• Wtorek, 17 września 2019
  • Godz. 5:12
  • Imieniny: Justyny, Franciszka, Roberta
  • Czytających: 1789
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Przygarnij psiaka z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 19 marca 2016, 8:28
Aktualizacja: Niedziela, 20 marca 2016, 8:13
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek/AK
Bubel
Fot. Schronisko dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze
Bąbel, Granit i Szczęściarz – to kolejne psiaki ze Schroniska dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze, które czekają na ciepły dom i ludzi, którzy je przygarną i pokochają. O zwierzakach opowiada oddana wolontariuszka schroniska – Anna Kaczmarczyk.

Bąbel to nie niezbyt duży, dwuletni samiec. Spośród innych psów w schronisku wyróżnia go bardzo oryginalne, biało-czarne umaszczenie i wspaniały, bujny ogon. Jego charakter jest również niezwykle interesujący. Bąbel ma w sobie wiele zdecydowanych cech. Takich, jak: pewność siebie, brak strachu przed nowymi rzeczami, umiejętność decydowania o sobie. Jednocześnie jest także wielkim przyjacielem człowieka i cieszy się ogromnie z czasu przeznaczonego tylko jemu. Bąbel wiele zyskuje w interakcji z człowiekiem, wtedy widać dokładnie jak mocna więź wytwarza się między nim a ludźmi. Nie potrzeba do tego wiele, wszystko dzieje się dosłownie w chwilę, a wynika to przede wszystkim z wielkiej atencji jaką Bąbel od razu darzy nowo poznane osoby. Bąbel dostosowuje się do warunków dyktowanych przez człowieka i nie sprawia mu trudności, aby podporządkować się nowym regułom. Nowa rodzina musi jednak uważać, aby Bąbel nie poczuł się przywódcą w grupie, ponieważ ma lekkie zapędy dyktatorskie. W adopcyjnym domu musi uznać i szanować właścicieli, a wtedy na pewno proces przystosowania do nowych warunków będzie przebiegał bez kłopotów.

Granit jest 4-letnim psem o dość dużych gabarytach i brązowo-czarnej krótkiej sierści. Pierwsze wnioski, jakie można wysnuć zwracając uwagę na jego wygląd to fakt, że Granit ma dosyć mocną osobowość. Zdecydowany wzrok, krzepka postawa oraz pełna akceptacja nowo poznanych osób, która przychodzi mu bez lęku i całkowicie naturalnie. Nie są to jednak najbardziej interesujące cechy Granita. Inne, bardziej znaczące, ukryte są w pewien sposób pod maską codzienności. W schronisku psy, jak w każdym większym skupisku, stanowią stado i niektóre z nich starają się podkreślić swoje atuty tak, aby wydawać się mocniejszą osobowością. Tak jest łatwiej i na pewno bezpieczniej. Tym właśnie kieruje się Granit, który w codzienności schroniskowej jawi się jako odważny i silny pies. Z doświadczenia wiem, że wysnuwanie wniosków o zwierzęciu tylko na podstawie obserwacji ich zachowań w boksie może być bardzo mylące. Ekscytacja psów wynikająca z odwiedzin ludzi, frustracja spowodowana zamknięciem w klatce sprawiają, że nasza ocena może być błędna. Dlatego zawsze warto pójść z psem, którego adopcją jesteśmy zainteresowani na spacer, poza zgiełk i hałas schroniska. Właśnie w takich okolicznościach Granit ukazuje inną stronę swojego charakteru, staje się bardziej otwarty, pozbywa się tej specyficznej czujności, jaką okazuje w schronisku. Dopiero wtedy poznajemy Granita - psa spokojnego, ułożonego, bardzo łagodnego. Granit reaguje na wszystkie polecenia człowieka, spacer z nim to wielka przyjemność, ponieważ to pies, który bardzo szybko nawiązuje więź z człowiekiem a jednocześnie nie sprawia mu kłopotów. Zapraszamy do odwiedzin i spaceru z Granitem, który wiele zyskuje przy bliższym poznaniu.

Szczęściarz - takie imię otrzymał od wirtualnej opiekunki po przybyciu do schroniska. Mamy nadzieję, że przydomek mu nadany rzeczywiście sprawi, że jego los odmieni się na lepsze. Szczęściarz jest 2-letnim, grzecznym i ułożonym psem. Odrobinę nieśmiałym lecz ma to swój urok ponieważ, aby nas polubił musimy się trochę postarać. Nie potrzeba do tego wiele: wystarczy ciepłe słowo, pogłaskanie po głowie i znika dystans wytworzony przez niepewność. Jeśli tylko uda się sprawić by Szczęściarz poczuł się bezpiecznie, można zaobserwować wspaniałą jego przemianę: z psa odrobinę zalęknionego zamienia się w młodzika, który uwielbia się bawić i potrafi cieszyć się z drobnych, dobrych gestów. Szczęściarz jest jeszcze bardzo młody, a niestety już mocno przytłoczony przez schroniskową rzeczywistość, która dosłownie odbiera mu energię i radość życia. Zamknięty w boksie nie potrafi wykrzesać z siebie minimalnej dawki optymizmu, natomiast na spacerze czy wybiegu jego euforii nie ma końca. Szczęściarz przebywa już kilka miesięcy w schronisku i jak na razie czar jego imienia pozostaje w zawieszeniu. Czekamy wiec na osobę, która sprawi, że jego przydomek będzie w końcu adekwatny do rzeczywistości. Rodzina, która ofiaruje Szczęściarzowi nowy dom nada moc sprawczą magii jego imienia.

Komentarz autorki:
Wielu ludzi porusza widok psów zamkniętych w boksach schroniska. Na wielu działa również błagalne spojrzenie psiaków w obiektyw aparatu. Decydując się na adopcję, trzeba jednak pamiętać, że czworonogi, szczególnie te, które trafiły do schroniska, wiele przeszły i nie są maskotką, której można się pozbyć, kiedy nam się znudzi. Dlatego tylko świadoma adopcja tych zwierzaków ma sens. Te psiaki potrzebują bowiem miłości oraz troski, ale przede wszystkim nie zasługują na to by kolejny raz ich ktoś skrzywdził lub porzucił…
Angelika Grzywacz- Dudek

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~Rex 19-03-2016 10:00
Psiaki, to wielka radosc:-)
~Bil Naden 19-03-2016 10:51
O, i znowu jest moja Ulubienica Ania ;) Zawsze czekam na sobotę...A psiaki przeurocze.
~kizior 19-03-2016 17:53
Mam wrażenie,że Ania,wolontariuszka robi więcej dla zwierzaków w schronisku niż pan Ragiel,który bierze za swoją pracę wypłatę,Może by tak ktoś tej pani pomógł?
~Bil Naden 19-03-2016 18:19
kizior bardzo trafna uwaga. Też tak uważam. Wspaniała kobieta i dobry człowiek. Pozdrowienia dla Ani !
~kizior 19-03-2016 18:29
Mam wrażenie,że Ania,wolontariuszka robi więcej dla zwierzaków w schronisku niż pan Ragiel,który bierze za swoją pracę wypłatę,Może by tak ktoś tej pani pomógł?
~kizior 19-03-2016 18:33
No to panie ~Bil Naden na przód:) tylko wybij sobie jakieś figle z głowy:)
~Do kizior 19-03-2016 20:14
Wybierz sie do schroniska, a nie filozuj! Ta Dziewczyna, to fatycznie ZLOTY Czowiek, ale moze i Ty mozesz cos dla tych psiakow zrobic... Ja przygarnalem parke... Lappi i Ediego. Czysta fala endorfin!
~TomekSam 20-03-2016 10:54
Trzymajmy kciuki za Buene!!! Malutka, mloda sunia walczy o zycie... Zjadla jakies chemikalia... Psina wlczy, bardzo chce zyc...
~On 20-03-2016 11:36
Szkoda, ze ta pani nie ma czasu zeby zająć sie swoimi psami...
~Bil Naden 20-03-2016 13:41
No widocznie nie ma. Więc może byś tak pomógł, zamiast wylewać jad tutaj. Albo idź palmę poświęcić, przynajmniej zrobisz coś pożytecznego w swoim marnym życiu.
~paradise 20-03-2016 15:26
imPOtentów typu on 11:36 nie zapraszamy na tę stronę, miejsce frustratów jest na marszach KOD. A dla Pani Ani wielki szacun za potężną robotę i dobro jakie zawsze ma dla potrzebujących zwierząt!!!
~izek 21-03-2016 13:29
szacunek dla p.Ani naprawde duzy:)ja tez kiedys bylam wolontariuszka za mlodych lat,ale w stadninie koni:)pozdr cieplo:)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group