Sobota, 15 sierpnia
Imieniny: Marii, Napoleona
Czytających: 7025
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pokazać się w kadrze - rozmowa z Lidią Saczuk

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 14 maja 2004, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 17 lutego 2006, 16:31
Autor: Grzegorz Ostach - Słowo Sportowe

Powołanie do kadry było dla pani zaskoczeniem?

Początkowo byłam tylko na liście rezerwowych. Ale zostałam powołana i jest do dla mnie miła niespodzianka. To, że znalazłam się w kadrze jest dla mnie dużym wyróżnieniem.

Była już pani na turnieju o Puchar Śląska. Jak pracuje się z trenerem Kuchtą?

Bardzo dobrze. Nie miałam żadnych problemów na treningach. Kadra jest dopiero w trakcie budowy i trudno powiedzieć, czy uda mi się w niej na dłużej zadomowić. Trener jeszcze ze mną nie rozmawiał o tym, czego ode mnie oczekuje.

Na razie wyniki w turniejach towarzyskich macie bardzo dobre.

Do tej pory poniosłyśmy tylko jedną porażkę, a poza tym były same zwycięstwa. To dobrze wróży na przyszłość. Dziewczyny chcą się pokazać nowemu trenerowi z jak najlepszej strony. Jeszcze może nie wszystkie elementy wychodzą tak jak powinny, ale nasza praca zmierza w dobrym kierunku.

Na co pani liczy w reprezentacji?

Mam nadzieje, że będę powoływana na kolejne zgrupowania i nie wypadnę z kadry. Jest wiele chętnych i duża konkurencja, ale wierzę w siebie.

Jaka atmosfera panuje w kadrze?

Jest wiele nowych dziewczyn, ale dobrze się rozumiemy. Ponajemy się stopniowo i nie ma żadnych problemów.

Wcześniej występowała już pani w reprezentacji?

Grałam w kadrze w kategoriach młodzieżowych. Zajęłam ósme miejsce na mistrzostwach Europy i trzecie na olimpiadzie młodzieży w Moskwie. Większych wyników nie było, ale liczę na nie teraz. Miałam dwa lata przerwy, zanim trafiłam do kadry seniorek. Teraz mogę pokazać się ponownie i spróbować swoich sił.

Kto z Vitaralu, oprócz pani, jest jeszcze w kadrze?

Jesteśmy we cztery, a poza mną pojechały Magda Młot, Agata Wypych i Iwona Szafulska. Widać, że jesteśmy zauważane przez szkoleniowców, co dobrze świadczy o pracy w klubie. Cieszę się, że jest nas tyle, i mam nadzieję, że w przyszłości będzie jeszcze więcej zawodniczek z Jeleniej Góry.

Vitaral w lidze spisuje się znakomicie. Jakie są tego przyczyny?

Zaszły pewne zmiany w składzie. Odeszła wprawdzie najskuteczniejsza zawodniczka z zeszłego roku Inna Silantiewa, ale dołączyły do nas Basia Radlińska, Iwona Szafulska i Kasia Duran. To są wzmocnienia i stać nas na dobrą grę. Naszym celem w tym sezonie jest zdobycie medalu.

Trener Jezierski ma spore kłopoty z powodu waszych wyjazdów wyjazdów na kadrę.
Z jednej strony trener jest zadowolony, ponieważ ma w zespole wiele kadrowiczek, co jest dużym wyróżnieniem. Z drugiej jednak brakuje mu zawodniczek na treningach, na czym cierpi drużyna klubowa. Nie możemy bowiem przećwiczyć nowych wariantów i poprawić naszego grania.

Jest pani zadowolona ze swojej dyspozycji w tym sezonie?

Na razie nie jestem zadowolona ze swojej gry. Początek rozgrywek nie był dla mnie udany. Stać mnie na dużo lepszą grę i mam nadzieję, że druga runda będzie lepsza w moim wykonaniu. Powołanie do reprezentacji mnie podbudowało i pozwoliło uwierzyć w siebie.

W pucharach wylosowałyście zespół ze Szwajcarii, TV Uster. Rywala macie juz rozpracowanego?

Jeszcze nic o nim nie wiemy, ale zagramy dopiero w styczniu i mamy jeszcze czas na poznanie przeciwnika. Powinniśmy z nim wygrać. Puchary będą dużą gratką dla naszych kibiców.

No właśnie, macie jedną z najlepszych widowni w kraju.
Nasi kibice są naszym dużym atutem, można powiedzieć „ósma zawodniczką”. Jeżdżą z nami na wszystkie mecze, co jest bardzo miłe. Swoim gorącym dopingiem nam pomagają i przyjemnie sie gra przy swoich fanach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group