Środa, 23 czerwca
Imieniny: Wandy, Zenona
Czytających: 6606
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Pierwsze koty za płoty na inaugurację szczypiornistek Carlos Astol?

Niedziela, 7 września 2008, 20:32
Aktualizacja: Czwartek, 18 września 2008, 22:13
Autor: JEN
JELENIA GÓRA: Pierwsze koty za płoty na inaugurację szczypiornistek Carlos Astol?
Fot. Benny
Takie pytanie rodzi się po tym, co zobaczyło niespełna 500 kibiców w meczu pierwszej kolejki ekstraklasy żeńskiego szczypiorniaka w niedzielę (7 września) w hali przy ul. Złotniczej, po meczu miejscowego Carlos Astol ze Zgodą Ruda Śląska, przegranym przez gospodynie na własne życzenie.

Spotkanie od początku miało wyrównany charakter, ale tylko dlatego że przez cały mecz najsłabszym ogniwem były bramkarki Carlos Astol, które puszczały kilkakrotnie nawet strzały z tak zwanego zerowego kąta z prawej strony. Znawcy problemu mówią, że w takiej sytuacji wystarczy sztywno stanąć i nie ruszać się w bramce, a gola nie będzie. Były.

Dlatego nie warto w zasadzie relacjonować przebiegu całego tego spotkania, w którym aż roiło się od prostych błędów w wykonaniu gospodyń. Jednak dla przyzwoitości warto wspomnieć, że było bardzo wyrównane i często na tak zwanym stryku i zakończyło się w pierwszej części meczu wynikiem 14:12, po efektownej akcji, najlepszej na boisku, Marty Oreszczuk.

Druga część spotkania to dalsza wymiana ciosów do 40 min. kiedy było: 20:19. Zaraz potem po karnym Marty Gęgi zrobiło się 22:19, a w 46 min. 26:20 po dwóch bramkach Iriny Latyszewskiej i wydawało się w 46 min., że jest po meczu.

Niestety, potem "nastąpił paraliż naszych zawodniczek", które grając w końcowej części spotkania w osłabieniu po kolejnych wykluczeniach, nie zdobyły do 57 min. bramki i dały się dojść na remis: 26:26. W dodatku w końcówce przegrały jedną bramka w ostatnich sekundach. Przegrać ten mecz, to była sztuka w wykonaniu miejscowych.

W tej sytuacji bardzo się podobała reakcja najwierniejszych kibiców Carlos Astol, którzy podziękowali naszym zawodniczkom po meczu za ambitną grę, bo to jest sport. Nic się stało, można powiedzieć za nimi, a w kolejnych meczach musi być tylko lepiej.

Wydaje się ponadto, że nasze zawodniczki nie wytrzymały presji ze strony kibiców, którzy nie dopuszczali do myśil tego, że mogą przegrać to spotkanie.

Carlos Astol – Zgoda Ruda Śląska 28:29 (14:12)

Carlos Astol: Danuta Skompska, Anna Baranowska – Marta Gęga 9, Irina Latyszewska 6, Anna Frusewicz 4, Marta Oreszczuk 3, Monika Odrowska i Marta Dąbrowska po 2, Marzena Stochaj 1.
Dla Zgody najwięcej Anna Świszcz 8.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (36) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group