Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 15 lutego
Imieniny: Jowity, Zygfryda
Czytających: 8397
Zalogowanych: 46
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

DZIWISZÓW: Piast wygrał w ostatniej minucie

Niedziela, 11 maja 2008, 15:06
Aktualizacja: 15:08
Autor: Benny
DZIWISZÓW: Piast wygrał w ostatniej minucie
Fot. Benny
Piast pokonał Orła Mysłakowice 2:1 w dramatycznych okolicznościach, choć w pierwszej połowie przegrywał 0:1.

Na początku pierwszej połowy obydwa zespoły pilnowały dostępu do własnej bramki. Tak było do 30 minuty, gdzie po błędzie obrońcy Piasta, który zagrał ręką w polu karnym, piłkarze z Mysłakowic stanęli przed szansą wyjścia na prowadzenie.
Szansę tą wykorzystał Filip Błaszczyk, który pewnie pokonał Skupina, i zrobiło się 1:0 dla Orła.

Dziwiszów nie mógł się otrząsnąć po straconej bramce a strzały Gryckiego i Sety nie zaskoczyły bramkarza gości. Po zmianie stron Dziwiszów wziął się do roboty, zaczął walczyć o każdą piłkę, dzięki czemu zepchnął Orła do głębokiej defensywy.

Mecz obfitował w faule i twarde starcia. W 65 minucie w pojedynku powietrznym z bramkarzem Piasta, poważnie ucierpiał zawodnik Orła - Adam Sielicki, który długo nie podnosił się z murawy. Sędzia przerwał mecz, interweniowało pogotowie medyczne, które zabrało zawodnika do szpitala.

Po wznowieniu zawodnicy obydwu drużyn zaczęli grać jeszcze ostrzej, a sędzia zachowywał się, jakby zapomniał kartek i tylko słownie upominał zawodników. Przy takim obrocie spraw trudno było zachwycać się meczem, który był co chwilę przerywany.
Mimo to piłkarze Piasta osiągnęli przewagę i coraz częściej bywali w polu karnym rywala. Wreszcie Piast doprowadził do remisu, a w końcówych minutach zdobył zwycięskiego gola.

Najpierw w 73, niezdecydowanie obrońców wykorzystał Artur Seta, który posłał piłkę, tuż nad wychodzącym bramkarzem i doprowadził do remisu. Później Piast grał jeszcze odważniej i chwilę później mógł wyjść na prowadzenie, lecz sędzia doparzył sie spalonego i nie uznał bramki.

Na 10 minut przed końcem, stuprocentowej okazji nie wykorzystał Kogut, strzelając z 11 m „panu Bogu w okno”.

Gospodarze dalej atakowali, koniecznie chcąc ugrać trzy punkty i opłaciło się to w ostatniej minucie meczu. Po składnej akcji zawodników Piasta, „centrę” swojego kolegi wykorzystał Piotr Grycki, który strzałem głową pokonał bramkarza i tym samym ustalił wynik spotkania.

Po strzelonej bramce, piłkarzom z Mysłakowic puściły nerwy, a jeden z nich wyzwiskami obrzucił sędziego. Sędzia wyciągnął czerwoną kartkę i w efekcie Orzeł kończył mecz w dziesiątkę. Na wiele się to zdało, bo po tym incydencie sędzia zakończył spotkanie.

Piast Dziwiszów – Orzeł Mysłakowice 2:1 (0:1)
Bramki: Błaszczyk 30’, Seta 73’, Grycki 90’
Piast: Skupin – Kubicz, Gurazda, Paul, Kogut R., Kogut B., Jałgiejczuk, Chwedorowicz, Grycki, Seta, Pogoda.
Orzeł: Szaciłło – Szymański, Pożoga, Wateha, S. Kamiński, Młynarczyk, Binasiewicz, M. Kamiński, Błaszczyk, Ociepa, Sielicki.

Sonda

Tłusty czwartek za nami. Pochwalcie się ile zjedliście pączków?

Oddanych
głosów
235
1
33%
2-3
44%
4-5
14%
Więcej niż 5
9%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Karkonosze wygrywają bezapelacyjnie!
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Inne wydarzenia
Wystartował 50. Bieg Piastów. Znakomici Jeleniogórzanie!
 
Edukacja
Uczniowie Żeroma przygotowują się do koncertu
 
Pogoda
To nie koniec zimy, wrócą mrozy
 
Aktualności
Wywrotka betoniarki
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group