane z tym roszczenia, przewodniczący przed ustanowieniem kuratora przeprowadzi stosowne dochodzenie w celu ustalenia miejsca zamieszkania lub pobytu pozwanego. § 2. (122) O ustanowieniu kuratora przewodniczący ogłosi publicznie w budynku sądowym i lokalu wójta (burmistrza, prezydenta miasta), w sprawach zaś większej wagi, gdy uzna to za potrzebne, także w prasie. § 3. Z chwilą doręczenia pisma kuratorowi doręczenie staje się skuteczne. Sąd może jednak uzależnić skuteczność doręczenia od upływu oznaczonego terminu od chwili wywieszenia obwieszczenia w budynku sądowym. Art. 145. W wypadkach, w których ustanowienie kuratora według przepisów poprzedzających nie jest wymagane, pismo doręcza się stronie, której miejsce pobytu nie jest znane, przez wywieszenie w budynku sądowym. Doręczenie takie staje się skuteczne z upływem miesiąca od dnia wywieszenia. Art. 146. Przepisy o doręczeniu stronie, której miejsce pobytu nie jest znane, i ustanowieniu dla niej kuratora stosuje się również do organizacji, które nie mają organów albo których organy są nie znane z miejsca pobytu. Art. 147. Gdy okaże się, że żądanie ustanowienia kuratora lub wywieszenia pisma nie było uzasadnione, sąd zarządzi doręczenie pisma w sposób właściwy, a w miarę potrzeby zniesie na wniosek strony zainteresowanej postępowanie przeprowadzone z udziałem kuratora lub po wywieszeniu pisma w budynku sądowym. Rozdział 3. Posiedzenia sądowe Art. 148. § 1. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, posiedzenia sądowe są jawne, a sąd orzekający rozpoznaje sprawy na rozprawie. § 2. Sąd może skierować sprawę na posiedzenie jawne i wyznaczyć rozprawę także wówczas, gdy sprawa podlega rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym. Art. 149. § 1. Posiedzenia sądowe wyznacza przewodniczący z urzędu, ilekroć wymaga tego stan sprawy. § 2. O posiedzeniach jawnych zawiadamia się strony i osoby zainteresowane przez wezwanie lub ogłoszenie podczas posiedzenia. Stronie nieobecnej na posiedzeniu jawnym należy zawsze doręczyć wezwanie na następne posiedzenie. Wezwanie powinno być doręczone co najmniej na tydzień przed posiedzeniem. W wypadkach pilnych termin ten może być skrócony do trzech dni. Art. 150. W wezwaniu na posiedzenie oznacza się: 1) imię, nazwisko i miejsce zamieszkania wezwanego; 2) sąd oraz miejsce i czas posiedzenia; 3) strony i przedmiot sprawy; 4) cel posiedzenia; 5) skutki niestawiennictwa. Art. 151. Posiedzenia sądowe odbywają się w budynku sądowym, a poza tym budynkiem tylko wówczas, gdy czynności sądowe muszą być wykonane w innym miejscu albo gdy odbycie posiedzenia poza budynkiem sądowym ułatwia przeprowadzenie sprawy lub przyczynia się znacznie do zaoszczędzenia kosztów. Art. 152. Na posiedzenia jawne wstęp na salę sądową mają - poza stronami i osobami wezwanymi - tylko osoby pełnoletnie. Na posiedzenia niejawne mają wstęp tylko osoby wezwane. Art. 153. § 1. Sąd z urzędu zarządza odbycie całego posiedzenia lub jego części przy drzwiach zamkniętych, jeżeli publiczne rozpoznanie sprawy zagraża porządkowi publicznemu lub moralności albo gdy mogą być ujawnione okoliczności objęte tajemnicą państwową lub służbową. § 2. Sąd może zarządzić odbycie posiedzenia przy drzwiach zamkniętych również na wniosek strony, jeżeli podane przez nią przyczyny uzna za uzasadnione lub jeżeli roztrząsane być mają szczegóły życia rodzinnego. Postępowanie dotyczące tego wniosku odbywa się przy drzwiach zamkniętych. Postanowienie w tym przedmiocie sąd ogłasza publicznie. Art. 154. § 1. Podczas posiedzenia odbywającego się przy drzwiach zamkniętych mogą być obecni na sali: strony, interwenienci uboczni, ich przedstawiciele ustawowi i pełnomocnicy, prokurator oraz osoby zaufania po dwie z każdej strony. § 2. Ogłoszenie orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie odbywa się publicznie. Art. 155. § 1. Przewodniczący otwiera, prowadzi i zamyka posiedzenia, udziela głosu, zadaje pytania, upoważnia do zadawania pytań i ogłasza orzeczenia. § 2. Przewodniczący może odebrać głos, gdy przemawiający go nadużywa, jak również uchylić pytanie, jeżeli uzna je za niewłaściwe lub zbyteczne. Art. 156. Sąd nawet na zgodny wniosek stron może odroczyć posiedzenie tylko z ważnej przyczyny. Art. 157. § 1. Z przebiegu posiedzenia jawnego protokolant pod kierunkiem przewodniczącego spisuje protokół. § 2. Przy wydawaniu wyroków zaocznych wystarcza zaznaczenie w aktach, że pozwany nie stawił się na posiedzenie, nie żądał przeprowadzenia rozprawy w swej nieobecności i nie złożył żadnych wyjaśnień, oraz wzmianka co do ogłoszenia wyroku. § 3. Z posiedzenia niejawnego sporządza się notatkę urzędową, jeżeli nie wydano orzeczenia. Art. 158. § 1. Protokół powinien zawierać: 1) oznaczenie sądu, miejsca i daty posiedzenia, nazwiska sędziów, protokolanta, prokuratora, stron, interwenientów, jak również obecnych na posiedzeniu przedstawicieli ustawowych i pełnomocników oraz oznaczenie sprawy tudzież wzmiankę co do jawności; 2) przebieg posiedzenia, w szczególności wnioski i twierdzenia stron, wyniki postępowania dowodowego, wymienienie zarządzeń i orzeczeń wydanych na posiedzeniu oraz stwierdzenie, czy zostały ogłoszone; jeżeli sporządzenie odrębnej sentencji orzeczenia nie jest wymagane, wystarcza zamieszczenie w protokole treści samego rozstrzygnięcia; zamiast podania wniosków i twierdzeń można w protokole powołać się na pisma przygotowawcze; 3) czynności stron wpływające na rozstrzygnięcie sądu (ugoda, zrzeczenie się roszczenia, uznanie powództwa, cofnięcie, zmiana, rozszerzenie lub ograniczenie żądania pozwu). § 2. Protokół podpisują przewodniczący i protokolant. Art. 159. § 1. Przebieg czynności protokołowanych może być utrwalony za pomocą aparatury dźwiękowej, o czym należy przed uruchomieniem aparatury uprzedzić wszystkie osoby uczestniczące w czynności. § 2. (123) (skreślony). § 3. Protokół może również być spisany pismem stenograficznym. W tym wypadku protokolant niezwłocznie po zakończeniu posiedzenia przełoży stenogram na zwykłe pismo, czyniąc adnotację, jakim posługiwał się systemem stenograficznym. Art. 160. Strony mogą żądać sprostowania lub uzupełnienia protokołu, nie później jednak jak na następnym posiedzeniu, a jeśli idzie o protokół rozprawy, po której zamknięciu nastąpiło wydanie wyroku - dopóki akta sprawy znajdują się w sądzie. Od zarządzenia przewodniczącego strony mogą odwołać się do sądu w terminie tygodniowym od doręczenia im zarządzenia. Art. 161. (124) W toku posiedzenia wnioski, oświadczenia, uzupełnienia i sprostowania wniosków i oświadczeń można zamieścić w załączniku do protokołu. Jeżeli stronę zastępuje adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy lub Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa, przewodniczący może zażądać złożenia takiego załącznika w wyznaczonym terminie. Art. 162. Strony mogą w toku posiedzenia, a jeżeli nie były obecne, na najbliższym posiedzeniu zwrócić uwagę sądu na uchybienia przepisom postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu. Stronie, która zastrzeżenia nie zgłosiła, nie przysługuje prawo powoływania się na takie uchybienia w dalszym toku postępowania, chyba że chodzi o przepisy postępowania, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu, albo że strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy. Art. 163. § 1. (125) Jeżeli kodeks przewiduje grzywnę bez określenia jej wysokości, grzywnę wymierza się w kwocie do jednego tysiąca złotych. Grzywny ściąga się w drodze egzekucji sądowej na rzecz Skarbu Państwa. § 2. Ilekroć kodeks dopuszcza zarządzenie przymusowego sprowadzenia lub aresztowania, stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego. § 3. (126) O przymusowe sprowadzenie żołnierza w czynnej służbie wojskowej sąd zwraca się do dowódcy jednostki wojskowej, w której pełni on służbę, lub do Żandarmerii Wojskowej, a o przymusowe sprowadzenie funkcjonariusza Policji, Biura Ochrony Rządu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego lub Straży Granicznej - do jego przełożonego. § 4. (127) O ukaranie żołnierza w czynnej służbie wojskowej sąd występuje do dowódcy jednostki wojskowej, w której pełni on służbę, a o ukaranie funkcjonariusza Policji, Biura Ochrony Rządu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego lub Straży Granicznej - do jego przełożonego. Rozdział 4. Terminy Art. 164. Bieg terminu wyznaczonego przez sąd lub przewodniczącego (termin sądowy) rozpoczyna się od ogłoszenia w tym przedmiocie postanowienia lub zarządzenia, a gdy kodeks przewiduje doręczenie z urzędu - od jego doręczenia. Art. 165. § 1. Terminy oblicza się według przepisów prawa cywilnego. § 2. (128) Oddanie pisma procesowego w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu. § 3. To samo dotyczy złożenia pisma przez żołnierza w dowództwie jednostki wojskowej albo przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego oraz przez członka załogi polskiego statku morskiego u kapitana statku. Art. 166. Przewodniczący może z ważnej przyczyny przedłużyć lub skrócić termin sądowy na wniosek zgłoszony przed upływem terminu, nawet bez wysłuchania strony przeciwnej. Rozdział 5. Uchybienie i przywrócenie terminu Art. 167. Czynność procesowa podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Art. 168. § 1. (129) Jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Postanowienie może być wydane na posiedzeniu niejawnym. § 2. Przywrócenie nie jest dopuszczalne, jeżeli uchybienie terminu nie pociąga za sobą ujemnych dla strony skutków procesowych. Art. 169. § 1. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu tygodnia od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. § 2. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające wniosek. § 3. Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności procesowej. § 4. Po upływie roku od uchybionego terminu, jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w wypadkach wyjątkowych. Art. 170. Niedopuszczalne jest przywrócenie terminu do złożenia środka odwoławczego od wyroku orzekającego unieważnienie małżeństwa lub rozwód albo ustalającego nieistnienie małżeństwa, jeżeli choćby jedna ze stron zawarła po uprawomocnieniu się wyroku nowy związek małżeński. Art. 171. Spóźniony lub z mocy ustawy niedopuszczalny wniosek o przywrócenie terminu sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym. Art. 172. Zgłoszenie wniosku o przywrócenie terminu nie wstrzymuje postępowania w sprawie ani wykonania orzeczenia. Sąd może jednak, stosownie do okoliczności, wstrzymać postępowanie lub wykonanie orzeczenia. Postanowienie może być wydane na posiedzeniu niejawnym. W razie uwzględnienia wniosku sąd może natychmiast przystąpić do rozpoznania sprawy. Rozdział 6. Zawieszenie postępowania Art. 173. Postępowanie ulega zawieszeniu z mocy prawa w razie zaprzestania czynności przez sąd wskutek siły wyższej. Art. 174. § 1. Sąd zawiesza postępowanie z urzędu: 1) w razie śmierci strony lub jej przedstawiciela ustawowego, utraty przez nich zdolności procesowej, utraty przez stronę zdolności sądowej lub utraty przez przedstawiciela ustawowego charakteru takiego przedstawiciela; 2) jeżeli w składzie organów jednostki organizacyjnej będącej stroną zachodzą braki uniemożliwiające jej działanie; 3) jeżeli strona lub jej przedstawiciel ustawowy znajduje się w miejscowości pozbawionej wskutek nadzwyczajnych wydarzeń komunikacji z siedzibą sądu; 4) (130) jeżeli postępowanie dotyczy masy upadłości i ogłoszono upadłość z możliwością zawarcia układu, a strona pozbawiona została prawa zarządu masą upadłości, albo ogłoszono upadłość obejmującą likwidację majątku powoda. § 2. (131) W wypadkach wymienionych w § 1 pkt 1 i 4 zawieszenie ma skutek od chwili zdarzeń, które je spowodowały. Zawieszając postępowanie, sąd z urzędu uchyla orzeczenia wydane po nastąpieniu tych zdarzeń, chyba że nastąpiły one po zamknięciu rozprawy. § 3. (132) W wypadku, o którym mowa w § 1 pkt 4, sąd zawiadamia syndyka albo zarządcę o trwającym postępowaniu, wyznaczając mu odpowiedni termin do wstąpienia do tego postępowania. Brak oświadczenia syndyka albo zarządcy w wyznaczonym terminie uznaje się za odmowę wstąpienia do postępowania. Art. 175. W razie śmierci pełnomocnika procesowego postępowanie może toczyć się dalej dopiero po wezwaniu strony nie stawającej. Wezwanie doręcza się stronie w miejscu jej rzeczywistego zamieszkania, zawiadamiając ją równocześnie o śmierci pełnomocnika procesowego. W wypadku tym nie stosuje się art. 136 § 2. Art. 1751. (133) Jeżeli zastępstwo stron przez adwokatów lub radców prawnych jest obowiązkowe, w razie śmierci adwokata lub radcy prawnego, skreślenia z listy adwokatów lub radców prawnych, utraty możliwości wykonywania zawodu albo utraty zdolności procesowej, sąd zawiesza postępowanie z urzędu, wyznaczając odpowiedni termin do wskazania innego adwokata lub radcy prawnego, i po upływie tego terminu podejmuje postępowanie. Przepis art. 175 stosuje się odpowiednio. Art. 176. Sąd zawiesi postępowanie na wniosek spadkobiercy, jeżeli powód dochodzi przeciwko niemu wykonania obowiązku, należącego do długów spadkowych, a spadkobierca nie złożył jeszcze oświadczenia o przyjęciu spadku i termin do złożenia takiego oświadczenia jeszcze nie upłynął. Art. 177. § 1. Sąd może zawiesić postępowanie z urzędu: 1) jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego toczącego się postępowania cywilnego; 2) jeżeli osoba trzecia wystąpiła przeciwko obu stronom z interwencją główną; 3) (134) jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od uprzedniej decyzji organu administracji publicznej, 4) jeżeli ujawni się czyn, którego ustalenie w drodze karnej lub dyscyplinarnej mogłoby wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej; 5) w razie niestawiennictwa obu stron na rozprawie, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, oraz w razie niestawiennictwa powoda, gdy powód nie żądał rozpoznania sprawy w jego nieobecności, a pozwany nie zgłosił wniosku o rozpoznanie sprawy; 6) jeżeli na skutek braku lub wskazania złego adresu powoda albo niewskazania przez powoda w wyznaczonym terminie adresu pozwanego lub niewykonania przez powoda innych zarządzeń nie można nadać sprawie dalszego biegu. § 2. Jeżeli postępowanie karne, dyscyplinarne lub administracyjne nie jest jeszcze rozpoczęte, a jego rozpoczęcie zależy od wniosku strony, sąd wyznaczy termin do wszczęcia postępowania, w innych wypadkach może zwrócić się do właściwego organu. Art. 178. Sąd może również zawiesić postępowanie na zgodny wniosek stron. Art. 179. § 1. W wypadku zawieszenia postępowania na zgodny wniosek stron albo wskutek ich niestawiennictwa lub niemożności nadania sprawie dalszego biegu, zawieszenie wstrzymuje tylko bieg terminów sądowych, które biegną dalej dopiero z chwilą podjęcia postępowania. § 2. We wszystkich innych wypadkach zawieszenia żadne terminy nie biegną i zaczynają biec dopiero od początku z chwilą podjęcia postępowania. Terminy sądowe należy w miarę potrzeby wyznaczać na nowo. § 3. Podczas zawieszenia sąd nie podejmuje żadnych czynności z wyjątkiem tych, które mają na celu podjęcie postępowania albo zabezpieczenie powództwa lub dowodu. Czynności podejmowane przez strony, a nie dotyczące tych przedmiotów, wywołują skutki dopiero z chwilą podjęcia postępowania. Art. 180. § 1. (135) Sąd postanowi podjąć postępowanie z urzędu, gdy ustanie przyczyna zawieszenia, w szczególności: 1) w razie śmierci strony - z chwilą zgłoszenia się lub wskazania następców prawnych zmarłego albo z chwilą ustanowienia we właściwej drodze kuratora spadku; 2) w razie utraty zdolności sądowej - z chwilą ustalenia ogólnego następcy prawnego; 3) w razie braku przedstawiciela ustawowego - z chwilą jego ustanowienia; 4) gdy rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego postępowania - z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia kończącego to postępowanie; sąd może jednak i przedtem, stosownie do okoliczności, podjąć dalsze postępowanie. 5) (136) jeżeli postępowanie dotyczy masy upadłości i ogłoszenia upadłości z możliwością zawarcia układu, a strona pozbawiona została prawa zarządu masą upadłości, albo ogłoszono upadłość obejmującą likwidację majątku powoda - z chwilą złożenia przez syndyka lub zarządcę oświadczenia w przedmiocie wstąpienia do postępowania. W razie odmowy wstąpienia przez nich do postępowania, sprawa toczy się z udziałem upadłego. § 2. (137) Jeżeli w ciągu roku od dnia postanowienia o zawieszeniu postępowania nie zgłoszą się lub nie zostaną wskazani następcy prawni zmarłej strony, sąd może z urzędu zwrócić się do sądu spadku o ustanowienie kuratora spadku, chyba że kurator taki już wcześniej został ustanowiony. Art. 181. Sąd postanowi podjąć postępowanie na wniosek którejkolwiek ze stron: 1) gdy postępowanie zostało zawieszone na wniosek spadkobiercy - po złożeniu oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku albo po upływie terminu do złożenia takiego oświadczenia; 2) w wypadku zawieszenia na wniosek obu stron albo wskutek niestawiennictwa - nie wcześniej niż po upływie trzech miesięcy od zawieszenia, jeżeli strony we wniosku o zawieszenie nie oznaczyły dłuższego terminu. Art. 182. § 1. (138) Sąd umarza postępowanie zawieszone na zgodny wniosek stron lub na wniosek spadkobiercy, jak również z przyczyn wskazanych w art. 177 § 1 pkt 5 i 6, jeżeli wniosek o podjęcie postępowania nie został zgłoszony w ciągu roku od daty postanowienia o zawieszeniu. Ponadto sąd umorzy postępowanie w razie stwierdzenia braku następcy prawnego strony, która utraciła zdolność sądową, a w każdym razie po upływie roku od daty postanowienia o zawieszeniu z tej przyczyny. Sąd także umorzy postępowanie w razie śmierci strony po upływie lat pięciu od daty postanowienia o zawieszeniu postępowania z tej przyczyny. § 2. Umorzenie postępowania zawieszonego w pierwszej instancji nie pozbawia powoda prawa ponownego wytoczenia powództwa, jednakże poprzedni pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. § 3. (139) Umorzenie zawieszonego postępowania przez sąd wyższej instancji powoduje uprawomocnienie się zaskarżonego orzeczenia, z wyjątkiem spraw o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód oraz o ustalenie nieistnienia małżeństwa, w których postępowanie umarza się wówczas w całości. § 4. Z umorzeniem postępowania umarzają się nawzajem także koszty stron w danej instancji. Art. 1821. (140) §1. Jeżeli ogłoszono upadłość obejmującą likwidację majątku pozwanego, a postępowanie dotyczy masy upadłości, sąd wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania. Postanowienie może zapaść na posiedzeniu niejawnym. Przepisu art. 108 § 1 nie stosuje się. § 2. W przypadku ponownego wytoczenia powództwa w terminie trzech miesięcy po prawomocnej odmowie uznania wierzytelności, uchyleniu, prawomocnym zakończeniu albo umorzeniu postępowania upadłościowego, zachowane zostają skutki, jakie ustawa wiąże z poprzednio wytoczonym powództwem. Postępowanie dowodowe nie wymaga powtórzenia. § 3. Przepis § 2 stosuje się odpowiednio w przypadku zmiany postanowienia o ogłoszeniu upadłości obejmującej likwidację majątku pozwanego na postanowienie o ogłoszeniu upadłości z możliwością zawarcia układu. Art. 183. Postanowienie w przedmiocie zawieszenia, podjęcia i umorzenia postępowania może zapaść na posiedzeniu niejawnym. DZIAŁ II. POSTĘPOWANIE PRZED SĄDAMI PIERWSZEJ INSTANCJI Rozdział 1. Mediacja i postępowanie pojednawcze(141) Oddział 1. Mediacja(142) Art. 1831. § 1. Mediacja jest dobrowolna. § 2. Mediację prowadzi się na podstawie umowy o mediację albo postanowienia sądu kierującego strony do mediacji. Umowa może być zawarta także przez wyrażenie przez stronę zgody na mediację, gdy druga strona złożyła wniosek, o którym mowa w art. 1836 § 1. § 3. W umowie o mediację strony określają w szczególności przedmiot mediacji, osobę mediatora albo sposób wyboru mediatora. § 4. Mediację prowadzi się przed wszczęciem postępowania, a za zgodą stron także w toku sprawy. Art. 1832. § 1. Mediatorem może być osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych, korzystająca w pełni z praw publicznych. § 2. Mediatorem nie może być sędzia. Nie dotyczy to sędziów w stanie spoczynku. § 3. Organizacje społeczne i zawodowe mogą prowadzić listy stałych mediatorów oraz tworzyć ośrodki mediacyjne. Wpis na listę wymaga wyrażonej na piśmie zgody mediatora. Informację o listach stałych mediatorów oraz o ośrodkach mediacyjnych przekazuje się prezesowi sądu okręgowego. § 4. Stały mediator może odmówić prowadzenia mediacji tylko z ważnych powodów, o których jest obowiązany niezwłocznie powiadomić strony, a jeżeli strony do mediacji skierował sąd - również sąd. Art. 1833. Mediator powinien zachować bezstronność przy prowadzeniu mediacji. Art. 1834. § 1. Postępowanie mediacyjne nie jest jawne. § 2. Mediator jest obowiązany zachować w tajemnicy fakty, o których dowiedział się w związku z prowadzeniem mediacji, chyba że strony zwolnią go z tego obowiązku. § 3. Bezskuteczne jest powoływanie się w toku postępowania przed sądem lub sądem polubownym na propozycje ugodowe, propozycje wzajemnych ustępstw lub inne oświadczenia składane w postępowaniu mediacyjnym. Art. 1835. Mediator ma prawo do wynagrodzenia i zwrotu wydatków związanych z przeprowadzeniem mediacji, chyba że wyraził zgodę na prowadzenie mediacji bez wynagrodzenia. Wynagrodzenie i zwrot wydatków obciążają strony. Art. 1836. § 1. Wszczęcie mediacji przez stronę następuje z chwilą doręczenia mediatorowi wniosku o przeprowadzenie mediacji, z dołączonym dowodem doręczenia jego odpisu drugiej stronie. § 2. Mimo doręczenia wniosku, o którym mowa w § 1, mediacja nie zostaje wszczęta, jeżeli: 1) stały mediator, w terminie tygodnia od dnia doręczenia mu wniosku o przeprowadzenie mediacji, odmówił przeprowadzenia mediacji, 2) strony zawarły umowę o mediację, w której wskazano jako mediatora osobę niebędącą stałym mediatorem, a osoba ta, w terminie tygodnia od dnia doręczenia jej wniosku o przeprowadzenie mediacji, odmówiła przeprowadzenia mediacji, 3) strony zawarły umowę o mediację bez wskazania mediatora i osoba, do której strona zwróciła się o przeprowadzenie mediacji, w terminie tygodnia od dnia doręczenia jej wniosku o przeprowadzenie mediacji, nie wyraziła zgody na przeprowadzenie mediacji albo druga strona w terminie tygodnia nie wyraziła zgody na osobę mediatora, 4) strony nie zawarły umowy o mediację, a druga strona nie wyraziła zgody na mediację. Art. 1837. Wniosek o przeprowadzenie mediacji zawiera oznaczenie stron, dokładnie określone żądanie, przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie, podpis strony oraz wymienienie załączników. Jeżeli strony zawarły umowę o mediację na piśmie, do wniosku dołącza się odpis tej umowy. Art. 1838. § 1. Sąd aż do zamknięcia pierwszego posiedzenia wyznaczonego na rozprawę może skierować strony do mediacji. Po zamknięciu tego posiedzenia sąd może skierować strony do mediacji tylko na zgodny wniosek stron. § 2. Sąd może skierować strony do mediacji tylko raz w toku postępowania. § 3. Postanowienie może być wydane na posiedzeniu niejawnym. Mediacji nie prowadzi się, jeżeli strona w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia jej postanowienia o skierowaniu do mediacji nie wyraziła zgody na mediację. § 4. Przepisu § 1 nie stosuje się w sprawach rozpoznawanych w postępowaniu nakazowym, upominawczym i uproszczonym. Art. 1839. Kierując strony do mediacji, sąd wyznacza mediatora; jednakże strony mogą wybrać innego mediatora. Na zgodny wniosek stron sąd może upoważnić mediatora do zapoznania się z aktami sprawy. Art. 18310. § 1. Kierując strony do mediacji, sąd wyznacza czas jej trwania na okres do miesiąca, chyba że strony zgodnie wniosły o wyznaczenie dłuższego terminu na przeprowadzenie mediacji. W trakcie mediacji termin na jej przeprowadzenie może być przedłużony na zgodny wniosek stron. § 2. Przewodniczący wyznacza rozprawę po upływie terminu, o którym mowa w § 1, a przed jego upływem, jeżeli choć jedna ze stron oświadczy, że nie wyraża zgody na mediację. Art. 18311. Mediator niezwłocznie ustala termin i miejsce posiedzenia mediacyjnego. Wyznaczenie posiedzenia mediacyjnego nie jest wymagane, jeżeli strony zgodzą się na przeprowadzenie mediacji bez posiedzenia mediacyjnego. Art. 18312. § 1. Z przebiegu mediacji sporządza się protokół, w którym oznacza się miejsce i czas przeprowadzenia mediacji, a także imię, nazwisko (nazwę) i adresy stron, imię i nazwisko oraz adres mediatora, a ponadto wynik mediacji. Protokół podpisuje mediator. § 2. Jeżeli strony zawarły ugodę przed mediatorem, ugodę zamieszcza się w protokole albo załącza się do niego. Strony podpisują ugodę. Niemożność podpisania ugody mediator stwierdza w protokole. § 3. Mediator doręcza stronom odpis protokołu. Art. 18313. § 1. Po zawarciu ugody mediator niezwłocznie składa protokół w sądzie, który byłby właściwy do rozpoznania sprawy według właściwości ogólnej lub wyłącznej. § 2. W razie skierowania przez sąd sprawy do mediacji mediator składa protokół w sądzie rozpoznającym sprawę. Art. 18314. § 1. Jeżeli zawarto ugodę przed mediatorem, sąd, o którym mowa w art. 18313, na wniosek strony niezwłocznie przeprowadza postępowanie co do zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem. § 2. Jeżeli ugoda podlega wykonaniu w drodze egzekucji, sąd zatwierdza ją przez nadanie jej klauzuli wykonalności; w przeciwnym przypadku sąd zatwierdza ugodę postanowieniem na posiedzeniu niejawnym. § 3. Sąd odmawia nadania klauzuli wykonalności albo zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem, w całości lub części, jeżeli ugoda jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa, a także gdy jest niezrozumiała lub zawiera sprzeczności. Art. 18315. § 1. Ugoda zawarta przed mediatorem ma po jej zatwierdzeniu przez sąd moc prawną ugody zawartej przed sądem. § 2. Przepis § 1 nie uchybia przepisom o szczególnej formie czynności prawnej. Oddział 2. Postępowanie pojednawcze(143) Art. 184. (144) Sprawy cywilne, których charakter na to zezwala, mogą być uregulowane drogą ugody zawartej przed wniesieniem pozwu. Sąd uzna ugodę za niedopuszczalną, jeżeli jej treść jest niezgodna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa. Art. 185. § 1. (145) O zawezwanie do próby ugodowej - bez względu na właściwość rzeczową - można zwrócić się do sądu rejonowego ogólnie właściwego dla przeciwnika. W wezwaniu należy oznaczyć zwięźle sprawę. § 2. (146) Postępowanie pojednawcze przeprowadza sąd w składzie jednego sędziego. § 3. Z posiedzenia spisuje się protokół, a jeżeli doszło do ugody, osnowę jej wciąga się do protokołu. Strony podpisują ugodę; niemożność podpisania ugody sąd stwierdza w protokole. Art. 186. § 1. Jeżeli wzywający nie stawi się na posiedzenie, sąd na żądanie przeciwnika włoży na niego obowiązek zwrotu kosztów wywołanych próbą ugodową. § 2. Jeżeli przeciwnik bez usprawiedliwienia nie stawi się na posiedzenie, sąd na żądanie wzywającego, który wniósł następnie w tej sprawie pozew, uwzględni koszty wywołane próbą ugodową w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie. Rozdział 2. Pozew Art. 187. § 1. Pozew powinien czynić zadość warunkom pisma procesowego, a nadto zawierać: 1) dokładnie określone żądanie, a w sprawach o prawa majątkowe także oznaczenie wartości przedmiotu sporu, chyba że przedmiotem sprawy jest oznaczona kwota pieniężna; 2) przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie, a w miarę potrzeby uzasadniających również właściwość sądu. § 2. Pozew może zawierać wnioski o zabezpieczenie powództwa, nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności i przeprowadzenie rozprawy w nieobecności powoda oraz wnioski służące do przygotowania rozprawy, a w szczególności wnioski o: 1) wezwanie na rozprawę wskazanych przez powoda świadków i biegłych; 2) dokonanie oględzin; 3) polecenie pozwanemu dostarczenia na rozprawę dokumentu będącego w jego posiadaniu, a potrzebnego do przeprowadzenia dowodu, lub przedmiotu oględzin; 4) zażądanie na rozprawę dowodów znajdujących się w sądach, urzędach lub u osób trzecich. Art. 1871. (147) Jeżeli powód będący usługodawcą lub sprzedawcą dochodzi roszczeń wynikających z umów o: 1) świadczenie usług pocztowych i telekomunikacyjnych, 2) przewóz osób i bagażu w komunikacji masowej, 3) dostarczanie energii elektrycznej, gazu i oleju opałowego, 4) dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków, 5) wywóz nieczystości, 6) dostarczanie energii cieplnej - jest obowiązany wnieść pozew na urzędowym formularzu. Art. 1872. (148) W sprawach, o których mowa w artykule poprzedzającym, pozew wnosi się na elektronicznych nośnikach informatycznych, jeżeli przepis szczególny tak stanowi. Art. 188. (149) (skreślony). Art. 189. Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Art. 1891. (150) Uprawnienie, o którym mowa w art. 189, przysługuje również, w toku prowadzonego postępowania, organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej, jeżeli ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa jest niezbędne dla oceny skutków podatkowych. Art. 190. Można dochodzić przyszłych powtarzających się świadczeń, jeżeli nie sprzeciwia się temu treść łączącego strony stosunku prawnego. Art. 191. Powód może dochodzić jednym pozwem kilku roszczeń przeciwko temu samemu pozwanemu, jeżeli nadają się one do tego samego trybu postępowania oraz jeżeli sąd jest właściwy ze względu na ogólną wartość roszczeń, a ponadto - gdy roszczenia są różnego rodzaju - o tyle tylko, o ile dla któregokolwiek z tych roszczeń nie jest przewidziane postępowanie odrębne ani też nie zachodzi niewłaściwość sądu według przepisów o właściwości bez względu na wartość przedmiotu sporu. Art. 192. Z chwilą doręczenia pozwu: 1) nie można w toku sprawy wszcząć pomiędzy tymi samymi stronami nowego postępowania o to samo roszczenie; 2) pozwany może wytoczyć przeciw powodowi powództwo wzajemne; 3) (151) zbycie w toku sprawy rzeczy lub prawa, objętych sporem, nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy; nabywca może jednak wejść na miejsce zbywcy za zezwoleniem strony przeciwnej. Art. 193. § 1. Zmiana powództwa jest dopuszczalna, jeżeli nie wpływa na właściwość sądu. § 2. (152) Jeżeli w myśl przepisu poprzedzającego zmiana nie jest dopuszczalna, a powód zmienia powództwo w ten sposób, że występuje z nowym roszczeniem obok pierwotnego, sąd rozpoznaje nowe roszczenie jako sprawę oddzielną, jeżeli jest dla niej rzeczowo i miejscowo właściwy, w przeciwnym zaś razie przekazuje sprawę sądowi właściwemu. Gdy jednak zmiana taka następuje w sądzie rejonowym, należy przekazać całe zmienione powództwo sądowi okręgowemu, który dla zmienionego powództwa jest rzeczowo i miejscowo właściwy. § 3. Jeżeli powód występuje z nowym roszczeniem zamiast lub obok roszczenia pierwotnego, skutki przewidziane w artykule poprzedzającym rozpoczynają się z chwilą, w której roszczenie to powód zgłosił na rozprawie w obecności pozwanego, w innych zaś wypadkach - z chwilą doręczenia pozwanemu pisma zawierającego zmianę i odpowiadającego wymaganiom pozwu. § 4. (153) W razie zmiany powództwa art. 1261 i art. 1302 stosuje się odpowiednio. Art. 194. § 1. (154) Jeżeli okaże się, że powództwo nie zostało wniesione przeciwko osobie, która powinna być w sprawie stroną pozwaną, sąd na wniosek powoda lub pozwanego wezwie tę osobę do wzięcia udziału w sprawie. Osoba wezwana do udziału w sprawie na wniosek pozwanego może domagać się zwrotu kosztów wyłącznie od pozwanego, jeżeli okaże się, że wniosek był bezzasadny. § 2. Osoba wezwana do wzięcia udziału w sprawie w charakterze pozwanego może za zgodą obu stron wstąpić w miejsce pozwanego, który wówczas będzie zwolniony od udziału w sprawie. W razie wyrażenia zgody na zmianę strony pozwanej, pozwany może w terminie dwutygodniowym złożyć sądowi wniosek o przyznanie kosztów od strony powodowej, niezależnie od późniejszego wyniku sprawy. § 3. Jeżeli okaże się, że powództwo o to samo roszczenie może być wytoczone przeciwko innym jeszcze osobom, które nie występują w sprawie w charakterze pozwanych, sąd na wniosek powoda może wezwać te osoby do wzięcia udziału w sprawie. § 4. (155) (skreślony). Art. 195. § 1. Jeżeli okaże się, że nie występują w charakterze powodów lub pozwanych wszystkie osoby, których łączny udział w sprawie jest konieczny, sąd wezwie stronę powodową, aby oznaczyła w wyznaczonym terminie osoby nie biorące udziału w taki sposób, by ich wezwanie lub zawiadomienie było możliwe, a w razie potrzeby, aby wystąpiła z wnioskiem o ustanowienie kuratora. § 2. Sąd wezwie osoby nie zapozwane do wzięcia udziału w sprawie w charakterze pozwanych. Osoby, których udział w sprawie w charakterze powodów jest konieczny, sąd zawiadomi o toczącym się procesie. Osoby te mogą w ciągu dwóch tygodni od doręczenia zawiadomienia przystąpić do sprawy w charakterze powodów. Art. 196. § 1. Jeżeli okaże się, że powództwo zostało wniesione nie przez osobę, która powinna występować w sprawie w charakterze powoda, sąd na wniosek powoda zawiadomi o toczącym się procesie osobę przez niego wskazaną. Osoba ta może w ciągu dwóch tygodni od doręczenia zawiadomienia wstąpić do sprawy w charakterze powoda. § 2. Osoba zawiadomiona, która zgłosiła przystąpienie do sprawy w charakterze powoda, może za zgodą obu stron wstąpić na miejsce strony powodowej, która wówczas będzie od udziału w sprawie zwolniona. W razie wyrażenia zgody na zmianę strony powodowej pozwany może w terminie dwutygodniowym złożyć sądowi wniosek o przyznanie dotychczasowych kosztów od osoby, która poprzednio występowała jako powód. Art. 197. (156) (skreślony). Art. 198. § 1. Wezwanie do wzięcia udziału w sprawie w charakterze pozwanego, dokonane przez sąd zgodnie z artykułami poprzedzającymi, zastępuje pozwanie. Osobom wezwanym sąd doręczy odpisy pism procesowych i załączników. § 2. Skutki prawne, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa, w stosunku do osób zawiadomionych w myśl artykułów poprzedzających następują z chwilą przystąpienia tych osób do sprawy w charakterze powodów. § 3. Osoby wezwane do wzięcia udziału w sprawie, a także osoby zawiadomione w myśl artykułów poprzedzających o toczącym się procesie, które w terminie zgłosiły swe przystąpienie do sprawy w charakterze powodów, mogą przy pierwszej czynności procesowej żądać powtórzenia dotychczasowego postępowania w całości lub w części, stosownie do okoliczności sprawy. § 4. W stosunku do osób wezwanych do wzięcia udziału w sprawie i osób zawiadomionych, które zgłosiły przystąpienie do sprawy, stosuje się odpowiednio przepisy o współuczestnictwie. Art. 199. § 1. Sąd odrzuci pozew: 1) jeżeli droga sądowa jest niedopuszczalna; 2) jeżeli o to samo roszczenie pomiędzy tymi samymi stronami sprawa jest w toku albo została już prawomocnie osądzona; 3) jeżeli jedna ze stron nie ma zdolności sądowej albo jeżeli powód nie ma zdolności procesowej, a nie działa za niego przedstawiciel ustawowy albo jeżeli w składzie organów jednostki organizacyjnej będącej powodem zachodzą braki uniemożliwiające jej działanie; 4) (157) (uchylony). § 2. Z powodu braku zdolności sądowej jednej ze stron albo zdolności procesowej powoda i niedziałania przedstawiciela ustawowego lub braku w składzie organów jednostki organizacyjnej będącej powodem, uniemożliwiającego jej działanie, sąd odrzuci pozew dopiero wówczas, gdy brak nie będzie uzupełniony zgodnie z przepisami kodeksu. § 3. Odrzucenie pozwu może nastąpić na posiedzeniu niejawnym. Art. 1991. (158) Sąd nie może odrzucić pozwu z tego powodu, że do rozpoznania sprawy właściwy jest organ administracji publicznej lub sąd administracyjny, jeżeli organ administracji publicznej lub sąd administracyjny uznały się w tej sprawie za niewłaściwe. Art. 200. § 1. Sąd, który stwierdzi swą niewłaściwość, przekaże sprawę sądowi właściwemu. Postanowienie sądu może zapaść na posiedzeniu niejawnym. § 2. Sąd, któremu sprawa została przekazana, jest związany postanowieniem o przekazaniu sprawy. Nie dotyczy to wypadku przekazania sprawy sądowi wyższego rzędu. Sąd ten w razie stwierdzenia swej niewłaściwości przekaże sprawę innemu sądowi, który uzna za właściwy, nie wyłączając sądu przekazującego. § 3. Czynności dokonane w sądzie niewłaściwym pozostają w mocy. Art. 201. (159) § 1. Przewodniczący bada, w jakim trybie sprawa powinna być rozpoznana oraz czy podlega rozpoznaniu według przepisów o postępowaniu odrębnym, i wydaje odpowiednie zarządzenia. W wypadkach przewidzianych w ustawie przewodniczący wyznacza posiedzenie niejawne w celu wydania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. § 2. Jeżeli sprawę wszczęto lub prowadzono w trybie niewłaściwym, sąd rozpozna ją w trybie właściwym lub przekaże właściwemu sądowi do rozpoznania w takim trybie. W wypadku przekazania stosuje się odpowiednio przepisy § 2 i 3 artykułu poprzedzającego. Każda jednak strona może żądać powtórzenia czynności sądu dokonanych bez jej udziału. Art. 202. (160) Niewłaściwość sądu dającą się usunąć za pomocą umowy stron sąd bierze pod rozwagę tylko na zarzut pozwanego, zgłoszony i należycie uzasadniony przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Sąd nie bada z urzędu tej niewłaściwości również przed doręczeniem pozwu. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, okoliczności, które uzasadniają odrzucenie pozwu, jak również niewłaściwy tryb postępowania, brak należytego umocowania pełnomocnika, brak zdolności procesowej pozwanego, brak w składzie jego organów lub niedziałanie jego przedstawiciela ustawowego sąd bierze pod rozwagę z urzędu w każdym stanie sprawy. Art. 2021. (161) Jeżeli strony przed wszczęciem postępowania sądowego zawarły umowę o mediację, sąd kieruje strony do mediacji na zarzut pozwanego zgłoszony przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Art. 203. § 1. Pozew może być cofnięty bez zezwolenia pozwanego aż do rozpoczęcia rozprawy, a jeżeli z cofnięciem połączone jest zrzeczenie się roszczenia - aż do wydania wyroku. § 2. Pozew cofnięty nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Na żądanie pozwanego powód zwraca mu koszty, jeżeli sąd już przedtem nie orzekł prawomocnie o obowiązku ich uiszczenia przez pozwanego. § 3. W razie cofnięcia pozwu poza rozprawą przewodniczący odwołuje wyznaczoną rozprawę i o cofnięciu zawiadamia pozwanego, który może w terminie dwutygodniowym złożyć sądowi wniosek o przyznanie kosztów. Gdy skuteczność cofnięcia pozwu zależy od zgody pozwanego, niezłożenie przez niego oświadczenia w tym przedmiocie w powyższym terminie uważa się za wyrażenie zgody. § 4. (162) Sąd może uznać za niedopuszczalne cofnięcie pozwu, zrzeczenie się lub ograniczenie roszczenia tylko wtedy, gdy okoliczności sprawy wskazują, że wymienione czynności są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzają do obejścia prawa. Art. 204. § 1. Powództwo wzajemne jest dopuszczalne, jeżeli roszczenie wzajemne jest w związku z roszczeniem powoda lub nadaje się do potrącenia. Powództwo wzajemne można wytoczyć bądź w odpowiedzi na pozew, bądź oddzielnie, nie później jednak niż na pierwszej rozprawie, albo w sprzeciwie od wyroku zaocznego. § 2. (163) Pozew wzajemny wnosi się do sądu pozwu głównego. Jeżeli jednak pozew wzajemny podlega rozpoznaniu przez sąd okręgowy, a sprawa wszczęta była w sądzie rejonowym, sąd ten przekazuje całą sprawę sądowi właściwemu do rozpoznania powództwa wzajemnego. § 3. Przepisy dotyczące pozwu stosuje się odpowiednio do pozwu wzajemnego. Art. 205. (164) Sąd rejonowy może na wniosek pozwanego, złożony aż do zamknięcia rozprawy, przekazać sprawę sądowi okręgowemu, jeżeli pozwany wytoczył przeciwko powodowi przed tym sądem powództwo wpływające na roszczenie powoda bądź dlatego, że ma z nim związek, bądź dlatego, że roszczenia stron nadają się do potrącenia. Rozdział 3. Rozprawa Art. 206. (165) §1. Termin rozprawy wyznacza przewodniczący. Jednocześnie z wyznaczeniem pierwszej rozprawy zarządza doręczenie pozwu i stosownie do potrzeby wyznacza sędziego sprawozdawcę. § 2. Równocześnie z doręczeniem pozwu i wezwania na pierwszą rozprawę poucza się pozwanego o: 1) czynnościach procesowych, które może lub powinien podjąć, jeśli nie uznaje żądania pozwu w całości lub w części, w szczególności o możliwości lub obowiązku wniesienia odpowiedzi na pozew, w tym o obowiązujących w tym zakresie wymaganiach co do terminu i formy, lub przedstawienia swoich wniosków, twierdzeń i dowodów na rozprawie, 2) skutkach niepodjęcia takich czynności, w szczególności o możliwości wydania przez sąd wyroku zaocznego i warunkach jego wykonalności oraz obciążenia pozwanego kosztami postępowania, 3) możliwości ustanowienia przez pozwanego pełnomocnika procesowego i braku obowiązkowego zastępstwa przez adwokata lub radcę prawnego. Art. 207. § 1. (166) Pozwany może przed pierwszą rozprawą wnieść odpowiedź na pozew. § 2. W sprawach zawiłych lub rozrachunkowych przewodniczący może zarządzić przed pierwszą rozprawą wniesienie odpowiedzi na pozew lub także w miarę potrzeby wymianę przez strony dalszych pism przygotowawczych, przy czym oznaczy porządek składania pism, termin, w którym pisma należy złożyć, i okoliczności, które mają być wyjaśnione. W toku sprawy wymianę pism może zarządzić sąd. § 3. (167) Stronę reprezentowaną przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego lub Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa przewodniczący może zobowiązać do złożenia w wyznaczonym terminie pisma przygotowawczego, w którym strona jest obowiązana do powołania wszystkich twierdzeń, zarzutów i dowodów pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku dalszego postępowania. Art. 208. § 1. Przewodniczący, stosownie do okoliczności, wyda przed rozprawą na podstawie pozwu i innych pism procesowych zarządzenia mające na celu przygotowanie rozprawy. Przewodniczący może w szczególności: 1) wezwać strony do stawienia się na rozprawę osobiście lub przez pełnomocnika;
~hycdo 17-03-2010 11:09
Kto występuje z roszczeniem o rzecz lub prawo, o które sprawa toczy się pomiędzy innymi osobami, może aż do zamknięcia rozprawy w pierwszej instancji wytoczyć powództwo o tę rzecz lub prawo przeciwko obu stronom przed sąd, w którym toczy się sprawa (interwencja główna). Art. 76. Kto ma interes prawny w tym, aby sprawa została rozstrzygnięta na korzyść jednej ze stron, może w każdym stanie sprawy aż do zamknięcia rozprawy w drugiej instancji przystąpić do tej strony (interwencja uboczna). Art. 77. § 1. Wstąpienie swe do sprawy interwenient uboczny powinien zgłosić w piśmie, w którym poda, jaki ma interes prawny we wstąpieniu i do której ze stron przystępuje. Pismo to należy doręczyć obu stronom. § 2. Interwenient uboczny może ze wstąpieniem do sprawy połączyć dokonanie innej czynności procesowej. Art. 78. § 1. Każda ze stron może zgłosić opozycję przeciwko wstąpieniu interwenienta ubocznego, jednakże nie później niż przy rozpoczęciu najbliższej rozprawy. § 2. Sąd oddali opozycję po przeprowadzeniu co do niej rozprawy, jeżeli interwenient uprawdopodobni, że ma interes prawny we wstąpieniu do sprawy. § 3. Mimo wniesienia opozycji interwenient uboczny bierze udział w sprawie, dopóki orzeczenie uwzględniające opozycję nie stanie się prawomocne. W razie prawomocnego uwzględnienia opozycji czynności interwenienta ubocznego uważane będą za niebyłe. Art. 79. Interwenient uboczny jest uprawniony do wszelkich czynności procesowych dopuszczalnych według stanu sprawy. Nie mogą one jednak pozostawać w sprzeczności z czynnościami i oświadczeniami strony, do której przystąpił. Art. 80. Interwenientowi ubocznemu należy od chwili jego wstąpienia do sprawy doręczać, tak jak stronie, zawiadomienia o terminach i posiedzeniach sądowych, jako też orzeczenia sądu. Art. 81. Jeżeli z istoty spornego stosunku prawnego lub z przepisu ustawy wynika, że wyrok w sprawie ma odnieść bezpośredni skutek prawny w stosunku między interwenientem a przeciwnikiem strony, do której interwenient przystąpił, do stanowiska interwenienta w procesie stosuje się odpowiednio przepisy o współuczestnictwie jednolitym. Art. 82. Interwenient uboczny nie może w stosunku do strony, do której przystąpił, podnieść zarzutu, że sprawa została rozstrzygnięta błędnie albo że strona ta prowadziła proces wadliwie, chyba że stan sprawy w chwili przystąpienia interwenienta uniemożliwił mu korzystanie ze środków obrony albo że strona umyślnie lub przez niedbalstwo nie skorzystała ze środków, które nie były interwenientowi znane. Art. 83. Za zgodą stron interwenient uboczny może wejść na miejsce strony, do której przystąpił. DZIAŁ IV. PRZYPOZWANIE Art. 84. § 1. Strona, której w razie niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia przysługiwałoby roszczenie względem osoby trzeciej albo przeciwko której osoba trzecia mogłaby wystąpić z roszczeniem, może zawiadomić taką osobę o toczącym się procesie i wezwać ją do wzięcia w nim udziału. § 2. W tym celu strona wnosi do sądu pismo procesowe wskazujące przyczynę wezwania i stan sprawy. Pismo to doręcza się niezwłocznie osobie trzeciej, która może zgłosić swe przystąpienie do strony jako interwenient uboczny. Art. 85. Skutki związane z interwencją uboczną określone w art. 82 powstają w stosunku do wezwanego, który nie zgłosił przystąpienia, z chwilą, w której przystąpienie było możliwe. DZIAŁ V. PEŁNOMOCNICY PROCESOWI Art. 86. Strony i ich organy lub przedstawiciele ustawowi mogą działać przed sądem osobiście lub przez pełnomocników. Art. 87. § 1. (51) Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, a w sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy, a ponadto osoba sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego zlecenia, współuczestnik sporu, jak również rodzice, małżonek, rodzeństwo lub zstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia. § 2. (52) Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nie posiadającego osobowości prawnej, może być również pracownik tej jednostki albo jej organu nadrzędnego. Osoba prawna prowadząca, na podstawie odrębnych przepisów, obsługę prawną przedsiębiorcy, osoby prawnej lub innej jednostki organizacyjnej może udzielić pełnomocnictwa procesowego - w imieniu podmiotu, którego obsługę prawną prowadzi - adwokatowi lub radcy prawnemu, jeżeli została do tego upoważniona przez ten podmiot. § 3. (53) W sprawach o ustalenie ojcostwa i o roszczenia alimentacyjne pełnomocnikiem może być również przedstawiciel właściwego w sprawach z zakresu pomocy społecznej organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacji społecznej, mającej na celu udzielanie pomocy rodzinie. Minister Sprawiedliwości określa, w drodze rozporządzenia, wykaz tych organizacji społecznych. § 4. (54) W sprawach związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego pełnomocnikiem rolnika może być również przedstawiciel organizacji zrzeszającej rolników indywidualnych, której rolnik jest członkiem. § 5. (55) W sprawach związanych z ochroną praw konsumentów pełnomocnikiem może być przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należy ochrona konsumentów. § 6. (56) W sprawach związanych z ochroną własności przemysłowej pełnomocnikiem twórcy projektu wynalazczego może być również przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należą sprawy popierania własności przemysłowej i udzielania pomocy twórcom projektów wynalazczych. Art. 871. (57) § 1. W postępowaniu przed Sądem Najwyższym obowiązuje zastępstwo stron przez adwokatów lub radców prawnych. Zastępstwo to dotyczy także czynności procesowych związanych z postępowaniem przed Sądem Najwyższym, podejmowanych przed sądem niższej instancji. § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się w postępowaniu o zwolnienie od kosztów sądowych oraz o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego oraz gdy stroną, jej organem, jej przedstawicielem ustawowym lub pełnomocnikiem jest sędzia, prokurator, notariusz albo profesor lub doktor habilitowany nauk prawnych, a także gdy stroną, jej organem lub jej przedstawicielem ustawowym jest adwokat, radca prawny lub radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. § 3. Przepisu § 1 nie stosuje się także wtedy, gdy zastępstwo procesowe Skarbu Państwa jest wykonywane przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa. Art. 88. Pełnomocnictwo może być albo procesowe - bądź to ogólne, bądź do prowadzenia poszczególnych spraw - albo do niektórych tylko czynności procesowych. Art. 89. § 1. (58) Pełnomocnik obowiązany jest przy pierwszej czynności procesowej dołączyć do akt sprawy pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy lub wierzytelny odpis pełnomocnictwa. Adwokat i radca prawny, a także rzecznik patentowy mogą sami uwierzytelnić odpis udzielonego im pełnomocnictwa. Sąd może w razie wątpliwości zażądać urzędowego poświadczenia podpisu strony. § 2. W toku sprawy pełnomocnictwo może być udzielone ustnie na posiedzeniu sądu przez oświadczenie złożone przez stronę i wciągnięte do protokołu. § 3. (59) Pełnomocnictwo udzielone przez osobę fizyczną składane przez radcę prawnego powinno zawierać oświadczenie pełnomocnika, że nie pozostaje on w stosunku pracy. W wypadku udzielenia pełnomocnictwa w sposób określony w § 2 oświadczenie radcy prawnego złożone wobec sądu zostaje wciągnięte do protokołu. Art. 90. Za stronę, która nie może się podpisać, podpisuje pełnomocnictwo osoba przez nią upoważniona, z wymienieniem przyczyny, dla której strona sama się nie podpisała. Art. 91. Pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do: 1) (60) wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, nie wyłączając powództwa wzajemnego, skargi o wznowienie postępowania i postępowania wywołanego ich wniesieniem, jako też wniesieniem interwencji głównej przeciwko mocodawcy; 2) wszelkich czynności dotyczących zabezpieczenia i egzekucji; 3) udzielenia dalszego pełnomocnictwa procesowego adwokatowi lub radcy prawnemu; 4) zawarcia ugody, zrzeczenia się roszczenia albo uznania powództwa, jeżeli czynności te nie zostały wyłączone w danym pełnomocnictwie; 5) odbioru kosztów procesu od strony przeciwnej. Art. 92. Zakres, czas trwania i skutki umocowania szerszego niż pełnomocnictwo procesowe, jak również umocowanie do poszczególnych czynności procesowych, ocenia się według treści pełnomocnictwa oraz przepisów prawa cywilnego. Art. 93. Mocodawca stawający jednocześnie z pełnomocnikiem może niezwłocznie prostować lub odwoływać oświadczenia pełnomocnika. Art. 94. § 1. Wypowiedzenie pełnomocnictwa procesowego przez mocodawcę odnosi skutek prawny w stosunku do sądu z chwilą zawiadomienia go o tym, w stosunku zaś do przeciwnika i innych uczestników - z chwilą doręczenia im tego zawiadomienia przez sąd. § 2. (61) Adwokat lub radca prawny, który wypowiedział pełnomocnictwo, obowiązany jest działać za stronę jeszcze przez dwa tygodnie, chyba że mocodawca zwolni go od tego obowiązku. Każdy inny pełnomocnik powinien, mimo wypowiedzenia, działać za mocodawcę przez ten sam czas, jeżeli jest to konieczne do uchronienia mocodawcy od niekorzystnych skutków prawnych. Art. 95. (62) Przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio do adwokata lub radcy prawnego ustanowionego dla strony zwolnionej od kosztów sądowych w wypadku zwolnienia go od obowiązku zastępowania strony w procesie. Art. 96. W razie śmierci strony albo utraty przez nią zdolności sądowej pełnomocnictwo wygasa. Jednakże pełnomocnik procesowy działa aż do czasu zawieszenia postępowania. Art. 97. § 1. Po wniesieniu pozwu sąd może dopuścić tymczasowo do podjęcia naglącej czynności procesowej osobę nie mogącą na razie przedstawić pełnomocnictwa. Zarządzenie to sąd może uzależnić od zabezpieczenia kosztów. § 2. Sąd wyznaczy równocześnie termin, w ciągu którego osoba działająca bez pełnomocnictwa powinna je złożyć albo przedstawić zatwierdzenie swej czynności przez stronę. Jeżeli termin upłynął bezskutecznie, sąd pominie czynności procesowe tej osoby. W tym wypadku przeciwnik może żądać od działającego bez umocowania zwrotu kosztów spowodowanych jego tymczasowym dopuszczeniem. TYTUŁ V. KOSZTY PROCESU DZIAŁ I. ZWROT KOSZTÓW PROCESU Art. 98. § 1. Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). § 2. (63) Do niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem lub radcą prawnym, zalicza się poniesione przez nią koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie. Suma kosztów przejazdów i równowartość utraconego zarobku nie może przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu procesowego. § 3. (64) Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. § 4. (65) Wysokość kosztów sądowych, zasady zwrotu utraconego zarobku lub dochodu oraz kosztów stawiennictwa strony w sądzie, a także wynagrodzenie adwokata regulują odrębne przepisy. Art. 981. (66) § 1. Do niezbędnych kosztów procesu zalicza się koszty mediacji prowadzonej na skutek skierowania przez sąd. § 2. Jeżeli postępowanie cywilne zostało wszczęte w ciągu trzech miesięcy od dnia zakończenia mediacji, która nie została zakończona ugodą albo zawarta ugoda nie została zatwierdzona przez sąd, do niezbędnych kosztów procesu zalicza się także koszty mediacji w wysokości nieprzekraczającej czwartej części wpisu. § 3. Do określenia kosztów mediacji stosuje się odpowiednio art. 98 § 2 i 3. § 4. Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, wysokość wynagrodzenia mediatora za prowadzenie postępowania mediacyjnego wszczętego na podstawie skierowania sądu i wydatki mediatora podlegające zwrotowi, biorąc pod uwagę rodzaj sprawy i wartość przedmiotu sporu oraz niezbędne wydatki związane z prowadzeniem mediacji. Art. 99. (67) Stronom reprezentowanym przez radcę prawnego lub rzecznika patentowego oraz Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa zwraca się koszty w wysokości należnej według przepisów o wynagrodzeniu adwokata. Art. 100. W razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Art. 101. Zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu. Art. 102. W wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Art. 103. § 1. Niezależnie od wyniku sprawy sąd może włożyć na stronę lub interwenienta obowiązek zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem. § 2. (68) Przepis § 1 dotyczy zwłaszcza kosztów powstałych wskutek uchylenia się od wyjaśnień lub złożenia wyjaśnień niezgodnych z prawdą, zatajenia lub opóźnionego powołania dowodów, a także nieusprawiedliwionej odmowy poddania się mediacji, na którą strona uprzednio wyraziła zgodę. Art. 104. Koszty procesu, w którym zawarto ugodę, znosi się wzajemnie, jeżeli strony nie postanowiły inaczej. Art. 1041. (69) Koszty mediacji prowadzonej na skutek skierowania przez sąd i zakończonej ugodą znosi się wzajemnie, jeżeli strony nie postanowiły inaczej. Art. 105. § 1. Współuczestnicy sporu zwracają koszty procesu w częściach równych. Sąd może jednak nakazać zwrot kosztów odpowiednio do udziału każdego ze współuczestników w sprawie, jeżeli pod tym względem zachodzą znaczne różnice. § 2. Na współuczestników sporu odpowiadających solidarnie co do istoty sprawy sąd włoży solidarny obowiązek zwrotu kosztów. Za koszty wynikłe z czynności procesowych, podjętych przez poszczególnych współuczestników wyłącznie we własnym interesie, inni współuczestnicy nie odpowiadają. Art. 106. Udział prokuratora w sprawie nie uzasadnia zasądzenia zwrotu kosztów na rzecz Skarbu Państwa ani od Skarbu Państwa. Art. 107. Interwenient uboczny, do którego nie mają zastosowania przepisy o współuczestnictwie jednolitym, nie zwraca kosztów przeciwnikowi strony, do której przystąpił. Sąd może jednak przyznać od interwenienta na rzecz wygrywającego sprawę przeciwnika strony, do której interwenient przystąpił, zwrot kosztów wywołanych samoistnymi czynnościami procesowymi interwenienta. Sąd może także przyznać interwenientowi koszty interwencji od przeciwnika obowiązanego do zwrotu kosztów. Art. 108. § 1. (70) Sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji. Sąd może jednak rozstrzygnąć jedynie o zasadach poniesienia przez strony kosztów procesu, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu; w tej sytuacji, po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, referendarz sądowy w sądzie pierwszej instancji wydaje postanowienie, w którym dokonuje szczegółowego wyliczenia kosztów obciążających strony. § 2. (71) Sąd drugiej instancji, uchylając zaskarżone orzeczenie i przekazując sprawę sądowi pierwszej instancji do rozpoznania, pozostawia temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej. Art. 1081. (72) Jeżeli w toku postępowania sąd nie orzekł o obowiązku poniesienia kosztów sądowych lub orzeczeniem nie objął całej kwoty należnej z tego tytułu, postanowienie w tym przedmiocie wydaje na posiedzeniu niejawnym sąd, przed którym sprawa toczyła się w pierwszej instancji. Art. 109. (73) § 1. Roszczenie o zwrot kosztów wygasa, jeśli strona najpóźniej przed zamknięciem rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie orzeczenia nie złoży sądowi spisu kosztów albo nie zgłosi wniosku o przyznanie kosztów według norm przepisanych. Jednakże o kosztach należnych stronie działającej bez adwokata, radcy prawnego lub rzecznika patentowego sąd orzeka z urzędu. § 2. Orzekając o wysokości przyznanych stronie kosztów procesu, sąd bierze pod uwagę celowość poniesionych kosztów oraz niezbędność ich poniesienia z uwagi na charakter sprawy. Przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Art. 110. Sąd może zasądzić od świadka, biegłego, pełnomocnika lub przedstawiciela ustawowego - po ich wysłuchaniu - zwrot kosztów wywołanych ich rażącą winą. Postanowienie sądu może zapaść na posiedzeniu niejawnym. DZIAŁ II. POMOC PRAWNA Z URZĘDU(74) Art. 111. (75) (uchylony) Art. 112. (76) (uchylony) Art. 113. (77) (uchylony) Art. 114. (78) (uchylony) Art. 115. (79) (uchylony) Art. 116. (80) (uchylony) Art. 117. (81) § 1. Strona zwolniona przez sąd od kosztów sądowych w całości lub części ma prawo zgłosić, na piśmie lub ustnie do protokołu, wniosek o ustanowienie dla niej adwokata lub radcy prawnego. § 2. Wniosek, o którym mowa w § 1, strona zgłasza w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy. Strona, która nie ma miejsca zamieszkania w siedzibie tego sądu, może zgłosić wniosek w sądzie rejonowym właściwym ze względu na miejsce swego zamieszkania, który niezwłocznie przesyła ten wniosek sądowi właściwemu. § 3. Wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, zgłoszony po raz pierwszy w postępowaniu apelacyjnym lub kasacyjnym, sąd może przekazać do rozpoznania sądowi pierwszej instancji. § 4. Sąd uwzględni wniosek, jeżeli udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie uzna za potrzebny. § 5. O wyznaczenie adwokata lub radcy prawnego sąd zwraca się do właściwej okręgowej rady adwokackiej lub rady okręgowej izby radców prawnych. Jeżeli adwokat lub radca prawny ustanowiony w ten sposób ma podjąć czynności poza siedzibą sądu orzekającego, właściwa okręgowa rada adwokacka lub rada okręgowej izby radców prawnych, na wniosek ustanowionego adwokata lub radcy prawnego, wyznaczy w razie potrzeby adwokata lub radcę prawnego z innej miejscowości. § 6. Strona korzystająca z ustawowego zwolnienia od kosztów sądowych może zgłosić w trybie określonym w § 1-5 wniosek o ustanowienie dla niej adwokata lub radcy prawnego, jeżeli na podstawie oświadczenia, zawartego we wniosku, obejmującego szczegółowe dane o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania, wykaże, że nie może, bez uszczerbku utrzymania swojego i rodziny, ponieść kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego. § 7. Od sądu zależy uznanie oświadczenia, o którym mowa w § 6, za dostateczne do ustanowienia adwokata lub radcy prawnego. Art. 118. (82) Ustanowienie adwokata lub radcy prawnego dla strony zwolnionej od kosztów sądowych jest równoznaczne z udzieleniem pełnomocnictwa procesowego. Art. 119. (83) § 1. Ustanowienie adwokata lub radcy prawnego wygasa ze śmiercią strony, która je uzyskała. Jednakże na zasadzie tego ustanowienia adwokat lub radca prawny strony podejmuje czynności procesowe niecierpiące zwłoki. § 2. Adwokat lub radca prawny może z ważnych przyczyn wnosić o zwolnienie go od obowiązku zastępowania strony w procesie. Okręgowa rada adwokacka lub rada okręgowej izby radców prawnych, zwalniając adwokata lub radcę prawnego, wyznaczy jednocześnie innego adwokata lub radcę prawnego. Art. 120. (84) § 1. Sąd cofnie ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, jeżeli okaże się, że okoliczności, na których podstawie je przyznano, nie istniały lub przestały istnieć. § 2. W wypadkach, o których mowa w § 1, strona obowiązana jest uiścić wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego dla niej ustanowionego. § 3. Ponadto, w wypadku gdy okoliczności, na podstawie których przyznano ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, przestały istnieć, sąd może obciążyć stronę tym obowiązkiem tylko częściowo, stosownie do zmiany, jaka nastąpiła w jej stosunkach. § 4. Stronę, która uzyskała ustanowienie adwokata lub radcy prawnego na podstawie podania świadomie nieprawdziwych okoliczności, sąd skaże na grzywnę, niezależnie od jej obowiązku uiszczenia wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego. Art. 121. (85) Ustanowienie adwokata lub radcy prawnego nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi. Art. 122. (86) § 1. Adwokat lub radca prawny ustanowiony zgodnie z przepisami niniejszego działu ma prawo - z wyłączeniem strony - ściągnąć sumę należną mu tytułem wynagrodzenia i zwrotu wydatków z kosztów zasądzonych na rzecz tej strony od przeciwnika. Przeciwnik nie może czynić żadnych potrąceń, z wyjątkiem kosztów nawzajem mu przyznanych od strony zwolnionej od kosztów sądowych. § 2. Na kosztach, przypadających od przeciwnika strony zwolnionej od kosztów sądowych, należności adwokata lub radcy prawnego ustanowionego według przepisów poprzedzających przysługuje pierwszeństwo przed roszczeniami osób trzecich. Art. 123. (87) §1. Postanowienie o ustanowieniu, odmowie ustanowienia i cofnięciu ustanowienia adwokata lub radcy prawnego oraz o skazaniu na grzywnę i nałożeniu na stronę obowiązku uiszczenia ich wynagrodzenia sąd może wydać na posiedzeniu niejawnym. § 2. Postanowienie o ustanowieniu albo odmowie ustanowienia adwokata lub radcy prawnego może wydać także referendarz sądowy. Art. 124. (88) Zgłoszenie wniosku o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, jak również wniesienie środka odwoławczego od odmowy ich ustanowienia nie wstrzymuje biegu toczącego się postępowania, chyba że chodzi o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego dla powoda na skutek wniosku zgłoszonego w pozwie lub przed wytoczeniem powództwa. Sąd może jednak wstrzymać rozpoznanie sprawy aż do prawomocnego rozstrzygnięcia wniosku i w związku z tym nie wyznaczać rozprawy, a wyznaczoną rozprawę odwołać lub odroczyć. TYTUŁ VI. POSTĘPOWANIE DZIAŁ I. PRZEPISY OGÓLNE O CZYNNOŚCIACH PROCESOWYCH Rozdział 1. Pisma procesowe Art. 125. § 1. (89) Pisma procesowe obejmują wnioski i oświadczenia stron składane poza rozprawą. § 2. (90) Jeżeli przepis szczególny tak stanowi, pisma procesowe wnosi się na urzędowych formularzach lub na elektronicznych nośnikach informatycznych. § 3. (91) Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, wzory i sposób udostępniania stronom urzędowych formularzy, o których mowa w § 2, odpowiadających wymaganiom przewidzianym dla pism procesowych, szczególnym wymaganiom postępowania, w którym mają być stosowane, oraz zawierających niezbędne pouczenia dla stron co do sposobu ich wypełniania, wnoszenia i skutków niedostosowania pisma do tych wymagań. Urzędowe formularze powinny być udostępniane w siedzibach sądów oraz poza sądami, w dogodny dla stron sposób, za niewygórowaną odpłatnością. § 4. (92) Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady i termin wprowadzenia techniki informatycznej, warunki, jakim powinny odpowiadać elektroniczne nośniki informatyczne, na których pisma procesowe mają być wnoszone, tryb odtwarzania danych na nich zawartych oraz sposób ich przechowywania i zabezpieczania, uwzględniając stan wyposażenia sądów w odpowiednie środki techniczne i poziom rozwoju technik informatycznych. Art. 126. § 1. Każde pismo procesowe powinno zawierać: 1) oznaczenie sądu, do którego jest skierowane, imię i nazwisko lub nazwę stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników; 2) oznaczenie rodzaju pisma; 3) osnowę wniosku lub oświadczenia oraz dowody na poparcie przytoczonych okoliczności; 4) podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika; 5) wymienienie załączników. § 2. (93) Gdy pismo procesowe jest pierwszym pismem w sprawie, powinno ponadto zawierać oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników oraz przedmiotu sporu, pisma zaś dalsze - sygnaturę akt. § 3. Do pisma należy dołączyć pełnomocnictwo, jeżeli pismo wnosi pełnomocnik, który przedtem nie złożył pełnomocnictwa. § 4. Za stronę, która nie może się podpisać, podpisuje pismo osoba przez nią upoważniona, z wymienieniem przyczyny, dla której strona sama się nie podpisała. Art. 1261. (94) § 1. W każdym piśmie należy podać wartość przedmiotu sporu lub wartość przedmiotu zaskarżenia, jeżeli od tej wartości zależy właściwość rzeczowa sądu, wysokość opłaty lub dopuszczalność środka odwoławczego, a przedmiotem sprawy nie jest oznaczona kwota pieniężna. § 2. Pisma dotyczące części przedmiotu sporu lub zaskarżenia podlegają opłacie tylko w stosunku do wartości tej części. § 3. Wartości przedmiotu sporu lub zaskarżenia podaje się w złotych, zaokrąglając w górę do pełnego złotego. Art. 1262. (95) § 1. Sąd nie podejmie żadnej czynności na skutek pisma, od którego nie została uiszczona należna opłata. § 2. Nie żąda się opłaty od pisma, jeżeli już z jego treści wynika, że podlega ono odrzuceniu. Art. 127. W pismach procesowych mających na celu przygotowanie rozprawy (pisma przygotowawcze) należy podać zwięźle stan sprawy, wypowiedzieć się co do twierdzeń strony przeciwnej i dowodów przez nią powołanych, wreszcie wskazać dowody, które mają być przedstawione na rozprawie, lub je załączyć. Art. 128. Do pisma procesowego należy dołączyć jego odpisy i odpisy załączników dla doręczenia ich uczestniczącym w sprawie osobom, a ponadto, jeżeli w sądzie nie złożono załączników w oryginale, po jednym odpisie każdego załącznika do akt sądowych. Art. 129. Strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą. Art. 130. § 1. (96) Jeżeli pismo procesowe nie może otrzymać prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków formalnych lub jeżeli od pisma nie uiszczono należnej opłaty, przewodniczący wzywa stronę, pod rygorem zwrócenia pisma, do poprawienia, uzupełnienia lub opłacenia go w terminie tygodniowym. Mylne oznaczenie pisma procesowego lub inne oczywiste niedokładności nie stanowią przeszkody do nadania pismu biegu i rozpoznania go w trybie właściwym. § 11. (97) Jeżeli pismo wniosła osoba zamieszkała lub mająca siedzibę za granicą, która nie ma w kraju przedstawiciela, przewodniczący wyznacza termin do poprawienia lub uzupełnienia pisma albo uiszczenia opłaty nie krótszy niż miesiąc. § 2. Po bezskutecznym upływie terminu przewodniczący zwraca pismo stronie. Pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu. § 3. Pismo poprawione lub uzupełnione w terminie wywołuje skutki postępowania.
~zz 17-03-2010 12:40
dobrze ze jajkami a nie granatami nie jest jeszcze z tymi dziecmi tak zle na zabobrzu nie da sie przejsc koło żabki i szkoły czwórki zeby cie ktoś nie zaczepił i nie chciał bic a jajka tez mi cos
~Dreb 17-03-2010 13:07
No cóż wracają czasy zezwierzęcenia ludzkiego. Ciekawym co przyniosą następne pokolenia, chyba pies będzie wyprowadzał człowieka na spacer. Pozdrawiam Wszystkich pokrzywdzonych i zastraszanych.
~Gość 17-03-2010 19:18
Stare Babcie Modlą się pod Figurą a Diabła noszą za skórą
~ 17-03-2010 21:06
no i czwarta ;-)
~tryb 19-03-2010 11:29
Starszym ludziom, kobietom i słabszym od ciebie należy się szacunek, gdzie ta kultura w naszym narodzie. Wstyd i hańba. Nic dziwnego, że nawet małpy z całego świata śmieją się z zachowania niektórych naszych rodaków.
~do tego wyżej co nie trybi 19-03-2010 20:10
Możesz mi wytłumaczyć czemu się należy szacunek, bo co że jest stara, chodzi o kuli czy że mieszka na drugim piętrze. Na szacunek to sobie trzeba zapracować postawą w życiu. Jakoś ci małolaci mają szacunek do innych i jak trzeba to pomogą, przypilnują auta itp. Mieszkam na osiedlu ponad 30 lat i tylko 3 postacie zawsze miały problem. Niestety życie nie lubi próżni bo gdy jedna dostała zawału po jednej interwencji na jej miejsce wprowadziła się następna, tylko że z nią się będą męczyć jeszcze ze dwa, trzy kolejne pokolenia osiedlaków bo stara to ona nie jest. Pozdrawiam blondynę z parteru 15
_____ 19-03-2010 20:52
Jakby tak podsumować komentarze to wynika z nich że, osiedlowi dresiarze to chodzące ideały. Więc jakim cudem starsze panie czepiają się tych ideałów?! Przecież jak się nie wchodzi nikomu w drogę to można być pewnym że nikt nie będzie się czepiał. NIKT NIGDY NIE BYŁ I NIE BĘDZIE IDEALNY!
~tyu 19-03-2010 22:42
Jeszcze raz powtarzam, że jajami rzucały przekupy na targu. Tolerowanie takiego zachowania wśród chłopców jest niestosowne, dziedziczą po tych przekupach chamskie zachowanie, a może to krok do "męskiej dziwki". Co za rodzic, który jeszcze swoje pociechy w tym gloryfikuje.
~tryb 20-03-2010 15:12
Rodzice i wychowanie młodzieży "Traktuj swoje dziecko tak, jak sam chciałbyś być traktowany." Thomas Gordon Dla każdego dziecka nieuchronnie nadchodzi moment, w którym zgodnie z prawami natury musi oderwać się od "wielkiego rodzicielskiego ja", aby stać się niezależnym i odpowiedzialnym za swoje życie dorosłym człowiekiem. Psychologowie nazywają to przejście ucieczką z orbity. Nastolatek nie chce już dłużej być satelitą rodziców-planet i powoli poszerza swoją orbitę, aby samemu w końcu stać się planetą. To przejście dzieli się na trzy etapy: organizacja - dezorganizacja - nowa organizacja. Po dość uporządkowanym dzieciństwie czas dojrzewania i wiek młodzieńczy są dezorganizacją, która zapowiada i przygotowuje swoisty porządek wieku dorosłego. W tym okresie poczucie własnej wartości jest bardzo niestabilne. Następują gwałtowne zmiany w wyglądzie, zmienia się hierarchia potrzeb, postrzegania świat i zainteresowań. Dla nastolatka znaczenie rodziny zmniejsza się, ważniejsza staje się grupa rówieśnicza. Młody człowiek szuka odpowiedzi na pytania o sobie, często jest zbyt krytyczny lub też pobłażliwy w stosunku do siebie i środowiska. Czas dojrzewania jest okresem niepewności, buntu oraz charakterystycznego chaosu myśli i zachowań. Nie należy się temu dziwić. To normalne. Nastolatek stopniowo z uległego dziecka staje się wymagającym partnerem. Dla niektórych rodziców jest to jednak czas ogromnych problemów. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że dotychczasowe metody wychowawcze stają się niewystarczające i trzeba szukać nowych, dojrzalszych sposobów na kontakty z dojrzewającym dzieckiem. Wychowanie dzieci wymaga zarówno miłości, uwagi, wrażliwości, jak i stawiania rozsądnych wymagań oraz narzucania ograniczeń. Najlepsze warunki rozwoju dla dzieci tworzą rodzice rozsądnie opiekuńczy i wrażliwi na potrzeby dziecka, ale także stawiający mu wyraźne ograniczenia i tworzący przewidywalne środowisko. Ci rodzice, którzy są odpowiedzialni za swoje dziecko i poważnie je traktują muszą być "twardzi", tzn. wyznaczać wyraźne granice i normy, ale także samemu się im podporządkowywać. To oni powinni budować atmosferę domu i wyznaczać główne jego zasady, ale w drodze rozmów i konsultacji z dziećmi, w sprawach ich dotyczących. Rodzice powinni podsycać w swoich dzieciach świadomość ich zdolności do dokonywania wyborów i podejmowania decyzji. To przede wszystkim na nich spoczywa odpowiedzialność zaspokajania u dzieci potrzeby autorytetu, a podstawowym sposobem osiągnięcia tego celu jest rozsądne stawianie ograniczeń. Tylko przemyślane postawy rodziców nadają im odpowiedni autorytet. ,,Wychowywać może tylko ten, kto posiada autorytet w oczach wychowanka?. Trzeba stwierdzić, że jest to bardzo odpowiedzialne zadanie. Małym dzieciom wystarczy fakt, że mają rodziców. W miarę dorastania fakt ten już nie wystarcza. Młodzież szuka pewnych wartości osobowych, zaczyna oceniać rodziców, staje się krytyczna. Z drugiej strony jednak, jeśli rodzice są sztywni psychicznie, zbyt krytyczni i negatywnie do wszystkiego nastawieni, to dzieci będą wtedy, ze strachu przed brakiem akceptacji, ukrywać swoje prawdziwe uczucia. W takim przypadku porozumiewanie rodziców z dziećmi stanie się ograniczone. Dzieci są osamotnione nie tylko wtedy, kiedy rodzice nie interesują się nimi, ale również wtedy, kiedy kontakt rodziców z dziećmi polega głównie na restrykcjach i zakazach, na pokazywaniu, kto jest silniejszy i ważniejszy. Brak kontroli ze strony rodziców, czy nawet zwykłej rozmowy sprawia, że otoczenie staje się dla dziecka nieprzewidywalne, wtedy dorastające dzieci pozostają impulsywne, niedojrzałe i nieprzystosowane do wymagań społecznych. Szkodliwe jest także stawianie dziecku nierealistycznych wymagań, gdyż obniża to poczucie własnej wartości dziecka, bezskutecznie usiłującego je spełnić. Stosowanie przemocy jest w tym wypadku jednym ze sposobów na odbudowanie swojej pozycji albo próbą podniesienia szacunku do samego siebie. Brak szczerej rozmowy i bliższego kontaktu z rodzicami powoduje u wrażliwych dzieci wyalienowanie, które następnie może przekształcić się w bunt. Powstałe napięcie emocjonalne i niepokój uczeń stara się najczęściej rozładować w szkole. Przyjmuje to formę agresji fizycznej lub słownej, rzadziej nieśmiałości, uległości, bądź lęku. W ten sposób powstają problemy w kontaktach z rówieśnikami. Niekiedy utrzymują się one przez całe życie - stąd warto uczyć dzieci umiejętności nawiązywania kontaktów z innymi i rozwiązywania konfliktów. Nie jest poprawna również postawa nadmiernej koncentracji na dziecku, przejawiająca się w tak zwanej ,,ślepej? miłości . Często wynika ona z niezaspokojonych potrzeb samych rodziców lub wiąże się z ich przykrymi przeżyciami emocjonalnymi. Taka nadopiekuńczość nie dopuszcza do rozwoju inicjatywy, powoduje zbytnią zależność od rodziców, rodzi lęk przed światem i nowymi sytuacjami. Wskutek tego pojawiają się zachowania egoistyczne, opóźnia się dojrzałość emocjonalna, a tym samym wytwarza się mała odporność na trudności życiowe. Prowadzi to do ciągłych konfliktów z otoczeniem i jego wymaganiami. Optymalne warunki dla wszechstronnego rozwoju dzieci są w pełnych rodzinach. Matka i ojciec są pierwszymi ,,osobami znaczącymi? z którymi dziecko się spotyka, dlatego stara identyfikować się właśnie z nimi. Ojciec uczy syna jak być mężczyzną, matka - jak kontaktować się z kobietami. Matka może nauczyć córkę jak być kobietą, lecz kontaktowania się z mężczyznami córka uczy się w relacji z ojcem i odwrotnie. Dobre relacje miedzy rodzicami staja się wzorem relacji kobieta - mężczyzna. Rozwód rodziców może negatywnie wpływać na identyfikację płciową dziecka i na jego umiejętności nawiązywania zdrowych relacji z rówieśnikami przeciwnej płci. Tam, gdzie nie istnieje silna koalicja rodziców, kiedy np. występują problemy małżeńskie, dzieci mogą wykorzystywać jedno z rodziców przeciwko drugiemu, a to z kolei spowoduje, że nie będą wtedy miały nad sobą wyraźnej i konsekwentnej kontroli, która pozwoliłaby im nauczyć się pewności siebie i dyscypliny. W wychowaniu bardzo ważne jest, aby dzieci nie stawały przed problemem sprzecznych wskazówek płynących od rodziców. Szczególnie młodzież potrzebuje jasno określonych reguł współżycia domowego. Na podstawie powyższych rozważań można stwierdzić, że wychowanie dziecka w rodzinie jest fundamentem, na którym buduje się przyszłość młodego człowieka. Funkcjonująca w prawidłowy sposób rodzina stanowi dla młodego człowieka najlepsze środowisko rozwojowe. Zapewnia potrzebę bezpieczeństwa i akceptacji. Dostarcza w zasadzie wszystkich bodźców potrzebnych do prawidłowego, psychofizycznego rozwoju, kształtuje wzory zachowania i charakter, a także postawy wobec ludzi, przedmiotów, procesów i zjawisk otaczającego świata. Tym rodzicom, którym leży na sercu dobro dziecka, polecam stosowanie w praktyce wychowawczej podanych tu metod: 10 przykazań skutecznego wychowania: * Ufaj swojej intuicji. * Nie rezygnuj z własnych potrzeb na rzecz dziecka. * Znaj swoje dziecko. Słuchaj słów, wnioski wyciągaj z zachowania. * Dbaj o rozwój pozytywnych wartości u dziecka. * Podkreślaj znaczenie dobrych chęci, wysiłku i gotowości do ryzyka. * Bądź rodzicem, a nie przyjacielem. * Wyznaczaj granice - "nie" jest pełnym i skończonym zdaniem. * Utrzymuj dyscyplinę, ale nie karz. * Rozmawiaj, nie komunikuj. * Zajmuj zdecydowane stanowisko w sprawach seksu, alkoholu i narkotyków. Proponuję też zapoznać się z treścią ulotki rozdawanej rodzicom przez policje w Houston, stan Teksas (USA): Jak wychować dziecko na chuligana. Od wczesnych lat należy dziecku dawać wszystko, czego tylko pragnie. Trzeba śmiać się z jego nieprzyzwoitych i grubiańskich słów. Będzie się uważać za mądre i dowcipne. Należy je odgradzać od wszelkich wpływów religijnych. Żadnej wzmianki o Bogu. Nie posyłać na religię, nie nakłaniać do Kościoła - gdy dorośnie, samo wybierze sobie religię i światopogląd. Nie wolno mówić dziecku, że źle postępuje. Nigdy! Może nabawić się kompleksu winy. A co będzie, gdy później zostanie obwiniony o kradzież samochodu? Ile się nacierpi w przekonaniu, że całe społeczeństwo je prześladuje. Konsekwentnie róbcie wszystko za dziecko: gdy porozrzuca dookoła rzeczy, sami je podnieście i połóżcie na swoim miejscu. W ten sposób nabierze przekonania, że odpowiedzialność za to, co robi, nie spoczywa na nim, lecz na otoczeniu. Pozwólcie dziecku wszystko czytać, wszystko oglądać w telewizji, wszystkiego spróbować. Tylko w taki sposób nabierze doświadczenia i pozna co jest dla niego dobre, a co złe. Kłóćcie się zawsze w jego obecności. Gdy wasze małżeństwo się rozleci, dziecko nie będzie zaszokowane. Dawajcie mu tyle pieniędzy, ile zechce. Niech nie musi ich zarabiać. Byłoby rzeczą tragiczną, gdyby musiało się tak męczyć, jak wy kiedyś. Zaspakajajcie wszystkie jego życzenia. Niech odżywia się jak najlepiej, używa trunków i narkotyków, ma wszystkie wygody. Gdyby odczuwał jakiś brak, nie będzie sobą - stanie się człowiekiem nerwowym, obdarzonym kompleksami. Stawajcie zawsze w obronie dziecka. Obojętnie z kim popadnie w konflikt - z policją, z księdzem, nauczycielami czy sąsiadami. Nie wolno dopuścić, by dziecku wyrządzono krzywdę, tylko ono może bezkarnie krzywdzić innych (poczynając od babci, kolegów itp.). Jeżeli mimo takiej wolności i przywilejów, jeśli mimo tylu dowodów waszej miłości, dziecko wam się uda i nie wyrośnie z niego chuligan, to nie potrzebujecie winić samych siebie. Zrobiliście sami, co tylko się dało, by je zepsuć. Po prostu dziecko było od was lepsze. Policja w Houston, Teksas, USA Literatura: 1. A. Bandura "Agresja w okresie dorastania" Wa-wa,1968 2. E. P. Bryant "Psychologia rozwojowa" ZYSK i S-ka, Poznań, 1997 3. T. Gordon "Wychowanie bez porazek" PAX, Wa- wa, 1991 4. J. Ranschburg "Lęk, gniew, agresja" WSiP, Wa-wa, 1993
~osiedlak 24-03-2010 12:53
A tu dalej debata... jeden kozaczy drugi krytykuje 3 broni...kur** co to ma być... te wszystkie 'miwte' tutki czy inne śmieszne postacie jak macie problem to zapraszam, gdzieś napewno nas znajdziecie na ośce... ci co tu nie mieszkają niech zajmą sie sobą a ci co mieszkają też niech zajmą sie sobą... wno
~lol 1-04-2010 16:52
no moim zdaniem to nie jest problem z nimi. sa chuligani na tym świecie, są konfidenci. osiedle rzadzi sie własnymi prawami i tyle wam powiem. xd wspieram was ! chuligani tego miasta. xd
_____ 5-04-2010 18:32
do ~lol Wspierasz chuliganów?
~OFIARA 25-07-2010 0:06
Witam. Na moim osiedlu jest identyczna sytuacja. W chwili gdy to piszę, moje okna kilka minut wcześniej zostały obrzucane jajkami. Ci BANDYCI (bo tak należy już ich nazywać) ukradli mi motocykl, który znalazłem kilka dni później w pobliskim lesie (na szczęście). Wielokrotnie była wzywana policja, najszybsza ich interwencja trwała zalewie 1,5 GODZINY!!! kiedy to już wszyscy grzecznie porozchodzili się do swoich domów. W taki oto sposób działa nasza policja. Chuligani czują się bezkarni i to jest najgorsze, a nasz system prawny nic z tym nie może zrobić. Policja mówi, że musi być zawiadomienie, było i to nie raz, głównie po włamaniach do piwnic. Nawet złapali paru oprychów, mieli sprawę i dostali po pół roku w zawieszeniu i co?? Dalej to samo, nic się nie zmieniło. Jestem za młody żeby pamiętać czasy komunizmu, ale wtedu to przynajmniej czegoś takiego nie było, bo przyszedł gliniarz z pałą, zrobił co swoje i poszedł dalej. Nie to żebym to popierał, ale wtedy przynajmniej to bandyci się b

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group