• Środa, 23 października 2019
  • Godz. 19:39
  • Imieniny: Marleny, Seweryna, Teodora, Igi
  • Czytających: 7271
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Prowokacja i zabawa

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 21 kwietnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 21 kwietnia 2007, 9:43
Autor: TEJO
Fot. rylit
Ciekawy performance w Biurze Wystaw Artystycznych.

Najpierw projekcje filmów: „Dokumentacja 2001/2003”, „Fenomen niezłomności”, „EXPO”, „Manifestacja romantyczna do Beresia” oraz „PCW”.
Na jednym z nich – sugestywna, plastyczna (ale czy apetyczna?) uczta ze świniami.
Później działania artystyczne z publicznością i dyskusja moderowana przez Pawła Jarodzkiego – tak w skrócie przebiegało piątkowe wydarzenie w Galerii Biura Wystaw Artystycznych w Jeleniej Górze.
Bohaterem był nie tylko performer Artur Grabowski, przez media określany jako Arti, lecz także dość licznie zgromadzeni w BWA widzowie.

Jego najnowszy performance nosi tytuł „en w wu”. Sceneria dość szokująca: artysta z pomalowaną na czarno twarzą, w czarnym smokingu, rekwizyty: kuchenne noże. I zaangażowana do działań publiczność, jako aktywny, a nie statyczny element dzieła.

Nic dziwnego, że się podobało. Grabowski jest jednym z najwyżej cenionych artystów performance art młodego pokolenia.
– Ma na koncie ponad setkę działań, sugestywnych, pełnych humoru i zmysłu krytycznego. Występował na najważniejszych Festiwalach Sztuki Performance, Festiwalach Teatralnych, przeglądach Sztuki Wideo w Polsce, Hiszpanii, Holandii, Meksyku, Niemczech, Francji, Finlandii, Włoszech, Szwecji, Czechach, Szwajcarii, USA, Kanadzie, Chinach i na Węgrzech. Od kilku lat współpracuje z poznańskim Teatrem Porywacze Ciał – napisano o Grabowskim w Kalendarzu Kulturalnym Polskiego Radia Bis.

Skończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Jest asystentem w Międzywydziałowej Pracowni Intermediów oraz Universidad Castilla la Mancha w Cuenca (Hiszpania).

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~Pikto 21-04-2007 10:00
najlepszy performance jaki w życiu widziałem, pełen ekspresji, manipulacji i napięcia, które rosło z sekundu na sekunde. VIVA LA ARTUR GRABOWSKI!!
~lm 21-04-2007 16:00
pikto, przed imieniem nie daje sie rodzajnika. Poza tym niezle zacieszona ta babka w czerwonym, szczegolnie na 3 od konca zdjeciu ;p
~mala33 21-04-2007 20:05
Było odjazdowo duża dawka emocji i tych pozytywnych i tych negatywnych, niezła huśtawka... ale warto... wiele spraw ma teraz nieco inny wymiar... to był mój pierwszy performance w życiu :)
~maas 22-04-2007 11:46
Pe...co? Koleżka wystawił świnię i jest sztuka. Ale jaja, dobrze, że niewiszące na krzyżu.
~.. 22-04-2007 12:44
szkoda ze zdjecia sa nie pokoleji :)
~kamila 22-04-2007 15:13
ehhh....fajowo bylo....zmiana stanu emocjonalnego byla git wogule ok....tylko szkoda ze tak rzadko sa tego typu sztuki:D:D::D pozdr.:)
~Bez komentarza 22-04-2007 21:10
Nie chce komentowac widowiska(sztuka?!),natomiast facet bardzo przystojny - typ ognistego bruneta,zupelnie w moim guscie(powinien zaczac z czasem chodzic do"gym",poza tym,rewelacja).
~www.modlinski.pl 22-04-2007 21:47
Eeee nie zdepilowal sie na klacie i kiepskie buty mial... heh tyle z fotek widac. A w szczegolach....diabel....
~lolek 23-04-2007 15:26
Nie zauwazyles ze mial na klacie wygolone z wlosow serduszko??? Na zdjeciach nie widac - fakt.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group