Wtorek, 23 lipca
Imieniny: Bogny, Brygidy
Czytających: 12360
Zalogowanych: 52
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Perła na peryferiach

Wtorek, 12 września 2006, 0:00
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Perła na peryferiach
Fot. Arkadiusz Piekarz
W latach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej pasły się tam krowy. Dziś to chluba osiedla Czarne w Jeleniej Górze. Podczas niedawnych dni "otwartych drzwi" renesansowego dworu można było podziwiać jego odrestaurowane wnętrza, po których gości oprowadzał kustosz Jacek Jakubiec.

Gdyby nie Jacek Jakubiec, dziś zabytek pewnie byłby ruiną. A może by go już nie było…
Zamek na Czarnym to przyszłość naszej dzielnicy – mówią mieszkańcy osiedla. Czy Jacek Jakubiec przewidział to ponad 25 lat temu, kiedy zobaczył sypiący się zabytek przejęty przez Państwowe Gospodarstwa Rolne?
– To byłaby wielka strata dla miasta, gdyby ten zabytek popadł w kompletną ruinę i został rozebrany – pomyślał Jacek Jakubiec, z wykształcenia architekt i urbanista.

Przy wsparciu ówczesnego konserwatora zabytków Jadwigi Skibińskiej udało mu się uzyskać od ówczesnej dyrekcji PGR status pełnomocnika, aby podjąć remont dworu, którym nikt nie miał ochoty się zająć.
Przedsiębiorczemu panu Jackowi, który jako społeczny kustosz zabytku zamieszkał na Czarnym w warunkach gorszych niż w renesansie, powoli, acz skutecznie, udawało się zdobyć pieniądze na remont dworu.

– Najpierw dach, najważniejszy. A potem zamkowe skrzydła. A modernizacja ciągle trwa – mówi Jacek Jakubiec. Pomogło powstanie Fundacji Kultury Ekologicznej oraz wsparcie finansowe z Unii Europejskiej.

W części dworu urządzono bibliotekę dla okolicznych mieszkańców.
Zagraniczne kontakty społecznego kustosza sprawiły, że do Czarnego przyjeżdżali i przyjeżdżają wolontariusze z całego świata. Byli tu nawet Brazylijczycy.

Kustosz przechowuje księgę pamiątkową z setkami mniej lub bardziej egzotycznych wpisów, w której autografy umieszczają nowi goście.
– Czuję się bardzo związany z moim regionem. Nie ukrywam, że cieszy mnie to, iż ten wiekowy budynek stoi i ma się coraz lepiej – uśmiecha się Jacek Jakubiec.

W pochodzącej sprzed 700 lat posiadłości Schaffgotschów, niemieckich właścicieli okolicznych ziem, powstanie niebawem centrum szkoleniowo-konferencyjne Euroregionu „Nysa”.

Na razie Jakubiec, wolontariusze i miłośnicy dworu pracują nad rekonstrukcją renesansowego portalu zniszczonego po 1945 roku. Fragmenty zabytku posłużyły, między innymi, jako podłoże okolicznych dróg…

<b> Historia w pigułce </b>
”Anno tysiąc pięćset i w 59 roku - ja Kasper Schoff zwany Gotschem, z Chojnika i Karpnik na Czarnym Strumieniu, za łaską i pomocą wszechmogącego Boga ten dom budować zacząłem”: tak brzmi akt założycielski budowli. Powstał wielki dwór z krużgankami i paradną bramą, rezydencja godna najbogatszego szlacheckiego rodu żyjącego pod Karkonoszami.
W roku 1945 był zamieszkany i bardzo dobrze utrzymany. Jego ostatni niemieccy dzierżawcy wyprowadzili się do Hanoweru w październiku 1946r. Dwór przejął PGR i doprowadził obiekt do ruiny. Meble, posadzki, wyposażenie i drobne elementy architektoniczne rozkradziono. Kierowani przez Jacka Jakubca entuzjaści dworu usiłują zrekonstruować portal z piaskowca pochodzący z r. 1559 , zniszczony w latach PRL.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3)

SKOMENTUJ
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten artykuł. Zaloguj się.

Czytaj również

Sonda

Czy jeździsz koleją?

Oddanych
głosów
417
Tak, często
14%
Czasami
46%
Nigdy
9%
Nie, wolę autobus
3%
Nie, bo mam samochód
28%
 
Głos ulicy
Czy Teatry Uliczne w tym roku się podobały?
 
Warto wiedzieć
Ile wody powinniśmy pić w ciągu doby?
 
Rozmowy Jelonki
Mam nadzieję, że telefon wkrótce zadzwoni
 
Aktualności
Pełnia w Karkonoszach. Czy komuś przeszkadza księżyc?
 
Aktualności
Z Jeleniej Góry w Himalaje
 
Turystyka
Z taśmy do kolejki
 
Aktualności
Pograli, posprzątali i pojechali
Copyright © 2002-2024 Highlander's Group