Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 5914
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Sesja w Karpaczu pod presją mieszkańców

Wiadomości: Karpacz
Czwartek, 26 stycznia 2017, 9:20
Aktualizacja: Piątek, 27 stycznia 2017, 8:36
Autor: Robert Czepielewski
Fot. Robert Czepielewski
Dwa projekty uchwał i głosowanie nad nimi zdominowało wczorajszą (25.01) XXXII sesję Rady Miejskiej Karpacza. Pierwszy projekt dotyczył zmiany uchwały wprowadzenia i ustalenia dziennych stawek opłaty targowej na terenie miasta Karpacza. Natomiast drugi i głosowanie nad nim dotyczył odwołania przewodniczącego Komisji Gospodarki Komunalnej Pomocy Społecznej, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Miejskiej Karpacza.

Gdy w listopadzie 2016 roku radni Karpacza przegłosowali uchwałę dotyczącą ustalenia dziennych stawek opłaty targowej prawdopodobnie nie sądzili, że w momencie wejścia jej w życie z początkiem roku 2017 roku wzbudzi wiele emocji wśród mieszkańców. Według nowej uchwały przy sprzedaży z tymczasowego obiektu budowlanego np. kiosku ulicznego, namiotu, pawilonu, sprzedaży ulicznej i wystawowej, przekrycia namiotowego, powłoki pneumatycznej, urządzenia rozrywkowego, obiektu kontenerowego, wiaty, straganu, itp. za rozpoczęty metr kwadratowy powierzchni z tymczasowego obiektu budowlanego opłata targowa wynosi 21,00 zł z tym, że stawka opłaty targowej nie może przekroczyć 751,65 zł dziennie. W stosunku do uchwały, która obowiązywała w roku 2016 wzrost cen za opłatę targową jest bardzo znaczny, bo w minionym roku opłaty za sprzedaż z tymczasowego obiektu budowlanego wymienionego powyżej naliczane były za 1 mkw. w wysokości 7,00 zł, przy czym opłata ta nie mogła być niższa niż 21,00 zł za każdy dzień i przekroczyć 758,47 zł. Projekt zmiany opłaty targowej wyszedł z komisji budżetowej, której członkami są Grzegorz Kubik, Wiesław Czerniak i Mieczysław Pajdzik.

- Zmiana opłaty targowej, jak się później okazało, była dla handlowców zaporowa. Stąd zaniepokojenie i wywieranie nacisku na radnych poprzez mieszkańców. To poskutkowało wnioskiem uchwałodawczym części radnych i o dziwo nawet członkowie komisji budżetowej, którzy składali ten wniosek dzisiaj głosowali jednomyślnie za wprowadzeniem zmian dotyczących opłaty targowej. Myślę, że ten „bigos” nie był potrzebny, ale sytuacja wraca do normy i mam nadzieję, że przegłosowany nowy projekt uchwały uspokoi nastroje w mieście - powiedział Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza.

- Intencją radnych na listopadowej sesji (2016) było zwiększenie stawki po to, żeby przedsiębiorcy, którzy płacą podatki w mieście i „przynoszą w zębach” te pieniądze do miasta, mogli handlować niezależnie od koniunktury, a z nią jest różnie. Raz jest więcej ludzi, raz jest mniej, ale dochodzi do takiej sytuacji, że tym ludziom zabiera się chleb, bo w okresie intensywnego ruchu turystycznego wchodzą do centrum miasta i nie tylko ludzie z Polski, którzy stawiają namioty, stragany i handlują tym samym czym przedsiębiorcy, którzy przez cały rok płacą do miasta podatki, więc zamysł był taki, żeby chronić ich. Niestety dotknęło to kilka osób, w szczególności straganiarzy - wyjaśniał radny Kubik, ówczesny przewodniczący komisji budżetowej
Po spotkaniu w pierwszych dniach stycznia radnych z niezadowolonymi z wprowadzenia tak znaczących podwyżek mieszkańcami, postanowiono znowelizować na wczorajszej sesji sporną uchwałę i na wniosek grupy radnych, radny Wojciech Wesołowski zwrócił się z prośbą do pozostałych rajców, aby za wyjątkiem w § 2.1 uchwały, przegłosować uchwałę w kształcie z roku 2016. Trzeba nadmienić, że jeszcze na przełomie października i listopada 2016 burmistrz Jęcek przedstawił projekt uchwały, który obowiązywał właśnie w 2016 roku.

W nowej uchwale, w 2.1 w podpunkcie 8, wprowadza się także opłatę za wywieszanie towarów poza obszarem handlu (sklepy, stoiska, itp.). Wcześniej opłaty te nie były pobierane, ale urząd miasta pozyskał wyrok sądu administracyjnego jednego z miast w Polsce, który rozstrzygnął na niekorzyść handlowca sprawę opłaty, który eksponował swoje artykuły poza obszarem, na którym handlował twierdząc, że nie musi płacić opłaty targowej za wywieszanie artykułów bo raz już opłatę targową zapłacił za wykorzystanie miejsca, w którym handluje.

W projekcie głosowanie nad projektem dotyczącym opłaty targowej wzbudził duże zainteresowanie i na sesję przybyło kilkudziesięciu jego mieszkańców, którzy od kilku tygodni wyrażali swoje oburzenie przegłosowaną 30 listopada uchwałę podnoszącą opłatę targową za każdy dzień handlu. W projekcie radni z komisji budżetowej ustalili, że ta opłata będzie wynosiła 20 zł. Radni zmienili ją na 10 zł, natomiast podczas sesji na wniosek dwóch członków komisji budżetowej: radnych Kubika i Czerniaka, czyli pomysłodawców opłaty zmiany opłaty targowej, ustalono, że kwota ta będzie wynosiła 5 zł. Tuż przed głosowanie nad uchwałą, na wniosek radnych Czerniaka i Kubika, z głosowania zostali wykluczeni radni Czubak i Godyń, bo prowadzą działalność handlową na terenie Karpacza, a zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym radny nie może brać udział w głosowaniu w radzie i komisji jeżeli głosowanie dotyczy jego interesu prawnego.
Koniec, końców radni przegłosowali znowelizowaną uchwałę, ku zadowoleniu mieszkańców.

Kolejnym, nie mniej emocjonalnym punktem wczorajszej sesji, było odwołanie Mieczysława Pajdzika z funkcji przewodniczącego Komisji Gospodarki Komunalnej, Pomocy Społecznej, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Miejskiej Karpacza.

Radny Kubik wręcz zarzucił burmistrzowi Karpacza, że zainteresowany jest odwołaniem Pajdzika. - Słyszałem jak podczas przerwy burmistrz rozmawiał z panem Andrzejem (Olszewski) i panią Ireną (Seweryn):„weźcie się w końcu dogadajcie z przewodniczeniem komisji”.

Pomiędzy burmistrzem Jęckiem, a radnym Pajdzikiem iskrzy już od dawna. - Do prac komisji nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, w przeciągu dwóch lat wspólnej pracy oceniam ją pozytywnie. Natomiast pracę pana przewodniczącego oceniam źle. Po pierwsze, już na początku kadencji obecny skład rady nie zgodził się, żeby komisja, którą kierował radny Pajdzik była jedynym organem opiniującym wnioski dotyczące sprzedaży działek na poprawę zagospodarowania, określając to brakiem zaufania do przewodniczącego i części członków komisji. Po drugie - dochodziło do niezrozumiałych działań pana radnego. Na mój wniosek, części radnych, a także komendanta policji w Karpaczu, pojechaliśmy do Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, gdzie odbyliśmy merytoryczne spotkanie z jej komendantem dotyczące bezpieczeństwa, jego poprawy i funkcjonowanie komisariatu. W tym czasie pan przewodniczący Pajdzik, będąc przewodniczącym komisji, która w nazwie ma bezpieczeństwo, pomimo wiedzy, że w tym czasie będziemy rozmawiać z komendantem KMP w Jeleniej Górze, organizuje swoje posiedzenie, podczas którego autorytatywnie zatwierdził, że do poprawy bezpieczeństwa w mieście potrzebne są dyżury policjantów w komisariacie, a w tym samym czasie komendant KP w Karpaczu udowadniał swojemu przełożonemu, że obsada, przepraszam za to określenie, tak zwanymi portierami nie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa i lepiej tych funkcjonariuszy przekazywać do służb patrolowych. Do tego dosyć często dostaję sygnały od pracowników urzędu miejskiego, że wielokrotnie są obrażani przez radnego Pajdzika, więc poza niskimi kompetencjami pana przewodniczącego dochodzi jeszcze niska kultura osobista – mówił burmistrz Jęcek.

W odpowiedzi radny Pajdzik przypomniał burmistrzowi, że ten podobnie się zachował 23 czerwca 2016 r, kiedy to było zwołane spotkanie z przedstawicielami straży miejskiej, straży pożarnej i policji dotyczące porządku publicznego Karpacza. Niestety na wspólną debatę nie przybyli przedstawiciele policji, którzy według słów Pajdzika w tym czasie przebywali w gabinecie burmistrza.

W obronie radnego Pajdzika stanął radny Tobiasz Frytz, który powiedział, że zachowanie radnego podczas sesji, przed nią czy też po niej, nie powinno mieć żadnego odniesienia do jego pracy. Zaznaczył również, że członkowie komisji, której przewodniczył Pajdzik nie widzieli żadnych zastrzeżeń co do jego pracy, więc nie widzą (w opinii Frytza) potrzeby odwołania go z tej funkcji.

Ostatecznie radni odwołali Mieczysława Pajdzika z funkcji przewodniczącego Komisji Gospodarki Komunalnej, Pomocy Społecznej, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Miejskiej Karpacza, powołując na jego miejsce radną Irenę Seweryn. - Jest to ciężki orzech do zgryzienia przy tym składzie komisji, ale podejmuje się przewodniczeniu - stwierdziła.

Radny Mieczysław Pajdzik odmówił nam komentarza w sprawie odwołania go z funkcji przewodniczącego komisji i stawianych mu zarzutów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (22) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group