Sobota, 19 czerwca
Imieniny: Gerwazego, Protazego
Czytających: 4442
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Rottweiler biega luzem. Czy to się skończy?

Czwartek, 29 sierpnia 2013, 7:45
Aktualizacja: Piątek, 30 sierpnia 2013, 7:00
Autor: Angela
Jelenia Góra: Rottweiler biega luzem. Czy to się skończy?
Fot. Czytelniczka
– Od jakiego czasu po osiedlu w pobliżu Małej Poczty w Jeleniej Górze błąka się rottweiler i nikt nie chce się nim zająć – zaalarmowała nas Czytelniczka. Schronisko dla Małych Zwierząt informuje, że pies jest systematycznie puszczany luzem przez właściciela, który powinien zostać ukarany. Strażnicy miejscy natomiast wyjaśniają, że ukarzą kogo trzeba, ale by ustalić winnego, trzeba złapać psa.

Jak informuje Czytelniczka, która przesłała nam zdjęcia psa, od dwóch tygodni rottweiler jest widywany systematycznie w okolicy Małej Poczty w Jeleniej Górze.

- Możliwe, że pies komuś uciekł – pisze nasza Czytelniczka. - Wczoraj (28.08.13r.) chodził po naszym osiedlu od rana, a na podwórku bawiły się małe dzieci. Najpierw wykonałam telefon do straży miejskiej, która poinformowała mnie, że nie zajmuje się wyłapywaniem psów. Zadzwoniłam do MPGK. Tam poproszono mnie, abym skontaktowała się ze schroniskiem. W schronisku kazano zadzwonić mi do dyspozytora MPGK.
Dyspozytor powiedział, że oni również nie zajmują się wyłapywaniem psów. Zwierzak błąkał się przy ul. Malczewskiego/ Morcinka przez kilka godzin. W schronisku po kilku telefonach powiedzieli, żebym najlepiej zamknęła psa w jakieś bramie. Mam więc go zaprosić do siebie do mieszkania? Czy ktoś zwróci na to uwagę dopiero jak zdarzy się tragedia? – pyta oburzona jeleniogórzanka.

Jan Pałka, wiceprezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej potwierdza nam słowa Czytelniczki, że wyłapywaniem psów zajmuje się Schronisko dla Małych Zwierząt. Potwierdza to również

Eugeniusz Ragiel, kierownik schroniska, który zapewnia, że dzisiaj rano (29.08) ekipa spróbuje odłowić zwierzaka, ale twierdzi, że to problemu nie rozwiąże.
- Pracownicy schroniska znają tę sprawę – mówi Eugeniusz Ragiel – bo zwierzak jest systematycznie wypuszczany codziennie rano przez właściciela. Obiega całą okolicę i po jakimś czasie wraca do domu. Nikomu ten pies nic nie robi, bo ma kaganiec, ale do rozwiązania sprawy potrzebna jest pomoc straży miejskiej, która powinna właściciela ukarać za puszczanie psa luzem. Dzisiaj rano nasi pracownicy postarają się złapać czworonoga, ale nic więcej w sprawie zrobić nie mogą – dodaje szef schroniska.

Artur Wilimek, rzecznik Straży Miejskiej w Jeleniej Górze wyjaśnia natomiast, że do ukarania właściciela potrzebny jest świadek, który wskaże winnego, lub schwytanie psa i sprawdzenie jego czipa, na podstawie którego można będzie odczytać dane właściciela.

- My nie wiemy, kto jest właścicielem zwierzęcia, więc najpierw pracownicy schroniska muszą złapać psa, a my po uzyskaniu danych właściciela, wyciągniemy wobec niego konsekwencje – mówi Artur Wilimek. – Za puszczanie psa luzem grozi mandat do 250 zł lub sprawa sądowa – dodaje rzecznik jeleniogórskiej straży miejskiej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (54) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group