Czwartek, 29 lipca
Imieniny: Marty, Olafa
Czytających: 6797
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Sarny padają jak muchy. Z wycieńczenia, zagryzione

Sobota, 5 lutego 2011, 7:56
Aktualizacja: 7:56
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Sarny padają jak muchy. Z wycieńczenia, zagryzione
Fot. SM
Do straży miejskiej i pożarnej napływają kolejne informacje o padłych lub zagryzionych dzikich zwierzętach. Dwie rozszarpane sarny znaleziono na ogródkach działkowych przy ulicy Głowackiego w Jeleniej Górze. Kolejną – na tafli lodu przy ulicy Orkana.

Tylu padniętych dzikich zwierząt nie było od wielu lat. W tym roku wysoki śnieg i bardzo ostry mróz zmusił dziką zwierzynę do wyjścia z lasu w poszukiwaniu jedzenia i wody. Zwierzęta szukały ich w okolicach domów i gospodarstw. Tam były natomiast atakowane przez psy i często padały ich ofiarą. Inne zdychały też z wycieńczenia i głodu.

– To wyjątkowo trudna zima dla dzikich zwierząt. W styczniu do utylizacji zabieraliśmy 4- 5 dzikich padniętych zwierząt dziennie. Były to przede wszystkim sarny i dziki, ale zdarzały się też przypadki przymarzniętych łabędzi i innego ptactwa. Wiele zwierząt odnajdywaliśmy utopionych w rzekach. W tym roku z wody wyciągaliśmy kilka nawet stukilowych łań – mówi Eugeniusz Ragiel, kierownik Schroniska dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze oraz prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce.

Strażnicy apelują do mieszkańców, by dokładnie grodzili ogrody działkowe i posesje. W wielu przypadkach dzika zwierzyna wychodzi na poszukiwania jedzenia nocą. Kiedy robi się jasno, zwierze nie wie, którędy ma wyjść. Właściciel terenu, na którym padła zwierzyna ma obowiązek zapłacić za jej utylizację.

- Dzikie zwierzęta nie wchodziłyby do miasta, gdyby miały zabezpieczoną odpowiednią ilość jedzenia w paśnikach oraz dostęp do wody. O to zadbać powinny koła łowieckie i nadleśnictwa – zauważa Eugeniusz Ragiel.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (21) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group