Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 9 kwietnia
Imieniny: Dobrosławy, Mai
Czytających: 12002
Zalogowanych: 88
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Polsko–niemieckie dialogi literackie

Czwartek, 24 czerwca 2010, 8:12
Aktualizacja: 8:12
Autor: Gabi
Osoby zainteresowane literaturą i twórczością pisarską miały okazję spotkać się w Muzeum Miejskim Domu Gerharda Hauptamnna z młodą, dobrze zapowiadającą się pisarką niemiecką Donatą Rigg. Spotkanie poprowadził w języku niemieckim Tomasz Cel.

Autorka urodziła się w 1976 roku. Studiowała teatrologię, nowożytną literaturę niemiecką i filozofię na Uniwersytecie Humbolta w Berlinie oraz w Instytucie Literatury w Lipsku. Podczas ośmiu semestrów nauki pod okiem naukowców i znanych pisarzy uczyła się pisać. Musiała nauczyć się wielu rzeczy, znaleźć swój indywidualny styl i szlifować go, aby był jak najlepszy.

D. Rigg stwierdziła, że ten etap kształcenia dał jej bardzo wiele. Pracowała jako asystent reżysera, kierownik literacki oraz lektor w teatrach berlińskich i w Dessau. Nadal pracuje jako lektor, a swoją twórczość publikuje na łamach niemieckiej prasy. Pierwsze nagrody w dziedzinie pisarskiej otrzymała już pięć lat temu. Do Jagniątkowa przyjechała na dwa tygodnie w ramach programu „Auswärtsspiel” między innymi dlatego, że wstępne oceny jej debiutanckiej powieści, która ukaże się na jesieni tego roku, były bardzo przychylne.

Na spotkanie przybyła dwudziestoosobowa grupa młodzieży w wieku licealnym. Pisarka na początku opowiedziała krótko o rozterkach młodego pisarza. Zdradziła, że w jej przypadku na początku było to hobby. Najlepiej powieść pisało się jej w jej własnym pokoju w Lipsku. Zdradziła tytuł swojej książki, który odnieść można do Białego Tygodnia, tyle że w Niemczech jest to jeden dzień.

Bohaterkami książki są siostry bliźniaczki. Jedna z nich popełniła samobójstwo, druga staje się narratorem powieści. Siostra-narratorka ucieka do czasów dzieciństwa, by tam choć jeszcze chwilę być ze swoją ukochaną siostrą. Narratorka przyjeżdża ze swoim chłopakiem do domu rodzinnego i dojrzewa na łamach książki do rozstania z nim.

Rigg przyznała, że ma agenta, który pomaga jej promować książkę. Zwróciła uwagę, że w Niemczech normą jest posiadanie fachowej pomocy. Zapytano ją o to, co wynosi z podróży i co robiła podczas pobytu w Polsce. Donata Rigg chętnie odpowiadała na pytania. Była zadowolona, że udało jej się poznać tak wielu ludzi. Zdradziła, że bardzo chciałaby pojechać do Afryki, ale są to niestety odległe plany.

Podczas pobytu w Jagniątkowie odbyła kilka niedalekich wycieczek. Była m.in. we Wrocławiu. Intensywnie korzystała z zasobów biblioteki muzealnej. – Dlaczego u was jest tak dużo na ulicach „eL-ek” na ulicach i czy wszyscy macie prawo jazdy? – zapytała pisarka. Była też bardzo zainteresowana drugą wojną światową, Gerhardem Hauptmannem, relacją Polak - Niemiec, wspólnym postrzeganiem. Na zakończenie przeczytała fragment swojej powieści, którą ostatecznie doszlifowywała w Polsce. Ma nadzieję, że niedługo jej dzieło zostanie przetłumaczone na język polski.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
578
Brawura kierowców
59%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
33%
Kiepski stan naszych dróg
8%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Inne wydarzenia
Mordercza walka, Śnieżka na trasie prestiżowego ultramaratonu
 
Kilometry
Utrudnienia na Bankowej
 
112
Zderzenie w Jeżowie Sudeckim
 
Aktualności
Policjanci pomagają mieszkańcom Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group