Poniedziałek, 2 sierpnia
Imieniny: Gustawa, Kariny, Marii
Czytających: 4118
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Osiem lat więzienia za zabójstwo bezdomnego kolegi

Czwartek, 31 grudnia 2015, 7:43
Aktualizacja: 12:32
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Jelenia Góra: Osiem lat więzienia za zabójstwo bezdomnego kolegi
Fot. Archiwum
Jeleniogórski sąd okręgowy skazał we wtorek (29.12) na osiem lat więzienia 40–letniego Sebastiana S., który 11 czerwca br. zabił swojego kolegę nożem. Mężczyzna zadał jeden cios w klatkę piersiową. Twierdził, że w obronie własnej. Wszystko działo się w jednej z altan działkowych po alkoholowej libacji.

W altanie skazany mieszkał z dwoma bezdomnymi kolegami, ofiarą – Sylwestrem W. i Józefem K. Wszyscy znali się od wielu lat. Tragicznego dnia, dwaj mężczyźni pojechali zbierać złom, a skazany miał zostać w altanie i gotować. Po powrocie, mężczyźni urządzili sobie alkoholową libację, po której się pokłócili.

– Wypiliśmy jakieś sześć butelek „Amareny” – mówił Józef K. - Około godz. 13.00 – 14.00 Sylwester i Sebastian pokłócili się o jedzenie i gotowanie. Wcześniej nigdy się nie bili. Wszyscy sobie pomagaliśmy. Ale tego dnia Sylwek ciął Sebastiana nożem po szyi, a Sebastian dziabnął go w serce – wyjaśniał świadek.

I tej wersji trzymał się też oskarżony, który wyjaśniał, że nie chciał nikogo zabić. – Po co miałbym go zabijać – mówił podczas przesłuchania Sebastian W. – Nie wiem co Sylwkowi odbiło tego dnia. Podszedł do mnie od tyłu, jedną ręką złapał mnie za rękę i głowę, a drugą zaczął ciąć nożem po szyi. Przestraszyłem się i wbiłem mu nóż, który trzymałem w ręce, bo robiłem sobie kanapkę. Myślałem, że uderzyłem go w rękę, a okazało się, że w klatkę piersiową. Potem wziąłem telefon i zadzwoniłem na pogotowie. Razem z Józkiem pobiegliśmy koło Biedronki i tam czekaliśmy na pogotowie, żeby nie błądziło, bo do tej altany ciężko jest trafić – wyjaśniał skazany.

Podczas zatrzymania Sebastian W. miał dwie rany cięte na szyi, na których w szpitalu założono mu szwy.

Wyrok sądu nie jest prawomocny, ale zgodny z żądaniami prokuratury. Obrońca Sebastiana W. wnosił natomiast o uniewinnienie. Sam oskarżony, który od początku przyznawał się do zadania śmiertelnego ciosu, prosił sąd o najniższy wymiar kary.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group