Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 17 lutego
Imieniny: Łukasza, Zbigniewa
Czytających: 8526
Zalogowanych: 60
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Pieniądze na ratunek

Niedziela, 7 września 2008, 7:50
Aktualizacja: Poniedziałek, 8 września 2008, 8:27
Autor: MAR
JELENIA GÓRA: Pieniądze na ratunek
Fot. Mar
Jak zapewnić mieszkańcom i turystom bezpieczny wypoczynek w górach i nad wodą? Licho nie śpi, a wrzesień to wbrew pozorom nie koniec sezonu eskapad i wspinaczek. Dla ratowników górskich gorący czas wciąż trwa, a za pasem zima, kiedy interwencji będzie jeszcze więcej. Wodni – podzieleni sporem i wojenką – liczą na wsparcie w nadchodzącym roku.

W siedzibie karkonoskiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego na wyjazdowym posiedzeniu spotkali się kilka dni temu radni sejmiku dolnośląskiego, członkowie komisji rozwoju turystyki rekreacji i sportu, aby debatować nad wsparciem ratowników górskich i wodnych, dwóch służb ratowniczych tak potrzebnych na terenie masowo odwiedzanym przez turystów.

– Służby ratownicze to bezpieczeństwo mieszkańców i przyjezdnych – tłumaczył obecny na spotkaniu członek zarządu województwa, Zbigniew Szczygieł. – Wielka odpowiedzialność spoczywa na gminach, które mają obowiązek takie bezpieczeństwo zapewnić. Cieszę się, że gminy to rozumieją. W tej chwili w urzędzie marszałkowskim jest ponad 80 wniosków na zakup sprzętu, na infrastrukturę podnoszącą bezpieczeństwo.

Radni wysłuchali naczelników grup karkonoskiej i wałbrzyskiej GOPR. Każda ma trochę inną specyfikę, ale obydwie potrzebują znaczącego wsparcia sprzętowego.
– Pieniądze z MSWiA, jakie dostajemy co roku stanowią połowę naszego budżetu – wyjaśniał naczelnik grupy karkonoskiej Maciej Abramowicz. – Liczylibyśmy na to, żeby pieniądze z urzędu marszałkowskiego mogły być przeznaczone na zakup droższego sprzętu ratowniczego. Dotychczas z 96 tysięcy złotych, w tym roku przekazanych GOPR-owi, możemy kupować tylko drobny sprzęt, maksymalnie do 3,5 tysiąca złotych. Tymczasem brakuje nam sprzętu droższego. Mam nadzieję, że przekonamy radnych.

Góry chronione z powietrza
Radni mówili też, że dla poprawy bezpieczeństwa w górach niezbędny jest helikopter. Przewodnicząca Elżbieta Zakrzewska zapewniała, ze będzie namawiała komisję aby wystąpić do MSWiA o środki na zakup śmigłowca. Ó

Możliwe, że szybciej uda się przesunąć bliżej gór helikopter stacjonujący w okolicach Wrocławia. Kilka miesięcy stacjonowania wojskowych helikopterów na górze Szybowcowej wykazało, jak ważne jest wsparcie z powietrza.

Dzięki lotnikom uratowano kilka istnień ludzkich. Nie dowiemy się już, czy brak śmigłowca miał wpływ na smutny bilans mijających miesięcy: góry pochłonęły pięć istnień ludzkich.

Największe poruszenie radnych wywołało sprawozdanie z działalności WOPR-u, który w przeciwieństwie do GOPR-u nie dostaje żadnych państwowych pieniędzy, a ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo na licznych akwenach.

– Znam tę sytuację, ale dla pozostałych członków komisji informacja, że WOPR musi sam zdobywać pieniądze na działania statutowe, była szokiem – wyjaśnia przewodnicząca komisji, Elżbieta Zakrzewska. – Zdumiała ich też ostrość konfliktu między WOPR dolnośląskim a WOPR jeleniogórskim i wałbrzyskim, które się nawzajem oskarżają o działanie na własną szkodę. Nie będziemy tolerować zarzutów, że tamci są nielegalni, a tylko my wspaniali. Wszystkie stowarzyszenia są legalne i mają się zająć działalnością statutową a nie wojenkami. Ja osobiście chcę jak najszybciej zakończyć tę żenującą sytuację. Zamierzam temu konfliktowi poświęcić oddzielną komisję.

– Na pewno ten konflikt niesie zagrożenie dla ludzi kąpiących się w zbiornikach wodnych – mówi wiceprezes jeleniogórskiego WOPR, Wojciech Jurdyga – Nasi ratownicy chcieli społecznie pełnić dyżury na basenie w Jeleniej Górze, ale nie zostali dopuszczeni wskutek działań stowarzyszenia dolnośląskiego.

Tymczasem legalność naszych działań reguluje statut zarejestrowany w sądzie. Współpracujemy ściśle z WOPR-em wałbrzyskim i legnickim, tymczasem dolnośląski z nami nie rozmawia, a chce wymusić działaniami podporządkowanie się. To im się nie uda, gdyż wszystkie oddziały są samodzielne. Mam nadzieję, że urząd marszałkowski zażegna ten żenujący konflikt.

Niestety, przedstawiciel dolnośląskiego WOPR w Jeleniej Górze, Krzysztof Skrzyniarz, gdy usłyszał, że chcemy go zapytać o przyczyny konfliktu bąknął pod nosem, że konfliktu żadnego nie ma i nie będzie na takie pytania odpowiadał. Szkoda, bo była okazja ustalić, czy są jakieś merytoryczne powody takiej sytuacji, czy jak się po cichu mówi, chodzi jedynie o pieniądze i ambicje prezesów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy płaciłbyś podatek kościelny?

Oddanych
głosów
99
Tak
16%
Nie
84%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Brak tej witaminy może nieodwracalnie uszkodzić wzrok
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Aktualności
Violetta Kapcewicz zwyciężczynią „The Voice Senior”
 
Policja Jelenia Góra
Policjanci na Biegu Piastów
 
Teatr im. Norwida
"Powiedzmy miłość" w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Bieg Icemana w Przesiece
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group