• Sobota, 7 grudnia 2019
  • Godz. 17:36
  • Imieniny: Ambrożego, Marcina, Teodora
  • Czytających: 6356
  • Zalogowanych: 11
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Ruiny zamku w Rybnicy – to warto zobaczyć

Wiadomości: Region
Środa, 22 października 2014, 16:03
Aktualizacja: 16:10
Autor: Mea
Fot. Mea
Tajemnicze ruiny na stromym pagórku są ciekawą atrakcją turystyczną, która popada w zapomnienie. Zamek położony jest w malowniczej okolicy, niedaleko kościółka w Rybnicy. Warto tam wybrać się na wycieczkę, żeby go obejrzeć.

Na tablicy informacyjnej ustawionej przy drodze, niedaleko ruin zamku można poczytać o zabytku. W dawnych kronikach rybnicki zamek nazywano Laudis Palatium. Budowla stoi na zalesionym, kamiennym wzgórzu , na południowy zachód od centrum wsi.

O powstaniu zamku nic pewnego nie wiadomo. Być może w XIII w. istniał tu zamek za wałem drewniano-ziemnym. Powszechnie sądzi się, że do jego budowy w latach 1364-1369 przyczynił się cesarz Karol IV, który w 1365 r. miał tu przebywać z krótką wizytą. Zamek zniszczono na początku XV w. Wkrótce jednak został odbudowany i powiększony.

Podczas prac renowacyjnych w 1750 r., na jednej ze ścian odsłonięto datę 1234 rok. Być może jest to data budowy najstarszej części budowli. Niestety, podczas prac remontowych w 1750 r. napis został zniszczony. Zamek ponownie poddano przebudowie i renowacji w 1786 r. i 1794 r., ale już w pierwszej połowie XIX w. został ostatecznie opuszczony i zaczął popadać w ruinę. Jeszcze do początków XX w. jego zdewastowane budynki służyły jako obiekty gospodarcze pobliskiego folwarku.

Pierwotny zamek był niewielki, miał zaledwie 15x25 m. Na wysokości pierwszego pietra w części północnej znajdował się wykusz. Elewacje pokryte były dekoracjami sgraffitowymi, co świadczy o rozbudowie zamku zapewne w XVI-XVII w. Od strony południowo-zachodniej stała wysoka okrągła wieża.

Główną bryłę stanowił dwukondygnacyjny budynek na planie prostokąta z przybudówką przy krótszym boku, nakryty dwuspadowym dachem. Na parterze znajdowały się niegdyś, poza wąskim korytarzem: klatka schodowa, kuchnia i dwie-trzy izby. Na piętrze był także korytarz, duża izba i podobnie, jak niżej dwie lub trzy izby. Okna były stosunkowo duże, prostokątne z kamiennymi obramieniami. Do dziś zachowała się jedynie północna ściana głównego dwukondygnacyjnego domu mieszkalnego i fragment ściany zachodniej z łamanego granitu i cegły wokół okien. Zauważyć można jeszcze resztki prostych, kamiennych obramowań. Piwnice o sklepieniach kolebkowych są zasypane. Przy zamku znajdował się niewielki, jednohektarowy park.

Warto dodać, że z Rybnicy wywodzi się szlachecka rodzina von Reibnitz. Znany jest poświadczony w dokumencie z 1288 r. Henricus de Reibnicz. Rodzina ta mieszkała we wsi do 1423 r. i prawdopodobnie w tym czasie zamek do niej należał. Dokumenty wymieniają następujących przedstawicieli rodziny: Hans von Reibnicz i Diprand de Reibnicz (1311 r.), Peter von Rybnicz (świadek w Kamiennej Górze 1317 r.), Conrad von Reibnicz (dziedziczny majątek rodowy w Kubicach w 1335 r. i w dokumencie klasztoru w Kamieńcu w 1342 r. jako Cunrado dieto de Reybenicz), Nicol von Reybnicz (ławnik sądu w Świdnicy w 1342 r.). Bracia Hentschel, Conrad, Nicol, Henrich, Diprand i Thyme von der Rybnicz (w dokumentach z 1372 i 1373 r.). Ostatnim z rodu poświadczonym w dokumencie właścicielem Rybnicy był Nicol von der Rybnicz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~xx 22-10-2014 16:58
Szkoda że nie przetrwał do dzisiaj.Niestety nadal wiele zabytków niszczeje i pewnie nie doczeka się nowych właścicieli,którzy przywrócą czasy ich świetnosci.Dobrze,że w okolicy udało się chociaż uratować parę innych zabytków jak np. w Wojanowie.
~ 22-10-2014 20:30
włócząc się z wykrywaczem po lasach trochę podobnych ruin na znajdywałem ,stare ruiny = dobre fanty w ziemi..ostatni gruby strzał to kilkaset denarków saksońskich z XIw. w środku lasu koło muchowa ;)
~tessi 22-10-2014 21:56
A co tam jest ciekawego oprócz samych murów? Są jakieś lochy, piwnice? Może wieża głodowa, sale tortur, narzędzia śmierci? Były jakieś ofiary, są jakieś duchy? Najlepiej takie zakrwawione, z siekierą w głowie? Lubię zamki z dreszczykiem emocji, a nie jakieś kawałki murów.
~zamek 23-10-2014 13:27
Mlody Choma zamiast sie budowac w polu moglby odbudowac zamiek i w nim zamieszkac jak prawdziwy Baron na wlosciach ???
~ 27-10-2014 8:26
Szkoda,że ruiny są zarośnięte jak świątynia indyjska w buszu....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group