Poniedziałek, 14 czerwca
Imieniny: Elizy, Michała
Czytających: 3763
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Ostatnia daleka podróż rowerowego ambasadora Jeleniej Góry

Niedziela, 15 września 2013, 8:47
Aktualizacja: Poniedziałek, 16 września 2013, 7:39
Autor: Angela
Jelenia Góra: Ostatnia daleka podróż rowerowego ambasadora Jeleniej Góry
Fot. Bolesław Osipik
Bolesław Osipik, znany z promocji Jeleniej Góry na rowerze, w dalekie trasy po Polsce i Europie już się nie wybierze. – We wrześniu wróciłem z ostatniej takiej podróży i teraz będę wyjeżdżał tylko na krótkie odcinki. Nie mam sprzętu, pieniędzy, ani zdrowia – mówi cyklista.

W ostatnią podróż po Polsce Bolesław Osipik pojechał z bratem Mieczysławem. Najpierw pociągiem do Warszawy, gdzie spędzili prawie cztery dni zwiedzając i fotografując ciekawe miejsce i zabytki, po czym brat bliźniak z powodu chorego kolana wrócił do stolicy Karkonoszy. Bolesław wyruszył w kierunku miejscowości Ryczyska, obok którego miała być miejscowość Grecja.

- Po przyjeździe okazało się jednak, że jest to kolonia tak właśnie nazwana przez mieszkańców – mówi Bolesław Osipik. – Wróciłem więc z południa Polski i pojechałem na Mińsk Mazowiecki, do Ostrołęki, gdzie odwiedziłem 14 rodzin. Następnie pojechałem do Łomży, gdzie był m.in. pomnik aktorki Hanny Bielickiej, a stamtąd ruszyłem do miejscowości: Przytuły, Pieniążki, Koszarówka, Zduni i Ełk – relacjonuje jeleniogórski cyklista.

Bolesław Osipik spotkał się z wiceprezydentem i starostą Ełku, a potem ruszył do Olsztyna, po drodze odwiedzając m.in. miejscowość „Ameryka” i „Dupki”. Do Poznania podjechał pociągiem, a stamtąd wyruszył na 15. zjazd bliźniaków w Czarnkowie. Kolejne jego przystanki to: Krzyż – Drezdenko – Strzelce Krajeńskie - Barlinek – Pyrzyce (świętujące 750–lecie), Banie – Piaseczno – Myślibórz i Gorzów Wielkopolski.
Z Gorzowa do Głogowa dojechał autobusem, ale już do Złotoryi pokonał tylko siłą własnych mięśni napędzających dwa kółka.

- Tu zakończyłem swoją ostatnią podróż rowerem po Polsce i Europie ze względu na swój wiek, bo mam już 64 lata, zużyty rower, a brakuje mi pieniędzy na jego naprawę – mówi Bolesław Osipik. – Nie mówię, że przestaję jeździć rowerem, bo takiej pasji nie można skończyć z dnia na dzień, ale nie będę już porywał się na długie trasy, chyba że łączone z jazdą pociągami i autobusami – dodaje jeleniogórski cyklista.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (26) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group