Poniedziałek, 18 października
Imieniny: Juliana, Łukasza
Czytających: 7248
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Rakownica jak wrzód

Sobota, 10 kwietnia 2010, 8:01
Aktualizacja: Niedziela, 11 kwietnia 2010, 8:32
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Rakownica jak wrzód
W ubiegłym roku basenowe niecki wypełniła deszczówka. Jednak szanse, aby to miejsce stało się bezpiecznyn kąpieliskiem, są znikome.
Fot. TEJO
Czy zaniedbany i zdewastowany były ośrodek wypoczynkowy na Rakownicy zmieni swój wygląd? Niewiele na to wskazuje. Samorząd nie ma pomysłu na zagospodarowanie popularnego przed laty miejsca relaksu jeleniogórzan. Na nieruchomość trudno znaleźć chętnego kupca. Teren, który obecnie podlega Międzyszkolnemu Ośrodkowi Sportu, ma być przekazany miastu.

Co roku odżywa nadzieja mieszkańców, że znajdzie się podmiot, który jakoś zagospodaruje zniszczoną Rakownicę. Dziś to jedno z bardziej zaniedbanych byłych uroczysk, gdzie przez około 20 lat działał ośrodek wypoczynkowy z basenem cieszący się powodzeniem wśród jeleniogórzan. Rakownica, zbudowana w czynie społecznym w lipcu 1974 roku, od początku jednak nie miała pewnego zasilania w wodę, co przyczyniło się do późniejszych kłopotów placówki i zdecydowało o jej zamknięciu.

Temat Rakownicy wpisuje się w ogólny problem obiektów basenowych w Jeleniej Górze. Jest obiektem, który ciąży na budżecie Międzyszkolnego Ośrodka Sportu. Obiektem zdewastowanym, zdekapitalizowanym niemal w stu procentach, o wartości księgowej 3,5 mln zł, i nie wiadomo co z nim zrobić. Pomysłu na zagospodarowanie tego terenu nie mam – powiedział Miłosz Sajnog, zastępca prezydenta Jeleniej Góry.

Nie było podmiotów, które chciałby Rakownicę przejąć, zainwestować i prowadzić tam działalność. Jak zapewnia wiceszef miasta, trwają obecnie rozmowy, co robić z obiektami podlegającymi pod Międzyszkolny Ośrodek Sportu. - Jeśli cokolwiek wykluje się z tych rozmów, to państwa poinformuję, ale dzisiaj nie ma żadnej gwarancji, że znajdzie się inwestor na Rakownicę – mówił Miłosz Sajnog.

Poprzedni zarządca, (czyli Związek Harcerstwa Polskiego – RED), doprowadził ten obiekt do dewastacji. Dzisiaj obiekt generuje ogromne koszty, chociażby ogrodzenia i dopilnowania. Kiedy zasiadałem tam jako radny komisji sportu, sugerowałem dyrektorowi o zdjęciu tego obiektu z budżetu MOS - u i przekazaniu go miastu. Myślę, że takie przekazanie Rakownicy miastu nastąpi w najbliższym czasie – dodał zastępca prezydenta.

Zanosi się więc na to, że przez kolejny rok ośrodek pozostanie dzikim wysypiskiem śmieci, a szanse na powrót do jego pierwotnej funkcji są – póki co – znikome.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

komentarz usunięty

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group