Czwartek, 13 sierpnia
Imieniny: Diany, Heleny
Czytających: 2666
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Robert Szulczyński: Adrenalina uzależnia

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 30 maja 2009, 11:07
Aktualizacja: Czwartek, 4 czerwca 2009, 13:29
Autor: ahawer
Malczyce 09.03.08r
Fot. Arch. domowe
Robert Szulczyński to młody, ambitny i utalentowany kierowca rajdowy. Jego zaangażowanie, pewność siebie i opanowanie pokazują, że warto inwestować w sporty motorowe.

Co sprawia Ci największą radość w uprawianiu tego sportu?

Ciężko to racjonalnie wytłumaczyć. Tu nie chodzi o samą adrenalinę, która nam stale towarzyszy, ale o ten wyścig z czasem, wyścig do wyznaczonego celu, rywalizację, którą każdy z nas lubi wygrywać.

Ernest Hemingway powiedział kiedyś: „Są tylko trzy prawdziwe sporty: walki byków, wyścigi samochodowe oraz alpinizm. Wszystkie inne są jedynie grami.”

Samochody interesowały mnie od dziecka. Zawsze tato zabierał mnie na rajdy, mieszkamy akurat w takim rejonie, gdzie zawsze odbywało się dużo startów.

Kiedy kupiłeś pierwszy samochód?

Gdy tylko skończyłem 17 lat od razu zrobiłem prawo jazdy, nie mogłem się już doczekać tej chwili, gdy sam zasiądę za kółkiem. Pierwsze auto rajdowe kupiłem dwa lata temu, wyprzedałem wtedy prawie wszystko, co miałem ze swojego w domu, żeby tylko kupić sobie własną rajdówkę, którą zresztą po gruntownej przebudowie, ścigam się do dziś.

Widać, że jesteś w pełni zaangażowany w to, co robisz.

Zawsze dokładam wszelkich starań, aby wszystko przed startem było „dopięte na ostatni guzik”. Po prostu w pełni poświęcam się temu, co robię.

Nie da się ukryć, że rajdy samochodowe to bardzo niebezpieczny sport, w związku z tym wysoka adrenalina. Czy to uzależnia?

Ooo tak! Adrenalina bardzo uzależnia. Z tego nie da się wyleczyć. Wielu kierowców zawiesza kaski, mówi że to już koniec, ale gdy tylko istnieje taka możliwość – zawsze wracają.

Wracają mimo niebezpieczeństw, jakie na nich czyhają?

Tak, bo o tym się po prostu nie myśli. Ogólnie wypadków jest dużo, ale nie wiele jest groźnych obrażeń. Sam nigdy nie miałam poważnego żadnego wypadku, tylko drobne „przygody” na odcinku specjalnym.

Czy prywatnie jeździsz szybko?

Nie, prywatnie nigdy szybko nie jeżdżę. Staram się jeździć z "głową",stosując do przepisów obowiązujących na drogach. Według mnie najważniejszą rzeczą za kierownicą jest umiejętność przewidywania sytuacji. Nie ukrywam, że starty w rajdach bardzo dużo pomogły mi w jeździe na co dzień, ponieważ pozwoliło mi to wyćwiczyć refleks oraz opanowanie samochodu w niebezpiecznych sytuacjach.

Rajdy to nie tylko kierowca i jego pilot, to przede wszystkim efektownie wyglądający samochód, na którym firmy mogą umieszczać swoje logo. Czy mocno trzeba się poświęcić, żeby ich pozyskać?

Jeżeli chodzi KJS tu koszty startu są niewielkie, łatwiej pozyskać sponsorów, chociażby pobliskie restauracje, pizzerie. Później w normalnych rajdach w dłuższych odcinkach koszta rosną – wpisowe, paliwo, noclegi, jedzenie, zapoznanie z trasą, opony, klocki hamulcowe, kombinezony, wszelkie remonty auta, które trzeba wykonywać na bieżąco oraz szereg innych samochodowych gadżetów, które są nie raz bardzo drogie. Bez sponsorów jest bardzo ciężko.

Czy nie jest tak, że miarę odnoszonych sukcesów sami się zgłaszają?

Wyniki na pewno pomagają. Wiadomo, że reklama w startach na wysokim poziomie gwarantuje firmom sukces medialny. Ze takiej współpracy wynikają obopólne korzyści. Samochody są pokazywane w wielu portalach internetowych, w prasie lokalnej oraz telewizji. Dzięki temu, popularność rajdów samochodowych w naszym regionie ciągle rośnie.

Jakimi samochodami jeździsz najczęściej? Czy występują znaczące różnice w prowadzeniu i bezpieczeństwie pomiędzy różnymi modelami?

Jeżdżę Oplem Astrą. W zasadzie auto rajdowe ma mało wspólnego z autem seryjnym. Całe wnętrze, mechanika są inne. Zostaje tylko karoseria. Główną rolę spełnia klatka bezpieczeństwa, pasy szelkowe i fotele, które muszą być tzw. kubełkowe.
W Polsce auto do rajdów przygotowuje się według specjalnych przepisów (tzw. Załącznik J), natomiast w Czechach dozwolona jest o wiele większa ilość przeróbek wedle własnego uznania.

Jakie są Twoje osiągnięcia?

W zeszłym roku, czyli pierwszym pełnym sezonie startów wspólnie z moim pilotem Maciejem Marciniakiem zdobyliśmy pięć tytułów Mistrzowskich: 1 miejsce w klasie w Dolnośląskich Mistrzostwach Okręgu, 1 miejsce w klasie i 1 miejsce w klasyfikacji generalnej w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Malczyc, 1 miejsce w klasie w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Jeleniej Góry, Wałbrzycha, a także Zgorzelca.
W poszczególnych rajdach zdobyliśmy 12 pierwszych miejsc, 5 drugich oraz 4 trzecie.

Gdzie Ci się jeździ lepiej - w Polsce czy za granicą? Jakie są główne różnice?

U nas startowałem tylko w KJS. Teraz rozpocząłem rajdową przygodę w Czechach. Tam koszty są o wiele mniejsze, niż w Polsce, przepisy także są bardziej „ludzkie”. U naszych południowych sąsiadów jest inne podejście do zawodników, jesteśmy godnie traktowani. Coraz więcej moich kolegów chwali występy za granicą.

Jak wyglądają przygotowania do sezonu?

W zasadzie nie trenuję, bo w okolicy nie ma żadnych torów. Najbliższy tor jest we Wrocławiu. A samemu nie wolno nielegalnie zamykać sobie drogi, by pojeździć.

W jakich rajdach brałeś udział w tym roku?

W tym roku rozpocząłem starty w Czechach. 9/10 maja jechałem w pierwszym w życiu prawdziwym rajdzie Rally Horovice. Był to pierwszy rajd zaliczany do cyklu Wolnego Pucharu. Wspólnie z moim pilotem Adamem Jarosem zajęliśmy 4 miejsce w klasie i 13 w generalce na 70 załóg.
Już dziś wyjeżdżam do Czech na druga eliminację, która odbędzie się w miejscowości Havlickuv Brod.

Co trzeba, żeby zacząć jeździć w rajdach?

Aby wystartować w rajdach, trzeba mieć samochód, dwa kaski i można zacząć próbować swoich sił w Konkursowej Jeździe Sprawnościowej. Na terenie naszego kraju nie trzeba być zapisanym nigdzie, wystarczą zapisy do konkursu tego samego dnia. W samej Jeleniej Górze, co roku odbywa się około 7 KJS-ów. Działa także Karkonoski Automobilklub.

Jakie są Twoje sportowe marzenia?

Do szczęścia nie potrzeba mi wiele. Sam udział w rajdach sprawia mi frajdę. Marzą mi się tylko coroczne starty z budżetem, który pokryje w 100% koszty startu oraz przygotowanie auta.

Korzystając z okazji chciałbym podziękować mojemu tacie za pomoc i mojemu pilotowi Adamowi Jarosowi za zaangażowanie w startach. Dodatkowo moim dotychczasowym sponsorom: pizzeri Diavolo, hotelowi Diament, Juna Minerals – muzeum Ziemi w Szklarskiej Porębie oraz stacji paliw Muller.

Rozmawiała Aldona Hawer

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (36) Dodaj komentarz

~:) 30-05-2009 11:40
Cóż za profesjonalny wywiad...
~ 30-05-2009 11:44
powodzenia Robert!
~damo 30-05-2009 12:29
Pozdrówki KUZYN !!! 3maj tak dalej !!!
baby 30-05-2009 12:44
Hemingway powiedział, że wyscigi to jedyny prawdziwy sport. Dla mnie np. to dziwne, że w ogóle rajdy samochodowe to sport. Niestety kierowcy rajdowi to często, gęsto cwaniaki. Tu Rozmówca akurat widać spokojny, normlany gość, który ma radosc z tego co robi.
~PAN OLAF 30-05-2009 15:16
WIDZE ALDONA WIWIADZIK EKSTRA PROFESJONALIZM NICZYM STARY WYJADACZ DZIENNIKARSKI SUPER OBY TAK DALEJ KARIERA PRZED TOBA
~PAN OLAF 30-05-2009 15:19
WIDZE ALDONA WIWIADZIK EKSTRA PROFESJONALIZM NICZYM STARY WYJADACZ DZIENNIKARSKI SUPER OBY TAK DALEJ KARIERA PRZED TOBA
~ 30-05-2009 15:25
robert powodzenia dziś na rajdzie w czechach
~ 30-05-2009 15:25
w takim deszczu dziś jechać, maskara, wspołczucia,obyscie bezpiecznie dojechali najwazniejsze.
~ 30-05-2009 17:58
"automobil klub" piszemy łącznie! czym tu się zachwycać zwykły wywiad po autoryzacji.
~denis 30-05-2009 18:15
bardzo fajnie, dużo o rajdach, a niewiele tego mamy u nas ;)
~do baby 30-05-2009 19:25
Mało wiesz o rajdach!!!!
~Clio 30-05-2009 21:00
TO MÓJ KOLEGA ZE STUDIÓW POZDRAWIAM ROBERT OBY TAK DALEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~ 30-05-2009 22:20
A o pilocie tak mało powiedział........ :D
~juhas 30-05-2009 23:13
pozdro Robin! Powodzenia życze!
~ 31-05-2009 10:46
rajdy to jest sport którego jak się spróbuje raz to się kocha bez warunkowo.... powodzenia
baby 31-05-2009 11:30
moze i mało wiem, ale ten wywiad zainspirował mnie, by dowiedzieć się więcej.
~:D 31-05-2009 11:46
fajne to pierwsze foto, słodki uśmiech:D
~do baby 31-05-2009 12:49
...dowiedzieć się to tak jak lizać lizaka przez szybę!!! Trzeba to pokochać "siedzieć w tym" poczuć to na własnej skórze! Wiem coś o tym... 15 lat rajdy są moim życiem, pasją. Mówię Ci... jeśli ktoś ma "rajdy w sercu" rzadko jest cwaniakiem. Jednak i w tym środowisku, od czasu do czasu zdarzają się czarne owce:( byle jak najrzadziej!!! Pozdrawiam
~MarcinPRally 31-05-2009 13:42
przyznaje ze piekielnie szybki i utalentowany kierowca...mialem okazje przejechac sie z Robertem na prawym...;))
~komendant 31-05-2009 13:51
Gratulacje za dotychczasowe sukcesy. No i tyl;e razy minięcia mety co startów!!!
~[*] 31-05-2009 13:54
Niestety drugi rajd, który odbywał się w ten weekend zakończył się tragicznie dla czeskiej załogi jadącej autem Mitsubishi Lancer Evo 9. Na szybkiej partii odcinka rajdówka dachowała i uderzyła w drzewo. Kierowca Karel Švec zginął na miejscu a pilot w ciężkim stanie leży w szpitalu. Stało się to na pierwszym odcinku pierwszego dnia, rajd został przerwany.
~[*] 31-05-2009 19:12
całe szczescie, ze naszym nic sie nie stało mimo tego, zal chłopaków ;(
~T.S. 31-05-2009 20:02
Tragedia w Czechach...:((( Nad Czeskimi rajdami w tym roku wisi jakieś koszmarne fatum...:((( Mam nadzieje, że to już koniec tragedii w moim ukochanym sporcie! Karel będzie teraz pokonywał niebiańskie os-y z wielkimi tego sportu, którzy też już odeszli
~smith 1-06-2009 0:00
Z całym szacunkiem dla Roberta, ale w naszym regionie jest kilku szybszych, bardziej doświadczonych kierowców. Być moze z nieco mniejszym parciem na szkoło. Pozatym zycze Robertowi jak najlepiej.
~Stuntman Mike 1-06-2009 0:00
Baby, idź spać... Skoro 'może i mało wiesz' to na kiego zaczynasz niestosowne komentarze...
baby 1-06-2009 10:14
to,ze się nie znam, nie znaczy, ze nie znam kierowców..
~ 1-06-2009 10:20
do smith: To nie jest parcie na szkło tylko przemyślane działanie mające na celu promocje rajdów, załogi a przede wszystkim sponsorów. A Ci o których piszesz bedą nadal siedzieli w krzakach bo jeszcze nie pojeli ze jak sam nie wyjdziesz do ludzi to oni na Ciebie nie zwrócą uwagi. I to jeszcze nie koniec działan promocyjnych o czym mam nadzieje przekonasz sie już niedługo
~Robert Szulczyński 1-06-2009 15:32
Dzięki wszystkim za miłe słowa a jeśli chodzi o post smitha to przecież nikt nie napisał, że jestem najszybszy czy najbardziej doświadczony ja sam nie ukrywam że dopiero się uczę i jeszcze długa droga przede mną żeby przynajmniej zbliżyć się do tych lepszych i bardziej doświadczonych w naszym regionie. Przecież każdy od czegoś musiał zacząć. A jeśli chodzi o parcie na szkło to wszyscy marudzą że nie ma pieniędzy na starty, że ciężko o sponsorów ale jeśli jest już możliwość pokazania oklejonego auta szerszemu gronu ludzi to wtedy zaczyna się negowanie. I ta standardowa anonimowość w komentarzach... :) Pozdrowienia dla wszystkich i mam nadzieję do zobaczenia na kolejnym rajdzie :)
~tubylec 1-06-2009 16:36
MarcinPRally - chwalipięta... ;)
~edzia 1-06-2009 17:40
Robert dasz radę, jestes the best
~do baby 1-06-2009 21:39
...a ja znam paru kosmonautów, lecz na rakietach znam się marnie!!! Podobnie jest chyba w twoim" rajdowym przypadku" więc znajdź sobie jakiś inny temat do głupich komentarzy proszę!
~T.S. 1-06-2009 21:42
Tubylec=Pilot:))) Pozdrowiochy:)
~miszczu 2-06-2009 12:03
T.S.=Mega Rally Fan:))) Pozdro z wiochy:)
~Łukasz B. (pilot rajdowy) 2-06-2009 21:42
Pozdrawiam pozdrawiam Roberta. Też miałem z nim okazje przejechać sie na prawym he he
~fanrajdow 3-06-2009 9:09
powodzenia!
~muztaghata 3-06-2009 23:18
pozdrowienia od ekipy ze Szklarskiej!i powodzenia;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group