Czwartek, 3 grudnia
Imieniny: Franciszka, Ksawerego
Czytających: 7021
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Rowerem przez Antarktydę!

Wiadomości: Świat
Środa, 7 sierpnia 2019, 9:23
Aktualizacja: Piątek, 9 sierpnia 2019, 6:39
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Damian Drobyk
Damian Drobyk ma ambitny plan zdobycia Rowerowej Korony Ziemi. Za sobą ma już przejechanych większość kontynentów, wiele wysokich przełęczy. Nic więc dziwnego, że w planach jeleniogórzanina pojawiła się Antarktyda! Aby tego dokonać, potrzebuje wsparcia – utworzył już zbiórkę na portalu zrzutka.pl.
Moja historia z wyprawami rowerowymi zaczęła się w 2005 roku od wyjazdu w Alpy. Kolega z pracy Paweł K. zabrał mnie na tygodniowy urlop we włoskie Alpy. Był to wyjazd samochodem z rowerami w bagażniku, a nie typowa wyprawa rowerowa. Wtedy po raz pierwszy udało mi się wjechać na kilka wysokich przełęczy powyżej 2000 m n.p.m. Królową alpejskich przełęczy, czyli Passo dello Stelvio i jej 48 zakrętów, którą zdobyliśmy jako pierwszą, pamiętam do dziś i mam do niej ogromny sentyment. Potem na Stelvio wracałem jeszcze kilka razy, dodając kolejne rowerowe zdobycze w postaci sąsiednich przełęczy i podjazdów. Kiedy po kilku wyprawach Alpy zrobiły się dla mnie “małe”, zacząłem podróże po innych europejskich pasmach górskich. Były Karpaty, Pireneje, Góry Sierra Nevada, Bałkany, Grampiany, Góry Skandynawskie. W tzw. międzyczasie zacząłem też łączyć wyprawy rowerowe z wchodzeniem na szczyty należące do Korony Gór Europy. Zdobyłem Koronę Gór Polski wjeżdżając rowerem na osiemnaście z dwudziestu ośmiu szczytów. Moment, w którym uświadomiłem sobie, że jestem w stanie dokonać ogromnego wyczynu i zdobyć najwyższe drogi świata należące do Rowerowej Korony Ziemi nie przyszedł od razu. Przez wiele lat podróży starałem się zdobywać najwyższe i najtrudniejsze drogi oraz przełęcze poszczególnych pasm górskich, państw. Naturalnie, kiedy było mi po drodze zwiedzałem największe atrakcje turystyczne świata. Widziałem Machu Picchu, Wielki Kanion, Stonehenge, miasto Dalai Lamy, Skałę Urulu, przejechałem przez Mexico City, Caracas, Bogotę, NY, Londyn, New Delhi. W swoich podróżach przejechałem obok wielu znanych rzek, jezior, wulkanów, górskich szczytów, pokonałem długie tunele, wysokie mosty, głębokie doliny - opowiada Damian Drobyk.

Dotychczasowe dokonania Damiana Drobyka:
- organizacja wypraw od 14 lat,
- 984 dni w podróżach,
- 95426 kilometrów na rowerze wyłącznie na wyprawach,
- 408 zdobytych dróg, szczytów, przełęczy i podjazdów powyżej 2000, 3000, 4000 i 5000 m n.p.m.,
- 1000 km (1.000.000 metrów) podjazdów w górę w pionie,
- 6 kontynentów, 66 zwiedzonych krajów,
- 5805 metrów nad poziomem morza – mój aktualny rekord wysokości wjazdu rowerem.

Do zdobycia Rowerowej Korony Ziemi pozostały mi trzy podjazdy. Mauna Kea na Hawajach jeszcze w tym roku, najwyższe drogi i przełęcze Himalajów, które chcę pokonać w 2020 roku oraz ekspedycja na Biegun Południowy w 2021 roku - zapowiada D. Drobyk.
Polish Bicycle Expedition Antarctina 2021 – Cycling to South Pole lub bardziej swojsko Polska Ekspedycja Rowerowa Antarktyda 2021 – Rowerem na Biegun to nazwa mojego największego i najbardziej ambitnego przedsięwzięcia w całej historii wieloletnich wypraw rowerowych po globie. Do tej pory na rowerze przejechałem przez sześć kontynentów. Antarktyda będzie tym ostatnim na mapie świata. Podróż przez Biały Kontynent w praktyce kończy mój główny cel, czyli zdobycie Rowerowej Korony Ziemi - zapowiada nasz rozmówca.
Start wyprawy zaplanowałem w stacji McMurdo w północnej części Antarktydy. W ciągu miesiąca chcę pokonać dystans około 1600 km do Bieguna Południowego. Na trasie czeka mnie przejazd przez lodowiec szelfowy Ross’a, następnie wspinaczka po Lodowcu Laverett na wysokość powyżej 2500 m n.p.m. Ostatni odcinek prowadzić będzie po Płaskowyżu Polarnym, na którym znajduje się Geograficzny Biegun Południowy Ziemi. Na Antarktydzie tylko teoretycznie nie ma dróg. Wiele szutrowych odcinków utwardzonych nawierzchni znajduje się w stacjach i bazach polarnych. Najlepszym przykładem jest największa stacja na Antarktyce, czyli McMudro. Podczas polarnego lata (grudzień-luty) śniegi Antarktydy u wybrzeży kontynentu topnieją i odsłaniają tym samym ciemne skały wulkaniczne. Utwardzone drogi szutrowe nie sięgają jednak wyżej niż około 200 metrów n.p.m. Organizowanie kosztownej wyprawy, aby przejechać się kawałek na rowerze przy wybrzeżu mija się z celem, więc według mnie najbardziej sensownym wyborem jest przejazd od wybrzeża do bieguna. Kilkadziesiąt metrów za bazą McMurdo kończy się utwardzona nawierzchnia, a zaczyna lodowa skorupa - opowiada Damian Drobyk.
Każdy kto chciałby zobaczyć Polaka na rowerze na Biegunie Południowym może wesprzeć moją podróż poprzez zbiórkę – https://zrzutka.pl/chc3mn - apeluje jeleniogórzanin.

Szczegóły na temat planowanej wyprawy Damiana można znaleźć an stronie: antarktyda.damiandrobyk.pl/zapowiedz. O dotychczasowych dokonaniach jeleniogórzanina na stronie: damiandrobyk.pl/w-drodze-po-rowerowa-korone-ziemi.

Twoja reakcja na artykuł?

19
59%
Cieszy
0
0%
Hahaha
2
6%
Nudzi
0
0%
Smuci
7
22%
Złości
4
13%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group