Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 6273
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Radni zdecydowali, że nie chcą na Zabobrzu SP 4

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 15 marca 2017, 8:40
Aktualizacja: Czwartek, 16 marca 2017, 13:48
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Spór proceduralny podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Jeleniej Góry zdominował dyskusję nad tworzeniem nowej sieci szkół w związku z reformą oświaty. Decyzją nieznacznej większości radnych (póki co) Szkoła Podstawowa Nr 4 nie powstanie, a dalsze działania w tej sprawie zależą obecnie od decyzji wojewody.

W bardzo ważnej sesji nie uczestniczyli: Anna Bałkowska, Wojciech Chadży oraz Zbigniew Ładziński. Pozostali radni mieli trudne zadanie – czy przychylić się do sugestii Dolnośląskiego Kuratora Oświaty, czy podtrzymać decyzję o kształcie sieci szkół z uchwały intencyjnej podjętej 7 lutego br.

Dyskusję zdominowały najpierw kwestie proceduralne, gdyż na stole leżały dwa projekty uchwał – jeden uwzględniający utworzenie Szkoły Podstawowej Nr 4 na bazie obecnego Gimnazjum Nr 4 (wraz z tym zmianę rejonów na Zabobrzu), drugi podtrzymujący decyzję z lutego – z wykreśleniem Publicznego Gimnazjum Katolickiego, czego domagał się kurator, ponieważ placówka nie jest prowadzona przez Gminę, lecz stowarzyszenie. Część radnych (Prawa i Sprawiedliwości oraz Klubu Radnych „Niezależnych”) podnosiła, że tworzy się w ten sposób niebezpieczny precedens, na który szybko odpowiedział prezydent decydując o wycofaniu drugiego projektu (dot. utworzenia SP 4). Tym samym radni mogli się zająć jednym projektem, ale spory dotyczyły też interpretacji opinii kuratora.

Prezydent wraz z radcą prawnym Urzędu Miasta podkreślali, że decyzja kuratora jest warunkowo pozytywna, a jedynym warunkiem jest dokonanie zmiany wskazanej w uzasadnieniu, a nie zmian (liczba mnoga). Czytając uzasadnienie kuratora służby prezydenta cytowały: „uznaje się za celowe dokonać zmiany, we wspomnianej uchwale, polegającej na wykreśleniu warunków przekształcenia dotychczasowego Publicznego Gimnazjum Katolickiego prowadzonego przez Karkonoskie Stowarzyszenie u Erazma i Pankracego z siedzibą w Jeleniej Górze, bowiem treść art. 206 ust. 2 pkt 3, 4 i 5 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. - Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe, dotyczy tylko szkół prowadzonych przez gminę”. W dalszej części uzasadnienia kurator napisał: „Nadto uważam za wskazane przekształcenie Gimnazjum Nr 4 im. Noblistów Polskich w Jeleniej Górze w ośmioletnią szkołę podstawową” - do tego elementu opinii odwoływali się zwolennicy utworzenia Szkoły Podstawowej Nr 4, a więc radni PiS, klubu „Niezależnych”, a także dyrektorka, grono pedagogiczne i Rada Rodziców Gimnazjum Nr 4. Władze miasta przekonywały jednak, że warunkiem pozytywnej opinii kuratora jest uwzględnienie wskazanej (jednej) zmiany dotyczącej katolickiego gimnazjum, a nie dwóch zmian. „Uważam za wskazane” nie jest nakazem /warunkiem, a jedynie sugestią – podkreślano. Taka interpretacja nie przekonywała przeciwników włączenia budynku po G4 do Szkoły Podstawowej Nr 8, którzy martwili się o etaty pracowników gimnazjum. Gdzie w tym wszystkim dobro dzieci? Obie strony przekonywały, że to właśnie o tych beneficjentów chodzi. - Ja na pana prezydenta głosowałam, a teraz pozostanę bez pracy. Zrobię rachunek sumienia – stwierdziła pod koniec dyskusji jedna z pracownic Gimnazjum Nr 4.

Ostatecznie radni stosunkiem głosów 11-8-1 zdecydowali, że podtrzymają decyzję z lutego z wyłączeniem z uchwały kwestii dotyczącej Publicznego Gimnazjum Katolickiego, czego domagał się kurator. Poparcie wyrazili: Alicja Dusińska, Stanisław Dziedzic, Piotr Iwaniec, Krzysztof Kroczak, Józef Kusiak, Piotr Miedziński, Robert Obaz, Józef Sarzyński, Alicja Szklarska, Danuta Wójcik, Leszek Wrotniewski. Przeciwko uchwale głosowali: Dawid Jezierski, Oliwer Kubicki, Ireneusz Łojek, Anna Ragiel, Konrad Sikora, Rafał Szymański, Bożena Wachowicz-Makieła oraz Janina Ziętek. Od głosu wstrzymał się (podobnie jak w lutym) Józef Rypiński z klubu PiS. Samorządowiec Solidarnej Polski przy uchwale intencyjnej wyłamał się z dyscypliny partyjnej, którą zarządziły władze klubu PiS i choć tym razem dyscypliny nie było, to Ireneusz Łojek nie wyklucza, że radny poniesie polityczne konsekwencje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (41) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group