Piątek, 7 maja
Imieniny: Benedykta, Ludmiły
Czytających: 5810
Zalogowanych: 18
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Puchar Polski: Pogoń Szczecin za mocna

Czwartek, 16 lutego 2017, 9:15
Aktualizacja: 9:28
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Puchar Polski: Pogoń Szczecin za mocna
Fot. Przemek Kaczałko
Środowe (15.02) starcie KPR–u Jelenia Góra z Pogonią Baltica Szczecin mogło się podobać do 18. minuty pierwszej połowy. Później na parkiecie hali przy ul. Złotniczej królowały szczypiornistki gości i to one zapewniły sobie awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.

Początek meczu był wyrównany - w 13. minucie było 4:5 i choć trzy kolejne bramki były dziełem przyjezdnych (4:8), to jeleniogórzanki zbliżyły się na dwa gole i w 18. minucie meczu an tablicy wyników było 7:9. Był to ostatni moment, w którym wierni kibice żółto-niebieskich mogli wierzyć w sensacyjne rozstrzygnięcie pucharowej rywalizacji. W kolejnych minutach Pogoń odskoczyła na 7:13, a następnie 8:18 (29. minuta) i stało się jasne, że podrażnione czterema ligowymi porażkami z rzędu szczecinianki, bardzo poważnie podeszły do pojedynku w Jeleniej Górze, chcąc zrehabilitować się swoim fanom.

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się, KPR uporczywie atakował... słupki i poprzeczkę bramki strzeżonej m.in. przez Martynę Wierzbicką, którą jeleniogórscy kibice doskonale pamiętają z 7 lat występów w naszych barwach - pod nazwiskiem Kozłowska. Przyjezdne wykorzystując błędy podopiecznych Tomasza Konitza, masowo zdobywały bramki z kontrataku. Na wyróżnienie zasługuje też bramka w wykonaniu Oli Oreszczuk, która wykorzystując nieudany atak Pogoni w akcji bez bramkarki, zdobyła gola rzutem spod własnego pola karnego.

- Przegrałyśmy cztery mecze z rzędu i chciałyśmy pokazać, że w dalszym ciągu liczymy się w walce o medale i przede wszystkim udowodnić sobie, że nadal potrafimy zwyciężać - powiedziała po meczu Martyna Wierzbicka, która z sentymentem wraca do Jeleniej Góry i jak przyznała, niewykluczone, że kiedyś wróci do KPR-u.

Zawodniczki, które zazwyczaj niemal cały mecz przesiadują na ławce rezerwowych, w tym spotkaniu miały okazję się pokazać, ale było to zaledwie 15-20 minut gry. - Chociaż było to krótkie granie, to jest to dla nich doświadczenie, bo w meczach ligowych nie dostają takiej szansy. Oby uwierzyły w siebie i jak dostaną ponownie szansę - z Vistalem, a może już z Piotrcovią, żeby się nie poddawały i walczyły - powiedział Tomasz Konitz, trener KPR-u. - Mentalnie mamy jeszcze z tyłu mecz z Kościerzyną i czasem trudno wejść z powrotem do zawodów, szczególnie, że przyjechała tu Pogoń Szczecin - dodał trener jeleniogórzanek. W spotkaniu pucharowym nie zagrała Oktawia Bielecka, która z powodu kontuzji będzie pauzować co najmniej miesiąc.

KPR Jelenia Góra - Pogoń Baltica Szczecin 23:38 (10:18)
KPR:
Ciesiółka, Hoffman, Filończuk - Kobzar 6, Załoga 6, Bilenia 3, Tomczyk 3, Janas 2, Oreszczuk 1, Koc 1, Skowrońska 1, Maziarz, Jasińska, Kanicka.
Pogoń: Płaczek, Wierzbicka - Bancilon 6, Królikowska 6, Zawistowska 6, Costa 4, Koprowska 4, Kochaniak 4, Blazević 4, Szczecina 3, Yashchuk 1, Jedziniak.

Widzów: 100.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group